Widać, że chłopak się starał - dużo biegał, ciągle szukał miejsca na boisku, gdzie inni mogliby mu podać, aby rozbudować tudzież stworzyć nową akcję, ale, w moim mniemaniu, koledzy trochę ignorowali Groszka. Oby się to szybko zmieniło, bo gdyby włączył się on do gry, stałaby się ona zdecydowanie szybsza, pewnie i efektywniejsza, no i ciekawsza : )
Ktoś tu napisał, że za kilka lat Hernandez będzie drugim Ronaldo lub jeszcze lepszym piłkarzem... Zgadzam się! :) Byleby tylko sodówka aż tak bardzo (a najlepiej wgl) nie uderzyła mu do głowy : / Ale mądry z niego młodzieniec, więc aż tak źle nie będzie! :D
» Wtorek, 24 sierpnia 2010, 00:34
#18