A ja nie wiem do końca, czy chciałabym widzieć go znów u nas, ale raczej tak. Według mnie United zrobiło dla niego więcej, niż mógłby jeszcze zdziałać na jego rzecz jakikolwiek inny klub i rozumiem, że jest wdzięczny, choć nie ukrywam, że cały czas jestem wkurzona. Zapewniał przecież swych fanów i kibiców United, że nie zamierza odejść, a potem po prostu spakował walizki i zawitał w Madrycie. Mimo to czuję, że gdyby wrócił po zakończeniu kontraktu, kto wie, może wszystko byłoby 'prawie' tak, jak kiedyś? Bo czy zgasi się w ten rok czy ile tam trwa kontrakt? Wątpię. Talent po prostu się ma, a on go dalej szlifuje w Realu, zatem może nie pójdzie w ślady uwielbianego przeze mnie Becksa i nie straci na wartości z biegiem kolejnych dni?
Tylko, że wtedy, gdyby wrócił, całe to zamieszanie z transferem byłoby po prostu cyrkiem, paranoją. Po co miałby zostawiać nas, gdyby nie chciał zdziałać czegoś wiekopomnego u Królewskich? Co, niby zadowoli go strzelenie kilku goli w barwach chłopaków z Madrytu? Nie sądzę, ale kto go wie? Tak czy siak coś czuję, że to może być prawda i nawet mnie to cieszy, bo on mimo wszystko zasługuje na szacunek za to, co zrobił dla Manchesteru United. Był wiele lat prawdziwym, Czerwonym Diabłem i być może jakaś namiastka tego wspaniałego zawodnika jeszcze w nim drzemie? A jakby wrócił, może po jego kolejnych sukcesach ludzie zapomną o jego krótkiej przygodzie z Realem i pewnego dnia stanie się jeszcze większą legendą, może nawet na miarę Giggsa? Ale zgadzam się z nim - tylko Bóg zna przyszłość.
» Niedziela, 14 lutego 2010, 11:34
#30