Ferguson: Arsenal nadal w grze
27 marca 2010, 22:56
Lotnik, manchestereveningnews.co.uk
» Sir Alex nie przekreśla szans Arsenalu na mistrzostwo
Sir Alex Ferguson nie spisuje jeszcze na straty Arsenalu Londyn, mimo, że United ma teraz cztery punkty przewagi nad drużyną Arsene Wengera.
Wygrana z Boltonem 4-0, przy jednoczesnym remisie Arsenalu z Birmingham, powiększyła przewagę United nad Kanonierami i wysforowała mistrzów Anglii na pierwsze miejsce w tabeli. Tym samym drużyna Fergusona ponownie ma punkt przewagi nad dzisiejszym kilkugodzinnym liderem, Chelsea Londyn. Mimo to, Szkot ocenia szanse trzech drużyn jednakowo.
- Biorąc pod uwagę obecną sytuację w lidze, każdy wynik będzie bardzo ważny. Dzisiejszy był niezwykle ważny dla wywalczenia przewagi nad Chelsea - powiedział Ferguson. - Arsenal miał pecha, potykając się na Birmingham w tak późnej fazie sezonu i tracąc do nas cztery punkty. Ale wszyscy gubimy punkty - najważniejsze jest to, by tracić ich jak najmniej.
Dwa gole Dymitara Berbatova zainspirowały dzisiejsze zwycięstwo United na Reebok Stadium, a samobójczy gol Jlloyda Samuela i trafienie Darrena Gibsona w końcówce meczu były dopełnieniem mocnej odpowiedzi na wysokie zwycięstwo Chelsea nad Aston Villą kilaka godzin wcześniej.
Chwaląc szczególnie udane występy Berbatova i Naniego, Ferguson wyraził uznanie dla umiejętności Edwina van der Sara, który wykazał się bramkarskim kunsztem broniąc strzał Fabrice'a Muamby przy prowadzeniu United 1-0 przed końcem pierwszej połowy. - To była wspaniała interwencja. Taka, która wygrywa mecz - podkreślił Ferguson.
Manager wypowiedział się również na temat Berbatova, który udanie zastąpił Rooneya na pozycji osamotnionego napastnika: - Może grać na tej pozycji, ale w klubie wolimy, by grał zaraz za napastnikami. Dowiódł, że potrafi grać jako jedyny napastnik, a mając obok siebie Ryana Giggsa stwarzał ciągłe zagrożenie.
Ferguson skomentował również utrzymującą się znakomitą dyspozycję Naniego: - Gra w ten sposób od kilku tygodni, strzelił dwie bramki i podpisał nowy kontakt. Jest wciąż młody, dojrzewa i dokładnie tego chcemy być świadkami - zakończył boss.
Możliwość komentowania tego newsa jest już niemożliwa, z powodu upłynięcia 7 dni od czasu jego dodania.
Wszystkie komentarze są własnością ich twórców. Serwis
nie ponosi żadnej odpowiedzialności, za treści komentarzy. W przypadku nagminnego łamania zasad netykiety, osoby będą banowane bez możliwości odwołania.