Witam,
mam prośbę do wszystkich, żebyście nie zwracali uwagi na osoby pokroju ,,psychicznego". Ja też mam zdanie na jego temat, ale nie napiszę go, ponieważ szkoda słów na takiego osobnika.
A co Edwina i jego żony, to mam nadzieję, że Anne-Marie wyzdrowieje i to jak najszybciej. Ja wierzę w cuda.
To, czy Edwin wróci do bramki, to według mnie najmniejszy problem. Myślę, że Tomek godnie go zastąpi. Teraz ważne jest co innego.
Cieszę się, czytając Wasze wypowiedzi (przynajmniej większość), że zależy Wam na zdrowiu Anne-Marie. Może to banał i część wyśmieje, to co zaraz napiszę, , ale wielkość naszego Manchesteru polega właśnie na tym, że United to jedna wielka rodzina. Szczególnie w takich chwilach. Tego mogą nam pozazdrościć inne kluby.
We Are United.
» Wtorek, 29 grudnia 2009, 22:24
#83