Obawiam się, że właśnie sobie bez niego nie poradzimy, a już z całą pewnością mogę powiedzieć, że będzie bardzo, bardzo ciężko. Wazza rozgrywa obecnie naprawdę kapitalny sezon, w którym to on jest najjaśniejszą gwiazdą, strzela jedną bramkę za drugą, dwoi się i troi, robi, co może. Myślę, że nawet, gdyby stracił resztę sezonu, zasłużył porządnie na Złotą Piłkę, ponieważ żaden piłkarz na światowych boiskach nie błyszczy w tym sezonie tak, jak właśnie Roo. Co nie zmienia faktu, że jestem załamana wieścią o jego kontuzji. Miałam nadzieję, że to okaże się plotką, a stan jego zdrowia wcale nie będzie aż taki zły, ale spełniło się to, co najgorsze (a w każdym razie kiepskie). Wierzę w umiejętności naszych piłkarzy, ale martwię się tym, że przed nami przecież dwa bardzo ważne spotkania. Jeśli Diabły skupią się na meczu z Chelsea, może im nie starczyć sił na Bayern, a jeżeli to na szwabów zwrócą większą uwagę, to polegniemy z The Blues. Bo bez Rooneya to ja nie wiem, czy wygrają z takimi rywalami. Rozumiem Bolton, w którym Berba okazał się naprawdę doskonały, ale Chelsea? To nie ten poziom. Tu trzeba walczyć i dawać z siebie wszystko. Także wiadomość o tym, że Wayne się posypał, jest naprawdę smutna. I z dwojga złego wybieram już dwa tygodnie jego leczenia, niż cztery. To cały miesiąc, a Finał LM i wcześniejsze spotkania, zbliżają się wielkimi krokami i wszyscy muszą być w gotowości na naprawdę ciężkie mecze.
Ale będzie dobrze - oby. W końcu Manchester United to także inni zawodnicy i w nich spoczywa teraz nadzieja kibiców. Są naprawdę dobrzy i muszą teraz pokazać swoją potęgę, bardziej, niż kiedykolwiek.
» Środa, 31 marca 2010, 18:00
#83