Sir Alex Ferguson w przerwie meczu na Bloomfield Road nie trzymał swoich zawodników długo w szatni, bo o ich grze nie można było powiedzieć nic dobrego. Po zmianie stron piłkarze Manchesteru United swojego menadżera już nie zawiedli i w dramatycznych okolicznościach pokonali Blackpool 3:2 (0:2).
– Muszę powiedzieć, że to jest wpisane w historię tego klubu. Nigdy się nie poddajemy. W pierwszej połowie zostaliśmy sponiewierani, była ona fatalna w naszym wykonaniu. Nie stworzyliśmy sobie żadnej okazji. Wiedziałem jednak, że mecz się nie skończył – mówił po końcowym gwizdku sir Alex Ferguson.
– W przerwie dokonałem zmiany, a Ryan Giggs zrobił na boisku olbrzymią różnicę. Zaczęliśmy grać swój futbol i zasłużenie wygraliśmy. Dobrze wiemy, że w takich sytuacjach zawsze coś zrobimy. Potrzebowaliśmy czegoś, bo pierwsza połowa w ogóle nie była dobra w naszym wykonaniu. Zaczęliśmy grać swój futbol, przenikać szeregi rywala i zostaliśmy za to nagrodzeni.
– W drugiej połowie graliśmy zdecydowanie lepiej. Nie znam przyczyny słabej postawy przed przerwą. Być może byliśmy zbyt pewni siebie. Nie pracowaliśmy na boisku tak jak w drugiej połowie.
Kluczowe dla końcowego rozstrzygnięcia było również wejście Javiera Hernandeza. Młody Meksykanin wyrównał stan rywalizacji i poderwał kolegów do walki.
– Szybkość i timing Chicharito są fantastyczne. Ławka rezerwowa i fani Blackpool domagali się spalonego, ale było wyraźnie widać, że go nie było. Javier jest na to za sprytny. Mógł dziś strzelić cztery bramki. Dwukrotnie uderzał piłkę głową, a raz wyszedł na pozycję sam na sam z bramkarzem. Ma niesamowity instynkt, jeśli chodzi o przestrzeń na boisku – stwierdził Ferguson.
Barierę 20 bramek osiągnął we wtorek Dymitar Berbatow. – Ma znakomity sezon. Zachował spokój przy trzecim golu. Krzyczałem do niego, aby oddał piłkę Chicharito, ale był pewny swego i zrobił to, co należało – dodał szkocki menadżer Manchesteru United.
"Muszę powiedzieć, że to jest wpisane w historię tego klubu. Nigdy się nie poddajemy."
Dokładnie. Manchester United pokazał charakter w tym meczu. Jestem święcie przekonany, że żaden inny klub z BPL na miejscu United tamtego dnia nie wywiózł by nawet punktu z Bloomfield Road. Na szczęście nasz zespół nie jest po prostu "jednym z wielu".
hernandez zasłużył na to by grać w pierwszej 11.Po raz kolejny pokazał,że jest klasowym zawodnikiem i do tego ma formę czego niestety o Roo powiedzieć nie można.
Musiała być ostra suszarka :) Pamiętam jak ja kiedyś grałem w piłkę. Moja drużyna pierwsza w tabeli grała z ostatnią albo przed ostatnia. Po połowie 0-4 w plecy. Takiej zjebki nigdy nie dostałem ale potem szczęśliwie 5-4. SAF też pewnie nie szczędził słów ;)
tylko i wyłącznie wina fergiego że każe grać zawodnikom na pozycjach które do nich nie należą a pozniej pier... że nie potrzeba nam zawodników. jakby nam nie było potrzeba zawodników to by nie ustawiał napastnika Rooneya na lewej pomocy, w środku gibsona czy jakiegoś carricka którzy oddają pięknie piłki przeciwnikom. i poźniej gibson na lewej pomocy. booożena. wszedł ryan i hernandez tak jak chcialem i zakonczyło się tak jak nawet nie marzyłem że się uda :)
Najlepsze, że wczoraj rano rozmyślałem, czemu nasz klub jest tak wyjątkowy, i stwierdziłem że kocham to, gdy najpierw dostają a potem powracają w końcówce. I tak jakby, spełnili moje marzenia wczorajszego dnia :P
W pełni zgadzam się z użytkownikiem iamarctic ,Roo na ten moment jest co najmniej 3 napastnikiem pod względem obecnej formy ,Bebra & Hernandez są na chwilę obecną po prostu od Niego lepsi ,ale to w cale nie oznacza ,że należy Go całkiem skreślić bo to było by jednym wielkim nieporozumieniem i głupotą ,po prostu ,niech zamienią się rolami z Chicharito ,i to niech Rooney w tym momencie wchodzi z ławki ,a nie Javier.
Oj, po takich meczach to Alex długo z Nami nie pobędzie. :P
A tak to cieszą już 5pkt przewagi i mecz zaległy.
Giggs dalej jakby 20 lat miał.
I czy to napewno Nasz Berbatov? ;> bo to co On wyprawia, jest niesamowite.
A 'Groszek', to jest po prostu 2gi- Solskjear.
GGMU.
Roo Berba powinni grać w wyjściowym składzie. Javier jest najlepszy od 60-70 minuty.
Powodów jest kilka.
Raz że jest młody i kondycyjnie mógłby nie wytrzymać iluś spotkań z rzędu.
Dwa on ma najszybszy start do piłki spośród wszystkich naszych piłkarzy. Nikt nie zmienia obrońców w 70 minucie. Oni są już zmęczeni, a tu wchodzi piekielnie szybki zawodnik nie będą w stanie go upilnować do końca meczu.
To jest właśnie jocker rezerwowy. Póki co takie jest jego zadanie i jakby nie patrzeć wywiązuje się z niego. Jeśli wejdzie co najmniej 20 minut przed końcem to jakimś trafem zawsze ma kilka akcji, które potrafi zamienić na bramki. 10 ma już na swoim koncie to bardzo dużo jak na kogoś kto ma 22 lata, gra pierwszy sezon w United i pierwszy sezon w tak trudnej lidze jak EPL.
Jednym słowem musiała być niezła suszarka w przerwie :)
Mam nadzieję, że w następnym meczu zobaczymy z przodu dwójkę Berbatov-Hernandez. Rooney musi się pogodzić z faktem, że na ten moment ta dwójka jest lepsza od niego. Oczywiście, Wayne daje dużo wigoru drużynie, walczy, rozgrywa itd., ale z drugiej strony, jakie jest zadanie napastnika? Roo nie trafia do siatki, w przeciwieństwie do Berby i Chicharito.
miejscami było widać bezradność, ale wynik i chęć wygranej oceniam na 5 :)
» Środa, 26 stycznia 2011, 01:27#1
Edytuj swój post
Odpowiadasz użytkownikowi eleven
Podaj powód zgłaszania komentarza do moderacji
Możliwość komentowania tego newsa jest już niemożliwa, z powodu upłynięcia 7 dni od czasu jego dodania.
Wszystkie komentarze są własnością ich twórców. Serwis DevilPage.pl nie ponosi żadnej odpowiedzialności, za treści komentarzy. W przypadku nagminnego łamania zasad netykiety, osoby będą banowane bez możliwości odwołania.