@aston666
Czy ja wiem, czy to taka herezja?
VdS jest geniuszem przewidywania. Jego inteligencja, doświadczenie i wyobraźnia sprawia, że jak się na niego patrzy, to wydaje się bramkarz ma najłatwiejszą fuchę na boisku - piłka sama wpada mu w ręce. Ale to oczywiście złudzenie, VdS zawsze ustawia się optymalnie, jakby czytał przeciwnikom w myślach.
Ale nie oszukujmy się, gdy dostanie strzał z zaskoczenia, po jakimś bilardowym zagraniu, to wtedy jest bez szans, tak jak z Evertonem na 1-1. Nie mówię, że Kuszczak by to obronił, ale przynajmniej by zareagował. Natomiast twierdzę, że na bank wyłapałby ten niezbyt mocny strzał na 1-3.
Ale to szczegół. Chodzi mi o to, że podpisanie nowego kontraktu na rok niczego nie załatwia, bo problem pozostaje, tyle że odsunięty w niedaleką przyszłość. Pytanie pozostaje otwarte - kto po VdS?
Widzę, że koledzy podniecają się tutaj jakimiś nazwiskami z FIFY, a ja - przyznam się ze wstydem - chciałbym, żeby 'jedynką' był Kuszczak. Tomek grał po prostu świetnie, gdy VdS był kontuzjowany i naprawdę nie widzę ŻADNYCH czysto piłkarskich powodów, dla których musiałby siedzieć na ławie, albo musielibyśmy szukać jakiegoś następcy Edwina.
Obawiam się, że Ferguson ma jakieś zastrzeżenia pozaboiskowo - imidżowe. Wiadomo, że zawsze mieliśmy na bramce wielką osobowość ( Schmeichel, Barthez teraz VdS ), no a Kuszczak to cichy chłopak, który po prostu świetnie łapie piłki. Szoł żadnego nie zrobi i nie przejdzie do legendy. I jeśli naprawdę musimy mieć jakąś wielką gwiazdę na bramce, to niech to będzie Buffon, który jest najbardziej w stylu VdS. Buffon podobno ma dość tej kichy w Juve i jeśli Juventus nie załapie się na Ligę Mistrzów ( co bardzo prawdopodobne ), to być może zechce odejść.
Pozdro,
» Niedziela, 21 lutego 2010, 15:24
#35