Jestem zadowolony z tego meczu, chociaż czuję lekki niedosyt, bo moim zdaniem skromne 1:0 nam się należało. Byliśmy od początku do końca tego spotkania drużyną dominującą, która narzuciła swój styl gry i była bliżej rozstrzygnięcia spotkania na swoją korzyść. Po ostatnich dwóch spotkaniach United narzucają mi się skrajne emocje, po słabym (moim zdaniem) meczu z Wilkami, gdzie osiągnęliśmy satysfakcjonujący rezultat, zagraliśmy na bardzo dobrym poziomie ledwie remisując, ale nie zapominajmy, że Wolves i Man City to drużyny z innej półki, a dziś stawiliśmy czoła (właściwie zdominowaliśmy) jedną z silniejszych ekip PL i to na ich terenie. Ewidentnie widać, że nasi rywale zza miedzy są dzisiaj jedną z ekip liczących się w walce o tytuł. Co do MU bardzo zadowala oraz nieźle wróży fakt, że jak do tej pory nie przegraliśmy w tym sezonie żadnego meczu, licząc wszystkie rozgrywki. Zdaje się, że dziś pobiliśmy swój rekord pod tym względem w PL, co jest nowym doświadczeniem i stanowi nową jakość w naszej mentalności. Można powiedzieć, że Manchester nadal jest Czerwony, na pewno po ostatnich kilku meczach bardziej Czerwony niż Niebieski, a czerwony ze wstydu za pierwszą połowę może być sędzia Chris Foy, który na szczęście w drugiej połowie wszedł na lepszy poziom, jednak nie mam ochoty oceniać tutaj rozjemcy tego spotkania, wolę skupić na zawodnikach. Jeśli jednym zdaniem mam wspomnieć o zawodniku, który dziś mnie zachwycił to będzie to zdecydowania Nemanja Vidic. Dla mnie gracz meczu, bezbłędny w swoich interwencjach, pewny w każdym elemencie gry, zdecydowany, a gdyby dołożył bramkę po stałym fragmencie to dałbym mu 9 jak nic. Chelsea ucieka na 4 punkty po skromnym 1:0, ale gramy dalej i w sobotę musimy zagrać tak jak dziś, by nadal wywierać presję na Niebieskich.
» Środa, 10 listopada 2010, 23:30
#83