Louis van Gaal stwierdził, że jego zespół stoi przed dużą szansą na awans do półfinału Ligi Mistrzów. Szkoleniowiec Bayernu Monachium był zachwycony postawą swoich podopiecznych po bramce straconej już w 2. minucie spotkania.
- Niesamowicie trudnym zadaniem było odnaleźć się po tym, jak zaraz po gwizdku straciliśmy gola, potrzebowaliśmy na to dziesięciu minut – przyznaje Holender.
- Ale potem zagraliśmy niebywały futbol przeciwko wielkiej drużynie. Mamy dużą szansę w Manchesterze, ponieważ jak dotąd zawsze zdobywaliśmy bramkę na wyjeździe.
- To było najważniejsze spotkanie, w jakim brałem udział odkąd przeniosłem się do Monachium. Jestem niebywale szczęśliwy, to niewiarygodne.
a ja nie sadze zeby bayern byl w lepszej sytuacji a my walczymy o zycie.jeden zryw szczesliwe zwyciestwo itd.przyjada wylapia piataka jak porto z arsnlm
i tyle bedzie bo z calym szcunkiem do nich ale takie typy jak lahm lub shweinsteiger to sie nadaja na bundeslige a nie na lm.i tak daleko zaszli bo ich nowy trener ogarnal ich jakos.Manchester United rule
skączcie też pisać głupoty już bo mnie słabi zagraliśmy tak samo jak z milanem , tylko tam z tych sytuacji 5 konkretnych wykorzystaliśmy 3 a milan ile miał sytuacji w meczu miał nawet klarowniejsze niż te co miał bayern.. Przegraliśmy przez własne błędy w obronie bo większośc akcji bayernu kończyła sie strzałami które nie mogły zaskoczyć VDS nie ujmując jego bardzo dobrej gry w tym spotkaniu ale jak tak patrze na te dwa mecze to na milanie mieliśmy więcej szczęścia i milan był nieskuteczny i wynik był inny bo jakbyśmy wykorzystali z tych 3,4 sytuacji , dwie (Vidicć, Roooney,Nani 2) i wynik był inny to byscie pisali że zagraliśmy zajebiscie a oba mecze były podobne z tym że niestety wynik inny bo milan nas też cisł przez całą niemal pierwszą połowe i w drugiej na początku i w końcówce ...
a druga bramka to prezent naszych obrońców evra miał piłke na nodze mógł ją wybijać , ferdinand też pasywnie , olić minął ich jak manekiny..
Cóż jak dla mnie wszyscy mówią Bayern był lepszy itd.. Ale jak tak popatrzałem na skróty to prócz tyych bramek z takich naprawde groznych sytuacji mieli tylko jedną Gomeza bo reszta takie strzały wprost bramkarza to nie stanowiły aż tak dużego zagrożenia.. mieli przewage w posiadaniu piłki to fakt ale pewnie ze względu też na wynik.. Manchester sytuacji nie miał tak dużo ale te które miał 3,4 były napewno grozniejsze niż te Bayernu i szkoda że ich nie wykorzystaliśmy bo były wyśmienite szczególnie te ( Vidicia,Rooneya i Naniego). No trudno nie ma co już wynik 1-2 na wyjezdzie nie jest taki złym wynikiem bo u siebie wystarczy przysłowiowe 1-0 a nasi nawet bez Rooneya są w stanie to osiągnąć.. Ale obrona nie może tak grać jak w tym pierwszym meczu bo ta druga bramka naprawde padła z niczego..
czy tylko mi się wydaje, że wolny Riberiego to powtórka prawie dokładna tego wolnego z 99 roku, kiedy straciliśmy pierwszą bramkę?
będzie ciężko, ale Bayern jest do przejścia. bardziej obawiam się o ligę ;(((
Zgadzam się z przedmówcami.
Pierwsza bramka niesamowity fart ...
Że w Manchesterze mają tak wielkie szanse hmm no nie powiedziałabym zawsze lepiej gra się u siebie :P Dlatego liczę na dobry rewanż ze strony naszej drużyny.
No postawa zawodników Bayernu była bardzo dobra... grali przez cały mecz a nasi momentami jakby im sie baterie wyczerpały ;/ szkoda wyniku bo 1:1 byłoby lepszym rezultatem.
» Środa, 31 marca 2010, 12:26#1
Edytuj swój post
Odpowiadasz użytkownikowi FanaticMU
Podaj powód zgłaszania komentarza do moderacji
Możliwość komentowania tego newsa jest już niemożliwa, z powodu upłynięcia 7 dni od czasu jego dodania.
Wszystkie komentarze są własnością ich twórców. Serwis DevilPage.pl nie ponosi żadnej odpowiedzialności, za treści komentarzy. W przypadku nagminnego łamania zasad netykiety, osoby będą banowane bez możliwości odwołania.