Został przywitany na OT po mistrzowsku, tak, jak to robią tylko nasi kibice, oddani i wierni nawet po porażce. Pojawił się na boisku i od razu został pogrążony w fali braw ze strony swych dawnych kibiców. To wspaniałe, że United ma tak ułożonych fanów. Pomijając, że sam klub jest wręcz niesamowity, jak ja to mówię, jest perełką wśród innych drużyn, to kibiców także mamy naprawdę do pozazdroszczenia. Pokazują klasę - i zawodnicy, i ci, co obserwują przebieg gry swych ulubieńców z trybun. Sam Becks jest moim zdaniem jedną z najbarwniejszych i najprawdziwszych legend United - jeden z niewielu Diabłów, którzy przeszli do innych klubów, a którzy w moim sercu i zapewne w sercach kibiców, zostali prawdziwymi Diablętami. Królewskim to on nie był nigdy, LA Galaxy to jakaś parodia, Milan to chyba tylko wypożyczenie, tak? A United, ach, to jest i zawsze będzie jego klub :)
» Piątek, 12 marca 2010, 07:58
#30