Wręcz nie mogę sie doczekać powrotu Valencii i jego idealnych wrzutek na głowę Rooneya.
Jego powrót będzie jak solidny transfer, tylko wciąż pozostaje sprawa jego formy po powrocie...niestety, ale ja właśnie wątpię w jego powrót do wspaniałej dyspozycji sprzed sezonu, co nie zmienia faktu, że będę w niego wierzył do samego końca.
Trochę szkoda mi Naniego, który będzie musiał wrócić na lewą flankę...no ale tu się liczy dobro zespołu, a nie poszczególnych graczy.
Czekam na newsa z wiadomością o powrocie Antonio.Będę czekać z utęsknieniem na newsa "Valencia wraca do gry".
To gracz na pewno z gatunku nietuzinkowych, jego fantastyczne dośrodkowania na główkę są równie skuteczne i dokładne jak te Becksa w United swojego czasu a właśnie dośrodkowań tak bardzo mi brakuje w naszej grze.
Nie pamiętam kiedy ostatnio coś strzeliliśmy z dośrodkowania chyba było to ostatnio z LFC gdy Oszej podał do Berby a ten piękną główką zdemolował do końca The Reds jednak mimo to dośrodkowań w naszej grze pod nieobecność Valencii jest strasznie mało szczególnie tych dokładnych bo nie mówię o tych typu Bebe. Liczyłem na Giggsa, że zastąpi Ekwadorczyka w tym elemencie gry jednak nawet Giggsy nie może jakoś zaliczyć takich asyst jakie dla Antosia były chlebem powszednim natomiast Nani... ach on woli dryblować na boku i schodzić do środka niż dośrodkować nad czym ubolewam a nawet jeśli to jego dośrodkowania są tak niedokładne jak rzuty wolne.
Antonio wracaj!Ja równiez nie mogę doczekac sie jego powrotu na boisko.On bedzie jak nowy transfer,choć oczywiście ,po tak długim rozbracie z piłką i koszmarnej kontuzji nie należy od razu spodziewac się cudów od pierwszego meczu po jego powrocie.Bardzo szkoda tej kontuzji.To zawodnik ,który naprawde robi róznice będąc na boisku i sir Alex dobrze wiedział co robi kupując go z Wigan.Antonio,wracaj!
» Piątek, 21 stycznia 2011, 14:57
#19