Wayne Rooney jest zdrowy i może zagrać w meczu z Boltonem, jeżeli tak zdecyduje sir Alex Ferguson. Tym samym wcześniejsze doniesienia prasowe o rzekomej kontuzji kolana Rooneya okazały się nieprawdziwe.
Napastnik Manchesteru United jest w znakomitej formie - w ostatnich 15 meczach strzelił 18 bramek - i znowu może poprowadzić linię napadu Czerwonych Diabłów na Reebok Stadium. W sobotnie popołudnie gotowa do gry będzie również doświadczona para: Paul Scholes i Ryan Giggs.
- Wayne jest w formie, a z jego kolanem jest wszystko w porządku - powiedział sir Alex Ferguson podczas piątkowej konferencji prasowej, ostatecznie rozwiewając wątpliwości dotyczące stanu zdrowia 24-latka.
- Scholes jest już do dyspozycji po kontuzji kostki, a Ryan ma za sobą kolejny tydzień treningu. Inną sprawą jest to, czy wybiegnie w podstawowym składzie czy nie. Bez względu na to, doświadczenie jego i Scholesa jest niezastąpione o tej porze roku.
Kolejne dobre wiadomości dotarły z obozu Manchesteru United, gdy dowiedzieliśmy się, iż John O'Shea w czwartek po raz pierwszy trenował z pierwszym zespołem. Zawodnik miał długą przerwę spowodowaną kontuzją uda. Sir Alex przewiduje, iż irlandzki defensor, którego ostatnim meczem była listopadowa porażka z Chelsea, będzie mógł zagrać na początku kwietnia.
Myśle, że SAF powinien jeszcze Rooneya przetrzymać na ławce na mecz z Boltonem. Cudowna wiadomość zwłaszcza, że przed nami mecz z Bayernem i Chelsea :)
no i gitara:D taką miałem nadzieję, że kontuzja Roo została wyssana z palca;)
nie zmienia to faktu, że odpoczynek by mu się przydał, ale SAF zadecyduje tak, żeby było dobrze.
no i powrót Johna cieszy;) wreszcie Evra będzie miał zmiennika.
Glory!
Ja myślę że Roo nie powinien grać lub jeśli już to na ostatnie 15 minut żeby nie stracił tego zgrania z drużyną ;] Scholes się przyda, a Giggs--> nie wiem ;] w sumie może na lewej flance Nani na razie a na nast. mecz Giggs ;]
Myślę, że mimo wszystko najlepiej będzie jeśli Roo zacznie mecz z Boltonem na ławce i wejdzie w razie jakichś problemów. Sądzę, że Berba na szpicy powinien spokojnie sobie poradzić, bo też ostatnio jest w formie. Poza tym Rooney nie trenował ostatnio w normalnym trybie i nie wiadomo jak będzie dysponowany na Bolton. Chyba nie ma sensu ryzykować odnowienia kontuzji tuż przed kluczowymi meczami.
Cudownie jest czytać takie wiadomości z konferencji prasowych. Mam cały czas w pamięci feralny okres sprzed kilku miesięcy, kiedy właściwie w rozsypce była cała defensywa i wyglądało to mało obiecująco. Teraz jeżeli Roo utrzyma formę, nasza defensywa będzie grała jak w tamtym sezonie (szczególnie tercet Rio, Vidić i VDS, których tak brakowało w środku sezonu) , a weterani dodadzą do tego swoje doświadczenie to United ma szansę na naprawdę udany finisz.
Bardzo cieszy mnie fakt iż Rooney jest zdrowy. Nie wyobrażam sobie by mogło być inaczej gdyż ten piłkarz jest nam bardzo potrzebny ponieważ Manchester United jest w kluczowej fazie rozgrywek.
Balem sie bardzo o rooneya a naszczescie bedzie do dyspozycij SAFa ja bym go oszczędził w meczu z Boltonem i na mecz z bayerben i chelsea byłby w 100% gotów do gry
Dobrze, że Rooney jest raczej zdrowy, ale ja zdecydowanie dałbym mu odpocząć jutro. W tym sezonie jest strasznie eksploatowany, a będzie nam niezbędny w meczach z Chelsea, City i Tottenhamem. Do tego jeszcze jest Liga Mistrzów. Bolton ma kompleks Manchesteru, dlatego myślę, że nawet bez Rooneya damy sobie radę. Berbatov 90 minut, Nani i Valencia na skrzydłach. Powinno spokojnie wystarczyć.
W obecnej fazie sezonu każda informacja o poprawie stanu zdrowia naszych kontuzjowanych zawodników to jak dar z niebios. Wchodzimy w fazę, którą w Stanach nazwaliby fazą zasadniczą - wiele ważnych meczy w niewielkich odstępach czasowych. John O'Shea, jak wszyscy wiemy, jest zawodnikiem niesamowicie uniwersalnym, do tego zawsze zaangażowanym i z sercem w kolorze United. Szkoda, że w zasadzie od zawsze jest zmiennikiem bądź zastępcą kontuzjowanych graczy, ale myślę, że wie, jak wiele znaczy dla tego zespołu i to od tylu przecież lat.
Oszczędzanie najważniejszych graczy to jedno, a ryzykowanie utraty punktów to drugie - na pewno powinien zagrać Fletcher, bo szalony Szkot jest w takich meczach niezastąpiony. Rooney powinien zagrać choćby 40 minut - w końcu na Bolton ma receptę, nawet w sezonie 06-07 po 10 meczach bez gola ustrzelił im hat-tricka. Oby i tym razem zaliczył trafienie lub dwa.
Elegancko. O'Shea akurat w tym momencie nie brakuje nam. Jest dobrze dysponowany Neville oraz Rafael. Co ważne jest środek obrony. Przyda się O'Shea, to oczywiste, tylko ciekawe w jakiej formie teraz będzie ?.
Scholes, Giggs i Rooney to podstawa do utrzymania miejsca numer 1 do końca sezonu.
moim skromnym zdaniem Rooney powinien zacząć na ławce i ewentualnie wejść, jeśli będzie gorąco - chłopakowi też się należy odpoczynek, najważniejsze, żeby był gotowy na Bayern i Chelsea. Chętnie zobaczyłbym w drugiej linii Scholes'a i Giggs'a, oprócz tego Valencia i Carrick, z przodu niech zagrają Berba i Diouf. Park'owi i Fletcher'owi też należy się wolne.
no cóż, lepiej być nie może... jak będzie się okaże :D Ja i tak bym oszczędził Rooney'a w meczu z Boltonem = niech zagra z 50-60 minut;-)
Miejmy nadzieje, że już żadnych kontuzji nie nabawią sie gracze ManU do końca sezonu :)
» Piątek, 26 marca 2010, 12:01#2
Edytuj swój post
Odpowiadasz użytkownikowi matlas
Podaj powód zgłaszania komentarza do moderacji
Możliwość komentowania tego newsa jest już niemożliwa, z powodu upłynięcia 7 dni od czasu jego dodania.
Wszystkie komentarze są własnością ich twórców. Serwis DevilPage.pl nie ponosi żadnej odpowiedzialności, za treści komentarzy. W przypadku nagminnego łamania zasad netykiety, osoby będą banowane bez możliwości odwołania.