Rio Ferdinand stanął w obronie krytykowanego ostatnio selekcjonera reprezentacji Anglii Fabio Capello.
Włoski szkoleniowiec nie znika z czołówek angielskich gazet po fatalnym dla „Synów Albionu” mundialu w RPA. Sporo kontrowersji w ostatnich dniach wzbudziły także powołania Capello na wrześniowe mecze eliminacji do Euro 2012, przy których pominął Jacka Wilshere’a i Andy’ego Carrolla.
– Nie stajesz się złym piłkarzem w ciągu dwóch tygodni. Nie uważam także, aby selekcjoner w tym czasie zrobił się słaby – mówi Ferdinand w rozmowie ze Sky Sports News.
– Przed mistrzostwami świata był najlepszym trenerem pod słońcem, bo zakwalifikowaliśmy się do turnieju w wielkim stylu. Nagle teraz ludzie zaczynają mówić, że jest Ojcem Chrzestnym, Don Fabio i kim tam jeszcze.
– Zagraliśmy źle na mundialu i nie uciekamy od tego. Obrany przez niego inny kierunek nie sprawia, że stał się słabym trenerem. Myślę, że ludzie niepotrzebnie podnoszą głos w tej sprawie – dodaje Ferdinand.
Capello jest wielkim trenerem. Wydaje mi się jednak, że nie pasuje do angielskiej drużyny, nie za bardzo potrafi wykorzystywać jej walory i doświadczenie. Sprawia wrażenie jakby nie rozumiał piłkarzy i nie ma dobrego kontaktu z nimi. Zobaczymy na Euro.
Możliwość komentowania tego newsa jest już niemożliwa, z powodu upłynięcia 7 dni od czasu jego dodania.
Wszystkie komentarze są własnością ich twórców. Serwis DevilPage.pl nie ponosi żadnej odpowiedzialności, za treści komentarzy. W przypadku nagminnego łamania zasad netykiety, osoby będą banowane bez możliwości odwołania.