Rio Ferdinand na dniach powróci do gry w pierwszym składzie Manchesteru United. Oznacza to spory problem dla sir Alexa Fergusona w kwestii wyboru podstawowej linii obrony na mecze z Rangersami w Lidze Mistrzów oraz z Liverpoolem w Premier League.
Wyleczona kontuzja Rio zmusi Jonny’ego Evansa do walki o miejsce w składzie. Młody stoper spisywał się bardzo dobrze pod nieobecność bardziej doświadczonego kolegi z drużyny, partnerując Nemanji Vidicowi .
- Granie u boku Nemanji Vidica jest dla mnie czymś wspaniałym. On jest niezwykle doświadczony i utalentowany i granie z nim w obronie daje wiele okazji do nauki. Tak samo jak Rio, Vidic jest jednym z najlepszych stoperów na świecie - komentował Jonny Evans.
no tak świetnie to się nie spisywał, zresztą nie wiadomo jak będzie grał Rio po takiej długiej przerwie, napewno Vida nie ma się o co martwić bo gra jak profesor...
Szczerze mówiąc to za Ferdinandem stoi doświadczenie, ale to już chyba nie ten sam Rio co kiedyś. Ciężko mu jest dojść do pełnej dyspozycji po tych kontuzjach i trzeba dobrze się zastanowić czy jest wart pierwszej 11.
Lepiej wygryźć kogoś ze składu dzięki dobrej formie aniżeli dzięki kontuzji drugiej osoby. Wszystko spoko , niech Johnny teraz pokaże na co go stać , dostanie swoją szansę na wygryzienie Rio ze składu :)
Jak nas ominą kontuzje to mamy bardzo dobrą obronę.
Tak samo obrona.
Jeśli chodzi o pomoc to w sumie też jest dobrze tylko by Scholes wytrzymał takie tempo
Możliwość komentowania tego newsa jest już niemożliwa, z powodu upłynięcia 7 dni od czasu jego dodania.
Wszystkie komentarze są własnością ich twórców. Serwis DevilPage.pl nie ponosi żadnej odpowiedzialności, za treści komentarzy. W przypadku nagminnego łamania zasad netykiety, osoby będą banowane bez możliwości odwołania.