Wielu nie wyobraża sobie jak może wyglądać Manchester United, bez Alexa Fergusona.
Mineło ponad jedno pokolenie od kiedy został trenerem United. Dzisiejsi trenerzy grali jako piłkarze pod jego wodzą.
Jak dla mnie jest to człowiek ikona jak papierz Jan Paweł II, czy Królowa Elżbieta. Nie chodzi mi tutaj o to, że jest on na równi z papierzem, który był wspaniałym człowiekiem, ani z królową, która swoje życie oddała Anglii, ale jednak coś ich łączy, wszyscy oddali się wyższym celom, jedni duchowym, inni społecznościowym a SAF piłkarskim.
Miejmy nadzieję, że będzie on z nami jak najdłużej, a jego następcy nie będą zmieniani co roku, bo aby móc nazwać kogoś godnym następcą SAF'a, musi on być trenerem United przez 10-15 lat.
Cóż, wysoko podniesiona poprzeczka.
Szczególnie, że każdy jest w stanie dzisiaj wyobrazić sobie United, bez Rooneya, Naniego, czy Giggsa, ale czy jesteście sobie w stanie wyobrazić Manchester United bez podstarzałego, siwego gościa i czarnym płaszczu i okularach, żującego gume przez 90 minut? Ja nie...
» Sobota, 15 maja 2010, 19:36
#16