AKTUALNOŚCI

Premiership: Manchester United 1:0 Arsenal FC

Data 13 grudnia 2010, 23:04 rogi, DevilPage.pl
Premiership: Manchester United 1:0 Arsenal FC
Czytaj więcej:
» Arsenal
» Park Ji-Sung
» Premier League
A A A
Czy Manchester United zasłużenie wygrał mecz z Arsenalem?
Od początku sir Alex Ferguson postawił tylko na jednego napastnika – Wayne’a Rooneya, który dotychczas w spotkaniach z Arsenalem prezentował się bardzo dobrze.

Osamotnienie Anglika w ataku było zauważalne, ale mimo to lepiej mecz rozpoczęli gospodarze. W środku pola mieli więcej dokładności, a i w obronie widać było duże skupienie.

Pierwszy groźny strzał na bramkę Szczęsnego oddał w 9. Minucie właśnie Rooney. Długą piłkę pod pole karne wysłał mu Van der Sar. Napastnik sprytnie się z nią odwrócił i z dwudziestu metrów uderzył w kierunku bramki. Polak z problemami zdołał złapać futbolówkę.

Chwilę później z rzutu wolnego z dość daleka próbował Nani, ale trafił prosto w bramkarza. Szansę na szybką poprawę miał w 22. Minucie, gdy trochę z przypadku doszedł do uderzenia z woleja. Strzał choć całkiem silny, okazał się minimalnie niecelny.

Po pół godzinie gry gospodarzom należał się rzut karny, po tym jak w polu karnym piłka spadała na rękę Chamakhowi. Arbitrzy nie zdecydowali się tym razem podyktować jedenastki, która mogłaby wiele namieszać.

Pod koniec pierwsze części gry oba zespoły prezentowały się bardzo przeciętnie – w ich grze nie było spokoju, akcje były bardzo szarpane i niedokładne. Z letargu wybudził ich w 41. Minucie Ji-Sung Park. Koreańczyk dobrze ustawił się w polu karnym. Strzelać próbował Nani, ale piłka po nodze obrońcy pofrunęła na głowę drugiego skrzydłowego, który niczym pstrąg wybił się w powietrze i przelobował bezradnego Szczęsnego.

Po golu Czerwone Diabły szybko chciały powiększyć przewagę, aby w komfortowej sytuacji udać się do szatni.

Minęła przerwa, a po niej z bardzo dobrej strony pokazali się gracze Fergusona. Już w pierwszej minucie drugiej części gry okazję do zdobycia drugiej bramki w tym meczu miał Nani. Portugalczyk strzelał lewą nogą, ale piłka zamiast w bramkę, trafiła w plecy Koscielnego.

Chwilę później Song w ostatniej chwili uratował Szczęsnego przed utratą drugiej bramki, w ostatniej chwili wybijając piłkę przed Rooneyem.

Kolejnych kilkanaście minut należało jednak do przyjezdnych. W 56. minucie meczu powinno być 1:1, gdy strzał Chamakha do pustej bramki w ostatniej chwili zablkował Vidic. Graczowi Arsenalu wystarczyło tylko lekko podnieść piłkę nad wchodzącym wślizgiem obrońcą.

Kibice Manchesteru United raczej na długo zapamiętają 73. minutę tego meczu. Nani wbiegł w pole karne gości i oddał się dryblingowi z Clichym. Zawodnik The Gunners poślizgnął się, a Portugalczyk kopnął piłkę na jego rękę – sędzia nie miał innej możliwości jak tylko wskazać na wapno.

Do piłki od razu ustawił się Wayne Rooney. Anglik nabrał dużo powietrza, wziął długi rozbieg i... posłał piłkę wysoko na trybuny! Były gracz Evertonu włożył w ten strzał naprawdę sporo siły, niestety okazał się niecelny. Mimo wszystko na trybunach już po chwili rozległy się krzyki „Rooney! Rooney!”.

Końcówkę spotkania podopieczni Fergusona chcieli już tylko przetrwać nie tracąc bramki. W ataki angażował się oprócz Rooneya tylko Anderson i czasem Park. W obronie świetnie spisywali się Vidić z Ferdinandem, którzy zażegnywali każde niebezpieczeństwo.

Po ostatnim gwizdku sędziego na Old Trafford wybuchła wielka euforia. United nie dość, że nadal nie przegrało żadnego meczu ligowego w tym sezonie, to jeszcze awansowało na fotel lidera. Odrobinę niezadowoleni mogą być dzisiaj rezerwowi gospodarzy, bowiem sir Alex Ferguson zdecydował się tylko na jedną zmianę – w 85. minucie za Andersona na boisku pojawił się Ryan Giggs.

Bramki: Park 41’

Kartki: Chamakh 44’, Arszawin 45+, Nasri 73’, Song85’

Składy:
Manchester United: Van der Sar - Rafael, Ferdinand, Vidic, Evra - Nani, Carrick, Fletcher, Anderson (Giggs 85’), Park – Rooney
Arsenal FC: Szczęsny - Sagna, Squillaci, Koscielny, Clichy - Rosicky (Fabregas 64’), Song, Wilshere (van Persie 64’), Nasri - Arszawin (Walcott 77’) – Chamakh
» Giggs dziękuje kibicom Giggs dziękuje kibicom
Ryan Giggs jest wdzięczny fanom Uni...
» Tabela ostatnich 20 sezonów PL Tabela ostatnich 20 sezonów PL
Manchester United znalazł się na sz...
» Giggs: Londyn był dla nas szczęśliwy Giggs: Londyn był dla nas szczęśliwy
Miniony sezon United z pewnością mo...
» Pulis zainteresowany Owenem Pulis zainteresowany Owenem
Owena łączy się z coraz większą lic...
» Berbatow: Nigdy nie postąpię jak Tevez Berbatow: Nigdy nie postąpię jak Tevez
Dymitar Berbatow najprawdopodobniej...
» Owen zostanie Świętym? Owen zostanie Świętym?
Michael Owen niebawem przestanie by...
» Rooney: Wrócimy do gry silniejsi niż kiedykolwiek Rooney: Wrócimy do gry silniejsi niż kiedykolwiek
Wayne Rooney zapowiada, że Manchest...
» Zobacz niezwykłe zdolności van Niestelrooya Zobacz niezwykłe zdolności van Niestelrooya
Van Nisterlooy zdobył aż 150 bramek...



Poprzedni news:
Chilijscy górnicy wreszcie na Old Trafford
Następny news:
Man Utd - Arsenal: Oceny pomeczowe

Komentarze (264)


damian0519
damian0519 pisze:
Teraz bardzo ważny mecz z Chelsea, oby zakończył się podobnie jak mecz z Arsenalem, czyli zwycięstwem naszych zawodników. Do boju Czerwone Diabły.

[link usunięty] głosujcie na nasze projekty
» Czwartek, 16 grudnia 2010, 14:01 #264
fifi971
fifi971 pisze:
Tylko szkoda, że Rooney nie trafił karnego ;(
» Środa, 15 grudnia 2010, 14:20 #263
Ave88
Ave88 pisze:
Panowie Admini zwracam się do was z prośbą usuńcie te ocenianie. Czy dobry post czy zły dzieci robią sobie z tego zabawe. Ba nie tylko dzieci a kibice innych klubów. A to wg mnie jest głupota. Ta strona jest po to żebyśmy wspólnie śledzili losy naszej ukochanej drużyny ale są ludzie którzy mają to głęboko gdzieś. Jest wielu mądrych użytkowników i piszą naprawdę mądre i w pełni odzwierciedlające posty a gdy patrzy się jak debile dają mu po 30 minusów to aż szkoda gadać. Myślę że nie tylko ja będę za usunięciem tych ocen. Panowie Admini przemyślcie to. Gloryy:)
» Środa, 15 grudnia 2010, 13:47 #262
javier10
javier10 pisze:
united gralo swietnie i ten gol parka byl boski aha zalogujcie sie na strona [link usunięty]
» Środa, 15 grudnia 2010, 13:13 #261
Sanchez
Sanchez pisze:
Wszyscy z MU w tym meczu zagrali dobrze.!
Teraz tylko wygrać z Chelsea.
» Środa, 15 grudnia 2010, 07:28 #260
czqu
czqu pisze:
A ja słowo o angielskich komentatorach. Nazwisko Kuszczak czytają "kuszak", okej. W poniedziałkowym meczu co chwila słyszałem "czesny". Może się zdecydują na jeden wariant czytania zbitki "szcz", o ile się tego nie nauczą dobrze? Nawet Niemcy się w miarę dobrze nauczyli nazwiska Błaszczykowski i Piszczek, a wcześniej... Małysz. Czy musimy poczekać kilka lat, aż Wojtek stanie się numerem 1 w Arsenalu? Bo na Kuszczaka przestałem liczyć. To najlepszy rezerwowy bramkarz na świecie, ale nic ponad to.
» Środa, 15 grudnia 2010, 00:23 #259
Durandir
Durandir pisze:
Przed tym meczem byłem dziwnie pewien, że Ji strzeli Arsenalowi gola. Ostatnimi czasy gra świetne mecze, a dobre spotkania przeciwko 'Kanonierom' stają się już powoli tradycją Koreańczyka. We wczorajszym starciu wprawdzie szału w jego wykonaniu nie było, popełnił kilka błędów, ale zagrał poprawnie i co najważniejsze - strzelił zwycięską bramkę. Mówię o tym dlatego, że często Parka się tu nie docenia, czasami pretensje pod jego adresem są słuszne, ale prawda jest taka, że on bardzo ciężko pracuje i efekty tej pracy są widoczne. Steward Gardner publicysta manutd.com zamieścił na stronie klubu felieton, w którym mówi o sobie iż "byłby kiepskim managerem", bo w jedenastce United, którą on by wystawił na ten mecz z Arsenalem zabrakłoby Parka. W przypływie samokrytyki wysuwa stwierdzenie, że "jeśli to ważny mecz - Park musi grać". Stwierdzenie to moim zdaniem nie zawsze znajduje potwierdzenie (patrz - finał CL przeciw Barcelonie), ale w ogólnym rozrachunku praca niepozornego Azjaty jest w United widoczna i potrzebna.
Ja Ji-Sung Parka bardzo lubię i cenię. Jestem świadom pewnych jego 'braków warsztatowych', ale dla mnie to jeden z najsolidniej pracujących i najwięcej dających z siebie graczy 'Diabłów'. To należy docenić. To uwaga kierowana do wszystkich tych, którzy po jednym lub dwu słabych meczach gotowi by byli wyrzucać z klubu niemal każdego. Prawem kibica jest krytykować i wymagać. Obowiązkiem - wierzyć i wspierać. Wierzmy więc w United i wspierajmy ich, a wiara zostanie wynagrodzona.
'It's all about Believe!
» Wtorek, 14 grudnia 2010, 21:54 #258
LovellyUnited
Właśnie.Martwi mnie ostatnio to,że nasz młody as Chicharito grzeje ławę.Chcę go zobaczyć w meczu z Chelsea.
» Wtorek, 14 grudnia 2010, 21:42 #257
Werker999
Werker999 pisze:
Co jak co ale Chicharito pewnie nie czuje się zbyt dobrze z tym, że Berbatov maści 3 100% w meczu i jest w 1 skladzie ;/.
Mam nadzieję, że wystąpi z Chelsea.
» Wtorek, 14 grudnia 2010, 21:36 #256
LovellyUnited
Takie osoby jak marwal37 są tu mile widziane.Nie napinają,nie obrażają żadnego z klubów.Takich ludzi potrzebujemy. 3 razy tak możesz tu zostać ha :D
» Wtorek, 14 grudnia 2010, 21:27 #255
owen92
owen92 pisze:
BRAWO!! A poza tym to sto lat dla Michaela Owena dziś jego 31 urodziny!!
» Wtorek, 14 grudnia 2010, 21:15 #254
prot
prot pisze:
Radość i duma na horyzoncie blaskiem, emocje jak przy świadectwie z czerwonym paskiem! Materiał w mediach tvp o Diabłach zaiste - Van Der Sar ? a jakżesz! - konto znowu ma czyste! I pomoc - na ratunek wybiegała, w skutek taki, że Arsenal suma sumarum okazał się tego dnia nijaki. Jedna wieść tylko jeży na głowie mej włosy - Wayne Rooney ? 200 tyś ? a za cóż to tak wielkie kokosy?
» Wtorek, 14 grudnia 2010, 20:41 #253
Sliwa pisze:
Sliwa
Według mnie Roo zagrał dobre spotkanie. To jeszcze nie jest ten Wayne sprzed roku, ale znów był ten jego balans, strzały z daleka no i walka o piłkę. Parę podań piętką, co świadczy o pewności w grze. Po dwóch przyzwoitych występach (Valencia + Arse) śmiem twierdzić, że wkrótce powróci do formy.
» Wtorek, 14 grudnia 2010, 20:49 #252
marwal37
marwal37 pisze:
Gratulacje ;)
Meczu nie oglądałem, ale słyszałem, że graliście dobrze. Teraz czas na Chelsea. Mam nadzieję że The Blues się tak łatwo nie poddadzą :)
Patrząc realistycznie powinniście wygrać, ale mam nadzieję że będzie wyrównany i ciekawy pojedynek.
» Wtorek, 14 grudnia 2010, 20:34 #251
JuraMU
JuraMU pisze:
witam,
wczoraj oglądałem mecz w internecie na lapku. Mieszkam w bursie obecnie i po 2 ostrzeżeniach bym natychmiast wyłączył komputer i kładł sie spać (wychowawczyni) zagroziła, że zadzwoni do rodzicow i mowila cos o zawieszeniu do konca roku ;P była wtedy 80 minuta, oczywiscie nie wyłączyłem i mam teraz przeje**** . Ale wiecie co? Warto było!

PS Pozdrawiam krytyków Parka ;)
» Wtorek, 14 grudnia 2010, 20:01 #250
wojtas9515
wojtas9515 pisze:
Bardzo podobała mi się gra całego zespołu, a najbardziaj defensywy. Mam nadzieję, że w nastepnych meczach będziemy grać 2 napastnikami. Jakoś wtedy bardziej podoba mi sie gra Manchesteru. Chelsea nie ma z nami szans. Dostaną porządnie w dupę.
» Wtorek, 14 grudnia 2010, 19:47 #249
Jabi
Jabi pisze:
Gol Parka jaki był taki był na pewno idąc na piłke Park chciał strzelić gola. Liczy się kolejna wygrana nad Arsenalem i fotel lidera. Obrona zagrała perfekcyjnie! Cudownie oglądało się jak nasri, arshavin czy potem fabregas odbijali się jak piłeczki.
Glory Glory Man United!
Glory Glory Man United!
» Wtorek, 14 grudnia 2010, 19:36 #248
tomek1887
tomek1887 pisze:
moim zdaniem gol parka nie był przypadkiem tylko najlepsi jak VDS czy casillas moze by to obronili ale zaden bramkarz arsenalu nie obronil by tego
» Wtorek, 14 grudnia 2010, 19:10 #247
Bovver
Bovver pisze:
teraz tylko pokonać niebieskich żebraków za ruskie pieniądze i rządzimy :)
» Wtorek, 14 grudnia 2010, 19:04 #246
Durandir pisze:
Durandir
Chwalimy pojawiających się tu fanów Chelsea, za to że nie obrażają United, a Ty obrażasz ich klub? Nikt Ci nie każe lubić Chelsea, ja też nie lubię tego klubu, ale obrażanie ich w taki sposób chyba jest poniżej poziomu dobrego smaku i wychowania. Uczmy się wzajemnego szacunku i sensownej kulturalnej dyskusji o piłce nożnej.
» Wtorek, 14 grudnia 2010, 22:02 #245
ChicharitoFun
Świetny mecz rozegrał Park jak i cał team
» Wtorek, 14 grudnia 2010, 18:59 #244
ziomboy777
ziomboy777 pisze:
Endo...Clichy zjadal Naniego caly mecz?;/... jest prosba...wez ogladnij mecz jeszcze raz....
» Wtorek, 14 grudnia 2010, 18:40 #243
axel52
axel52 pisze:
znowu zachowawcze ustawienie.co to ma być?ciekawe jak ustawi zespół w niedzielę?jak ten zespół ma strzelać gole choćby z szybkich ataków,kiedy sam Roo zapie.......na bramkę.Widać na starość dopadł Fergusona strach
» Wtorek, 14 grudnia 2010, 18:37 #242
Korx pisze:
Korx
Masz racje :-) Ja bym wystawił 2 napastników i zagrał 4-4-2 bo nic nie dawał ten jeden zawodnik więcej w pomocy, ale to Ci mogę powiedzieć po meczu. SAF zapewne myślał, że w 5 (Park, Ando, Carrick, Fletcher, Nani) zrobią przewagę w środku ale oni nie uważali za słuszne współpracować ze sobą więc wyszło jak wyszło. Ferguson przewidywał inaczej tak mi się przynajmniej wydaje dlatego też słowa typu "Fergusona dopadł strach" są nie na miejscu, co jak co ale SAF na pewno wie jak ustawić zespół. No i jak dla mnie świetna decyzja z wprowadzeniem Giggsa, doświadczenie w ostatnich minutach bardzo się przydało.

Pozdro ;-)
» Wtorek, 14 grudnia 2010, 18:54 #241
m4ci3k
m4ci3k pisze:
Obrona zagrała wspaniale.Niczym nie zdobyta twierdza(którą była bramką) :)
» Wtorek, 14 grudnia 2010, 18:32 #240
fjoord
fjoord pisze:
Musze powiedziec ze mecz podobal mi sie momentami. Pod koniec malo kupy nie zrobilem ze stresu ale to juz chyba standard :D Jakby Roo strzelil to bym siedzial spokojniej na kanapie. Po meczu na Sky Sports pokazywali powtorki i oceniali sytuacje i komentatorzy sami zastanawiali sie nad przedziwnym dobiegiem Roo do pilki w trakcie tego karnego. Zaczal od srodka, przehopsal na lewo zakrecil weza i kopnal w pilke - moim zdaniem to mialo znaczacy wplyw na to ze nie strzelil - tak samo jak fakt ze presja pod jaka sie znajduje wcale mu w tym nie pomaga. To chyba tylko Berba ma zakuty leb i nic do niego nie dociera, bo jak mozna nie strzelic bramki w 5 meczach a potem strzelic 5 w jednym :) Roo chyba za duzo walczy z wlasnymi myslami, mam nadzieje ze jak juz strzeli bramke z akcji to sie przelamie. Jego proba lobowania w koncowce meczu byla bardzo dobra i tylko dzieki wzrostowi i reakcji Szczesnego Arsenal zawdziecza 1 bramke w plecy a nie dwie.
Podobala mi sie gra Andersona, dobrze podawal, biegal w przod i w tyl, walczyl o pilke, mam w pamieci kilka ladnych odbiorow,. Ogolnie cieszy mnie fakt ze to kolejny po Nanim pilkarz ktory juz byl spisany na straty i do sprzedania a w chwili obecnej jego gra cieszy coraz bardziej.
» Wtorek, 14 grudnia 2010, 18:24 #239
romario11
romario11 pisze:
Ando wiele pracy włożył we wczorajszym meczu... oby tylko Nani zwiększył skuteczność bo zaczyna niesamowicie pudłować.

Pozdro i trzyamy kciuki w meczu rundy w Londynie
» Wtorek, 14 grudnia 2010, 17:39 #238
Bracer
Bracer pisze:
Różnica między nami a arsenalem to Vidic i Ferdninand :) I to było widać wczoraj :)
» Wtorek, 14 grudnia 2010, 17:36 #237
smyketto
smyketto pisze:
czytaliście wypowiedź zalosnego szczesnego, że ten gol Parka to był przypadek?
dalej zostaje przy swoim stanowisku. Ten małolat to imbecyl gorszy od tatusia- zdrajcy.
» Wtorek, 14 grudnia 2010, 17:31 #236
fjoord pisze:
fjoord
Bo to byl przypadek tak samo jak gol Hernandeza. A co masz do Szczesnego? Jest zdrajca bo zmienil klub? To tak samo mozesz nazwac Ferdinanda, Vidica, Rooneya, itc itd
» Wtorek, 14 grudnia 2010, 18:11 #235
Werker999 pisze:
Werker999
Gol hernandeza to przypadek? Nie, kolego, tamten gol to ogromne umiejętności gry głową.
» Wtorek, 14 grudnia 2010, 18:24 #234
smyketto pisze:
smyketto
fjoord ... w moich oczach jest zdrajca. Jest tez zadufanym w sobie palantem. moge tak uwazac, pytam grzecznie? A jego synalek niech tak nie pyszczy bo ma naprawde niewiele do powiedzenia, nie lubie ludzi ktorzy udają inteligentnych.
Nie pisze tego tylko otoczce meczu Manchesteru z Arsenalem, ale komentuje jego notoryczne zachowanie. Panoszy sie okropnie . To nie jest pewność siebie to wykreowane sztucznie zachowanie przez jego ojca.
» Wtorek, 14 grudnia 2010, 18:39 #233
SEBEKMU
SEBEKMU pisze:
nie mam żalu do Rooneya że nie trafil każdemu sie zdaża .
» Wtorek, 14 grudnia 2010, 17:29 #232
Tennant
Tennant pisze:
Super że udało się wygrać,mistrzostwo coraz bliżej :)
Glory Glory MU
» Wtorek, 14 grudnia 2010, 17:18 #231
DZIOBLAK
DZIOBLAK pisze:
No jeszcze tylko z Chelsea wygrac i bedzie dobrze
» Wtorek, 14 grudnia 2010, 17:16 #230
Endo
Endo pisze:
- Bezsens 4-5-1 wyszedł w praniu. Pięciu kolesi w środku, a momentami kręciliśmy się nie wiadomo gdzie jakbyśmy grali jednym zawodnikiem. Ando, Fletch, Carrick nie uzupełniali się, każdy sobie rzepke skrobał i tyle. W rezultacie z tego zagęszczenia nic nie wyszło,a Roo nie miał z kim grać

- Nani dziś zagrał dno i proszę nie piszcie, że brał udział w akcji bramkowej i zrobił karnego bo to jest niepoważne. Mógł zawalić na mecz, ośmieszał się momentami.
Mam wrazenie ze on jest po prostu bardzo, bardzo glupim gosciem. 90% akcji konczy sie po blednej decyzji. Motorycznie jest przygotowany imponujaco ale co z tego jesli w kluczowym momencie nie robi z pilka tego co powinien.
Grał na 7, decyzje podejmował na -7, albo i gorsze. gość wszystko chce robić sam, ma umiejętności, no ale do cholery, piłka nożna to gra zespołowa, wystarczyło raz czy drugi wystawić do Rooneya, a on się wdaje w jakieś irracjonalne dryblingi, błazen. nawet gol padł po jego zablokowanym strzale z nieprzygotowanej pozycji
» Wtorek, 14 grudnia 2010, 17:08 #229
Drenus pisze:
Drenus
O ile często nie zgadzam się z Twoją opinią, o tyle tym razem muszę przyznać Ci rację. Nani często mógłbym podejmować lepsze decyzje, a gra egoistycznie.
» Wtorek, 14 grudnia 2010, 17:13 #228
przemekol12 pisze:
przemekol12
A mi się wydaje, że się uwziąłeś, bo przecież Fletcher zagrał dużo gorzej mimo, że był dwa razy mniej przy piłce niż Nani. Po części masz rację ale nie można napisać, że zagrał dno bo to jest niepoważne. OK, musi poracować nad wykończeniem, SAF napewno coś mu powie o zmarnowanych sytuacjach, ale bez przesady. Clichy miał duże problemy, w drugiej połowie może trochę się poprawił.
» Wtorek, 14 grudnia 2010, 17:28 #227
Endo pisze:
Endo
Komentarz zedytowany przez usera dnia 14.12.2010 17:36

NO 17 irytował, choć produktywności nie można mu odmówić (chodzi mi o karny i dwa fajne odbiory pod polem karnym Arsenalu w drugiej połowie, które następnie sam roztrwonił; o wkładzie w gol Parka nie będę się wypowiadał). denerwuje mnie, że gość mógł zagrać na 10 - mało co nie strzelił gola w pierwszej połowie, spokojnie mógł mieć dwie asysty, a zamiast tego widział na boisku tylko siebie.
Nani znów wraca do bezmyślnego i nonszalanckiego gnoja, nie zmienia faktu to że miał asystę i wypracował karnego. Clichy go zjadał przez cały mecz, Niestety
» Wtorek, 14 grudnia 2010, 17:35 #226
przemekol12 pisze:
przemekol12
Miejmy nadzieję, że Ferguson sobie z nim pogada i to z (późniejszą) korzyścią dla zespołu. Myślę, że on musi zagrać jeszcze kilka spotkań, bo to dopiero jego pierwszy taki regularny sezon w United.
» Wtorek, 14 grudnia 2010, 17:45 #225
Urban1996 pisze:
Urban1996
nie podważaj decyzji Fergusona! To on wybiera system i skład, którym będziemy grali. To on jest trenerem United i to on zarządza drużyną.
» Wtorek, 14 grudnia 2010, 17:49 #224
bober89 pisze:
bober89
moim zdaniem nie sposób się z Endo nie zgodzić, podobna sytuacja była w meczu Tottenham-Chelsea w niedziele kiedy szybki i zwinny Lennon nie radził sobie z równie szybkim A. Colem, tak samo wczoraj Nani nie radził sobie z Clichym. nie pamiętam, żeby Nani wygrał z nim pojedynek- a to znaczy, że musiało ich być niewiele.
» Wtorek, 14 grudnia 2010, 18:51 #223
przemekol12 pisze:
przemekol12
Jakiś [cenzura] urządził sobię imprezę ^^
» Wtorek, 14 grudnia 2010, 21:00 #222
Adam11 pisze:
Adam11
Nie użyłbym tak mocnych słów (np: błazen) ale z całą resztą się zgadzam. Mnie również to irytuje w Nanim, bo to już nie pierwszy mecz, w którym Nani próbuje za wszelką cenę dowieść, że jest super graczem zapominając przy tym o tym, iż jest coś takiego jak dobro całego zespołu. Wielka szkoda, że wrócił do swoich złych nawyków.

On chyba nie rozumie i nie zdaje sobie sprawy, że cała masa kibiców (w tym ja) podziwiała go w tamtym sezonie nie tylko za fenomenalną "podcinkę" dzięki, której zdobył gola przeciwko Tottenhamowi, ale rónież za fenomenalne podanie do Rooneya w drugim meczu z Milanem zakończone bramką Anglika na 2:0. Może jak wróci Valencia to przypomni swojemu koledze z zespołu co to znaczy grać zespołowo.
» Wtorek, 14 grudnia 2010, 21:29 #221
Sanchez pisze:
Sanchez
gość ile minusów.
» Czwartek, 16 grudnia 2010, 21:21 #220
Urban1996
Urban1996 pisze:
Zagraliśmy bardzo dobry mecz. Nasza obrona była zaporą nie do przejścia dla piłkarzy Arsenalu. Park zdobył fantastyczną bramkę na wagę 3pkt. Jak tak dalej pójdzie, to drugi raz z rzędu otrzyma nagrodę na najlepszego zawodnika miesiąca. Zagraliśmy praktycznie bezbłędnie, pewnie w obronie, Edwina interwencje były także pewne. Widać, że powoli, ale do dawnej formy wraca Roo! Ważne, że mamy fotel lidera, w pełni zasłużony, a na dodatek mamy okazję, bodajże w styczniu zdobyć 3pkt, a mianowicie w meczu z Blackpool. A więc jest dobrze, a wspaniała passa meczów bez porażki jest podtrzymywana.
LICZYMY NA JAK NAJWIĘCeJ TAK UDANYCH WYSTĘPÓW!
Pokazaliśmy im kto tu jest mistrzem, a kto uczniem! Bravo!
Glory Man United!
» Wtorek, 14 grudnia 2010, 17:08 #219
pilsudczyk
pilsudczyk pisze:
Czyściutko w obronie i to był klucz do zwycięstwa. Vidic z Ferdinandem nawzajem się uzupełniali. Do tego pewny Van der Saar. Ale pomimo wygranej to pomoc fatalnie, oprócz Andersona. Park owszem zdobył bramkę ale znowu grał nieporadnie. To samo Carrick i Fletcher. Nani i Rooney aktywni ale obaj zmarnowali kilka idealnych sytuacji, które mogły się później zemścić.
Nie rozumiem trochę Fergusona. Pod koniec Wenger rzucił świeżych zawodników na co Ferguson odpowiedział wysłaniem Giggsa na boisko. Powinien już w 70 minucie wysłać Berbatova i Hernandeza żeby przycisnęli Arsenal i nie pozwolili mu na ataki.
Ave Marszałek!
» Wtorek, 14 grudnia 2010, 16:28 #218
RobvanKlu5i
RobvanKlu5i pisze:
Dużo osób po mnie pewnie pojedzie ale swoim skromnym zdaniem chce stwierdzić, że po za golem to Park nie błyszczał w tym meczu, powiem więcej - zagrał mocno przeciętne spotkanie...
Sporo głupich błędów popełniał, nie wykorzystuje swoich warunków fizycznych jeśli chodzi o zwinność....

Do czego zmierzam?? No właśnie do tego że tacy zawodnicy jak Park sprawiają że człowiek nie wie co ma myśleć po meczu gdy zawodnik niczego wielkiego nie pokazuje a strzela gola na wagę zwycięstwa...
Wtedy pojawia sie pytanie czy stawiać regularnie na takiego zawodnika który ma wahania formy i który strzela gola na wage zwyciestwa po przecietnym wystepie...bo przecież wiadomo ze w każdym meczu strzelać goli nie będzie, a z gry może być cały czas tak samo przeciętny....

Ciekawi mnie to, kiedy w końcu doczekamy się kogoś ze stabilną i świetną formą?? (chodzi mi o pomoc)

Tekst jednego z komentatorów C+ "(...)Nemanja Vidic bierze się za rozgrywanie piłki do napastników co powinno dać do myślenia pomocnikom Manchesteru(...)"
» Wtorek, 14 grudnia 2010, 16:23 #217
przemekol12 pisze:
przemekol12
Ja się zgadzam, Park oprócz gola nic wielkiego nie zrobił.
» Wtorek, 14 grudnia 2010, 16:26 #216
7iverson7 pisze:
7iverson7
W sumie sie z toba zgadzam,sam bylem zdziwiony,ze Giggs wszedl za Andersona grajacego naprawde swietnie,a nie za Parka ktory dawal z siebie duzo mniej.Ale mi sie wydaje,ze Park bedzie wystawiany w takich meczach bo on poprostu w trudnych meczach(z chelsea,arsenalem itd.) ma tego pilkarskiego farta i czesto strzela bramki w tych pojedynkach ;).
» Wtorek, 14 grudnia 2010, 16:29 #215
przemekol12 pisze:
przemekol12
Co do komentatora z C+ - jego wypowiedź jest dziwna! Jeżeli Vidic bierze się za rozgrywanie, to znaczy, że ze strony Arsenalu jest zero zaangażowania w ofensywę. Nie pierwszy raz widzimy Vidicia, który rodziela piłki.
» Wtorek, 14 grudnia 2010, 16:40 #214
damianz5
damianz5 pisze:
Nie chce marudzic ani byc pesymista ale Manchester nie gra wspanialej pilki , wygrywamy mecze ponieważ przeciwnicy graja słabo
Ale ta gra z meczu na mecz wyglada coraz lepiej i mysle ze wygramy z chelsea :D
» Wtorek, 14 grudnia 2010, 16:17 #213
Giggsy
Giggsy pisze:
Zagraliśmy zajebiste spotkanie tylko jest jeden minus, mianowicie byliśmy bardzo nieskuteczni pod bramką Wojtka.
Przecież gdy Roo strzelał karnego to na powtórkach było widać że on chce zmieść Szczęsnego z bramki bo tyle siły w to włożył a wystarczyło lekko pyknąć i Wojciech pokonany. Nani też miał prawie że setkę! Gdyby uderzył czyście i się nie odchylił to był by gol.
Gra była dobra tylko właśnie trzeba poprawić SKUTECZNOŚĆ pod bramką rywala w wtedy będziemy równo jeździć każdego kto nam stanie na prostej. Mam nadzieję że zostanie to poprawione w meczu z Chelsea..
Tyle ode mnie, Dziękuje.. ;)
» Wtorek, 14 grudnia 2010, 16:16 #212
MUforever9
MUforever9 pisze:
Podsumowując zagraliśmy dobre spotkanie szkoda tego karnego ponieważ nie musiało być tak nerwowej końcówki mogliśmy spokojnie doprowadzić do końca 2-0 ale 3p na OT..Moim zdaniem takim ustawieniem 4-3-3 powinniśmy też zagrać z Chelsea tylko zamiast Carricka-Scholes myślę że te kapitalne podanie Scholesa mogły by być też kluczowe na razie nasza obrona jest kapitalna najlepsza w lidze ona jest jak najlepszy prawnik wybroni ze wszystkiego....
Co do Rooneya widać że potrafi grać bez kolegi z ataku zagrał niezły mecz szkoda tylko że tak go fantazja poniosła przy karnym chciał może strzelić zbyt spektakularnego gola ale cóż gorzej jak by to miał być karny na wagę zwycięstwa...
Co do Naniego to zaczyna grać jak Cris u nas chce sam skończyć akcję i za wszelką cenę strzelić gola a nie parzy na czy któryś z kolegów lepszą pozycję na strzelenie gola mam nadzieję że SAF go zmieni tak jak to zrobił SAF z Crisem w ostatnim sezonie w United..
Teraz Park a więc nie zagrał tak dobrze tylko jego gol zawyża mu ocenę ponieważ szliśmy a Arsenal parę razy 3 na 3 i tracił piłkę (to samo Nani)
i zdaje mi się że ta piłka mu wpadła na głowę a on o tym w ogóle nie wiedział przy golu..;)
Next środek pola a więc Fletcher zagrał nawet dobrze widać było jak pracował w obronię dużo odbiorów,Anderson tak jak obrona od jakiegoś czasu kapitalnie na razie godny następca Scholesa a Carrick to szczerze bałem się że w ostatnich min zrobi to co z Valencią poda komuś gratis piłkę więc modliłem się aby był jak naj mniej przy piłce w ostatnich 10 min....
A co do meczu za tydzień z Chelsea to myślę że mamy duże szanse na wygraną ale nie można ich lekceważyć ponieważ już z Tottenhamem pokazali że powoli wychodzą z dołka....
Glory Glory Man United
pozdro dla wszystkich fanów United ;)
» Wtorek, 14 grudnia 2010, 16:06 #211
MUforever9 pisze:
MUforever9
a i jeszcze dodam to co zrobił Vida to było mistrzostwo uratował nam tyłki tym wślizgiem on jest niesamowity ;)
» Wtorek, 14 grudnia 2010, 16:10 #210
przemekol12 pisze:
przemekol12
Fletcher zagrał poniżej oczekiwań. Był chyba najsłabszy na boisku. Dużo strat , niecelnych podań i chyba 2 bezmyślne faule.
» Wtorek, 14 grudnia 2010, 16:11 #209
smokol1
smokol1 pisze:
Jesteśmy pierwsi a Wenger znowu nic nie wygra w Angli.
» Wtorek, 14 grudnia 2010, 16:02 #208
Renji pisze:
Renji
No pięknie pięknie 2 punkty przewagi nad Arsenalem i mecz zległy z Blackpool.
Było dużo nie wykorzystanych okazji ale "wygrana" jest i to jest najważniejsze !
» Wtorek, 14 grudnia 2010, 16:05 #207
przemekol12
przemekol12 pisze:
"Wyrównany mecz na Old Trafford" - taki nagłówek na kanonierzy.com
Coooooo?! Przecież Arsenal prawie nic nie grał, o czym świadczy posiadanie piłki. Swietny pressing z naszej strony dlatego oni nie mogli wymienić więcej niż 5 podań.
» Wtorek, 14 grudnia 2010, 15:49 #206
BroneK1878 pisze:
BroneK1878
46,1% – 53,9% posiadanie piłki. ja po tym bym się nie domyślił że Arsenal nic nie grał. możliwe że spojrzałeś tylko na posiadanie z pierwszej połowy gdzie było chyba z 60% dla nas ;-)
» Wtorek, 14 grudnia 2010, 15:52 #205
MaroUnited pisze:
MaroUnited
Zgadzam się
» Wtorek, 14 grudnia 2010, 15:54 #204
przemekol12 pisze:
przemekol12
No posiadanie piłki z pierwszej połowy, i bezmyślne faule, ale pressing był bardzo duży. Arsenal nie radził sobie z tym wogóle :)
» Wtorek, 14 grudnia 2010, 15:59 #203
przemekol12
przemekol12 pisze:
Komentarz zedytowany przez usera dnia 14.12.2010 15:43

Przecież Park oprócz gola i dobrych kilku ostatnich minut nic nie grał. Rafael wg mnie zawodnik meczu świetny w obronie i w ofensywie. I już nie piszcie, że Nani wczoraj symulował bo widać, że nigdy w piłkę nie graliście. Jeżeli macie "trochę" rozumu to wiecie, że pirwszy ból jest najgorszy. Jakby rzeczywiście symulował to SAF dawno by go upomniał, on nie jest zwolennikiem symulowania. A przecież na powtórkach lub w "relacji na żywo" widać, że nic mu nie zrobił!! Opanujcie się, nie zagrał fenomenalnego spotkania a to dla tego, że on cały czas ma całą ofensywę na barkach. Byle kiedy widzieliśmy akcję lewą stroną. Piszecie, że Nani zawiódł ?! pff zabawne
Nie oglądaliście meczu chyba! Park zagrał słabiej ale ocztywiście dzęki przypadkowej bramce MOTM!
Najgorszy Fletcher, bez dwóch zdań.
» Wtorek, 14 grudnia 2010, 15:41 #202
przemekol12 pisze:
przemekol12
Minusiją Ci co nie widzieli meczu. Przecież Park nie zagrał wspaniale żeby mu 9 dać! Ja dałbym mu 7,5 , gdyby nie gol 6,5 /7
Ferdinand moim zdaniem lepiej niż Vidić, nikt mu się nie "zerwał" a podania też miał dobre. Vidiciowi raz Chamakh, później we dwóch (z Evrą) podchodzili do Nasriego a w środku był Van Persie, nic naszczęście się nie stało.
» Wtorek, 14 grudnia 2010, 16:03 #201
slowak
slowak pisze:
no manchester gra jak dawniej w 2007 :D 1 miesjce w tabeli i mecz do tylu :D
» Wtorek, 14 grudnia 2010, 15:35 #200
pbskarpy
pbskarpy pisze:
"Park Ji-Sung genialnym strzałem głową z 41. minuty zapewnił Czerwonym Diabłom zwycięstwo"

Nie wiem czy te newsy tłumaczycie czy piszecie swoje opinie ale robicie to miernie. Odkąd zapisałem się na tę stronę zauważyłem niesamowite oddanie się ManUTD. OK. Ale niektórzy są zaślepieni i nawet nie starją się spojrzeć na sprawy obiektywnie.

Czy to był genialny strzał?? Nie. To był przypadkowy strzał?? Nie. To było przypadkowe dotknięcie piłki, które wpadło do bramki i dało Manutd prowadzenie. Nie róbmy z tego meczu czegoś wielkiego (mówię o stylu). Mecz był poprawny co najwyżej. Obrona bardzo dobra ale reszta formacji... naprawdę bez komentarza. Przecież ostatnie 30 minut meczu to była "świeca" za "świecą" wybijana przez piłkarzy ManUtd. W pierwszej połowie chociaż cisnęli to też dograć do kogoś w polu karnym nie potrafili.

Bardzo się cieszę, że moja ukochana drużyna wygrała z odwiecznym rywalem ale bez przesady Panowie i Panie. Spójrzmy na to obiektywnie. To nie był piękny mecz. To była po prostu brzydka ale skuteczna gra ManUtd.
» Wtorek, 14 grudnia 2010, 15:25 #199
przemekol12 pisze:
przemekol12
Brzydka gra ?? Nie zgodzę się. Gdybyśmy grali brzydko to nie mieli byśmy piłki przez 2/3 meczu.
» Wtorek, 14 grudnia 2010, 15:45 #198
RobvanKlu5i pisze:
RobvanKlu5i
Ja się zgadzam z pbskarpy

Widziałem mnóstwo piekniejszych meczy MU od tego wczorajszego, też zauwazylem że praktycznie w 2 połowie to szły same "świecie" głównie od Carricka....
» Wtorek, 14 grudnia 2010, 16:27 #197
przemekol12 pisze:
przemekol12
Ale graliśmy jedno z najlepszych spotkań w TYM sezonie.

Najważniejsze, że wygraliśmy, i to z Arsenalem.
» Wtorek, 14 grudnia 2010, 16:35 #196
LovellyUnited
Ja co do meczu mam powiedzenia tyle:

Nie czepiajcie się Rooney'a. Czy to ważne,czy byśmy wygrali 2:0 czy 1:0 ? Liczy się,że wybroniliśmy wynik do końca,że mamy 3 pkt,a nie to czy Rooney przestrzelił.Widać,że chłopak dopiero wraca do swojej optymalnej formy.Ogólnie mecz United był dobry,Arsenal pokazało,że nie zasługuje na lidera więc United mu go odebrało.Świetna gra przede wszystkim Vidica.Gdyby nie on byłoby 1:1. Drugą świetnie grającą osobą to Anderson.Kształci się chłopak już.Gdyby był Berba myślę,że wynik byłby lepszy jakbyśmy grali na dwóch napastników.A co do karnego.Nigdy nie jest karny pewny,można go przestrzelić,albo bramkarz obronić.Dajcie spokój Rooney'owi.Nie wiem jak Was ale mnie Nani ostatnio działa trochę na nerwy.Chce sam wykończyć akcje,ale najczęściej traci piłkę albo za późno dogrywa.Na przykład wtedy po kontrze.Był Nani,Rooney i jeden obrońca! Gdyby podał do Rooney'a pachniałoby bramką. Ale najbardziej cieszy to,że Arsenal jest pokonany i spadnie ego i pewność siebie Wengera.Myślę,że mecz z Chelsea będzie wygrany.Skoro pokonaliśmy Arsenal to dlaczego nie Chelsea? Tym bardziej,że ich forma ostatnio zachwyca kibiców diabłów.Oczywiście ta ''wysoka'' forma hahaha. Co do meczu z Chelsea obstawiam 2:1.

Fucking Barca,fucking The Reds,We are the United and we are the best!
» Wtorek, 14 grudnia 2010, 15:11 #195
krajminho
krajminho pisze:
To ja z nieco innej mańki.
Czy ktoś może mi napisać jak nazywają się komentatorzy Canal+ ,którzy relacjonowali wczorajsze spotkanie? Typy są niemożliwe ;]
» Wtorek, 14 grudnia 2010, 14:32 #194
7iverson7 pisze:
7iverson7
Andrzej Twarowski i Rafał Nahorny
» Wtorek, 14 grudnia 2010, 14:38 #193
krajminho pisze:
krajminho
dziękówa
» Wtorek, 14 grudnia 2010, 14:50 #192
RedDragon pisze:
RedDragon
Pierwszy raz słysze określenie "z innej mańki"
» Wtorek, 14 grudnia 2010, 15:00 #191
krajminho pisze:
krajminho
Oj tam. "Z innej mańki" w zależności od punktu widzenia możesz to zinterpretować albo jako nowomowę albo po prostu analfabetyzm.
» Wtorek, 14 grudnia 2010, 15:37 #190
7iverson7
7iverson7 pisze:
Na forum arsenalu ludzie proboja smiac sie z Manchesteru,ze wygral TYLKO 1-0 xD
» Wtorek, 14 grudnia 2010, 14:29 #189
m4ci3k
m4ci3k pisze:
Teraz mecz z Chelsea.Będzie ciekawie:)
» Wtorek, 14 grudnia 2010, 14:02 #188
francuz107
francuz107 pisze:
City się wali, Wczoraj Tevez powiedział, że chce odejść. Dzisiaj Balotelli.
Ładna drużyna.
» Wtorek, 14 grudnia 2010, 13:50 #187
Powell pisze:
Powell
Dziwisz się ? Jak się ma same gwiazdy a na boisko może wejść tylko jedenastu zawodników ? ;) To było tylko kwestią czasu. Btw. Pieniądze to nie wszystko ;)
» Wtorek, 14 grudnia 2010, 14:41 #186
Sapphir
Sapphir pisze:
Glory United od tego zaczne bo 3 punkty sa na moim koncie ;DD! Zaczynajac od obrony ManUtd zagrala chyba najlepsze spotkanie w calym sezonie i taka czwórka jest najlepszym spozrod najlepszych opcji ^^ Rafael jest praktycznie nie do przejscia i kazdy ma z nim problem co mnie bardzo cieszy, wysoki srodek kazda pilke wybil ze spokojem i opanowaniem + fracuz, ktory wlacza sie czesto w ofensywe. Rooney nie mial zbyt wielu okazji zeby cos strzelic bo nie mial do pomocy 2 zawodnika z przodu przez co United bardziej skupilo sie na grze defensywnej. Smialem sie kiedy podyktowali karnego bo wiedzialem ze Wayne strzeli haha ale zbyt duza presja go przybila :< niestety! Anderson z meczu na mecz pokazuje sie z najlepszej strony i zasluguje na grze w podstawowym skladzie, Nani i Park sa swietni co pokazaly ich wspolne wyczyny ;D bylem poddenerwowany nie wykorzystanymi sytuacjami poniewaz lubia sie mscic :P ale Szczesny spisywal sie nadpodziw dobrze ^^ skromne ale jak wazne zwyciestwo =)))) Glory!!
» Wtorek, 14 grudnia 2010, 13:15 #185
kris9
kris9 pisze:
Szczerze mówiąc nie lubię oglądać takich spotkań jak wczorajsze, topornych, ciężkich, męczących dla obu drużyn, ze sporą ilością fauli, strat, błędów etc. Tak więc nie będę się jarał tym meczem, ale wynikiem jak najbardziej, pozycją lidera oraz tym, że marzę o zwycięstwie nad Chelsea w weekend oraz w zaległym meczu z Blackpool. Jeśli udałoby się zrealizować ten plan w 100% to nasza przewaga może być już nie do roztrwonienia do końca sezonu.
Trochę potwierdziły się słowa Evry, bo wygrał wczoraj zespół dojrzalszy, lepiej zorganizowany, lepszy w grze obronnej (bezbłędny - raz tylko Rio dał się zwieść Nasriemu). Trochę ten mecz przypominał mi bój z Barceloną w półfinale 2 lata temu, ale wtedy radość była ogromna po końcowym gwizdku, wczoraj ta radość po ważnym zwycięstwie i odzyskaniu pozycji lidera została nieco przytłumiona przez naszą - nie oszukujmy się - fatalną postawę w ostatnim kwadransie meczu. Mnożące się straty, błędy i bezładne wybijanie piłek było bardzo frustrujące. Frustrująca jest również skuteczność Rooneya, ja chyba udam się do bukmachera i obstawię duże pieniądze, że ten gość nie strzeli w tym sezonie gola z akcji, ba wczoraj nawet z karnego chybił. Jednak w pozostałych elementach jego gra jest naprawdę OK, dlaczego zatem ma ten cholerny problem by trafić, może trochę winy w tym Naniego, który w ostatnim czasie gra bardzo samolubnie. Jedno jest pewne, zawodnikiem, który ma patent na strzelanie goli Arsenalowi jest Park i błędem będzie nie wystawiać go w kolejnych meczach przeciwko Kanonierom. Brawa dla United za 3 punkty i powodzenia na Stamford, trzeba zagrać tak by Chelsea nie przerwała swojej niechlubnej passy niewygranych spotkań :)
» Wtorek, 14 grudnia 2010, 12:42 #184
Adam11 pisze:
Adam11
Podobnie to widzę. Również mam mieszane uczucia po tym meczu. Powinniśmy ten mecz wygrać różnicą 3 bramek. Jeśli nie poprawimy skuteczności to z LM możemy odpaść bardzo szybko. To co napawa optymizmem to ilość stwarzanych sytuacji.

Nie zgadzam się jednak co do Rooneya. Ja mogę postawić na to, że on strzeli w tym sezonie z 15 bramek. Wczoraj był bardzo bliski strzelenia przepięknego gola na przełamanie. Młody Szczęsny nie dal się jednak przelobować. W zeszłym sezonie Rooney również nie zaczął grać dobrze od początku sezonu. Dla mnie jego sezon zaczął się tak naprawdę po powrocie z USA. Dajmy mu jeszcze grudzień. W styczniu będzie już trafiał regularnie wierzę w to całym sercem. A jak wróci Valencia (o ile uda mu się dość do dobre dyspozycji) Rooney będzie otrzymywał więcej piłek co również przełoży się na skuteczność Anglika.

Bardzo mnie natomiast rozczarowuje Nani. Zdaje sobie sprawę, że on nas ciągnie w każdym meczu do przodu (i chwała mu za to), ale jak zauważył Kris9 gra bardzo samolubnie. Ja bym dodał jeszcze, że partaczy naprawdę świetne okazje do zdobycia gola. To nie jest ten sam Nani z końca ubiegłego sezonu.

Za to Anderson… Matko i córko! On umie grac w piłkę! Jego postawa w ostatnich meczach bardzo mi się podoba. Wczoraj podobał mi się szczególnie jeden niesamowity odbiór w okolicach naszego pola karnego i piękne wyprowadzanie akcji, którą swoją drogą całkowicie zmarnował Nani. Wielkie brawa dla niego z ostatnie mecze!

Park należy podziękować za bramkę, ale przyznawanie mu oceny 9 za ten mecz to nieporozumienie. Przed tym jak strzelił gola naliczyłem u niego jedno celne podanie i to do tyłu!. Ale zrozum tu ten przewrotny sport jakim jest piłka nożna. Park jest naszym talizmanem na Arsenal i zawsze powinniśmy mieć go w tych meczach na boisku.

Co do meczu z Chelsea to również mam mieszane uczucia. Z jednej strony patrząc na nasze „osiągnięcia” na wyjazdach w tym sezonie marnie to widzę, z drugiej jednak kiedy pokonać Chelsea jak nie teraz? Gdybyśmy poprawili naszą skuteczność byłbym spokojny o wynik, a tak może być różnie. Zwycięstwo w każdy razie jest jak zawsze zresztą całkowicie w naszym zasięgu. Trzeba wyjść i wykonać swoją pracę jak należy.

Na koniec podzielę się małą zagwostką. Jestem ciekaw jak będą wyglądały nasze skrzydła po tym jak do pełnej sprawności wróci Valencia. Czy Ferguson będzie wystawiał ich obu? Mnie się wydaje, że Nani mocno przyzwyczaił się do gry na prawym skrzydle. Ciekawe jak będzie sobie radził na lewym… Co o tym myślicie?

PS Pozdro Kris!
» Wtorek, 14 grudnia 2010, 13:30 #183
piotrtuitam pisze:
piotrtuitam
Komentarz zedytowany przez usera dnia 14.12.2010 14:18

Ten odbiór Andersona w okolicach pola karnego rzeczywiscie był wysmienity!! Nie wiem, który z kanonierów był wtedy przy piłce ale zupełnie nie wiedział co się dzieje. ;] Był przy piłce a tu bach!! i piłki nie ma. ;p
» Wtorek, 14 grudnia 2010, 14:17 #182
kris9 pisze:
kris9
Ja się nie zdziwię jeśli Nani będzie lepiej sobie radził na lewym skrzydle. On lubi schodzić do środka, więc z lewej flanki będzie mógł precyzyjniej strzelać prawą nogą. Tak - Valencia i Nani dziś to zdecydowanie nasi najlepsi skrzydłowi. Giggs ma już najlepsze lata za sobą, a jeśli pojawia się na boisku to grywa często w środku pola, Obertan natomiast ma najlepsze lata przed sobą. Zdecydowanie: Valencia i Nani.
Pozdro Adam :)
» Wtorek, 14 grudnia 2010, 14:50 #181
Grzechu007
Grzechu007 pisze:
Mecz wygrany głównie taktyką i kapitalną obroną. SAF odrobił swoją pracę domową co zaowocowało wygraną. Może tylko 1 : 0, ale mieliśmy jeszcze wiele dogodnych sytuacji. Na plus cała formacja obronna. W pomocy dobrze spisywał się Anderson. Nie zachwycał Fletcher. Carrick solidnie, choć czasami niepewnie. Piękna bramka Parka podwyższa mu ocenę. Po za tym jak zwykle walka. Nani... Asystował, wywalczył karnego, ale to nie jest ten Nani z początku sezonu, który ciągnął naszą grę. Wpadał w niepotrzebne dryblingi, zmarnował wyśmienitą okazję, a po powrocie Antka musi wziąć u niego dodatkowe lekcję z wrzutek ;) Roo widoczny, ale widać że brakowało mu partnera w ataku. A co do karnego było, minęło, ale mogło się to źle skończyć. A najlepsze jest to, że według Wengera przyczyną ich porażki byłą źle przygotowana murawa(hahaha). I do tego to Arsenal cały czas atakował, a MU się broniło. Niektórzy ludzie mają poczucie humoru :D
» Wtorek, 14 grudnia 2010, 12:28 #180
ziomboy777
ziomboy777 pisze:
Komentarz zedytowany przez usera dnia 14.12.2010 12:18

zauwazylem , ze wiekszosc uzytkownikow jest zadowolonych z naszego zwyciestwa ale nie ze stylu jaki wczoraj zaprezentowalismy... zdarzaja sie nawet komentarze , ze obawiacie sie Chelsea w najblizszym meczu... zatem mam pytanie... czy grajac z Arsenalem ktory byl podobno na fali... grajac bezblednie z tylu... i stwarzajac sobie (oprocz akcji bramkowej) 4-5 dogodnych akcji z gry na strzelenie goli ( strzal Naniego w pierwszej polowie gdzie pilka minela slupek o 10-20 cm, sam na sam Andersona , Strzal Naniego nad poprzeczka kiedy byl juz w polu karnym-w drugiej polowie , lob Rooneya, karny Rooneya) naprawde uwazacie , ze zaprezentowalismy slaby styl w tym meczu?;/...jezeli tak to co mozna powiedziec o tym jak zagral Arsenal??... poza tym po tym co zobaczylem w meczu Chelsea z Tottenhamem nie uwazam , ze naprawde mamy sie czego bac... Uwierzcie troche w nasze diabły , nie bez kozery zdominowalismy wczoraj The Gunners w pierwszej polowie i nie bez kozery jestesmy nie pokonani w tym sezonie w lidze i LM! a teksty kibiców Arsenalu , ze wygralismy po fuksiarskiej bramce sa naprawde smieszne ... GLORY MU!!
» Wtorek, 14 grudnia 2010, 12:14 #179
gunnersfan9
gunnersfan9 pisze:
Gratuluję zwycięstwa.Nie sądziłem,że ten mecz potoczy sie w takim stylu. Brak jakichkolwiek akcji z polotem obu drużyn.Wyczekiwanie na jakiś błąd,masa niedokładnych podań. Nie ukrywam,że ta bramka to był fuks.Takie bramki nie padają w każdym meczu.Nie wiem czym Park odbił tą piłkę. Barkiem? klatką? musiał bym jeszcze raz obejrzec powtórkę. Gratuluję zwycięstwa mimo tego,że karny został podykwotany niesłusznie. Takich przewinien się nie odgwizduje, tym bardziej że obrońca nie miał najmniejszych szans,aby cofną rękę na której się podpierał.Jestem w 100% pewien,że gdyby ta sytuacja miała miejsce w innym sektorze boiska sędzia by nie zareagował.Co innego wcześniejsza sytuacjia,gdzie karny powinien byc podyktowany za rękę Chamakha we własnym polu karnym. Pozdro dla NORMALNYCH kibiców United i do zobaczenia na Emirates.
» Wtorek, 14 grudnia 2010, 12:12 #178
erni93 pisze:
erni93
Ale to była 2 ręka.W pierwszej połowie chyba Chamakh w polu karnym dotknął piłki ręką.
» Wtorek, 14 grudnia 2010, 16:34 #177
BroneK1878
BroneK1878 pisze:
Może ktoś napisać o co chodzi, wiele osób mówi o jakimś niesportowym zachowaniu Rooneya, ja tego zajścia nie widziałem a oglądałem cały mecz.
» Wtorek, 14 grudnia 2010, 12:10 #176
piokrop
piokrop pisze:
Nie rozumiem czemu niektórzy narzekają na nasz styl. W takich meczach nie liczy się piękna gra tylko zwycięstwo i 3 punkty. Nie pozwoliliśmy Arsenalowi na zbyt wiele i o to chodziło w tym meczu. Nie daliśmy im rozgrywać i dochodzić do czystych sytuacji, ich atak nie istniał. A nie było to spowodowane ich słabszą grą tylko naszą dobrą taktyką. Podwajanie krycia, wygrane pojedynki 1 na 1. Nie ma co narzekać na styl tylko zdobywać punkty. Za tydzień gramy z Chelsea i też myślę, że nie będzie to piękny mecz. Ale to nieistotne. Trzeba powalczyć o wygraną i myślę, że nas na to stać. Pozdro :)
» Wtorek, 14 grudnia 2010, 12:09 #175
Ave88
Ave88 pisze:
Mecz rewelacja. Jeśli chodzi o grę obronną to zagralismy jak na liderów przystało. Vidic Ferdinand Rafael Evra wymiotli. Z tym że Evra nie mógł się w pełni pokazać z przodu gdyż był baaardzo często faulowany, zaś Rafael miał parę niedokładnych podań do przodu ale wygraliśmy więc nie ma o czym mówić. Fletcher hmm ten występ był dla mnie zagadką nieustępliwość walkę o każdą piłkę mieszał z bardzo słabymi przyjęciami i złymi podaniami więc ciężko powiedzieć czy po kontuzji jego forma jest wznosząca czy niżująca ale trochę treningu i będzie git. Carrick wczoraj kilka głupich strat ale miał też świetne podania czyli jest tak jak w przypadku Fletcha. Anderson zagrał na swoim wysokim poziomie miał sytuację ale zle się zachował gdyż mógł uderzyć po ziemi a nie lobować ale wiadomo instynktu napastnika on nie ma. Park jak dla mnie zawodnik meczu naprawde walczył dryblował świetnie dogrywał no i strzelił bramkę rewelacja. Nani niestety obecnie to jezdziec bez głowy. Świetne zagrania miesza z mega głupimi stratami i samolubnością. Myślę że SAF będzie wiedział co mu powiedzieć. Rooney co tu dużo mówić forma rośnie ale brakuje kropki nad i. Wczoraj za bardzo uwierzył przed karnym ze strzeli i się pomylił ale ogólnie jest dobrze. Remis z Valencią wygrana z Arsenalem małym nakladem sił bądz co bądz świetnie to wygląda teraz mecz z Chelsea szykuję się kolejne kapitalne widowisko. Gloryyyy:)
» Wtorek, 14 grudnia 2010, 12:06 #174
typo
typo pisze:
Powiem szczerze, że wynik jest zadowalający dla mnie. Szkoda karnego, waidomo. Ale baaardzo chciałem, żeby MU wygrało, ale żęby też Szczęsny dobrze sie pokazał, a o bardziej sprzeczne życzenia to chyba trudno ... a jednak się udało. Priorytetem United, ale dobrze ze udało się zrobić dwie pieczenie na jednym ogniu :) Brawo MU, Brawo Szczęsny, a Arsenal to jednak chłopcy.

Martwiło mnie trochę "kozaczenie" Evry. Troszkę przesadził z ambicją, za wszelką cenę chciał zrobić głupków z obrony Kanonierów, z różnym skutkiem.
» Wtorek, 14 grudnia 2010, 11:55 #173
antoinex
antoinex pisze:
W pierwszej połowie było widać stary dobry Manchester, w drugiej goście chyba zrozumieli że mogą stracić tron ;D Ale dobrze że mamy myślącego Vidicia i świetnego Rafaela!
Wydaje się mi, że przez egoizm Naniego straciliśmy parę okazji ^
No i szkoda, że Roo nie założył soczewek na mecz, może było by 2;0 ^^

Ale szacun dla Szczęsnego - wielki debiut.
» Wtorek, 14 grudnia 2010, 11:33 #172
chmurka1801 pisze:
chmurka1801
Tak Szczesny bardzo dobrze zadebiutowal..Sadze ze moze zostac wielkim bramkarzem ...
» Wtorek, 14 grudnia 2010, 11:44 #171
99iw
99iw pisze:
Szkoda tego nie wykorzystanego karnego.

Lecz liczy się tylko wygrana.
» Wtorek, 14 grudnia 2010, 11:19 #170
CSI
CSI pisze:
szkoda troche tych niewykorzystanych sytuacji
ale i tak cieszy wygrana 1:0
» Wtorek, 14 grudnia 2010, 11:14 #169
Masaccio
Masaccio pisze:
Czasem mi się wydawało, że gramy w 9 przeciw 11. Momentami podrywał się Fletcher i wtedy graliśmy już w 10. Obydwaj jednak byli niewidoczni w tym meczu. Propos Fletcha, to moim zdaniem rośnie nam drugi Keano, bo Darren swoją zadziornością Royowi niewiele ustępuje. Jest przy tym nieco delikatniejszy :P
Sam mecz mógł co niektórych zawieść. Mało goli, sama gra pozostawiała wiele do życzenia, ale zwyciężyła genialna taktyka Fergusona, bo tak naprawde Arsenal miał 1 (słownie: jedną), szansę na strzelenie gola, na szczęście nieudaną.
Boje się trochę meczu z Chelsea, która ostatnim razem wyglądała naprawdę dobrze. I tylko pech Drogby zdecydował o tym, że nie wygrali z Kogutami.
» Wtorek, 14 grudnia 2010, 11:07 #168
karol90098
karol90098 pisze:
Panowie bo tak teraz mnie to zastanowilo. Czy jezeli bramkarz w meczu nie pusci gola i obroni pewnie wszystkie sytuacje czy nie powinien dostac oceny 10??
» Wtorek, 14 grudnia 2010, 11:07 #167
Fexo pisze:
Fexo
A jakie to ma znaczenie , ocena to rzecz subiektywna.
» Wtorek, 14 grudnia 2010, 11:26 #166
Klimaa
Klimaa pisze:
Park jak zwykle w meczach z Arsenalem prezentuje się bardzo dobrze. Bramka szczęśliwa ale zasłużona!
» Wtorek, 14 grudnia 2010, 11:03 #165
Kondzio1
Kondzio1 pisze:
Dobra robota chłopacy
» Wtorek, 14 grudnia 2010, 11:02 #164
network
network pisze:
Miło wreszcie przeczytać komentarz jakiegoś normalnego kibica Chelsea ani dzieci neo siedzących non stop przed komputerem i wypisujących bzdury na portalach innych klubów. Co do meczu, United było zdecydowanie lepsze ale przez jedną akcje, ten mecz mógł zakończyć się remisem. Zdecydowanie mieliśmy więcej okazji bramkowych, Nani, Anderson i ten przestrzelony rzut karny przez Roo. Najważniejsze są jednak 3 punkty, teraz wygrać z The Blues i mamy zacną przewage nad czołówką, no i jeszcze zaległy mecz z Blackpool. Piłkarze muszą ostro podejść do meczu z Chelsea gdyż w tamtym sezonie to przez pojedynki bezpośrednie przegraliśmy mistrzostwo.
Pozdrawiam
» Wtorek, 14 grudnia 2010, 11:01 #163
jacaKONA pisze:
jacaKONA
w tamtym sezonie, to drogba stzelił gola z 2 metrowego spalonego...
» Wtorek, 14 grudnia 2010, 11:04 #162
pathon pisze:
pathon
A Macheda strzelił gola ręką, takie gadanie nie ma sensu !
» Wtorek, 14 grudnia 2010, 11:29 #161
BroneK1878 pisze:
BroneK1878
a w pierwszym meczu strzeliliscie gola po faulu ktorego nie bylo. nie ma co się kłócić. wynik był jaki był ;d
» Wtorek, 14 grudnia 2010, 11:43 #160
pathon pisze:
pathon
Zgadzam się, takich rzeczy w piłce jest masa, więc zostawmy to :)
» Wtorek, 14 grudnia 2010, 11:50 #159
pathon
pathon pisze:
Po pierwsze gratulacje Panowie !!
Wybaczcie ale inny wynik niż wasza wygrana z Arsenalem jest dla mnie nie do wyobrażenia :) Ktoś z was pisał ostatnio że Chelsea już nie jest dla MU groźnym przeciwnikiem, Arsenal to przeciwnik nr.1 !
Dziwne to :)
Mimo różnych zawirowań dwa najgroźniejsze kluby w Anglii to właśnie nasze kluby ! Spodziewam się super widowiska na Stamford, a o mistrzostwo powalczymy tylko we dwójkę :)
Pozdrawiam !
» Wtorek, 14 grudnia 2010, 10:31 #158
jacaKONA pisze:
jacaKONA
z tym, że United wygrzebało się z kryzysu i przegoniło wszystkich, idzie nam coraz lepiej, a Chelsea jak popadło w kryzys tak wyjść z niego nie może, i spada coraz niżej. Jak tak dalej pójdzie, to rzeczywiście ci co mówią że arsenal teraz się liczy okaże się że mają rację.
pozdr
» Wtorek, 14 grudnia 2010, 10:57 #157
pathon pisze:
pathon
stary, ludzie tak gadają od kilku sezonów i co.... i nic.
Co do spadku formy Chelsea, powoli się z tego wygrzebujemy i mam nadzieję że dowodem tego będzie komplet pkt. dla The Blues w meczu z wami :)
Pozdr
» Wtorek, 14 grudnia 2010, 11:23 #156
sakjaszfili pisze:
sakjaszfili
co do tego nikt nie ma watpliwosci ze mecz bedzie ciezki gdyz chelsa nawet nie w formie bedzie stanowic zagrożenie, jednak ze mysle ze Ferguson bardziej postawi na to zeby nie przegrac tego meczu niz wygrac, aczkolwiek wygrana dawala by juz duze pole do popisu united bo jestem tez tego zdania ze o tytuł mistrzowski powalczymy z Chelsa reszcie brakuje jednak doswiadczenia nie mam co do tego watpliwosci, co chociazby arsenal pokazal wczoraj ze nie sa zla druzyna jednak to jeszcze zawczesnie dla nich
» Wtorek, 14 grudnia 2010, 12:01 #155
roki2008
roki2008 pisze:
Myślę, że ten mecz pokazał plusy i minusy United. Po pierwsze, widać było, że mamy naprawdę zgraną obronę. W szczególności zaimponował mi Vidic, który gra jak na kapitana przystało. To samo w środku pola. Podobała mi się walka Fletchera. On faktycznie żyje meczem i wie co to pojedynki na szczycie. To jego zachowanie daje znakomitą równowagę w środku - Scholes czy Anderson kreują akcje, a Fletcher zabezpiecza tyły. Jeżeli chodzi o skrzydła to trochę jestem rozczarowany. Co prawda Park jest waleczny, ale to nie jest typowy skrzydłowy. To taki ofensywny pomocnik, który jest wszędzie i przez to strzelił już tyle bramek. Niestety na chwilę obecną minusem jest... Nani. Mimo iż zaliczył wczoraj asystę, to nie podobała mi się jego gra. Ostatnimi czasy zaczął zdecydowanie za dużo dryblować ( co mu się czest o nie udaje :/ ) ale co gorsze ciągle symuluje! Może i jest faulowany, ale żeby aż tak teatrallnie upadać. Pozostałe plusy to na pewno pewność siebie, choć był taki8 moment nerwowej gry z obu stron. I co najważniejsze - musimy poprawić skuteczność, bo wczoraj już w pierwszej połowie mogliśmy prowadzić 2-0, a w całym meczu było okazji nawet na 3 gole. Teraz czas na Chelsea!
» Wtorek, 14 grudnia 2010, 10:27 #154
piotrtuitam
piotrtuitam pisze:
Manchester wygrał kolejny mecz z Arsenalem jednak wg mnie w złym stylu, o ile nie można miec zastrzezeń do postawy obrońców o tyle napastnicy nie pokazali się z najlepszej strony. Zastanówmy się, gdyby tak Chamakh wykazał sie większym sprytem i przy dobitce zamiast kopać leżącego Vidicia delikatnie podciął piłke, ta minełaby i naszego obrońce jak i leżącego za nim Van der Sara.... 1:1, dobry mecz, znowu nie przegraliśmy, nie jest tak źle.... Nasze szczęście, że tak się jednak nie stało jednak tak się może kiedyś stać, wyobraźmy sobie półfinał ligi mistrzów, wywozimy z Camp Nou remis 0:0 i u siebie wygrywamy 1:0.... aż tu dochodzi do podobnej sytuacji, którą opisywałem tylko, że tym razem przy piłce znajduje się Messi, który nie kopie leżącego a obiega i Vidicia i Van der Sara i po drodze pewnie jeszcze Ferdinanda, Evre i grajacego jak we mgle wczoraj Carricka... no i jest 1:1, żegnaj finale.... oczywiście szarpnąłem troche wyobraźnią i mam nadzieje, że nie będą to słowa prorocze. Zmierzam do tego, że nasi napastnicy muszą wykorzystywać te dobre i te lepsze sytuacje bo o przypadkowy gol w końcówce nie trudno. Fletcher i Carrick słaby mecz, Park i Anderson dobrze choć wiadomo, że mogło byc lepiej. Rooney, no tak, przestrzelony karny, zdaża się najlepszym jednak komu on tego karnego strzelał.... w takim meczu człowiek, który ostatnio strzela bramki tylko i wyłącznie z karnych bo inaczej od jakiegoś czasu nie potrafi powinien to strzelić by zapewnić kolegom spokojniejszą końcówke. Wczoraj siedząc przed telewizorem przekonałem się troche o swoich proroczych słowach, gdyz powiedziałem do brata: "przestrzeli, nad prawym górnym rogiem", pomyliłem tylko strony, oby to był przypadek. ;p
Pochwała dla Rafaela, produktywny z przodu a Arshawin przy nim nie pograł, brawo.
» Wtorek, 14 grudnia 2010, 10:26 #153
jacaKONA pisze:
jacaKONA
no to fakt, trochę Cię wyobraźnia poniosła, nie widziałeś chyba nigdy jak United w ostatniej minucie strzela gole :P
» Wtorek, 14 grudnia 2010, 10:59 #152
piotrtuitam pisze:
piotrtuitam
No w tym sezonie częściej tracili w ostatniej minucie i właśnie o to mi chodzi, żeby wczesniej wypracować sobie bezpieczna przewage... ;]
» Wtorek, 14 grudnia 2010, 12:37 #151
bLinQ
bLinQ pisze:
Heh, z forum kanonierów.
Musiałem ;)
Użytkownik: maks20

Maks często narzeka, ale nie tym razem! Drużyna mi zaimponowała w kilku aspaektach. Po pierwsze, wykazała olbrzymi szacunek dla weteranów, z którymi grała- 40-letnich dziadków Van der Saara i Giggsa. W związku z czym postanowiono w ogóle nie atakowac pomocnika nie oddawać strzałów , a jedynie podawać i kulać do bramkarza.Godne podziwu.Druga sprawa-olimpijski spokój.Na twarzach ( i w grze) jakichś tam Rooneyów , Ftetcherów i Andersonów widac było emocje-kłócili się z sędzią, mieli pretensje do zawodników Arsenalu, pokrzykiwali, machali rękami. Słowem- zależało im na czymś(czyżby na wygranej??).Inaczej w Arsenalu-tam spokój, kamienne twarze Sagny i Songa, bezemocjonalny wyraz twarzy u Nasriego. No, bo , tak naprawdę , czym tu sie podniecać? Żeby chciec wygrać na boisku odwiecznego rywala? Eeeee, bez przesady,to za mało. Ważny jest spokój.I tu nagrodę dałbym Fabregasowi-miał 65 minut, aby założyć buty i je zawiązac. Postanowił to jednak robic po wejściu na boisko. I nic go nie mogło wytrącic z tego spokoju: ani szarżujący mu za plecami Rooney, ani biegnący wprost na niego Anderson. Nic. Wiązał se dalej. Spokój. Trzeci element to zdecydowane zwycięstwo - 4 razy więcej kartek zółtych i dwa razy więcej fauli. Brawo. To jest własciwy styl Arsenalu.Pochwała. I czwarty aspekt, tu już szacun pełny.Otóż takie cieniasy jak West Ham czy Sunderland kopią i podają piłkę po to, by w końcu oddać strzał. Czasem nawet strzelają bramki , też Arsenalowi. Ale to taktyka przestarzała i niemodna. Nowoczesną prezentuje Arsenal- kopie sie piłke , aby kopać. Strzał , a już gol nie jest najważniejszy.No, dobrze, raz w pierwszej połowie komuś sie wyrwało i do statystyk wpisano 1. i to tyle. Zresztą przecież nic sie nie stało-a że znów dostajemy baty od drużyn z pierwszej 4 czy 5 , że znów Drogba nas udrogbił a SAF po raz 6 z rzędu wygrał z Arsenalem (i to z Man w kiepskiej formie) , a że przełupaliśmy po latach derby z Tottenhamem- no cóż. Ale wygramy latem Puchar Emirates
» Wtorek, 14 grudnia 2010, 09:45 #150
BroneK1878 pisze:
BroneK1878
dobry komentarz :D troche sie uśmiałem ;-)
» Wtorek, 14 grudnia 2010, 10:05 #149
karol90098 pisze:
karol90098
hehe a widzieliscie jak anderson zgubil buta i probowal jeszcze brac udzial w akcji ale po 5 krokach sie poslizgnął?
» Wtorek, 14 grudnia 2010, 10:16 #148
piotrtuitam pisze:
piotrtuitam
Ciekawa wypowiedź. ;]
» Wtorek, 14 grudnia 2010, 10:29 #147
bLinQ
bLinQ pisze:
No! Teraz tabela wygląda cudownie :) 1 mecz mniej,2 pkty przewagi. Miodzio ;D
» Wtorek, 14 grudnia 2010, 09:40 #146
Wielbicielka
Wielbicielka pisze:
No i po meczu. Mamy 3 punkty ale jednak trzeba powiedzieć, że nie było nam wcale tak łatwo. Nie boję, się napisać, że obronę mamy najlepszą na świecie. Arsenal robił co mógł, i trzeba przyznać, ze grali dobrze, energicznie a mimo to, wszystko się kończyło na naszych genialnych obrońcach. Z nimi, nie straszni wielcy Rywale. W pomocy świetny Anderson, trzeba go pochwalić bo wyróżniał się na tle pozostałych . Nani tak trochę w kratkę(biegnie z piłką i robi to cudownie a zaraz potem takie cudo zamienia w stratę) ale jak dla mnie zdecydowanie na plus, i tak jeden z najleszych w MU. Parka- którego najzwyczajniej w swiecie lubie- tez pochwalę bo ostatnio naprawde trzyma poziom. Trochę żal karnego ale zdarza się najlepszym. No i szkoda, że SAF nie wykorzystał zmian. Powiem szczerze, że stęskniłam się już za naszym Chicharito, i on za piłką chyba też.

Teraz przed nami Chelsea...jak dla mnie...to nie Arsenal a własnie ona jest naszym największym zmartwieniem. Tak tak..wiem, ostatnio kiepsko jej szło. Pamiętajmy, że łatwo nam nie odpuszczą a gramy na Stamford. Będzie bardzo ciężko, i wierzę, że wygramy:)
» Wtorek, 14 grudnia 2010, 09:25 #145
thrall87
thrall87 pisze:
ja powiem tyle:

wazne zwyciestwo i wazne punkty ale bylem zniesmaczony stylem gry naszych pilkarzy (nie wypowiadam sie o arsenalu bo im nie kibicuje)

to jest czasami kpina jaka graja kopanke az moj starszy sie smial i wylaczyl po pierwszej polowie wiec musialem druga ogladac na necie;/

ilez to juz razy slyszalem od pilkarzy wyciagniemy wnioski ble ble ble i rio sie wypowiadal zeby poprawic skutecznosc a oni marnuja kolejne setki!

nienawdze tego, wrecz nie znosze, boli mnie to na sercu ale musze to powiedziec;/ z taka gra to mozemy jedynie wygrac premiership ale na lige mistrzow nie mamy szans bo barca jest kosmicza (auc boli) porwonujac ich pomocnikow do naszych to sie pytam co robi u nas carrick!? Park!?

co do pilkarzy to anderson sie rozkreca i jestem zaskoczony nie spodziewalem sie...dobrze obrona oprocz evry nie jego dzien slaby mecz....rooney mogl ale pomoc nie pomagala mu za bardzo zwlaszcza slabiutki nani i park....i tylko jedno KIEDY SPRZEADZA DREWNO-CARRICKA
» Wtorek, 14 grudnia 2010, 09:22 #144
Fexo pisze:
Fexo
No coz , prawda i tyle.
» Wtorek, 14 grudnia 2010, 11:35 #143
master24
master24 pisze:
Dajcie spokój Roo. Każdemu może się zdarzyć. Chłopak starał się. Nani trochę nonszalancko. Anderson ok. Cała obrona ok. Fletcher jak juz ktos powiedzial stara sie. Tylko ten Carick jakos mnie nie przekonuje W meczu z Chelsea chcialbym zobaczyc Scholsa
» Wtorek, 14 grudnia 2010, 08:57 #142
kalek pisze:
kalek
Scholes jest kontuzjowany popatrz z prawej strony masz tabelke kto jest kontuzjowany.
» Wtorek, 14 grudnia 2010, 10:17 #141
pyrcina
pyrcina pisze:
Anheloni! Jak mozesz w ogole pisac tutaj tak absurdalne rzeczy?! Wg mnie SAF przygotowal zespol pod wzgledem taktycznym idealnie! Arsenal procz jednej sytuacji nie oddal groznego strzalu na bramke! Jedynie mozna sie przyczepic do skutecznosci(Nani, Anderson) ale prosze nie pisz tutaj takich bzdur jak to, ze Anderson idze pierwszy do sprzedania, bo byl wczoraj jednym z najlepszych zawodnikow, a carrick i fletcher bardzo dobrze zagrali w asekuracji bocznych pomocnikow i obroncow wlaczajacych sie w akcje ofensywne! Srodek obrony zagral tak jak na klase tych zawodnikow przystalo, a co do Parka to koles ma prawdziwe serce do gry i nie mow, ze jest dobry tylko na przeciwnikow typu Bolton czy tam Blackburn, poniewaz gra on przypomne Ci w Manchesterze United tam nie ma zawodnikow tylko na ,,slabszych" przeciwnikow poniewaz tak naprawde liga angielska jest bardzo wyrownana i trudno cokolwiek przewidziec;) co do rooney'a to koles naprawde zostawil wczoraj na meczu serce, pluca, nerki, watrabe- calego siebie! pokazywal sie, walczyl, no tylko bramki barkowalo, a okazje mial wysmienita z rzutu karnego za ktorego ochrzan mu sie nalezy;) no tyle z mojej strony. MU!!
» Wtorek, 14 grudnia 2010, 08:49 #140
rooney149
rooney149 pisze:
kto lubi mojego kolege adiego niech mnie splusje a kto nie niech mi da minusy
» Wtorek, 14 grudnia 2010, 08:32 #139
zapermu
zapermu pisze:
Ważne punkty, ważna wygrana :D W Niedzielę z Chelsea do przodu i bedzie zajeb... :D
» Wtorek, 14 grudnia 2010, 08:24 #138
Anheloni
Anheloni pisze:
Każdy zadowolony z 3ech punktów i dobrze. W następnej kolejce Chelsea, powoli wracająca do formy i będzie jeszcze ciężej. Tym bardziej jeżeli SAF znowu zagra 7dmioma defensywnymi graczami. Parkiem, który z całym szacunkiem, ale jest graczem na mecze z Blackburn lub Bolton a nie graczem jednego z najlepszych klubów na świecie. Fletcher pod formą, ale grający z zębem cały mecz, rewelacja w obronie i... tragedia z przodu. Grając taką taktyką już wolałbym cofniętego Roo i z przodu Berbe, który wyskoczy po piłkę, przytrzyma i kiedy nadbiegną partnerzy odegra. Nie ocenie Roo za grę bo jej nie było, jakoś na poziomie Anderson, ale to jeden z pierwszych do sprzedaży. Po raz kolejny marnuje sam na sam. Carrick jako rozgrywający porażka, co się stało z jego prostopadłymi zagraniami. Z Chelsea, przy bardziej doświadczonym zespole takie granie nie przejdzie. SAF ogarnij się trochę. Jak już mówimy o zbliżającym się okienku transferowym to na klub pokroju MU muszą być transfery takiego pokroju. Najlepszy klub = najlepsi zawodnicy. A nie jakieś Bebe, Andersony, Parki-smarki, czy już prze kozak Dżon Oł Szit.
Tyle chłodnym okiem. Poza tym 3pkt, mecz zaległy, komfort psychiczny, nieprzerwana seria zwycięstw i remisów. Oby tak dalej Go MU!
» Wtorek, 14 grudnia 2010, 08:24 #137
trance pisze:
trance
Każdy ma swoje zdanie i należy je uszanować, ale idąc Twoim tokiem myślenia, po meczu Barcelona - Real należałoby sprzedać wszystkich prócz Casillasa, CR nie istniał, a kosztował 90 baniek. MU zagrało jak Arsenal im pozwolił, mogło być z 2 albo 3-0, a tak, nerwówka do końca. Na minus Nani i Roo, na plus jednak Anderson, wydaję mi się, że dobrze trzymał środek, twardo stał na nogach, wygrywał kluczowe piłki. Obrona bez zarzutu, zobaczymy co pokażą w niedziele.
» Wtorek, 14 grudnia 2010, 08:44 #136
Miro
Miro pisze:
Ważne punkty. Cieszy postawa obrońców. Myślę że Rafael już zadomowił się na prawej flance. Anderson wraca do formy. Niestety Wayne najsłabszy w naszej ekipie. Nie chodzi o karnego i przygotowanie fizyczne (bo pod tym względem wygląda już dobrze) ale brakuje mi jego dzikości, zadziorności. Jakos poza meczem był. Owszem grał przyzwoicie ale oczekuje od niego dużo więcej. Mysle że u nas Nani jest tym zawodnikiem który robi róznicę w grze. Na koniec myślę że Park to jeden z najlepszych naszych transferów. Kosztował grosze, juz dawno się zwróciła kwota transferowa za koszulki w Azji a jeszcze koleś pyka ważne bramki i stanowi ważne uzupełnienie zespołu.
» Wtorek, 14 grudnia 2010, 07:40 #135
jasiu1983
jasiu1983 pisze:
Piękny mecz nasze kochane Diabełki spisały się na medal (prócz karnego Rooneya) no ale cóż i najlepszym się trafia wpadka piękana bramka Parka wierzę że jeszcze lepiej zagrają z Chelse pokarzemy kto rządzi Glory Glory MNU. Teraz siedze w pracy i masakrycznie chce mi się spać ale dla takich chwil jak ta wczorajsza warto jeszcze raz Glory Glory MNU
» Wtorek, 14 grudnia 2010, 07:29 #134
Gemit23
Gemit23 pisze:
Znakomicie wygrywamy po dobrym taktycznie meczu. Byliśmy drużyną po prostu lepiej przygotowoną do tego pojedynku niż Kanonierzy, do także miało decydujący wpływ na wynik tego meczu. Tym zwycięstwem pokazaliśmy po raz kolejny dobrą i stabilną formę, która towarzyszy naszemu zespołowi. Najważniejszy jest fakt że wskoczyliśmy na fotel lidera Angielskiej Premier League, warto także nie zapominać że wciąż mamy jeden mecz zaległy do nadrobienia, więc te punkty pomalutku będą się mnożyć ...

W pierwszej części na boisku istniała praktycznie jedna ekipa. Oczywiście Manchester United. Było dużo chaosu i walki w środkowej strefie boiska, obie drużyny często zaskakiwały niedokładnymi zagraniami szczególnie Arsenal. To my stworzyliśmy sobie lepsze okazje strzeleckie i przeprowadzaliśmy lepsze akcje, czego efektem był gol Parka. Mogło tych goli w pierwszej części być zdecydowanie więcej, ale nie mamy co narzekać. Przecież to my zdobywamy 3 punkty. Fajnego gola zdobył Park, który zaprezentował w tym meczu swoją dobrą dyspozycję.

W drugiej połowie Kanonierzy trochę bardziej przycisnęli nas do defensywy. To oni przejęli inicjatywę, ale nie mogli się przebić przez naszą fantastyczną w tym meczu defensywę i linię pomocy która znakomicie powstrzymywała ich podania w kierunku Chamakha. Myślę że taktyka Sir Alexa była po prostu znakomita, po zdobytej bramce, odpowiednio zagęszczaliśmy środek pola, czekając na szybkie kontry. Te kontry oczywiście były, tylko szkoda że żadna z nich nie zakończyła się bramką. Praktycznie wyprowadziliśmy dwa szybkie kontrataki które zepsuł niestety Portugalczyk Nani. Wiele nerwów chyba każdego fana United kosztował ten fatalny rzut karny Rooneya. Praktycznie mogliśmy przesądzić o losach spotkania, ale niestety Wazza przestrzelił, myślę że przerosła go w tej sytuacji ewidentnie presja.

Anglik wiele robi dla drużyny, jest pożyteczny, ale jemu brakuje dwóch cech z tamtego sezonu:
Szybkości i tej pewności siebie. On po prostu wleciał w pole karne, i już nie patrzył na obrońcę. Wszedł na pełnej szybkości i wymanewrował obrońców i strzelił gola. Widocznie dziś były braki szybkościowe u naszego kilera. Nad tym Roo jeszcze musi popracować, wtedy będziemy mogli stwierdzić: Rooney wrócił do wielkiej formy. Możliwym jest, fakt że jakby w tym meczu Rooneyowi partnerował Berbatov, to nasz atak byłby bardziej efektywny, ale w tym wypadku mielibyśmy słabszy środek pola, bo najprawdopodobniej zagraliby my systemem 4-4-2. A warto nie zapominać że w dużym stopniu właśnie dzięki naszej centrali odnieśliśmy sukces, ponieważ Kanonierka z Londynu w większości sytuacji nie potrafiła się przebić.

W tym wczorajszym meczu fantastycznie zagrała nasza defensywa. Rio z Vidicie nie dopuszczali Kanonierów do zdobycia bramki. Znakomicie czytali grę, byli agresywni i skuteczni w swoich interwencjach. Grali jak ze swoich najlepszych czasów przed dwoma laty.
Mam nadzieję że nasi stoperzy utrzymają tak wielką formę do niedzielnego spotkania na Stamford Brigde z czelsi.

Cóż, reasumując :
Pierwsza połowa zdecydowanie dla "Czerwonych Diabłów", Kanonierzy grali słabo.
Druga połowa cofnęliśmy się do defensywy. Kanonierzy przycisnęli ale potrafiliśmy się wybronić i ostatecznie po golu Parka wygrać.

Teraz trzeba się na maksa skupić na spotkaniu z innym Londyńskim klubem czelsi. Oni są ostatnio bez formy, ale to wcale nie oznacza że z nami też nie dadzą sobie rady.
» Wtorek, 14 grudnia 2010, 06:58 #133
sebi63
sebi63 pisze:
Moim zdaniem tu powinno być przynajmniej 3:0 bo to jak rooney zjebal karnego to nie mam pytan a przy jednej sytułacji zabrakło troche szczescia naniemu ... GLORY MU
» Wtorek, 14 grudnia 2010, 06:55 #132
PanDuzeA pisze:
PanDuzeA
Dobre - Rooney zjeb**, a Naniemu zabrakło szczęścia ^^.
» Wtorek, 14 grudnia 2010, 08:48 #131
siata19
siata19 pisze:
I o to chodziło , mamy lidera z zaległym spotkaniem
» Wtorek, 14 grudnia 2010, 06:28 #130
Martin
Martin pisze:
Plan minimum wykonany jeżeli chodzi o grudniowy maraton, teraz jeszcze tylko zwycięstwo na Stamford i będziemy mieli spokojne święta. Nie wiem czy zauważyliście ale fani wybrali Parka zawodnikiem miesiąca a ten odwdzięczył się w najlepszy z możliwych sposobów strzelając zwycięską bramkę w tym niezwykle ważnym spotkaniu, dziękujemy :)

We're going to win the league,
We're going to win the league,
And now you're gonna believe us,
And now you're gonna believe us,
And now you're gonna believe us,
We're going to win the league.

One Life One Heart One Love One Club ONE UNITED !!
» Wtorek, 14 grudnia 2010, 03:01 #129
FredTheRed
FredTheRed pisze:
to był mecz.. i tabela jak wygląda zajebiście..:)
» Wtorek, 14 grudnia 2010, 01:36 #128
prot
prot pisze:
Fakty na dziś:
1. Rafael & Vidic & Ferdinand & Evra mogą zakładać spółkę adwokacką - ufam i widzę, że wybronią wszystko.

2. Nani posiada możliwości, w które z czasem tylko uwierzył. Podpalił lont i wybuchło - innymi słowy pojadę wspomnieniami - osiągnął drugi stopień super wojownika. Mam nadzieję, że historia powtórzy się w kontekście Andersona.

3. Rudy był ostatnią osobą, która powinna podejść do karnego. Berbatov strzela 5 bramek i nie gra z Arsenalem w prestiżowym pojedynku gwiazd - szkoda. Ze strzelania jedynie karnych na szacunek nikt nie zapracuje, tym bardziej jeśli ich nie wypracowuje i chwilę potem nie wykorzystuje.

4. Nie wiem na jakim channelu oglądaliście mecz ale na YES komentator zwrócił uwagę na irytujący body-language rudego. Moim zdaniem panie rudy - za wcześnie na dyktowanie warunków na boisku i karcenie kolegów za jak zwykle złe dogranie lub jego brak.
» Wtorek, 14 grudnia 2010, 01:32 #127
Fexo pisze:
Fexo
Co do naniego sie nie zgadzam , natomiast jesli chodzi o Rooneya to niestety prawda...
» Wtorek, 14 grudnia 2010, 11:38 #126
Decinho
Decinho pisze:
We're gonna win league again!!
» Wtorek, 14 grudnia 2010, 01:11 #125
piokrop
piokrop pisze:
Hehe czytam komentarze na stronce Arsenalu i już wszystko im przeszkadzało w tym meczu:L a to "fuksiarska" bramka Parka, a to, że Webb nas faworyzował, ciekawe co jeszcze wymyślą :D
» Wtorek, 14 grudnia 2010, 00:35 #124
piokrop pisze:
piokrop
O właśnie przeczytałem, że Wengerowi murawa przeszkadzała. Hmm co jeszcze wymyślą :]
» Wtorek, 14 grudnia 2010, 08:45 #123
patryklewy90
patryklewy90 pisze:
dobry mecz MU.jednak brakowało skuteczności.ten karny rooneya...brak mi słów...takie szanse się poprostu wykorzystuje.
» Wtorek, 14 grudnia 2010, 00:24 #122
PatrykSNK
PatrykSNK pisze:
To był typowy mecz walki duzo walki w srodkowej strefie boiska, duzo niecelnych podan i nie przemyslanych decyzji, tylko momentami dzialo sie cos ciekawego, mimo wszytko ciesze sie z 3pkt wynik moglby byc wyzszy gdyby nie postawa Wojtka bravo! Nstepny mecz gramy z chelsea w Londynie bedzie ciezko ale wierze w sukces Glory MAN UNITED
» Wtorek, 14 grudnia 2010, 00:24 #121
seju
seju pisze:
Uwielbiam po prostu jak ludzie krytykują Man United. Berba-drewno, Rooney- Popeye lubujący się w starych babkach, Carrick- same straty, Park- skośnooki cienias grający po to żeby w Azji zarobić na tournee , Fletcher- "w Realu grałby w rezerwach":D. Giggs- starzec nie umiejący kopnąć prosto piłki prawą nogą, Evra- raz mu sie uda i już mówią że najlepszy lewy obrońca, Ferdinand-kontuzjogenny staruch który kiedyś łykał sterydy i nie grał 10 miesięcy, Van der Sar- stary przereklamowany wyrzeł....i inne tego typu pierdoły. A ja wam mówię że Manchester United to najlepszy klub piłkarski na świecie!! GLORY GLORY MAN UNITED
» Wtorek, 14 grudnia 2010, 00:20 #120
CRfan
CRfan pisze:
Dobra panowie, sory za napinke, po cześci jestem jej winien, ale chyba kochamy jedną drużynę, nie? Wszyscy o tym pamiętajmy Glory Glory Man United :)
» Wtorek, 14 grudnia 2010, 00:14 #119
Tiny17 pisze:
Tiny17
Komentarz zedytowany przez usera dnia 14.12.2010 00:15

prosze o banicje i kasacje konta CRfan i mojego.
milo spedzilem z wami czas ale zegnam
» Wtorek, 14 grudnia 2010, 00:15 #118
CRfan pisze:
CRfan
Kłocić sie możemy w nieskończoność, bez jakiegoś głębszego sensu, nie chcesz nie wchodź, tyle ode mnie.
» Wtorek, 14 grudnia 2010, 00:16 #117
noss pisze:
noss
Nie ma się co oszukiwać że dziś United zagrali super mecz...zwłaszcza Anderson, który dla mnie był zawodnikiem meczu. Jego harówka w środku pola i liczne odbiory dowodzą, że ten zawodnik powoli zaczyna łapać super formę. Słowa uznania jeszcze dla W.Szczęsnego, który bronił bardzo dojrzale, aczkolwiek zdawały mu się jeszcze małe kiksy. Jak dla mnie to ten zawodnik powinien zostać następcą Van Der Sara w bramce MU.
» Wtorek, 14 grudnia 2010, 00:22 #116
Kmmanutd
Kmmanutd pisze:
Panowie Manchetster wygrał bardzo ważny mecz. Jeśli ktoś uważa, że nie zasłużenie, to powinien zająć się innym sportem np bierki pod wodą :D Kocham United i cieszę się z 3 pkt...powiem wam moi drodzy, że troszkę się napiłem i za błędy jeśli jakieś są to przepraszam...teraz będę świętował do białego rana:) |I Love United :)
» Wtorek, 14 grudnia 2010, 00:09 #115

Możliwość komentowania tego newsa jest już niemożliwa, z powodu upłynięcia 7 dni od czasu jego dodania.

Wszystkie komentarze są własnością ich twórców. Serwis DevilPage.pl nie ponosi żadnej odpowiedzialności, za treści komentarzy. W przypadku nagminnego łamania zasad netykiety, osoby będą banowane bez możliwości odwołania.
MECZE
TABELA PREMIER LEAGUE
1. Manchester City Manchester City 38 89 +64
2. Manchester Utd Manchester Utd 38 89 +56
3. Arsenal Londyn Arsenal Londyn 38 70 +25
4. Tottenham Tottenham 38 69 +25
5. Newcastle Utd Newcastle Utd 38 65 +5
» Pokaż pełną tabelę «
REKLAMA
STATYSTYKI - BRAMKI
Zawodnik PL LM LE FA CC SUMA
1. Wayne Rooney 27 2 3 2 0 34
2. Javier Hernandez 10 0 2 0 0 12
3. Danny Welbeck 9 2 0 1 0 12
4. Dymitar Berbatow 7 1 0 0 1 9
5. Nani 8 0 0 0 0 8
TRANSFERY - NA CELOWNIKU UNITED
Shinji Kagawa
Zawodnik: Shinji Kagawa
Klub: Borussia Dortmund
Kwota: 16 milionów funtów
Luka Modrić
Zawodnik: Luka Modrić
Klub: Tottenham Hotspur
Kwota: 30 milionów funtów
Eden Hazard
Zawodnik: Eden Hazard
Klub: Lille OSC
Kwota: 30 milionów funtów
» Więcej informacji o transferach «
RELACJE SMS
Informacje z meczów na Twoją komórkę!
FACEBOOK
REKLAMA
Sklep piłkarski Nike Manchester United
SONDA
Wzmocnienia w której formacji przydałyby się Manchesterowi United najbardziej?

POLECAMY