Azian
Zwróć uwagę na to, że Liga Angielska nie przypomina już tej z przeszłości, gra jest coraz bardziej wyrównana, a jej poziom jest coraz większy. Zwycięstwa po 3-0 w słabym stylu? Żartujesz chyba, rzadko kto w tak mocnej lidze wygrywa taką różnicą bramek w słabym stylu. Wystarczyła Villa by nas zatrzymać? To popatrz na ich wyniki, wygrali wszystkie jak do tej pory mecze z tzw. "wielką czwórką", nie przegrali meczu z pierwszą 1o tej ligi. Poza tym zagrali dzisiaj ultraofensywnie co działa negatywnie nawet na bożyszcze niektórych fanów jakim jest Barcelona (vide mecz z Rubinem Kazań). W tym sezonie nam nie idzie? Jak to? Mamy drugie miejsce ze stratą 3 punktów do Chelsea i do rozegrania jeszcze kawał sezonu. Nasz ostatni dobry mecz z Tottenhamem? Zgodzę się - najlepszy, lecz kilka późniejszych też było dobrych. Co do ustawienia, taktyki, na dzisiejszy mecz ustawienie z Roo w ataku i Giggsem cofniętym nie sprawdziło się, ale w poprzednich jak najbardziej. Myślę, że Ferguson ustala taktykę (jak zawsze zresztą) pod rywala, znając jego słabe i mocne punkty. Brakuje Ronaldo? Jest świetnym zawodnikiem, ale nie znaczy, że bez niego nie możemy osiągnąć sukcesów. Poza tym, czy nie irytował Ciebie czasem kiedy z rzutów wolnych walił prosto w mur? Ostatni sezon miał najlepszy w United, jednak rok wcześniej zdobyliśmy najważniejsze trofea...
Nie zasługujemy w tym sezonie na nic? Dlaczego? Dlatego, że nie jesteśmy drużyną niezniszczalną, nie do pokonania? Myślę, że kilku fanów ma zbyt wygórowane wymagania co do MU i Fergusona, może właśnie opierając się na tym co było kiedyś i oczekując, że ta sielanka będzie nadal trwać. Jeszcze raz powtarzam, dzisiaj nie jest łatwo wejść na szczyt, nikt nie jest niezniszczalny, nawet Barcelona, która zasłużenie nas pokonała w finale, ale jednak do ostatniej chwili niepewna awansu do 1/8 LM w tym sezonie, jak i Chelsea, która góruje nad nami 3 punktami, pokazując, że potrafi seryjnie stracić punkty.
I na koniec Twoja wypowiedź: "Bez ogrania nie da się osiągnąć nic".
Sugerujesz, że nasza drużyna jest nieograna? Liga Angielska, Puchar Ligi, Liga Mistrzów... Adekwatnie: pozycja wicelidera, półfinał, 1/8. W tch wszystkich rozgrywkach nawet tacy zawodnicy jak Obertan czy Gibson mogą czuć się ograni. A może chodziło o brak zgrania? Też nie. Problemem jest skuteczność i na to po dzisiejszym meczu zwróciłbym uwagę krytyków.
Pozdro!
» Niedziela, 13 grudnia 2009, 03:30