Reprezentacja Serbii, przygotowująca się do mistrzostw świata, rozegrała w sobotę w Klagenfurcie spotkanie z Nową Zelandią, które przegrała 0-1 po bramce Shane’a Smeltza, jednak nie to jest najważniejsze.
Podczas rozgrywania drugiej połowy na boisko wbiegli zagorzali fani serbskiej drużyny, którzy swoim zachowaniem doprowadzili do poważnych zamieszek. Serbscy kibice zaczęli rzucać na boisko race, a niektórzy byli na tyle agresywni, że musiała interweniować policja. Kilku fanów zostało ujętych, zaś resztę uspokajał Nemanja Vidić, który zastępował w roli kapitana drużyny narodowej Dejana Stankovica.
Obserwatorzy będący na meczu gotowi byli przerwać spotkanie i nakazać piłkarzom zejście z boiska, jednak głównie za sprawą Vidicia mecz został wznowiony.
Całkowita racja. Potem populacja sądzi, że kibice piłki nożnej są właśnie tacy - chamscy, niekulturalni, prości. Szkoda nazywać takich pseudo fanów kibicami.
w następnym meczu Vidic zmiecie naszych napastników ;p
» Niedziela, 30 maja 2010, 13:59#1
Edytuj swój post
Odpowiadasz użytkownikowi Camrall
Podaj powód zgłaszania komentarza do moderacji
Możliwość komentowania tego newsa jest już niemożliwa, z powodu upłynięcia 7 dni od czasu jego dodania.
Wszystkie komentarze są własnością ich twórców. Serwis DevilPage.pl nie ponosi żadnej odpowiedzialności, za treści komentarzy. W przypadku nagminnego łamania zasad netykiety, osoby będą banowane bez możliwości odwołania.