Ancelotti: To starcie nie jest decydujące
02 kwietnia 2010, 18:21
Lotnik, teamtalk.com
» Ancelotti nie uważa meczu z United za decydujący
Trener drużyny Chelsea Londyn, Carlo Ancelotti, zdaje sobie sprawę jak ważna jest wyprawa do Manchesteru, jednak podkreśla, iż sobotnia potyczka nie zadecyduje o tytule.
The Blues depczą po piętach liderom ligi i broniącym tytułu mistrzom, mając raptem jeden punkt straty. Do rozegrania w tym sezonie pozostało jeszcze sześć spotkań. Sobotnie starcie na pewno może przybliżyć jedną z drużyn do tytułu, choć z mistrzostwa nie rezygnuje również Arsenal, który traci trzy punkty do klubu z zachodniego Londynu.
Chelsea dobrze poradziła sobie z goryczą odpadnięcia z Ligi Mistrzów po porażce z Interem Mediolan, drużyną swojego byłego trenera, Jose Mourinho. The Blues w dwóch ligowych meczach z Portsmouth i Aston Villą strzeliła 12 bramek.
Czerwone Diabły przez następne tygodnie pozbawione będą swojego talizmanu w ataku w postaci Wayne'a Rooney'a, który w meczu z Bayernem Monachium we wtorek doznał kontuzji ścięgna w kostce.
Ancelotti, który będzie miał do dyspozycji wracającego po kontuzji kolana Didiera Drogbę, jest zdeterminowany, by wrócić na czoło stawki, której jego drużyna przewodziła przez większą część sezonu. Rozmawiając ze Sky Sports, Włoch powiedział: - To będzie ważny mecz. Nie sądzę, że decydujący o mistrzostwie, ale zwycięzca tego meczu będzie miał większe szanse na tytuł.
- Pracuję nad tym, by sprowadzić mistrzostwo z powrotem na Stamford Bridge. Jesteśmy głodni zwycięstwa, gdyż Chelsea przez ostatnie trzy lata była bardzo bliska tego celu i teraz jest czas, aby ten cel osiągnąć. Drugie miejsce w tabeli mnie nie satysfakcjonuje. Przez osiem miesięcy byliśmy na czele, a teraz jesteśmy na drugiej pozycji. Najbliższy mecz to okazja, byśmy powrócili na pierwszą - powiedział włoski trener The Blues.
Pomimo presji związanej z przywróceniem sukcesów na Stamford Bridge - presji, która zwiększyła się po odpadnięciu z europejskich pucharów - Ancelotti pozostaje względnie spokojny, mając w zasięgu ręki mistrzostwo Premier League i Puchar Anglii. - Myślę, że zasługujemy, by zdobyć jakieś trofeum. Owszem, mieliśmy słabsze występy w Champions League, to nie było dobre, ale w lidze spisywaliśmy się do tej pory bardzo dobrze. Czas, byśmy ją wygrali - dodał Włoch.
- Presja jest czymś normalnym, to dobra rzecz. Presja to życie. Jeżeli masz w swoim ciele adrenalinę, powinieneś się cieszyć, gdyż adrenalina to dobra rzecz - filozoficznie zakończył Carlo Ancelotti.
Możliwość komentowania tego newsa jest już niemożliwa, z powodu upłynięcia 7 dni od czasu jego dodania.
Wszystkie komentarze są własnością ich twórców. Serwis
nie ponosi żadnej odpowiedzialności, za treści komentarzy. W przypadku nagminnego łamania zasad netykiety, osoby będą banowane bez możliwości odwołania.