Tu nie chodzi o to, że Rooney to jedyny nasz zawodnik umiejący grać. Tu nie chodzi o to, że cała reszta bez Wazzy gubi się i nie potrafi skonstruować porządnej akcji. Fakt, z tym mamy problem. Jedak biorąc pod uwagę zaistniałą sytuację nie wolo mówić "powinniśmy byli" lub "jakby...". Trzeba opracować taktykę pod skład, którym dysponujemy. Tu nie chodzi również o to, że Ferguson jest już człowiekiem bez pomysłu na grę. Trzeba wziąć pod uwagę fakt, że klub boryka się z kłopotami finansowymi, a to jednak koliduje z możliwością pewnego zarządzania drużyną. Teksty trenera typu "mamy wystarczająco dobry skład" są metaforą do oświadczenia, że "dysponujemy ograniczonymi funduszami" i podług tego trzeba radzić sobie z trudnościami. United nie może sobie pozwolić na znaczące transfery i wydatki rzędu 25 - 40mln funtów. Ba myślę nawet a nawet jestem przekonany, że kwota 15mln jest sumą, którą nie wyda klub po głębszych analizach i wnioskach, czy wydatki tych wysokości będą się opłacać.
Prawdopodobieństwo obrony tytułu znacznie zmalało, jednak nie skreślałbym nas w ciągłej walce o mistrzostwo. Do końca sezonu zostały 4 spotkania a to teoretycznie 12pkt do zdobycia. W najlepszym przypadku możemy ich skompletować ostatecznie 85, przy czym Chelsea ma ich obecnie 74. To jednak minimum 12 pkt do teoretycznego wyeliminowania nas z walki o mistrzostwo. Co za tym idzie, by CL wyeliminowała nas z bitwy o anglię potrzebuje wygrać 4następne spotkania, a to oznacza, że najwcześniej w przedostatniej kolejce może nastąpić. Należy pamiętać również o tym, że Londyn nie ma łatwych meczy (mam na myśli tu Chelsea), a co za tym idzie, możliwość zgubienia punktów przez niebieskich jest wielce prawdopodobna, co może doprowadzić, że w dalszym ciągu teoretycznie walka będzie się toczyć między nami do ostatniego gwizdka ostatniej kolejki w lidze.
Piszę "teoretycznie" ponieważ to nam właśnie zostało. Jasno określony plan, który jeśli zrealizujemy przy potknięciu Chelsea, mamy szansę sięgnąć po mistrzostwo historyczne. Myślę, również że nie pora i czas, skreślać przedwcześnie United w drodze po tryumf. Nie na miejscu są też teksty o Berbatowie, czy Carricku, czy o tym, że Rooney to 99% United. Nie uważam tak, bo najprościej w świecie spekulacje takie nie są faktami. To wszystko przed nami, a jak to w piłce bywa, los potrafi płatać figle tym, którzy tracą wiarę i wszelką motywację w ostateczny sukces drużyny. Wstrzymałbym się więc z takimi komentarzami jeszcze trochę. Ja osobiście nie skreślam United i wierzę, że da się wszystko jeszcze odwrócić. Nie popadam w skrajność, bo jak najbardziej opcja o zdobyciu mistrzostwa jest w dalszym ciągu prawdopodobna.
Chciałbym, żeby osób wirzących w to, że jest to możliwe, było więcej bo samemu jest jednak ciężko wierzyć, kiedy w dodatku niby Ci wierni, plują na klub w momencie kiedy on potrzebuje naszego wsparcia. Wstyd mi za takich ludzi i do "fanów" tego właśnie pokroju się nie raczę przyznawać. Wierzę i nie zwątpię do "ostatniego gwizdka", BO TO JEST MANCHESTER UNITED!
WAY TO GLORY UNITED! Pzdr dla wszystkich, mimo wszystko.
P.S. Sorki za błędy stylistyczne, ale chcę piszę szybciej niż myślę:)
» Niedziela, 11 kwietnia 2010, 21:35
#382