Wreszcie setna bramka Scholesa W PL. Wreszcie się doczekał, a podejść było mnóstwo :) Mecz przypominał mi ten ligowy z Birmingham, albo może bardziej ten wyjazdowy w LM przeciwko Besiktasowi, kiedy to właśnie nasz Rudzielec zdecydował o trzech punktach. Anglik był dziś jedną z jaśniejszych postaci meczu i cieszy fakt, że wrócił do wysokiej i równej dyspozycji. Dodatkowy smaczek to, że jako trzeci zawodnik w tym sezonie dołączył do tzw. "klubu Stu", co ciekawe pierwszym był Giggs, a drugim Rooney, tak więc Czerwone Diabły rządzą :)
W ogóle dziś najlepszą formacją był środek pomocy z Gibsonem, Scholesem i Carrickiem. Obrona natomiast nie była dziś w najlepszej dyspozycji, nadrabiał te braki van der Saar, który stał jak zwykle na posterunku. Mieliśmy niezłego farta w ostatnich minutach, a męczyliśmy się okrutnie by zapracować na 3 punkty, widać po Wilkach, że mecz z Chelsea, który powinni wygrać nie był przypadkiem, i że potrafią sprężyć się na mocnych rywali u siebie. Dobrze na skrzydle zagrał dziś Valencia, natomiast Nani niestety wrócił znów do dyspozycji sprzed tych kilku błyskotliwych występów, miejmy nadzieję, że to tylko chwilowe. Myślę jednak, że głównym powodem dzisiejszych męczarni (poza determinacją Wilków), był brak naszego lidera w ataku, dzisiejsze spotkanie pokazało, że Berba grający na szpicy wypada słabiutko przy Rooneyu. Momentami gdy grał swoje, zbiegał na skrzydło, wycofywał się, wychodziło bardzo przyzwoicie, natomiast jako snajper wypadł blado. Jego najlepszą pozycją jest jednak gra tuż za Rooneyem, a zadaniem, z którego najlepiej się wywiązuje jest stwarzanie naszemu liderowi sytuacji i ściąganie na siebie obrońców przeciwnika.
Chciałem jeszcze tylko wtrącić swoje trzy grosze odnośnie Dioufa. Jego wejście było dziś koszmarne, same kiepskie zagrania i nieudane ataki. Dajmy mu czas, ale myślę, że jest kolejnym z tych zawodników, którzy będą ogrywać się w rezerwach, albo najprawdopodobniej na wypożyczeniu. Zresztą, czas pokaże, mogę się mylić ;)
Nie mniej jednak zwycięstwo cieszy podwójnie, bo wymęczone w trudach i dające przynajmniej na jakiś czas pozycję lidera. A Chelsea i Arsenal tuż, tuż, oj zapowiada się emocjonująca walka o tytuł w Anglii.
van der Saar - 7
Brown - 5
Ferdinand - 6
Vidic - 6
Evra - 6
Carrick - 7
Gibson - 6,5
Scholes - 7,5
Valencia - 7
Nani - 5
Berbatov - 6
Neville - 6
Diouf - 4
Park - 5
» Sobota, 06 marca 2010, 23:13
#197