Po pierwsze: nie wierzę w te pieniądze na transfery.
Po drugie: nawet gdyby te 75 mln były prawdą, to nie ma żadnej gwarancji, że SAF uzna, że kogokolwiek potrzebujemy. Po tym, co ostatnio mówi, sprawia wrażenie, jakby uważał, ze skład jest optymalny.
Po trzecie: coście się tak uparli na tych napastników? Powtórzę: problemem MU nie jest atak, ale pomoc. Popełniacie zasadniczy bład - krytykujecie napastników zapominając, że od początku sezonu nie mają praktycznie żadnego sensownego wsparcia ze środka pola. I jeśli któryś z napastników jest bez formy, to jest to - niestety - Rooney. Żal dupę ściska, jak się na niego patrzy. Facet jest tak chaotyczny, jakby był na jakichś dragach. Biega bez sensu, podaje niecelnie, marnuje 'setki'. Chociaż w sumie mu się nie dziwię - próbuje wszystkiego, skoro ma takie kołki w pomocy.
Nie chce mi się kłócić na temat Berby. Zawsze go lubiłem, więc może nie jestem obiektywny. W każdym razie koleś ma jedną unikalną cechę: kombinację zimnej krwi + techniki + orientacji w przestrzeni. Jest jednym z niewielu piłkarzy na świecie, którzy potrafią rozegrać piłkę na małej przestrzeni, w zamieszaniu pod bramką, zmienić sytuację jednym genialnym zagraniem.
Najlepszy przykład na to, jak beznadziejna jest pomoc, stanowi Owen. Owen jest w 100% uzależniony od dogrywanych piłek. Sam nic nie wywalczy. Wszyscy na niego psy wieszacie, a tak naprawdę powinno się wsadzić do więzienia pomocników. Jak Owen dostał dobre podanie w meczu z City, to załatwił sprawę w 96 minucie i nawet mu powieka nie drgnęła. A ile - tak z ręką na sercu - takich piłek dostał w sezonie?
Weźcie sobie najlepszego pomocnika MU ( kogo tam uważacie ) i porównajcie z Gerrardem, Lampardem i Fabregasem. Jest co porównywać? Taki Anderson czy Carrick to po prostu żenada do kwadratu - podania w tył lub w poprzek na 5-10 metrów, a jak coś do przodu, to albo za wysoko, albo za krótko, albo prosto w obrońcę. Nie mówiąc już o tym, jak bardzo są przewidywalni.
Najlepszym podsumowaniem naszej gry jest wybranie Valencii na zawodnika miesiąca. No jak ktoś taki - cały czas balansujący na granicy ligowej przecietności - dostaje taką nagrodę, to naprawdę jest się czym martwić.
W każdym razie - gdybym to ja miał wydać te pieniądze, to najpierw szukałbym lidera - rozgrywającego i jak trzeba kupił go nawet za te 75 milionów. Nowy Keane potrzebny od zaraz!
Pozdro wszystkim
» Wtorek, 12 stycznia 2010, 22:00
#72