Chelsea zremisowało, więc nadarza się wielka szansa, by sensownie im odskoczyć i mieć jakiś margines błędu, aby, niedoszły mam nadzieję, kolejny głupi remis bądź porażka nie skończyły się stratą lidera.
Teraz jednak czekają ciężkie mecze, z których to trudniejszym będzie chyba mecz z Arsenalem, który jest na gazie. Zwłaszcza Evra będzie musiał wspiąć się na wyżyny, by wybić grę w piłkę z głowy koledze z reprezentacji, fenomenalnemu ostatnio Nasriemu.
Za to Chelsea na pewno jest podrażnione ostatnimi wynikami, coraz głośniej mówi się o kolejnej zmianie trenera. Są dwie opcje, albo Londyńczycy wezmą się w garść i zaczną grać piłkę z początku sezonu, albo pogrążą się w kryzysie jeszcze bardziej, czego sobie i wam życzę ;).
» Sobota, 04 grudnia 2010, 19:10
#167