Napisze to samo co w poprzednim newsie na jego temat:
Hargo rozegrał dla nas ok.40 spotkań i za każdym razem był jednym z lepszych zawodników na boisku, a i z tego co pamiętam to parę razy dostał zaszczytnego MoM'a. Jest bardziej wszechstronny od niedocenianego Johna, a w swoją grę wkładał więcej serca, niż te wszystkie pseudo-gwiazdy, które mamy teraz w zespole. Pomimo tylu kontuzji, nie załamał się, a wręcz przeciwnie. Stara się za wszelką cenę wrócić na boisko i udowodnić takim malkontentom jak wy, że jest w stanie nie tylko wybiec na boisko, ale i zagrać na przyzwoitym poziomie. Uważam, że choćby dla tych kilkudziesięciu spotkań było warto za niego zapłacić te pieniądze. Zrobił wiele dobrego dla zespołu, a niektóre jego spotkania wyryły mi się już na stałe w pamięci. Był bez wątpienia jeden z najlepszych pomocników, których miałem przyjemność oglądać na Old Trafford i nie na taki koniec kariery sobie zasłużył. Najlepszym podsumowaniem jego pobytu w Manchesterze byłoby stwierdzenie, że Owen Hargreaves był ze wszystkich piłkarzy najbliżej do zastąpienia naszej irlandzkiej "16".
I już wiele razy był poruszany temat, że United płaci mu symboliczne pieniądze w czasie gdy ten z powodu kontuzji nie może reprezentować klubu na boisku.
» Niedziela, 05 września 2010, 20:33
#13