Nic mnie bardziej nie denerwuje jak bufonowatość, piedestałowanie samego siebie.
Nani po dwóch dobrych meczach zaczął śpiewać, że jest kozakiem, co mnie wkurza nie tylko w piłkarzach, ale w ogóle w ludziach. Dziwne, że nigdy nie słyszałem, żeby Ferdinand, Vidić czy Messi mówili "ale jestem dświetny".
Naniemu co mecz trzy razy nogę "urywa". Nikomu tak często nie łamią nogi w czterech miejscach i nikomu tak szybko się ona nie goi jak Naniemu.
Park nigdy nie miał i nie będzie miał tak bajecznej techniki co Nani, tylko czy Nani ją wykorzystuje choćby w 30%?
Nie, bo w meczu raz dobrze dośrodkuje, raz dobrze strzeli i raz przejdzie trzech rywali, a 5 razy straci gałe, 3 razy głupio strzeli (jak z arsenalem , gdzie mógł podawać do czytsego Rooneya) i 7 razy poudaje zamiast utrzymać się na nogach i pociągnąć akcję z przywilejami, bo kontra to większa szansa na bramkę niż chwalenie się, że potrafi z 30 metrów uderzyć w światło bramki...
Nani wkurza swoja bezmyślnością. Zajda Parka błyskotliwością, ale inteligencją boiskową, walecznością, zadziornością zdecydowanie ustępuje.
I własnie o tym mówiłem, kiedy śmiałem się, że Nani rozgrywa super wrzesień, ale na następny taki miesiąc przyjdzie nam czekać pół roku.
To nie jest ustabilizowany piłkarz. To gość, który uwierzyl zbytnio w siebie i na siłe chce być gwiazdą.
Gość, który widzi, że nie ma konkurencji, nie ma też już takich nazwisk jak Ronaldo w zespole i może być największą gwiazdą najmniejszy wysiłkiem. Gość, któremu nie odmawiam ambicji, ale jest zbyt durny na umyśle, żeby móc wykorzystać swój talent i grać choćby w połowie tak skutecznie i konsekwentnie jak Ronaldo.
A mimo wszystko jest uważany u nas za gwiazdę, najważniejsze ogniwo w ofensywie. Gówno prawda i jeszcze raz gówno prawda. Gdyby tylko Valencia był zdrowy i był w formie to Nani niestety, ale od początku listopada przy zdrowych zmysłach Ferga musiałby grzać ławkę.
Jak Nani jest takim kozakiem i bufonem to może tą swoją energię na wywższanie się spożytkować w sposób taki, żeby poniżyć Arsenal czy Chelsea, jak Evra (który też nigdy o sobie nie powiedział, że jest wśród najlepszych, że ma dojebaną technikę i potrafi to i tamto). Ale nie, po co, lepiej sobie pocipić na boisku.
» Piątek, 24 grudnia 2010, 14:13
#47