Bardzo dobrze zrozumiałem Twojego posta/wiadomość. Z tym że ja chciałem w mojej odpowiedzi pokazać, że Ozil mimo wszystko jest wartościowszym zawodnikiem niż Smalling, pomijając już jego chęć czy też kiepskie warunki do gry w Anglii. Wcale go nie wpasowuje w MU, po prostu chciałem zauważyć że kluby, nawet Real Madryt, kupują teraz piłkarzy za nie aż tak wielkie pieniądze. Okazuje się że role się odwróciły i że to teraz MU przepłaca. Smalling wg mnie nie jest wart tych 12 mln. Tym bardziej Bebe, bo kwota 7 mln za takiego gracza jest wręcz astronomiczna. Jego poprzedni klub zapłacił za niego bodaj 500 tyś. euro z tego co pamiętam (może się mylę). Mógł się tam rozwinąć, jego wartość mogła wzrosnąć do 1- 1,5 mln ale kurde do 7? Bez przesady. I teraz ta polityka oszczędności Sir Alexa bierze w łeb, bo w tym oknie transferowym to on przepłacił i to sporo. Bardzo szanuje Sir Alexa i zawsze uważam że dobrze robi ale nie padam przed nim na kolana nawet jak robi źle. A taka polityka transferowa wg mnie nie jest najlepszą, zwłaszcza gdy skład United potrzebuje wzmocnień. Ktoś u góry napisał że po co nam VDV przecież mamy Scholesa... a jak Scholes złapie kontuzję to kto go zastąpi? Anderson który w odbiorze jeszcze sobie radzi ale jak idzie rozegrać piłkę to dostaje małpiego rozumu i nie wie co zrobić? Carrick? Który od dłuższego czasu nie potrafi znaleźć formy? Owen Hargreaves? Jemu może najpierw pozwólmy się wyleczyć z kontuzji, choć też ciezko powiedzieć czy to kiedykolwiek nastąpi. I wreszcie Gibson... tego kolesia zajebiście lubię, ale za mało ma doświadczenia, za mało gra by zastąpić Scholesa. Pozostaje jedynie Fletcher, ale czy jeden zawodnik w środku pola wystarczy? Można wziąć O'Shea... ale czy on sobie tam da radę, czy zagra na takim poziomie co rasowy środkowy pomocnik? Wątpię. Także sami widzicie. Ja Kocham United, ale nie patrzę na wszystko przez różowe okulary. Jak się coś źle dzieje to nie można mówić że jest dobrze. Bo to sprzeczne jest z ludzką logiką pojmowania.
» Piątek, 08 października 2010, 19:37
#13