Master123>> no i dobra, Ty jesteś realistą zakładającym, że otaczająca rzeczywistość jest dla Ciebie nie za ciekawa (jeśli chodzi o sprawy związane z United) mając szansę na to, że możesz się mile zaskoczyć. Nie twierdzę, że to Twoje przekonanie jest błędne. Odnośnie mnie, powiem tylko tyle, że ja z kolei jestem realistą doszukującym się pozytywów, kierującym się zasadą, że ta szklanka do połowy zawsze pełna i w ogóle. Nie żebym się zadowalał tym co jest, bo co do moich aspiracji to są one z najwyższej półki (i wierze, że i Ty masz podobnie). Mam tylko świadomość tego, że lepiej być odwrotnym paranoikiem, niż kimś kto z góry zakłada najgorsze. Napisałem, nie wiem czy w tym komentarzu, że przyszłość ma to do siebie, że wszystko się w niej może zdarzyć. Wierzę, że United kieruję się tym samym, że to co się zdarzy na koniec obecnego sezonu zależy tylko i wyłącznie od nich i nikogo innego. To jest mój tok rozumowania (i nie twierdzę, że Twój jest odmienny, po prostu odczułem takie wrażenie, jakbyś spisywał na straty ich cały pot wylany przez te 27kolejek BPL). To tyle co mam do dodania. A i jeszcze jedno. Co do Twojego
"(...)Nie wiem dlaczego nie mam prawa denerwowac sie tym ze w klubie ktoremu kibicuje graja miernoty kupione za gruba kase(...)"
to zapytam, dlaczego ktoś inny ma dyrygować Twoim zachowaniem? Wiesz, chodzi mi o to, że gdyby ktoś w sklepie odburkął Ci lekką drwiną i ironizmem z lekką złością, to dlaczego masz mu zniżać się do jego poziomu? Dla mnie lepiej olać temat, rzucić lekką obojętnością przy tym grzecznie podziękować za odpowiedź. O to mi chodzi. W moim przypadku jakoś nie pozwalam na to by inni swoim brakiem panowania nad emocjami i lekkim nietaktem decydowali o tym jak to ja mam się zachować. Ale ok, przecież nie mnie jest to oceniać. Więc musisz wybaczyć, jeśli wszedłem lekko za daleko na pewien temat.
No i już na sam koniec.. to przez różowe okulary wykluczają realizm u człowieka. Ja jestem optymistą, ale nie skrajnym (czytaj. niepoprawnym) ale skrajnie umiarkowanym. Jeden wyraz a tyle zmienia w ocenie człowieka. No i co najważniejsze, w moim
"(...)obwieszczasz światu (a dokładniej sugerujesz), że szanse na mistrzostwo zostały na Goodison Park? Czy zatem przegrana United z TT świadczy o tym, że E'Liverpool jest klubem lepszym od Manchesteru? Czy ich ósme miejsce świadczy o tym, że mają lepszy skład niż nasz, który znajduje się na miejscu drugim ze stratą (dla mnie) zaledwie 4pkt do lidera? Czy to Chelsea broni mistrzostwa i walczy o nie po raz 4ty z rzędu (pierwszy historyczny)? Czy w takim razie Everton powinien grać zamiast nas w LM z Milanem (bo wygrał z nami w lidze)? Czy to świadczy, że skoro Everton z nami wygrał, a my z Milanem na wyjeździe, to Milan niesłusznie jest w Lidze Mistrzów i na 3miejscu we włoskiej lidze? Czy to znaczy, że Everton mógłby walczyć o o mistrzostwo z Interem i Romą, a to że sobie nie radzi w angielskiej lidze to czysty przypadek? I co najlepsze, to twoje stwierdzenie(...)"
zadałem pytania a nie wysuwałem stwierdzeń. Pytania hipotetyczne, rodzące się i pokrewne Twojemu stwierdzeniu
"(...)gdy zdobywalismy mistrzostow EPL mniej wiecej teraz mielismy wlasnie 4-6 pkt przewagi ,w tym sezonie sytuacja sie odwrocila(...)"
No właśnie czy jest gdzieś opracowany schemat osiągania mistrzostwa w lidzę? Czy co sezon musi być tak samo, że np i w tym powinniśmy mieć akurat na tym etapie rozgrywek ok 6pkt przewagi jako lider? Czy jeśli mamy 4pkt straty, to już nie mamy szans na mistrzostwo, jak to ładnie określiłeś
"(...)nie mamy skladu na wealke o mistrzostwo(...)"
To jest Twoja opinia, a czy United zdobędzie mistrzostwo to już jest jednak w ich rękach, a nie naszych. Mam odczucie, że Twój realizm ociera się o lekki pesymizm, a możesz mi wierzyć, jeśli teoretycznie piłkarze i Ferguson stwierdzili by że nie mają składu na mistrzostwo to go nie zdobędą, bo wątpliwości zabijają nadzieję i wszelką motywację. To już nie moja bajka. Dla mnie gra jest warta świeczki do samego końca (do momentu metematycznego wykluczenia szans na tryumf.
Tak czy tak, najważniejsze jest to, że Ty i ja, kibicujemy tej samej drużynie i zagłębianie się w szczegóły nie ma większego sensu. Tym bardziej, że nie mam interesu ingerować w Twoje życie z zakresu (wielbienia naszego klubu). Wierzę w United tak jak jestem pewien, że Twoja miłość do Diabłów nie różni się od mojego zaangażowania w dzieje tego klubu:)
Pzdr dla Ciebie. Zakończmy to i bo rozmawianie o tym co było, a nie jest, to nie moja specjalność:)
WAY TO GLORY! !
» Niedziela, 21 lutego 2010, 19:16
#207