fakt, United może nie gra typowo siłowej piłki, aczkolwiek charakterystyka pozostaje ta sama- to wciąż odmiana futbolu angielskiego :)
A co do Anglii, to dziś na początku drugiej połowy pokazali, że jak się rozkręcą, to potrafią grać też piłkę miłą dla oka, klepali wtedy podaniami Słoweńców aż miło :) Szkoda, że żadna bramka już nie wpadła. Najmniej szczęścia ma ewidentnie Rooney, tyle pracy i ten słupek... Należała się chłopakowi bramka, tym bardziej, że, jak już wspomniała Agusssia, po zejściu Roo nie wyglądało to już tak dobrze, gra z przodu ewidentnie się zacięła.
Można mówić, że Roo nie pokaże nic na tych mistrzostwach, ale on tak naprawdę wykonuje w tym momencie kawał dobrej roboty z przodu, ściągając na siebie co rusz dwóch graczy drużyny przeciwnej, daje miejsce innym, np. Defoe. Widać, że Wayne poświęca się dla dobra drużyny.
» Środa, 23 czerwca 2010, 22:52
#19