Nie, nie, słuchajcie, dobre dla jago rozwoju będzie wypożyczenie. Kontuzje, kontuzjami, ale nikt nie zakłada, że złapie kontuzje na rok czy więcej, a drobne urazy to 2-4 tygodnie i gra dalej.
Dobrze by było, gdyby zgłosiły się po niego, kluby typu West Ham, Wigan, albo może włoskie Lazio, tzn. zespoły chcące w końcu zając miejsce w pierwszej 10 w swoich ligach, a nie mają zbyt mocnej kadry.
Wtedy De Laet miał by szanse grać po 30+ meczy w lidze... a przy ewentualny powrocie i przebiciu się do meczowej 16 (choćby na grupę LM i Puchary + mecze z 15-20), będzie może nie wzmocnieniem, ale odciążeniem głównych defensorów, tak jak Evans w ubiegłym sezonie...
» Poniedziałek, 17 maja 2010, 16:03
#4