hmm, wynik pierwszego meczu z Bayernem byłby naprawdę dobry, przegraliśmy i to byłby, tak jak mówi Vida, zimny prysznic na ich głowy, jestem pewien, że to wyzwoli w nich sportową złość, bo pewności siebie im nie brakuje, wiedzą, że ostatnio byli w świetnej formie... Problem w tym, że Wazza na odpadł... Ale trzeba wierzyć! :) Skromne 2:1 z Chelsea, a mecz z Bayernem to będzie istne piekło, bo Bawarczycy zwęszyli okazję na wyeliminowanie naszej drużyny. Liczę na to, że nasi strzelą a VdS zachowa czyste konto, to nam wystarczy :)
» Czwartek, 01 kwietnia 2010, 12:05
#4