no Anglia nie rozpieściła dziś. Ja mam nadzieję, że Capello przejrzy na oczy i zobaczy, że musi grać 4-5-1, bo dziś nie mieliśmy pomocy. To co grał Barry, Lennon, Gerrard i Lampard to po prostu śmiech na sali. A największe pretensje mam do dwóch ostatnich panów, Lamparda widziałem tylko przy zbliżeniach kamery, za to Gerrard popisywał się niedokładnymi podaniami, stratami i słabymi dośrodkowaniami. Lennon biegał gdzieś bez sensu po prawej stronie, a na dokładkę Barry, który chyba zanotował największą ilość strat. Dodatkowo ani Gerrard, ani Barry tak dokładnie nie wiedzieli, kto ma grać na lewej flance, bywało tak, że kiedy Algierczycy rozgrywali swoje ataki, to mieli na swojej prawej stronie wolne miejsce aż do 30 metra, na którym stał Cole...
Co do obrony, raczej nie mam większych zastrzeżeń co do pracy bocznych, choć dośrodkowania mogłyby być celniejsze, no ale stoperzy... Terry jakiś niepewny się wydaje, brakuje mu chyba przekonania we własne umiejętności. No a Carragher... Raz po raz ktoś mu uciekał, skończy się tak, że w końcu ktoś ucieknie i wtedy albo sfauluje i wyleci z boiska, albo będzie bramka...
Akurat nie wiem, co macie do Heskey'a, ten piłkarz dziś przyzwoicie pracował, walczył z Algierczykami, przepychał się, strącał piłki, odgrywał. Myślę, że taką rolę widzi dla niego Capello i jako jedyny chyba może dziś powiedzieć sobie, że wykonał swoje zadanie. Rooney dziś nie istniał, ale nie jest tajemnicą, że bez podań od pomocników napastnik nie istnieje. Żeby Roo musiał się wracać do środka, żeby móc zagrać piłkę? Kłania się jeszcze raz sprawa linii pomocy.
Ogólnie rzecz biorąc, nie widziałem w ogóle pressingu u Anglików! A kiedy próbowali podwoić krycie, to robili to na tyle nieudolnie, że Algierczycy dwoma podaniami wychodzili z opresji. Dużo strat, dużo niedokładności, bardzo statycznie, strasznie mało gry bez piłki, przez co w wielu przypadkach zwyczajnie nie było do kogo odgrywać, wtedy Anglicy zaczęli grać do James'a, a ten długą piłkę na Heskey'a... No to nie jest raczej sposób...
Jeszcze raz powtórzę 4-5-1! Jeden defensywny pomocnik, Gerrard i Lampard odpowiedzialni za kreowanie gry, dwóch skrzydłowych... Bo w takim układzie do ani Gerrard, ani Lampard nie wiedzą, czy mają wyjść do przodu, czy mają obstawiać tyły i g*wno wychodzi z kreowania gry. Anglicy mieli dziś mniejsze posiadanie piłki od Algierczyków- to chyba mówi samo za siebie, środek nie gra, to największy problem reprezentacji Anglii na tę chwilę.
» Sobota, 19 czerwca 2010, 00:18
#31