Tera nie jest czas na pisanie kto do United ma trafić po tym sezonie. Rozgrywki się jeszcze nie zakończyły, dlatego proponuję nie skreślać United w przed ostatnią kolejką. Faktem jest, że sytuacja jest praktycznie bliska beznadziejnej, kiedy zakładając wygraną Manchesteru (w obliczu sięgnięcia po tytuł), jesteśmy uzależnieni w 100% od Wigan. Nie pamiętam aby w ciągu całego okresu kiedy to kibicuję United, ostateczny tryumf naszego klubu był w całości uzależniony od innej drużyny. Teraz hasła typu: "Umiesz liczyć, licz na siebie" na nic się zdają, ponieważ faktem pozostaje, że to właśnie Latics'si mogą dla nas wywalczyć czwarte z rzędu mistrzostwo. Sytuacja jest nieciekawa, ale piłka nadal jest w grze - United jest w grze! Nadzieja umiera ostatnia, a wiara oczywistym jest, że tylko ta nie zachwiana potrafi czynić cuda, a one się zdarzają nierzadko. Powyższe mogę kierować do piłkarzy Wigan i naszych zawodników. O tym, że w tym sezonie nie wyszło, ewentualne dyskusje rozpoczną się w niedzielę po godzinie 18tej, jednak jeszcze teraz za wcześnie jest pisać o tym jak to w tym sezonie przez kilka wpadek mistrzostwo stało się nader wątpliwym wyczynem. Obrona tytułu mistrzowskiego przez Diabły to jeszcze nie iluzja i nie będzie nią w tym sezonie w ogóle ponieważ niepewność i wiara będzie towarzyszyć nam wyjątkowo do ostatniej minuty ostatniego meczu. Pocieszeniem niech będzie, że gorzej niż obecna sytuacja być już w naszym przypadku nie może, więc oczywiście więc już teraz nic do stracenia nie mamy. Gorycz będzie o tyle mniejsza, że mamy czas na ewentualne przygotowanie się i przyzwyczajenie wzroku do drugiej pozycji. Jednak wg mnie istnieje duże prawdopodobieństwo, że mecz zakończy się remisem, bo od takiego wyniku zacznie się mecz Chelsea z Latics. Wspomniałem trochę niżej, że można odczuć że Wigan mają patent na wielkie drużyny. Wygrane ich na własnym boisku w tym sezonie z takimi firmami jak Liverpool 1:0, z Arsenal 3:2, czy Chelsea 3:1 napawają optymizmem i to bardzo. Do tego jeszcze West Ham i Sunderland po 1:0, czy urwane punkty Manchesterowi City przy ostatecznym wyniku 1:1. Na wyjeździe może nie przedstawiają Latics jakoś szczególnie, ale ich wygrana w pierwszym meczu tego sezonu z Aston Villa 2:0, z Burnley 3:1, z Wolverhampton 2:0 pokazuje, że potrafią wygrywać nawet nie na własnym boisku. Do tego oczywiście takie spotkania jak remis ze Stoke 2:2 na Stoke on Trent, czy chociażby 1:1 z Kotami na ich podwórku świadczą o tym, że klub z JJB Stadium może postarać się w meczu z Chelsea na SB o niespodziankę, tyle większą, że pozbawi (przy naszym komplecie punktów ze Stoke) mistrzostwa Niebieskich.
Obiektywnie na to wszystko patrząc, to właśnie Chelsea ma większe szanse do sięgnięcia po mistrzowski tytuł a wsześniej do wygrania ostatniego swojego meczu. Jednak obiektywnie patrząc na osiągnięcia Wigan w tym sezonie można również twierdzić, że to właśnie Latics mają niesamowitą możliwość zapisać się w historii angielskich rozgrywek jako ta drużyna, która powstrzymała głównego faworyta przed sięgnięciem po mistrzostwo i dzięki której to właśnie United pierwszy raz od 140lat sięgnęło po histroyczny tryumf. Należy pamiętać, że za sukcesami tych największych zawsze stoją ci najmniejsi. Tego się trzymajmy tak mocno, jak mocno trzymamy kciuku za naszych i wierzymy, że to właśnie Untied może po raz 19ty sięgnąć po mistrzostwo Anglii. Ja wierzę, tym bardziej że prawdopodobieństwo wygrania ligi jest dla mnie choć niepewne, to jednak wielce prawdopodobne.
WAY TO GLORY UNITED! WAY TO GLORY WIGAN!:) Liczę na geniusz tych, którym (Rodallega, N'Zogbia, Scharner, Boyce, Bramble, Caldwell, Koumas, Sinclair, Diame, Figueroa, Gohouri, Moses, Gómez, Watson, Scotland, McCarthy) udało się wpisać na listę strzelców w obecnym sezonie. Liczę, że tym razem z 16tu (przygładowo podobnie jak w meczu z Chelsea u siebie) strzałów na bramkę, nie 10, ale właśnie wszystkie będą oddane w światło bramki. Liczę, na to, że z 16tu (przygładowo podobnie jak w meczu z Chelsea u siebie) strzałów nie tylko 5, ale 16 właśnie będzie oddanych na bramkę z pola do 16go metra od bramki niebieskich. I w końcu liczę na to, że z 16tu (przygładowo podobnie jak w meczu z Chelsea u siebie) strzałów oodanych na bramkę z pola do 16go metra od bramki The Blues, równie trzy strzały (bo przecież nie wszystkie 16 dla upokorzenia Chelsea:) zakończą się zdobytymi golami przez Latics. No i koniec końców, liczę na to, że Rodallega, Bramble czy Scharner, ale również Thomas, N'Zogbia czy Diame znajdą drogę do bramki The Blues.
Nie ma co, trzeba wierzyć, bo w dalszym ciągu (choć tym razem w zupełności zależy to od Wigan) zdobycie przez United mistrzostwa jest wielce prawdopodobne!:)
W2G UTD!
» Wtorek, 04 maja 2010, 13:40
#274