Rio Ferdinand będzie gotowy do gry w sobotnim meczu z Wolverhampton. Anglik przyznaje, że uraz pleców, który ponownie doskwierał mu w ostatnich tygodniach, nie jest poważny.
31-letni obrońca z powodu kontuzji opuścił niedawny finał Pucharu Ligi z Aston Villą, a także nie zagrał w towarzyskim meczu reprezentacji Anglii z Egiptem. Ferdinand na łamach The Sun mówi, że jego ostatnia absencja podyktowana była względami ostrożności.
– Ostatnie problemy, to tylko drobny nawrót kontuzji. Nie grałem, aby problem nie stał się poważniejszy - twierdzi Ferdinand.
– Zdecydowałem, że najlepsze dla mnie będą treningi w Manchesterze, niż z reprezentacją Anglii – dodaje.
mialo cie nie byc cykorze wiec dalej sie chowaj ... z milanem nawet nie masz po co wychodzic tak samo jak rooney i reszta zlamasow z tej pop druzyny ! yeb kibocow !
Dobrze że Ferdinand wraca. Będzie stanowił o sile obrony United z Wolverhampton :DD. Zwycięstwo nasze :)
Glory Glory MU
» Piątek, 05 marca 2010, 11:35#2
Edytuj swój post
Odpowiadasz użytkownikowi Tennant
Podaj powód zgłaszania komentarza do moderacji
Możliwość komentowania tego newsa jest już niemożliwa, z powodu upłynięcia 7 dni od czasu jego dodania.
Wszystkie komentarze są własnością ich twórców. Serwis DevilPage.pl nie ponosi żadnej odpowiedzialności, za treści komentarzy. W przypadku nagminnego łamania zasad netykiety, osoby będą banowane bez możliwości odwołania.