Zapamiętałem perfekcyjnie rozegrane taktycznie i mentalnie spotkanie ze Spurs na początku sezonu wygrane przez nas 3-1 kiedy graliśmy w 10, oczywiście następnym nadzwyczajnym momentem był niesamowicie emocjonujący mecz z Citizens na Old Trafford i bramka w ostatnich sekundach Owena przed trybuną Stretfford End! Trudno nie zapamiętać też gorszych momentów, a takimi były przede wszystkim porażka z Burnley, nerwowy remis z Sunderlandem na Old Trafford oraz porażka z Liverpoolem na Anfield (zasłużona) i z Chelsea na Stamford Bridge (niezasłużona). Jeszcze jedna porażka utkwiła w pamięci, z Aston Villa pierwsza od 23 lat w Teatrze Marzeń. Z pierwszej części sezonu do pozytywów dopisuję efektowną wygraną z Wigan 5-0!
Druga część sezonu to negatywy takie jak: odpadnięcie z odwiecznym rywalem Leeds u siebie z FA CUP, pechowe i niezasłużone odpadnięcie z LM z Bayernem, porażka z Chelsea, w której duży udział mieli sędziowie oraz bezbramkowy remis z Blackburn, bardzo, bardzo frustrujący. Jednak w tej części było więcej pozytywów: wygrana z Villą i tym samym obrona tytułu Carling Cup, wspaniały wieczór na San Siro i nasze 3-2 i jeszcze wspanialszy na Old Trafford po wyeliminowaniu Milanu po 4-0, niezwykle efektowna wygrana z Arsenalem wraz z asystą Naniego, mniej efektowna z Liverpoolem, ale niezwykle dla nas ważna, wygrana z Citizens w półfinale Pucharu Ligi, z tym samym rywalem w PL bramka Scholesa w doliczonym czasie, która przyniosła wiele radości! Dużo radości dało też pojawienie się na boisku Hargo w meczu z Sunderlandem oraz parafowane kontrakty na kolejny sezon przez weteranów. Nie zapomnę również tych wielu wspaniałych interwencji van der Saara oraz niezwykle efektownego zastąpienia go przez naszego rodaka przez szereg kolejek. Najwięcej jednak radości wlał w moje diabelskie serce Luis Nani, który udowodnił, że warto cierpliwie czekać na prawdziwy wybuch wielkiego talentu. Bardzo cieszę się również z formy i dojrzałości Rooneya w tym sezonie, który strzelił wiele bramek i zdobył uznanie w oczach nie tylko kibiców. Pozytywnym zaskoczeniem była również forma Fletchera, szczególnie w pierwszej części sezonu dająca Szkotowi miejsce wśród najlepszych pomocników Ligi Angielskiej, równa forma Evry w przekroju całego sezonu oraz znakomita postawa najlepszej defensywy w PL. Do pozytywów mimo wszystko dopiszę jeszcze pierwszą połowę w meczu z Bayernem na Old Trafford, w momencie kiedy było 3-0 był to wspaniały wieczór...
» Środa, 12 maja 2010, 10:48
#5