A ja jestem przekonany, że winę za słabą formę Berbatova ponosi niekorzystny układ planet i atak Korei Płn na Koreę Pd,pewnie są też inne okoliczności, jak choćby plamy na słońcu i powstanie zbyt małe fale na hawajach ale oczywiście mogę się mylić. Nudne są kolejne tłumaczenie dlaczego Berba jest bez formy. Na początku sezonu wierzyłem, że wreszcie będzie grał na wysokim poziomie i faktycznie zagrał kilka spotkań, ale okazało się, że to tylko chwilowy wybryk, po którym wrócił do swojej normalnej formy, czyli do przeciętności i momentami beznadziejności, jak choćby w meczu z Aston Villą, gdzie spudłował haniebnie w doskonałej sytuacji. Kolejny problem przy ocenie Dymitara to fakt, że wszyscy cenią go za rozgrywanie akcji, ale to jest rzecz dodatkowa, jego zadanie to zdobywać bramki, jeśli to będzie robił to jak dla mnie może nawet pomagać VdS na bramce, ale musi strzelać gole, bo z tego w pierwszej kolejności rozlicza się napastnika.
» Środa, 24 listopada 2010, 14:58
#28