@Master123
Van Der Sar popełnia max. 1 gafę na sezon. To piękna bzdura.
Przez 1 gafę odpadliśmy z Ligi Mistrzów, przez 3 inne gafy przegraliśmy mecze ze słabymi rywalami, takimi jak Burnley. Co z tego, że w 10 meczach ligowych wyłapał kilka bardzo trudnych piłek, skoro wpuścił takiego klopsa jak bramka Olicia? CO MI Z TEGO, ŻE INTERWNIOWAŁ GENIALNIE PRZY WYNIKU 2:0 DLA DIABŁÓW W JAKIMŚ MECZU ZE STOKE, SKORO POPEŁNIŁ NAJWIĘKSZĄ GAFĘ W NAJWAŻNIEJSZYM MECZU?
@ax1d
Odsyłam do grania, bo 95% "znawców" ogląda 1-2 mecze w tygodniu i myślą, że wiedzą wszystko najlepiej, grają w FIFY i inne gówna i potem są takie efekty "Trzeba kupić napastnika, pomocnika". Ja powiem krótko.
Daj pieniądze to kupimy! Jedynej osoby, której nam brakuje w składzie to drugi napastnik. Dimitar "Drewno" Berbatov, Federico Macheda i starszy już Owen nie gwarantują nam bramek. Młody meksykanin, który błyszczał na "swoim podwórku" też od razu nie będzie strzelał 30 bramek na sezon. Benzema to jedyny zawodnik, który sobie poradzi w Anglii, jest silny, szybki i ma to coś co miał Nisterlooy, a nie jakieś "fifowskie" komentarze "Trzeba nam Villi, Silvy". Tak Villa to naprawdę idealny transfer, z najsłabszej ligi pod względem defensywy, przejść do siłowej i mocnej defensywnie ligi angielskiej.
To z kim Chelsea przegrała nie ma znaczenia, a powiązanie porażek Chelsea, z tym kto się liczy w stawce jest conajmniej żałosne z twojej strony. Porażki Chelsea są tylko dowodem, że w lidze można przegrać z każdym, a 7 miejsce The Reds i ledwo utrzymane 3 miejsce Arsenalu świadczą o tym, że więcej zespołów liczy się w stawce. Ale to trudno było zrozumieć, więc masz bardziej klarownie.
Wyobraź sobie, że Rafael i Evra doznają kontuzji, nie mamy zmienników, bo kto niby? Stary Neville [odpowednik Gigga w pomocy], a może środkowy Brown? No więc TRZEBA KUPIĆ NOWYCH ZMIENNIKÓW NA OBRONIE!! Genialny wniosek...
Wszędzie jest to samo! Rooney doznał kontuzji, nie było zmiennika na jego pozycję, gdyby Scholes i Fletcher doznali kontuzji, też byłoby licho.
To czy przegraliśmy sezon 1 punktem, ma ogromne znaczenia.
Przez 3 lata byliśmy na szczycie, a 4 sezon przegraliśmy TYLKO 1 punktem, to tylko świadczy o tym, że dalej jesteśmy na szczycie.
Dla Was 2 miejsce w perspektywie 3 lat Mistrzowskich jest porażką, dla mnie jest sukcesem. Przed sezonem, gdy z zespołu odszedł Ronaldo, chciałem tylko, żeby byli w pierwszej czwórce. Wszyscy płakaliście, jak to teraz będzie, gdy nie ma Ronaldo. Wszyscy mówili, że będzie ciężko, a jak Ferguson pokazał, że i bez Ronaldo jesteśmy świetni, to każdy znowu napisał nowe cele, wygrać ligę i ligę mistrzów.
Ten sezon jest wielkim sukcesem, bo pomimo tego, że straciliśmy zawodnika, który nie jako przez 3 sezony prowadził nasz zespół to i tak dalej jesteśmy świetni. To ogromny sukces.
2 miejsce, może być porażką dla Realu w Lidze Hiszpańskiej, popatrzcie jaki oni mają skład Ronaldo, Kaka, Benzema, Cassilas, Xabi Alonso.
A my mimo tego, że straciliśmy Ronaldo, że właściwie nie kupiliśmy żadnego naprawdę światowej klasy zawodnika i tak dalej jesteśmy na wysokim miejscu w najsilniejszej lidze na świecie.
Wystarczy jeden transfer. Benzema i w przyszłym roku mamy mistrza i kto wie, czy nie 4 ligę mistrzów.
I coś jeszcze takiego obrazowego dla "opornych".
Drogba, miał wsparcie ze strony? Wiadomo. Anelki.
A Rooney, gdzie miał wsparcie? Berbatov? Strzelił niby te 12 bramek, ale która z nich miała jakieś znaczenie? W ważnych meczach nie strzelał, nie wykorzystywał 100% sytuacji, remis z Blackburn, który nie jako przekreślił szansę na tytuł, kogo to była zasługa? Kto nie mógł z 5 metrów trafić do bramki? Berbatov. Popatrzcie na Anelkę bądź Higuaina, strzelali bardzo ważne bramki, Anelka zdobył tylko 11 bramek, ale 3 z nich strzelił w meczach, które zakończyły się przy prowadzeniu 1 bramką przez Chelsea. To bardzo ważne bramki, a bramki Berbatova? Mam się cieszyć bo strzelił bramkę z 2:0 na 3:0? Super. Wolałbym, żeby nie strzelił żadnejw lidze, a dołożył tą jedną z Bayernem w półfinale.
Liga Ogórkowa, dobre. Naprawdę kapitalne stwierdzenie.
A w Anglii ile zespołów liczy się w walce o mistrzostwo? Manchester i Chelsea, Arsenal nigdy nie sięgnie po mistrza, a Liverpool to już chyba nawet nie pamięta jak puchar mistrza Anglii wygląda.
» Poniedziałek, 10 maja 2010, 18:26
#194