AKTUALNOŚCI

United wygrywa! Samodestrukcja Arsenalu

Data 29 sierpnia 2009, 19:08 Mathe0, DevilPage.pl
United wygrywa! Samodestrukcja Arsenalu
Czytaj więcej:
» Arsenal
» Premier League
» Wayne Rooney
A A A
Manchester United pokonał po dramatycznym spotkaniu Arsenal 2:1 (0:1) w hicie 4. kolejki Premiership.

Sir Alex Ferguson po raz pierwszy w tym sezonie zdecydował się postawić od pierwszych minut tylko na jednego napastnika – Wayne’a Rooneya. Dwóch snajperów do gry desygnował z kolei Arsene Wenger.

W pierwszych minutach gra była bardzo wyrównana. Częściej przy piłce utrzymywali się londyńczycy, ale nie potrafili przedrzeć się przez defensywę „Czerwonych Diabłów”.

Dopiero w 9. minucie zrobiło się interesująco pod bramką Arsenalu. Wayne Rooney ładnie przerzucił piłkę do Darrena Fletchera, lecz ten uderzając z lewej nogi posłał piłkę nad poprzeczką.

W kolejnych minutach sporo było niedokładnej gry zarówno ze strony Manchesteru United jak i Arsenalu. Piłkarze obu drużyn sprawiali wrażenie sparaliżowanych stawką prestiżowego spotkania. Piłkę stosunkowo często gubił najbardziej doświadczony na placu gry Ryan Giggs.

„Kanonierzy” dobrą okazję na objęcie prowadzenia mieli w 25. minucie, kiedy to obrońcom gospodarzy urwał się Robin van Persie. Strzał Holendra w ostatniej chwili zablokował jednak Patrice Evra. Chwilę później przed szansą stanął Andriej Arszawin. Rosjanin dopadł do źle wypiąstkowanej piłki przez Bena Fostera, ale posłał futbolówkę nieznacznie nad poprzeczką.

W 40. minucie sir Alex Ferguson zaczął mocniej przeżuwać gumę. Na uderzenie zza pola karnego zdecydował się bowiem Andrij Arszawin, piłka nabrała potężnej prędkości i mimo interwencji Fostera zatrzepotała w siatce Manchesteru United.

„Czerwone Diabły” straty chciały odrobić jeszcze przed końcem pierwszej części spotkania. Zdecydowane ataki na bramkę Manuela Almunii nie przyniosły jednak bramkowego efektu.

Po zmianie stron Arsenal szybko stanął przed szansą pogrążenia gospodarzy. W 48. minucie przez obronę Manchesteru United przedarł się Arszawin, zagrał piłkę do nadbiegającego van Persiego, ale uderzenie Holendra instynktownie wybronił Foster. Mistrzowie Anglii odpowiedzieli niecelnym strzałem Antonio Valencii.

W 59. minucie wychodzącego na czysta pozycję Rooneya dostrzegł Giggs. Zanim Anglik doszedł do prostopadłego zagrania Walijczyka został powalony przez Manuela Almunię. Sędzia bez zawahania wskazał na „wapno”, a po chwili sprawiedliwość wymierzył sam poszkodowany.

Po golu Rooneya gra natychmiastowo nabrała tempa. W 63. minucie bliski wyjęcia piłki z siatki po raz drugi był Foster. Z rzutu wolnego dobrym dośrodkowaniem z ostrego kąta popisał się van Persie, a futbolówka odbiła się od poprzeczki.

Nie minęła minuta, a gra błyskawicznie przeniosła się pod pole karne Arsenalu. Tym razem rzut wolny egzekwował Ryan Giggs. Walijczyk zagrał mocną piłkę w szesnastkę, a tam Abou Diaby główkował tak niefortunnie, że trafił do własnej siatki.

Zaraz po wznowieniu gry Diaby miał szansę na odkupienie win. Pomocnik Arsenalu bez trudu przeszedł linię obrony gospodarzy, ale mając przed sobą tylko Bena Fostera uderzył obok prawego słupka.

Na Old Trafford już nikt nie ziewał, bo akcje błyskawicznie przenosiły się z jednego pola karnego pod drugie. W 70. minucie świetnie pokazał się wprowadzony chwilę wcześniej Ji-sung Park. Koreańczyk zaważył lepiej ustawionego Patrice'a Evrę, który pokusił się o mocny strzał. Czujność w bramce zachował Almunia.

Widząc niekorzystny wynik Arsene Wenger postanowił wprowadzić na boisko Eduardo i Aarona Ramseya. Londyńczycy nie mieli jednak pomysłu na rozmontowanie obrony „Czerwonych Diabłów”, którą skutecznie dowodził Nemanja Vidić.

W doliczonym czasie gry (aż pięć minut) gospodarze dwukrotnie mieli okazję na podwyższenie wyniku. Najpierw Dymitara Berbatowa świetnym podaniem obsłużył Nani, ale Bułgar, choć miał sporo czasu do namysłu, uderzył piłkę najgorzej jak tylko potrafił. Chwilę później mocny strzał Naniego obronił Almunia, a dobitka Portugalczyka była niecelna.

W ostatniej sekundzie meczu Robin van Persie wpakował piłkę do siatki, ale jego radość była krótka. Arbiter liniowy odgwizdał bowiem spalonego na jakim znalazł się William Gallas. Sędzia główny odesłał jeszcze na trybuny Arsene’a Wengera, który widząc chorągiewkę w górze ze złości kopnął butelkę.

Manchester United – Arsenal 2:1 (Wayne Rooney 59’ [K], Abou Diaby 64’ [sam.] - Andrij Arszawin 40’)

Man Utd: Foster – Evra, Brown, Vidic, O'Shea – Giggs (Berbatow 85’), Carrick, Nani, Fletcher, Valencia (Park 64’) - Rooney

Arsenal: Almunia – Sagna, Vermaelen, Gallas, Clichy – Eboue (Bendtner 71’), Diaby, Denilson (Eduardo 79’), Song – Arszawin (Ramsey 81’), van Persie
» Pulis zainteresowany Owenem Pulis zainteresowany Owenem
Owena łączy się z coraz większą lic...
» Berbatow: Nigdy nie postąpię jak Tevez Berbatow: Nigdy nie postąpię jak Tevez
Dymitar Berbatow najprawdopodobniej...
» Owen zostanie Świętym? Owen zostanie Świętym?
Michael Owen niebawem przestanie by...
» Rooney nie zagra w meczu z Norwegią Rooney nie zagra w meczu z Norwegią
Wazza musi wyleczyć drobną kontuzję...
» Rooney: Wrócimy do gry silniejsi niż kiedykolwiek Rooney: Wrócimy do gry silniejsi niż kiedykolwiek
Wayne Rooney zapowiada, że Manchest...
» Zobacz niezwykłe zdolności van Niestelrooya Zobacz niezwykłe zdolności van Niestelrooya
Van Nisterlooy zdobył aż 150 bramek...
» Schmeichel dla DevilPage.pl: „Lewy” pasowałby do MU Schmeichel dla DevilPage.pl: „Lewy” pasowałby do MU
Prezentujemy pierwszą część wywiadu...
» "Wazza okazał się prawdziwym przyjacielem"
Danny jest wdzięczny Wayne'owi za w...
» „Nieustannie myślę o kolejnych meczach” „Nieustannie myślę o kolejnych meczach”
Anglik przed każdym meczem wyobraża...



Poprzedni news:
Wilki rywalami United w Carling Cup
Następny news:
Fletcher zbiera pochwały

Komentarze (434)


kris9
kris9 pisze:
Ty, ravvv ten duzylatawiec to twój przydupas, czy twoje dzieło? :)
Osobiście stawiam, że to drugie. Aczkolwiek dowodów nie ma... poza tym, że jakiś czas temu, kiedy znów byłeś osaczony przez swoich antagonistów i nie miał ciebie kto poprzeć (znów wracamy do twojego problemu), nagle pojawił się wspomniany komentator... Uważasz, że na ten sprytnie obmyślany numer ktokolwiek da się nabrać? Kto wraca do archiwalnej wiadomości i umieszcza komentarze kilka minut po tobie, aby nazwać mnie frajerem, a ciebie po stokroć mądrzejszym ode mnie? Czytałem te komentarze pod nickiem zoltylatawiec - wazelina 100% :) Widać jednak zwróciłeś uwagę na problem braku poparcia twojej osoby i postanowiłeś coś z tym zrobić, oj tutaj boli... Tak więc do twojego portretu mogę dodać jeszcze jedno - rozdwojenie osobowości. Można się spodziewać, że niebawem wystąpisz w trzech osobach, Chryste... ty już ocierasz sie o boskość :)

Powiem brzydko: "żal ci dupę ściska", że ktoś docenił mój komentarz? Przeszkadza, że temu komuś odpisałem krótko, grzecznościowo, dzięki, have a nice day? Też tak byś chciał, aby o twoim komentarzu ktoś w ten sposób napisał?

a teraz w twój deseń:
ravvv napisał: "przyklad z pojeciem komunizmu nie trafil do sluchacza. niech bedzie. mam inny. bardziej 'stad'. gdy wybory w tym kraju wygrywal PiS- wiekszosc mowila 'pis est git'. Mniejszosc popierala PO. myle sie twierdzac, ze przyszlosc zweryfikowala, kto mial racje?"
Krytykowanie komunizmu przestało już być modne, a ty jednak dalej jedziesz. Za czasów komunizmu miało miejsce coś takiego jak "kult jednostki". Sugerujesz, że te "szare masy" właśnie uprawiają ten kult w stosunku do mnie, a ty należysz do obozu antykomunistycznego, rewolucjonisto? :)
Jeśli chodzi o wybory, cóż ja jestem z PiS-u a ty z PO? Jak widać twój elektorat się nie postarał i nie poszedł do urny, a może go po prostu nie ma... Wydaje mi się jednak, że frekwencja na devilpage podczas komentowania ważnego meczu jest bardzo wysoka, a jednak nie bardzo miałeś poparcie. Podczas kiedy wygrywał PiS była znikoma, coś tu się nie zgadza...
Z tego wniosek, że cały czas wraca temat poparcia i ten temat ciebie dotyka, wspominasz o wyróżnianiu się z tłumu, jesteś artystą, filozofem, erudytą, elokwencją burzysz wszelkie bariery, ale jednak chciałbyś aby ktokolwiek napisał "tak ravvv - masz rację".
Powiem więcej, jesteś Norwidem naszych czasów - tylko zanim ktokolwiek ciebie zrozumie i doceni nie będzie już strony devilpage, ani naszego forum.

FLETCHER - jest git! Sam zawodnik nie spodziewa się ile na jego temat jest dyskusji. Przecież to taki zwykły rzemieślnik, a jednak został główną postacią na forum, dlaczego nie Giggs, czy Scholes, którzy już nie domagają...

Uprzedzam od razu twój zarzut, że dopieszczam swoje komentarze. W przeciwieństwie do Ciebie mają być przemyślane, a nie słowotok, to co ślina na język i jadę... Dlatego też wkleiłem dwa razy swój komentarz, bo dopatrzyłem się błędu lub źle sformułowanej informacji. Ktoś zapytał po co spamuję, a ktoś od razu wyskoczył z "frajerem" szkoda, że nie przeczytał dokładnie obu, aby zweryfikować czym to było spowodowane. Wiesz, skoro już coś podajesz publice to niech to będzie dopracowane.

Jednego ci nie odmówię, jesteś sprytny, wiedziałeś jak sprowokować mnie do odpowiedzi, nie będę tym razem się zarzekał, że cię zlekceważę, bo może być jeszcze ciekawie... :)
» Sobota, 05 września 2009, 03:30 #434
ravvvv
ravvvv pisze:
nie sypiasz?
obiecalem sobie, ze to juz koniec.
niestety, wychodzi na to, ze jestem nieslowny. udalo Ci sie w koncu skonstruowac komentarz w miare poprawny gramatycznie i stylistycznie, nie sposob nie nagrodzic Cie odpowiedzia.
zeby nie wzbudzac Twoich, obolalych juz nerwow- obejde sie bez cytowania. odpisze kolejno kazdemu akapitowi.
1. ale Ty mnie dobrze znasz! bedziesz moim przyjacielem? nie mam ich, bedziesz pierwszy. prosze!.
nie, wybacz. nie moge sobie jednak odmowic przyjemnosci cytowania. Twoje teksty sa boskie.

'za bardzo uzewnętrzniasz swoje ego, a robią to ci, którzy mają kompleksy i strasznie chcą wyróżnić się w tłumie'- slyszeliscie- artysci, filozofowie? macie byc 'zwykli'. jak nie, kolega uzna, ze macie kompleksy!.
'szara masa to ludzie, którzy mają różne i zarazem ciekawe poglądy'- 'fletch jest boski', 'fletch jest zaj**isty', 'fletch jest super'. 3 zupelnie rozne poglady. i jakze interesujace.
'jednak w przeciwieństwie do ciebie nie mówią, że 2+2=5'- 'fletcher zaczal grywac, gdy scholes i giggs przestali domagac' + 'ilosc jego wystepow w pierwszym skladzie w sezonie 07/08 to 5' = 'fletcher jest swietnym zawodnikiem, saf na niego stawia'. coz, dla mnie to wlasnie : 2+2=5. moze sie myle.
'Obrzucali cię trochę błotem? Prawda, ale dlatego, że jesteś tego wart i do tego prowokujesz.'- nie. bynajmniej. obrzucasz mnie Ty. przed Toba byl chyba jeszcze jeden typ. nie mniej jednak- nie mialbym nic przeciwko. wszak czy nie pochlebia, gdy ktos na intelektualna uwage reaguje bezradnym besztem? inna sprawa, ze i Ciebie 'besztali'!. buhaha. i co, zaszniesz z tym?
'Mam dla ciebie dobrą radę, czytaj swoje komentarze, bo się kiedyś zagubisz, bo czasem to bezładny słowotok i zaprzeczanie własnym poglądom,'- coz. wielu przed Toba nie rozumialo rzeczy dla siebie zbyt skomplikowanych. roznica miedzy Toba a nimi, byla taka, ze podchodzili do nich z pokora.
'o kopiowaniu cudzych tekstów nie wspomnę'- zabic. wszystkich moich nauczycieli i profesorow. jak oni mogli bezlitosnie uczyc mnie cale zycie, ze tekst argumentacyjny buduje sie na cytatach. musisz z nimi pogadac. spusc im powietrze z opon..
'nie pójdę twoim tropem i ich nie przytoczę, bo'-.. tylko bym sie pograzyl?
'To, że większość zgodziła się z moimi poglądami, to raczej plus dla mnie, a że skrytykowali twoje, minus dla ciebie'- przyklad z pojeciem komunizmu nie trafil do sluchacza. niech bedzie. mam inny. bardziej 'stad'. gdy wybory w tym kraju wygrywal PiS- wiekszosc mowila 'pis est git'. Mniejszosc popierala PO. myle sie twierdzac, ze przyszlosc zweryfikowala, kto mial racje?
' Jednakże odosobniona jednostka nie ma zbyt wielkiej siły przebicia'- zdaje sobie z tego sprawe. niestety. tak tu, w internecie bywa.
' i potrafi przekonać do swoich poglądów'- niektorzy sa niereformowalni. mijaj lata, a ja wciaz rozmawiam z ludzmi, ktorzy zlo tego swiata widza w kapitalizmie, na wyzyny stawiajac komunizm. najwieksi intelektualsci tego kraju nie przekonali ich do swoich pogladow.
'Tobie jak na razie się to nie udało, więc giniesz w odosobnieniu'- ojej.
'Tzn. twój argument = argument, mój argument to nie argument'- racja!. arugment logiczny (podaprty faktem, np w postacii statystyki) to argument. argument nielogiczny ('Ty chyba inny mecz ogladales', statystyka to jedno, zycie- drugie', 'ja tam swoje wiem') to nie argument.
'Na typ twojej osobowości argumenty'- to chyba nie po polsku.

Ostatni akapit byl boski. krotko i zwiezle stresciles moja osobe. mam ogromne problemy ze soba, naprawde nikt mnie nie lubi, generalnie wszyscy smieja sie ze mnie. szukam przyjaciol. nikt mnie nie rozumie. noce spedzam tutaj- w necie, komentujac.

Ech. pamietam, jak poswieciles sporo czasu stworzeniu wrecz arytkulu w komentarzach na temat meczu, ktorzy wszyscy widzieli. Pamietam, z jaka satysfakcja odpisales jednemu, ktory nazwal Twoje dzielo 'dobrym komentarzem'. Pamietam, jak go pozdrawiales i zyczyles milego dnia. Pamietam tez, jak napisali Ci, ze jestes frajer, bo 2 razy wkleiles ten sam tekst. Pamietam, jak wielbiles fletchera i jak ucichles, gdy masowo pisali 'ja sie z nim nie zgadzam', 'ja wcale nie twierdze tego , co on', jedynie po to, by pozniej pisac mi, ze masz tu poparcie.
Wydaje mi sie, ze wlasnie po to wypowidasz sie w internecie. by zyskac poparcie. dlatego piszesz to, co inni chca uslyszec (jak Ci sie wydaje). nazywasz swoje (powielane po tysiackroc) poglady ciekawymi. suche opinie, podparte zerem argumentacji- logicznymi faktami. starasz sie polemizowac, ale szybko okazuje sie, ze ratunkiem bedzie wgryzienie sie w oryginalna, psychologiczna analize wspolrozmowcy. przecietnosc: pogladow, intelektualnych mozliwosci, osobowosci. chyba wlasnie taki jestes. wsrod ironicznego ujmowania twoich mysli i przedstawiania ich wszystkich w naturalnym swietle absurdu wijesz sie, jak plotka, ktora- mimo , ze szans nie ma- walczy. moze to i dobrze, dzieki temu wzrosla moja samoocena- (przyjmujac , ze piszesz prawde) okazuje sie intelektualna klase wyzej anizeli dojrzaly, dorosly czlowiek.
pozdrowienia i pa!:)
» Piątek, 04 września 2009, 18:56 #433
kris9
kris9 pisze:
Zamknięty w swoim światku, mający manię wielkości, zakompleksiony, rozwydrzony dzieciak, nie mający przyjaciół, plątający w natłoku wiedzy wszelkie dziedziny, kiedy wydaje mu się, że prowadzi merytoryczną dyskusję, nie zauważa prostych spraw, albo nie chce ich zauważyć, bo w naturze ma przekorę oraz ironię i sarkazm :) to tak ogólnie twój portret ravvv...

Nawet mi ciebie nie żal, bo tacy jak ty nie często się zmieniają, a to że się uśmiałeś i z tego powodu leżałeś 5 minut... kogo to obchodzi, za bardzo uzewnętrzniasz swoje ego, a robią to ci, którzy mają kompleksy i strasznie chcą wyróżnić się w tłumie, nazywając innych szarą masą (cytowałeś coś o szanowaniu innych i pisaniu mądrze), ani jedno ani drugie do ciebie nie pasuje. Ta szara masa to ludzie, którzy mają różne i zarazem ciekawe poglądy, jednak w przeciwieństwie do ciebie nie mówią, że 2+2=5. Obrzucali cię trochę błotem? Prawda, ale dlatego, że jesteś tego wart i do tego prowokujesz.

Mam dla ciebie dobrą radę, czytaj swoje komentarze, bo się kiedyś zagubisz, bo czasem to bezładny słowotok i zaprzeczanie własnym poglądom, o kopiowaniu cudzych tekstów nie wspomnę - nie pójdę twoim tropem i ich nie przytoczę, bo i tak wiesz dobrze gdzie i kiedy to zrobiłeś.

To, że większość zgodziła się z moimi poglądami, to raczej plus dla mnie, a że skrytykowali twoje, minus dla ciebie (oczywiście ogólnie rzecz ujmując). Biorąc pod uwagę, że uwielbiasz krytykę swoich poglądów i osoby, działa to jak woda na młyn, więc tutaj dla ciebie in plus. Jednakże odosobniona jednostka nie ma zbyt wielkiej siły przebicia, chyba, że mówi mądrze i logicznie (a nie wydaje się jej, że mówi mądrze i logicznie - to spora różnica) i potrafi przekonać do swoich poglądów. Tobie jak na razie się to nie udało, więc giniesz w odosobnieniu, w swoim ciasnym światku jednego chłopca, który nazywa siebie ravvv i pewnie nie jesteś jeszcze świadomy jak takie odosobnienie źle wpływa na rozciągliwość twojego mózgu :)

Zarzucałeś mi wiele razy brak argumentów, może masz inną definicję tego pojęcia, inną, znaczy swoją :) Tzn. twój argument = argument, mój argument to nie argument. Na typ twojej osobowości argumenty są zawarte w twoich ogólnodostępnych na forum devilpage komentarzach, które można sobie przeczytać i zweryfikować. Kto bardziej inteligentny ten szybko pojmie o co chodzi.

Zastanawiam się tylko czy jest ktoś kto z tobą wytrzymuje, ale "broń boże" nie odpowiadaj na to pytanie, bo skończy się znów referatem bez składu i ładu. Rozprawek filozoficzno-psychologicznych twojego autorstwa nie bardzo mam ochoty czytać. Znów napiszesz, że się uśmiałeś, ciekawe tylko czy pokątnie zamiast tego nie wylewasz łez utyskując jak bardzo świat ciebie nie rozumie i nikt ciebie nie lubi. Obojętnie co teraz zrobisz (napiszesz, nie napiszesz, odgryziesz się czy nie), nie odpowiem nic już więcej, bo przekomarzanie się z tobą jest bezsensowne i żałosne, szkoda mi na to czasu, bo mam o wiele ciekawsze rzeczy do zrobienia. Jednak uprzedzam, żebyś nie napisał znowu, że nie dałem rady czy coś w tym rodzaju. Myślę, że zlekceważenie twojej osoby będzie najlepszym sposobem na ciebie i na pogłębienie twoich kompleksów.

Bez pozdrowień
» Czwartek, 03 września 2009, 23:39 #432
ravvvv
ravvvv pisze:
nie dal rady. oko nierozciagliwe. mozg rowniez.
do widzenia. prosze Pana.
» Czwartek, 03 września 2009, 13:38 #431
kris9
kris9 pisze:
...no to też się uśmiałem...

pa pa

chłopczyku...
» Środa, 02 września 2009, 22:35 #430
ravvvv
ravvvv pisze:
nie uwierzysz. ale naprawde bardzo mnie bawisz. z kazda proba komentarza- coraz bardziej.
'słuchaj gówniarzu'- gdzies tu jest napisane.. 'Pamiętaj! Pisz mądrze i szanuj innych!'. w granicach tego nakazu miesci sie ironia i sarkazm. prymitywne proby besztu- nie. odpowiem (chyba Twoimi slowami)- uwazaj, bo Ci zylka peknie. a na dodatek dostaniesz ostrzezenie;).
'wiele musisz się nauczyć. Nauczy cię życie, które przed tobą'- no. nauczy mnie zycie. zycie ulicy. peja mnie nauczy. joł. albo Ty- mistrzu joda.
'nie bądź taki pyskaty i przemądrzały, bo moje kibicowanie jest o wiele bardzie warte niż twoje'- muhaha. jak to sie mowi- przyganial kociol garnkowi. przeczytaj pierwsza czesc tego cytatu, a pozniej zastanow sie, czy za racji na druga- nie powinienes skierowac jej wlasnie do siebie.
'Uważaj, co piszesz, bo w niektórych poglądach się mylisz i to grubo.'-o. super. ironiczne beszty to nie poglady. a jezeli chodzi Ci o poglady, pilkarskie- rozciagnij mozg i sprobuj wskazac taki, ktory jestes w stanie argumenatmi sprobowac negowac.
'moje kibicowanie trwa 90 minut plus dogrywka'- wiem. i to mnie przeraza.
'bo zbyt wielu ludzi na forum ciebie nie lubi i nie zgadza się z tobą, a ja natomiast tych problemów nie mam, więc wyciągnij wniosek kto lepiej rozumie futbol - ty czy ja?'- tu mnie powaliles. smiech zajal mi dobre 5 minui. ale juz sie otrzasnalem. uwazasz, ze ten, ktory ma poglady takie , jak wszyscy- ma poglady poprawne? no, tak troche komunistycznie to pachnie. Twoja sprawa. tylko prosze- nie widz w tym dla siebie plusa. inna sprawac ze calkiem sporo osob, z tego, co czytalem- nie zgadza sie. zgadza ja sie natomiast Ci, ktorych na forach najwiecej- szare, malorozgarniete masy. coz- jaki wodz- taki elektorat. w to, ze wielu mnie tu znielubilo wierze. gdybym uzywal wylacznie Twoich slodziutkich 'pozdrawiam!', 'milego dnia!', 'zgadzam sie z Toba!' wobec niemal wszystkich- z pewnoscia tez wielu by mnie lubilo. ironie, sarkazm mam niestety w naturze. udziela sie nie tylko, gdy trzeba zgasic jakis pseudopoglad. ale rany- wypowiadasz sie na forum po to, by wmowic sobie, ze ktos Cie lubi?
'PS Komentujesz sprawy nie bardzo czając w jakim kontekście są pisane - nie rozróżniasz przekąsu od powagi, nie bardzo kumasz pewne rzeczy'- wiesz. to troche, jak powiedziec 'askmadnfsdvkjsbvjkdbjvkn' i zarzucac, ze wspolrozmowca nie wie, o co chodzi. strasznie Cie przepraszam, ale nie jestem niestety nadczlowiekiem i poki co w myslach nie czytam. jezeli pojdziesz kiedys do szkoly, na jezyku polskim dowiesz sie, ze ironie trzeba zaznaczac. od tej reguly wyjatkow nie ma.
'Dorośnij chłopcze!'- tos mi powiedzial.
Wierze chlopcze, ze po tym komencie rozciagniesz oko na tyle, by zauwazyc ten ostatni akapit- w ktorym powtorze, co juz pisalem- jezeli czujesz nieodparta potrzbe odp, zrob to na priv. Bo tu intelektualne dyskusje zbyt czesto obracaja sie w bezproduktywne mieszanie z blotem ludzi- przeciez nie z wlasnej winy- mniej rozgarnietych.
pozdro:)
» Środa, 02 września 2009, 18:44 #429
kris9
kris9 pisze:
słuchaj gówniarzu - jeszcze masz mleko pod nosem i wiele musisz się nauczyć. Nauczy cię życie, które przed tobą i nie bądź taki pyskaty i przemądrzały, bo moje kibicowanie jest o wiele bardzie warte niż twoje, a twoje mniemanie, że jest płytkie to tylko tak, żeby mi "pojechać". Uważaj, co piszesz, bo w niektórych poglądach się mylisz i to grubo. Pamiętaj dobrze, moje kibicowanie trwa 90 minut plus dogrywka - twoje co najwyżej jedną połowę i na tej połowie zejdź lepiej na trybuny, bo zbyt wielu ludzi na forum ciebie nie lubi i nie zgadza się z tobą, a ja natomiast tych problemów nie mam, więc wyciągnij wniosek kto lepiej rozumie futbol - ty czy ja?

PS Komentujesz sprawy nie bardzo czając w jakim kontekście są pisane - nie rozróżniasz przekąsu od powagi, nie bardzo kumasz pewne rzeczy. Dorośnij chłopcze!
» Wtorek, 01 września 2009, 22:49 #428
ravvvv
ravvvv pisze:
nie wiem, jakim epitetem okreslic Twoje podejscie do kobiet. w kazdym razie- jezeli sa kobiety, ktore to akceptuja- ich problem.
'odpowiedź dla tego, który tuż przed maturą pozjadał wszystkie rozumy i ma taki mętlik w głowie w natłoku wiedzy, że wszelkie dziedziny nauki pomieszał z piłką nożną, co w efekcie dało bezsensowny bezsens bezsensu jego bezsensu'- gowno wiedza: ci, ktorzy po meczach zajmuja sie analiza niemal kazdego podania. ci, ktorzy opisuja w swoich publikacjch klubowa ksiegowosc. ci, ktorzy poswiecaja lata prowadzeniu statystyk stanowiacych o faktach swiatowego footballu. gowno tez wiedzial sam pele, ktory napisal: 'wszystkiego, co wiem o zyciu- nauczyl mnie football'. nie wspolrozmowco- pilka to rozlegly temat, nad ktorym mozna, a czasem warto- sie pochylic dluzej niz 90minut.
Ty raczej nigdy nie zaczniesz 'szeroko' kibicowac. dla Ciebie granice zainteresowania tym sportem nie wyczlapia poza plytko widziany obraz meczu, kilka newsow i wypowiedzi.
Moze to i lepiej. niech kazdy kibicuje po swojemu. Ale jedno jest pewne- Twoje proby dyskusji ze mna sa, byly i pewnie zawsze beda, jak dywagacje 10letniego ucznia, ktory matematyke ma w szeroko rozumianej dupie, majace miejsce na uniwersyteckim wykladzie. wlasnie dlatego. pilke odbierasz plytko i taki odbior w zupelnosci Ci starczy. ba, inny jest pewnie nienormalny.
nie pisz. jezeli musisz- na priv. narazie :)
» Poniedziałek, 31 sierpnia 2009, 23:48 #427
kris9
kris9 pisze:
Ha, Ha, Ha - laskom to ja się podobałem, nawet jak biegałem bez piłki, a jak z nią biegałem to wszystkie dostawały orgazmu. I tak to wszystko trwało od przedszkola, a we wczesnych latach szkolnych czerpałem przyjemność oglądając od dechy do dechy Italia 90', ta fascynacja piłką nożną ukształtowała we mnie chęć gry w każdej wolnej chwili. W czasach studenckich ja i moja drużyna miały żeński fanklub, dziewczyny piszczały na każdym meczu kiedy strzelałem gole, a dziś strzelam piękne gole wraz z moją ukochaną narzeczoną, która pokochała mnie bez piłki, a na każdym meczu United razem ze mną wiernie i emocjonalnie kibicuje Czerwonym Diabłom.
To odpowiedź dla tego, który tuż przed maturą pozjadał wszystkie rozumy i ma taki mętlik w głowie w natłoku wiedzy, że wszelkie dziedziny nauki pomieszał z piłką nożną, co w efekcie dało bezsensowny bezsens bezsensu jego bezsensu... Ale cóż to... cytując, your fuckin bussines :)
» Poniedziałek, 31 sierpnia 2009, 22:11 #426
Pitrek13
Pitrek13 pisze:
rvn10 31.08.2009, 11:35
rvn10 - mam gdzieś ,a ty powinieneś uszanować moje zdanie dzieciaku,widać że 10 lat to ty nie skończyłeś

Haha, a co tu szanować? Twoje obojetne podejście do tragedii? Bo tak trzeba nazwać kontuzję Wasyla. I tu juz nawet nie chodzi o to, że Polak czy Niemiec. Przerażająca 'kontuzja' i mierna wizja przyszłości sportowej. Twoje podejście nie mieści się już nawet w kategori 'żenujące'.
» Poniedziałek, 31 sierpnia 2009, 20:14 #425
mufaneeek
mufaneeek pisze:
rvn10 --> nie wiem jak ty, ale ja nie jestem polaczkiem tylko Polakiem! I jestem z tego dumny ;] a to, ze ty robisz z siebie bialego murzyna to fakt twoja sprawa, ale mam prawo wyrazic moja opinie iz jestes zalosny. Zreszta jak widac wiekszosc zgadza sie z moim zdaniem :)
» Poniedziałek, 31 sierpnia 2009, 15:41 #424
ravvvv
ravvvv pisze:
wybacz mazzi.
nie zauwazylem Twojego komenta.
'walka z wiatrakami nadal w niektórcy kręgach popularna'- zgadza sie. i to wlasnie te kregi popychaja swiat do przodu ;)
'co Ty chcesz żeby w United terminatory biegały, ludzie od wszytskiego?'- nie, bo jak sie jest do wszystkiego- to jest sie do nieczgo. przyklad- fletcher :). niech kreuje gre, lub tez- niech skutecznie wspiera defensywe skutecznie dbajac o to, by miala jak najmniej roboty (czyt. uspokaja gre i zatrzymuje przeciwnikow na swojej linii)- tyle mi starczy.
'Fletch zagrał bardzo dobrze'- tak!. jak na siebie.
'i jak to wszyscy podkreślaja zrobil ogromne postepy i nadal się rozwija choc to niby dziadyga według niektórych'- milo, ze po 9 latach przypomnial sobie, ze nalezy sie rozwijac:), a moze to jednak wynika z czego innego- moze grywa, bo scholes i giggs juz starzy, co? a jak grywa to jest w formie i nabiera doswiadczenia. poza tym, brak w klubie alternatywy. moze to o to chodzi, co?:)
'statystyki tego Tobie nie pokaża bo ich źle używasz no nie?'- jasne, ze mi pokaza. zgadzam sie z kazdym, kto stwierdzi, ze jak na jego mozliwosci byl to swietny mecz. (mecz u siebie, [z klubem, ktory w lm rozlozylismy] gdzie niekiedy z trudem ratowalismy sie z opresji pod wlasna bramka, a ofensywe odwalil za nas almunia i diaby ;)
'ale do błedu sie nie przyznasz:)'- jasne, ze nie. wszak go brak :)
'co to za tekst odnośnie siedzenia pół dnia przy kompie?? mnie wrzucałes że odchodze od kompa na 7h godzin i znikam z rozmowy, zdecyduj sie co jest dobre a co nie, ponoć żes taki uparty to idź w jednym kierunku a nie bądź chorągiewka na wietrze i pamietaj unikaj sprzeczności bo jak juz się w to zaplączesz to nie wyjdziesz'- oj juz Ci odpowiadam. zauwazylem, ze kris zerowal na przeciwnikow swojej tezy stawiajac po 150 komentow pod jednym newsem, z kolei Ty- bywasz w dyskusjii, nieczesto- wylacznie, gdy masz 'ochote'. sek w tym, by znalezc zloty srodek- juz kolega lapie?:)
'pojawia się ta możliwośc rozwoju i zdobywania wiedzy jaka maja ludzie przed maturą'- to chyba dobrze. ale wiesz co- zmienie sobie wpisany tam wiek. na 60 lat. i co, przestaniesz do tego nawiazywac? buhaha.
'jedna sprawa skoro wczesniej mówiłes że lubisz miec duże audytorium i być uparty w swych poglądach to o co Ci teraz chodzi znów zmiana frontu i uznanie rozmowy za bezowocną?'- to naprawde jest dziwne? jasne, ze lubie miec audytorium. jak kazdy. nie mniej jednak- posluze sie bardzo daleka oczywiscie od tego przykladu metafora. masz okreslona ideologie i chcialbys, by inni ja przejeli, badz intelektualnie sie o niej wypowiedzieli, decydujesz sie zatem na wycieczke w miejsce, gdzie jest sporo ludzi- na targ swin. okazuje sie, ze tu wszyscy ideologie zyciowa juz maja. Ty mowisz cos, czego im wczesniej nikt nie proponowal- wiec jestes be. zostajesz na targu i ciagniesz to w nieskonczonosc, czy uznajesz temat za zakonczony?;)
'chcesz miec ostatnie zdanie bo ktoś Ci powiedział ze ten kto sie wypowie ostatni to on będzie miał racje'- oj. nikt mi tego nie powiedzial. to jest po prostu wylacznie wewnetrzne skrzywienie.

jezeli bardzo musisz mi odpisac- zrob to na priva, Tobie rowniez pozdrowionka :).
» Poniedziałek, 31 sierpnia 2009, 11:59 #423
mazzi
mazzi pisze:
ach ravvv widąc że u Ciebie jest glód wiedzy pojawia się ta możliwośc rozwoju i zdobywania wiedzy jaka maja ludzie przed maturą :) masz racje to są Twoje poglądy i możesz ich bronic do usranej smierci, ale jedna sprawa skoro wczesniej mówiłes że lubisz miec duże audytorium i być uparty w swych poglądach to o co Ci teraz chodzi znów zmiana frontu i uznanie rozmowy za bezowocną? Takie stwierdzenie według mnie ma potwierdzic tylko to ze to Ty masz racje i nikt więcej i chcesz miec ostatnie zdanie bo ktoś Ci powiedział ze ten kto sie wypowie ostatni to on będzie miał racje, yhh
P.S jest mi bardzo smutno że odpisałes wszystkim tylko nie swojemu najwierniejszemu słuchaczowi, który polemizował z Tobą do końca, tak sie nie robi ! :(
» Poniedziałek, 31 sierpnia 2009, 11:37 #422
rvn10
rvn10 pisze:
rvn10 - mam gdzieś ,a ty powinieneś uszanować moje zdanie dzieciaku,widać że 10 lat to ty nie skończyłeś
» Poniedziałek, 31 sierpnia 2009, 11:35 #421
ToMuS22
ToMuS22 pisze:
rvn10 --> Ty jestes wogule Polakiem ? bo po tym co mowisz to nie sadze.
darwis61--> sam zobacz [link usunięty] nie wyglada to dobrze ;/
» Poniedziałek, 31 sierpnia 2009, 11:33 #420
Abrakadabra17
rvn10 wez czlowieku sie lepiej nie udzielaj bo jestes zalosny jak masz gdzies polska reprezentacje i polaczkow to zjezdzaj na zagraniczna strone MU bo tylko sie tutaj osmieszasz. Nara
» Poniedziałek, 31 sierpnia 2009, 11:29 #419
rvn10
rvn10 pisze:
heh polaczki muszą kibicować reprezentacji polski żałosne
» Poniedziałek, 31 sierpnia 2009, 11:22 #418
darwis62
darwis62 pisze:
co się stało wasilewskiemu bo nie jestem w temacie
» Poniedziałek, 31 sierpnia 2009, 11:20 #417
rvn10
rvn10 pisze:
A mi was szkoda nie lubię polskiej reprezentacji ,a wasze zdanie na mój i jej temat mi lata koło dup.
» Poniedziałek, 31 sierpnia 2009, 11:18 #416
ravvvv
ravvvv pisze:
coz.
jest i czesty.
'jak statystyki sa na korzysc Fletchera to zaraz ze nie gra w defensywie jak Roy Keane albo nie ma takiej sily ofensywnej jak CR7'- jezeli zamierzamy grac defensywnie- starczy mi by gral polowe tego, co kean. druga polowe zagra nastepny ze srodka pola. jezeli gramy ofensywnie- starczy mi, by zagral 1/3 tego co ronaldo. reszte zagra reszta linii.
te cytaty sa super. przypomina sie to, co pisano o machedzie po 2 strzelonych golach. z tym, ze tu sa bardziej uzasadnione- fletcher bedzie gral. duzo. i nabieral coraz wiecej doswiadczenia, ktore w konkurnecji z innymi- da mu przewage. ale wielki zawodnik to taki, ktory doswiadczenie podeprze 2 innymi sprawami: wspaniale opanowanym warsztatem i przedewszytkim talentem. warsztat doksztalcic moze, talentu saf mu niestety nie da. z calym szacunkiem- ale postacii zawodnikow, dzialaczy, czy trenera na plaszczyznie mediow niemal zawsze porownac mozna do kiepskich, populistycznych politykow. przed kazdym meczem mowia niemal dokladnie to samo. rowniez- po kazdym meczu mowia niemal dokladnie to samo. na temat kazdego transferu, co do ktorego sa jakies szanse- mowia to samo. gdy na transfer nie ma szans- tez mowia to samo. to samo mowi sie tez na temat kazdego dobrego zawodnika. i dokladnie to samo mowi sie na temat kazdego zawodnika po przeblyskach, czy zwyzce formy. zwlaszcza jesli jesli jest sie powiazanym z jego klubem. odstepstw od tej reguly jest niewiele, jezeli sie pojawiaja- czesto sa to bzdurki jakichs brukowcow.
bardzo sie ciesze, ze 'mowia' o nim wspaniale i 'widza nim wielki talent', ale podobnie mowi sie o wielu zawodnikach w tym klubie. niestety- dla mnie, nie znaczy to nic.

kris9

i bardzo slusznie.
'kto wykładnię swoich poglądów przedstawia kopiując teksty ze stron devilpage lub też z wikipedi'- coz, jezeli wierzysz w to- dziekuje za komplement.
'Przeczytałem wszystkie newsy wczoraj i w kilku twoich "komentarzach" dojrzałem wręcz cytaty z tych newsów.'- prosze, wskaz choc jeden taki. bedzie to godne zgloszenia do watykanu, bo przysiac moge na wszystko, ze wczoraj na temat Man Utd przeczytalem ledwie 2 newsy (w tym ten).
'Wiem również, że nie bardzo pojmujesz moje komentarze,'- piszesz w miare logicznie. bez bledow. ze znakami int. totez milo zaskocze Cie- rozumiem wszystko.
'I na zakończenie - nasz ulubiony temat - Fletcher..'- dziwne, ze ten temat jest 'na zakonczenie'.. ok. przeciez pisalem kilkukrotnie, ze zgadzam sie. zagral dobrze. (jak na siebie). co do komenatrzy 'specjalistow'- pisalem, jaki mam do tego stosunek. zaczekam np na wieczorna wypowiedz michala kolodziejczyka w skrotach lm za jakis czas, na jego temat (obiektywny, polski i wykwalifikowany komenatator).
'należysz do grona malkontentów, którzy po zwycięstwie (ważnym) z Arsenalem próbują przekonać o tym, że to zwycięstwo się nie należało.- moment. na wlasnym stadionie wygrywamy mecz, gdzie ogromna ilosc swietnych szans mial czwarty zespol ligi, z ktorym sezon temu w lm- radzilismy sobie bez wiekszego problemu. w sb pomoc nam musial diaby i almunia. masz racje- uwazam, ze zwyciestwo nam sie nie nalezalo. wiecej- z takim srodkiem pola- nie napawa mnie optymizmem.
'Myślę, że ty i ci malkontenci..'- zle myslisz. c7 byla wazna postacia, bo przeciwnik mial do niego respekt. czesto czesc obroncow musiala sie skupiac na nim- sciagal na siebie uwage. gdy sie nie skupiali- tworzyl zagrozenie. ale w tym klubie jest linia def, solidny bramkarz, rooney, mocny valencia, rozwijajacy sie nani, prący do najwyzszej formy berb.
'I przestań marudzić i krytykować zwycięzców za zwycięstwo i dobrych zawodników za dobrą grę'- 'GLORYY! jestesmy mistrzami swiata, zagralismy boska pilke i na pewno wygramy wszystko! a nasi zawodnicy wygrali w taki sposob, bo po prostu inaczej im sie nie chcialo, YE!!'- tak powinienem napisac? wybacz, ale nie kazdy na pilke patrzy do bolu plytko. jezeli gra srodka byla dla mnie kiepska- niepokoje sie.
'Miej swoje poglądy, ale z daleka ode mnie'- rany jak dobrze, czyli co? koniec? chcialem tylko zauwazyc, ze to Ty wywolales moj nick i nazywales mnie 'przyjacielem'.
'kibicuj nadal MU zachwycając się przy tym grą innych zespołów'- przypominasz mi te grupe polakow, ktora wierzac, ze ich narod jest najmocniejszy na swiecie nie uznaja unii europejskiej widzac w niej zlo, ktore niszczy taki wielki narod. kiedys nazywali sie sarmatami. dzis- to sa chyba nacjonalisci. i jedni i drudzy uznawali, ze skoro kocha sie jeden narod to inne trzeba nienawidziec, badz widziec z gory.
'że tych czasów nie jesteś w stanie pamiętać, a wszelką wiedzę na ten temat czerpiesz wyłącznie z internetu. Każdy kto zajrzy w twój profil nie uwierzy, że w wieku 5 lat przeżyłeś swoje pierwsze uniesienie podczas meczu United :)'- nie moge ukryc, ze internet bywa pomocny. najstarszych meczow united bez jego pomocy raczej nie zobaczysz. znajduja sie tam ponadto felietony, newsy, analizy. nie wiem tylko skad teoria, ze to jedyne zrodlo moich info? co sie tyczy uniesien- a nie wierz sobie. mniemam, ze Ty za pilke sie wziales, gdy majac 13lat zaczales dorastac i uznales, ze tak trzeba, by podobac sie laskom. your fuckin' bussiness. rozumiem, ze dyskusje uznajemy za bezowocna i zakonczona? poraz setny- dodam, ze kazdy moj poglad jest wylacznie MOJ i pozabawione sensu jest odpisywanie na to, co pisze. narazie :)
» Poniedziałek, 31 sierpnia 2009, 11:11 #415
ToMuS22
ToMuS22 pisze:
rvn10 --> to co powiedziales bylo zalosne , mogles to juz lepiej zachowac do siebie.

Co do Wasilewskiego slyszalem ze na pewno bedzie palzowac do koca sezonu a moze nawet zakonczyc kariere ;/
» Poniedziałek, 31 sierpnia 2009, 10:15 #414
wojak90
wojak90 pisze:
wie ktoś skąd mogę pobrać ten mecz? bo niestety nie mogłem go obejrzeć..
» Poniedziałek, 31 sierpnia 2009, 10:13 #413
bandrew78
bandrew78 pisze:
rvn10- na takich jak ty to po prostu brak słów.
Wyglądało to tak strasznie, że dosłownie sam poczułem ból. Bardzo szkoda Wasyla i w reprezentacji będzie go brakowało - to jeden z nielicznych naszych reprezentantów, którzy po odejściu na zachód do przyzwoitego przecież klubu stale gra i to na dobrym poziomie.
Trzymaj się Wasyl, twardy z Ciebie gość, więc mam nadzieję, że wrócisz jeszcze do piłki, ale pewnie przynajmniej z rok stracony, a może i znacznie dłużej.
» Poniedziałek, 31 sierpnia 2009, 10:10 #412
Pitrek13
Pitrek13 pisze:
kris9 - zgadzam się z Tobą.
rvn10 - jesteś żałosny.

:)
» Poniedziałek, 31 sierpnia 2009, 09:43 #411
mufaneeek
mufaneeek pisze:
rvn10 --> przeczytalem twoja wypowiedz i az mi ciebie szkoda.
» Poniedziałek, 31 sierpnia 2009, 09:09 #410
staslasota
staslasota pisze:
to był dobry mecz bardzo dobre wykonani Rooney
» Poniedziałek, 31 sierpnia 2009, 08:53 #409
rafal1905
rafal1905 pisze:
to zwyciestwo bylo bardzo wazne bo doda teraz pewnosci siebie zawodnikom MU bo poczatek sezonu jakos tak graja niemrawo.
Teraz sie przekonaja ze bez Cristiano tez mozna ogrywac wielkie zespoly i zaczna grac na miare oczekiwan.
» Poniedziałek, 31 sierpnia 2009, 08:26 #408
rvn10
rvn10 pisze:
ee ja tam nie lobię polaczków kopaczy grających w naszej reprezentacji,mi to wisi jaką ma tam kontuzję i jakby się tak zastanowić będzie lepiej jak nie pojedziemy do RPA, bo pierwszy mecz przegramy na pewno 2 - 0 :D i nie wyjdziemy z grupy, gra nie warta zachodu
» Poniedziałek, 31 sierpnia 2009, 00:55 #407
ptbandrzej
ptbandrzej pisze:
wlasnie mialem linka dac... zalamalem sie... moj ulubiony polski pilkarz don wasyl.... masakra. pije browara w jego imieniu ! zeby to nie byl koniec kariery... osobiscie bym sie bal juz grac ale wasyl to twardziel.
» Poniedziałek, 31 sierpnia 2009, 00:30 #406
mkoti6
mkoti6 pisze:
zaj**ac takiego h**a
» Poniedziałek, 31 sierpnia 2009, 00:18 #405
mazzi
mazzi pisze:
tak to Wasilewski niestety, no to jest chłop uziemiony, ale ale widze że pojawił się i wypowiedział czlowiek który chce miec wielkie audytorium a ja przecież posatnowiłem byc jego najwierniejszym słuchaczem tak więc cóż nie omieszkam czegoś napisać :) oj ravv znów przeciwko całemu światu, walka z wiatrakami nadal w niektórcy kręgach popularna, co Ty chcesz żeby w United terminatory biegały, ludzie od wszytskiego?? Fletch zagrał bardzo dobrze i jak to wszyscy podkreślaja zrobil ogromne postepy i nadal się rozwija choc to niby dziadyga według niektórych :), swoja grą na boisku udowadnia że idzie w dobrym kierunku no ale co statystyki tego Tobie nie pokaża bo ich źle używasz no nie?? ale do błedu sie nie przyznasz:) co to za tekst odnośnie siedzenia pół dnia przy kompie?? mnie wrzucałes że odchodze od kompa na 7h godzin i znikam z rozmowy, zdecyduj sie co jest dobre a co nie, ponoć żes taki uparty to idź w jednym kierunku a nie bądź chorągiewka na wietrze i pamietaj unikaj sprzeczności bo jak juz się w to zaplączesz to nie wyjdziesz, pozdrowionka :)
» Poniedziałek, 31 sierpnia 2009, 00:14 #404
manutdfan92
manutdfan92 pisze:
takich poj**ów jak tego murzyna co zrobił to wasylowi to się na boisko nie powinno wpuszczać. trzymaj się wasyl. jesteśmy z tobą.
» Poniedziałek, 31 sierpnia 2009, 00:12 #403
mkoti6
mkoti6 pisze:
robben w bayernie i od razu 2 brameczki ehh fergie jest kompletnie slepy
» Poniedziałek, 31 sierpnia 2009, 00:05 #402
vader22
vader22 pisze:
Kur** cos strasznego ,Wasyl trzymaj sie chłopie
[link usunięty]
Uwaga,tylko dla ludzi o mocnych nerwach!
» Niedziela, 30 sierpnia 2009, 23:51 #401
manutdfan92
manutdfan92 pisze:
casa16

czy to nasz Wasilewski tak oberwał? szczerze mówiąc jeszcze czegoś takiego nie widziałem. szkoda go bo taki uraz to może nawet koniec kariery oznaczać:(
» Niedziela, 30 sierpnia 2009, 23:44 #400
casa16
casa16 pisze:
wiem ze to nie jest w zaden sposob zwiazane z manchesterem, ale zobaczcie to [link usunięty] , makabra , ehh szkoda chłopaka
» Niedziela, 30 sierpnia 2009, 23:28 #399
m4ci3k
m4ci3k pisze:
samodestrukcja afc dobre:)
» Niedziela, 30 sierpnia 2009, 22:39 #398
BigBear
BigBear pisze:
najlepsze było jak łachali się z wengera
» Niedziela, 30 sierpnia 2009, 22:39 #397
ToMuS22
ToMuS22 pisze:
A komu sie podobal spacer Wengera po trybunach? xD
To bylo piekne ujecie jak wchodzi na trybuny a wszyscy na niego gwizdza i machaja xD
» Niedziela, 30 sierpnia 2009, 22:33 #396
m4ci3k
m4ci3k pisze:
czekamy na mecz z tottenhamem glory glory MAN UNITED
» Niedziela, 30 sierpnia 2009, 22:32 #395
wrooney
wrooney pisze:
Powiedzcie mi dlaczego jak chce sciagnoc skrot albo bramki z meczu z arsenalem to wszystko wazy 3,1 KB ?? Czy to bramki czy skrot
» Niedziela, 30 sierpnia 2009, 22:30 #394
m4ci3k
m4ci3k pisze:
zagraliśmy dobry mecz świetnie grał rooney ogólnie każdy nasz zawodnik
zagrał w miarę naszych oczekiwań.
» Niedziela, 30 sierpnia 2009, 22:30 #393
kris9
kris9 pisze:
wiesz co ravvv
oleję ciebie, bo jesteś gościem z innej planety.
Dyskusja z tobą jest denna i żałosna dla mnie, nie powinienem zawracać sobie tobą głowy.
Nie będę wchodził w polemikę z tobą, gdyż zupełnie inaczej pojmujesz piłkę nożną i zarzuty, że nie pojmuję ciebie może i mają sens, bo chyba nie każdy ma ten dar, aby zrozumieć kogoś kto wykładnię swoich poglądów przedstawia kopiując teksty ze stron devilpage lub też z wikipedii. Przeczytałem wszystkie newsy wczoraj i w kilku twoich "komentarzach" dojrzałem wręcz cytaty z tych newsów. Nie wiem czy masz kompleksy i udajesz kogoś, nie ważne, nie mam zamiaru więcej dyskutować z tobą, bo nie warto.
Wiem również, że nie bardzo pojmujesz moje komentarze, chociaż bardzo się starasz, ale jestem przekonany, że większość z fanów na tej stronie wie dobrze o co mi chodzi.
I na zakończenie - nasz ulubiony temat - Fletcher. Myślę, że bez względu na jego formę i przydatność dla MU, zawsze będziesz szedł w zaparte i nigdy nie uznasz Szkota za wartościowego zawodnika. Wczoraj wypowiadało się wielu ekspertów na jego temat, w Anglii i nie tylko, pojawiły się teksty na naszej stronie, czy to nie dziwne, że stał się po meczu z Arsenalem jednym z bohaterów? Czy ci ludzie wypowiadający się na jego temat wykazują indolencję w temacie? Zwróć również uwagę na komentarze kibiców, niewielu się znalazło takich, który nie wspomnieli o dobrej grze Szkota.
Podsumowując należysz do grona malkontentów, którzy po zwycięstwie (ważnym) z Arsenalem próbują przekonać o tym, że to zwycięstwo się nie należało. Myślę, że ty i ci malkontenci macie swoją wizje MU, gdzie po boisku biega niesamowity, fenomenalny, zabezpieczający środek, defensywę, ofensywę i bóg wie co jeszcze C7. Czas się obudzić, mamy sezon 2009/2010, w MU nie ma Ronaldo i Teveza, ale MU gra dalej i gra na dobrym poziomie. Zwycięstwo jest zwycięstwem, a peany na cześć Arsenalu to gruba przesada, bo Arsenal wrócił wczoraj na tarczy. I przestań marudzić i krytykować zwycięzców za zwycięstwo i dobrych zawodników za dobrą grę (bo nadal nie uważam, że doceniasz Fletchera). Miej swoje poglądy, ale z daleka ode mnie, kibicuj nadal MU zachwycając się przy tym grą innych zespołów, a najlepiej załóż własnego bloga i zaszyj się w swoich "genialnych" przemyśleniach, że za czasów Keana było wspaniale, tyko pamiętaj, Ci mądrzejsi od razu zwietrzą, że tych czasów nie jesteś w stanie pamiętać, a wszelką wiedzę na ten temat czerpiesz wyłącznie z internetu. Każdy kto zajrzy w twój profil nie uwierzy, że w wieku 5 lat przeżyłeś swoje pierwsze uniesienie podczas meczu United :)
» Niedziela, 30 sierpnia 2009, 22:22 #392
czesty1
czesty1 pisze:
ravvv
na sile szukasz wad u zawodnika a przeciez wszyscy wiemy ze nikt nie jest idealny i nie rozumiem co Ty chcesz od gry Fletchera zagral zaj**iste spotkanie i wkoncu kazdy to docenil widze ze jak statystyki sa na korzysc Fletchera to zaraz ze nie gra w defensywie jak Roy Keane albo nie ma takiej sily ofensywnej jak CR7 to pokaz mi takiego zawodnika ktory jest taki wypasiony a to ze nia ma CR7 pokazuje jak nedzny jest Carrick ktory nie potrafi wzisc gry na siebie i ogranicza sie do wybijania pilek.

"On jest jednak kompletnym pomocnikiem, rzadkim typem zawodnika, który jest wszędzie. Choć jest nieco innym zawodnikiem niż Roy Keane, to może być równie wielki.
Darren może wziąć grę na swoje barki i nadać jej odpowiednie tempo.
Rozumie grę, czyta ją dobrze i cały czas się poprawia. W Manchesterze United wszyscy na niego liczą – dodaje Butcher."

"Występ Darrena był dziś wybitny. ON ZAWSZE spisuje sie w takich meczach dobrze, bo to gracz WIELKICH SPOTKAŃ"
SIR ALEX FERGUSON
» Niedziela, 30 sierpnia 2009, 22:17 #391
ferdinand994
ferdinand994 pisze:
uf... odetchnąłem troche po tym meczu;p
» Niedziela, 30 sierpnia 2009, 22:09 #390
ravvvv
ravvvv pisze:
kris. jak zwykle niezawodny. potrafi na stronie internetowej spedzic pol dnia. i na dodatek jest mistrzem w nierozumienimu prostych przeciez zdan. mam tu na mysli, glownie ostatni nawias mojej wypowiedzi. przytocze wypowiedz raz jeszcze, zebys mogl raz jeszcze sprowac zrozumiec, co mam na mysli.

'wiedzialem kris, ze o mnie nie zapomnisz.
nie mozna odmowic fletcherowi walki. walczyl, duzo biegal.
ale z cala pewnoscia nie zgodze sie z gloryfikacja.
za czasow kean'a srodek pomocy (przynajmniej z jego strony) fenomenalnie wspieral obrone. pozniejszy srodek pomocy to dla mnie juz tylko jedno z gorszych pol w tym zespole.
gdy gral c7, ofensywne zadania srodka pomocy byly zabezpieczone, bo po linii biegal ow c7. defensywne tez byly zabezepieczone, bo zaraz za pomoca grala linia obrony, fenomenalna. Man Utdsporo goli nie tracil- wiec problemu nie bylo. (pewnie, gdy mina kontuzje- problemu tez na ogol nie bedzie). dzis dla mnie (ale to jest wylacznie moje zdanie!) wyglada to tak:
-ofensywnie: srodek w zadnym wypadku nie kreuje gry, niemal wszelkie ofensywne akcje widzimy w zwiazku z evra (dalej- nanim), niekiedy valencia, a czasem po prostu z zwiazku z dlugimi pilkami z tylu, czy cofaniem sie napastnikow. srodek pola stac glownie na gre na swojej linii, badz niekiedy schematyczne podania do przodu. efekt jest taki, ze chocby dzis- manchester nie stwarzal ofensywnego zagrozenia, jak przystalo na drugi zespol europy.
-defensywnie: srodek niemal nie zatrzymuje akcji przeciwnikow, co najwyzej tracac niekiedy, na ich rzecz pilki. efekt jest taki, ze obroną zajmuje sie glownie linia def, badz w trudnych sytuacjach- zmuszony do powrotow nawet rooney. jezeli srodek pola w obronie widzimy to sa to na ogol ostre rzemieslnicze wjazdy, przy ktorych serce podchodzi do gardla w obawie przed podyktowaniem karnego.
na pewno fletcher jest zdolny do mobilizacji. na pewno, czesto duzo walczy, duzo biega. dzisiaj jednak, w meczu przeciwko mocnemu europejskiemu przeciwnikowi widzialem srodek pola, ktory w sporej, chyba najwiekszej czesci winny jest temu, ze przez pol meczu balismy sie o wynik, a gdy juz bac sie przestalismy- to wylacznie dzieki almunii i diaby'emu. z cala pewnoscia dalbym fletcherowi za ten mecz wysoka note, ale pamietam Man Utdz tamego sezonu, ktore grywalo jednym napastnikiem (+ c7) i w ofensywie radzilo sobie swietnie. note dalbym wiec, nie za fenomenalna gre, a za wzniesienie sie na niemal wyzyny wlasnych umiejetnosci. umiejetnosci, ktore zwazywszy na brak pracujacego w ofensywie pomocnika- c7, nie napawaja mnie (ale to tylko moje zdanie) na przyszlosc optymizmem. bo boje sie, ze cala nasza pomoc w obecnym ksztalcie, nieporownywalna do np. barcelony, realu, czy wczesniej- lpoolu- niebedac w stanie skutecznie dbac o masowe kreowanie akcji skupi sie wylacznie, na dbaniu o % posiadanej pilki i niekiedy pomoc lini def. a ja bede sie musial przyzwyczaic do manchesterowego strzelania w europie ledwie po 1 golu przeciwnikom, ktorzy maja linie def choc troche lepsza niz przecietna. (kazde moje slowo zostalo postawione w zwiazku z wylacznie moim, poki co- niezmiennym pogladem i bardzo ladnie prosze o nieodpisywanie, nienazywanie mnie frajerem, ktory sie nie zna i nie pisanie, ze jestem smieszny)'

odpowiem tez krotko na Twoje akipity, abys nie czul sie olany. ale z calego serca prosze- darujmy sobie proby dyskusji.

1. 'Nie nazwałem Cię frajerem - racz to zauważyć :)'- ciesze sie.
2. tak fletcher wypadl lepiej. wiesz tez pewnie, ze nazywam go rzemieslnikiem, nie drewaniakiem.
3.'Czasy Keano się skończyły, a jednak MU zaczął odnosić sukcesy powtarzalne jak za czasów jego gry'- w sporej czesci dzieki linii def, ktora jest o niebo lepsza od tamtej. srodek pola jednak w kwestii defensywnej to pozycja, na ktora po kean'ie chorujemy.
4.'czy chcesz powiedzieć, że gdyby grał CR7 to linia pomocy sama w sobie byłaby the best defensywnie i ofensywnie'- 'gdy gral c7, ofensywne zadania srodka pomocy byly zabezpieczone, bo po linii biegal ow c7'. tak napisalem i o to mi chodzilo. uwzam,ze spora czesci ofensywnych zadan linii pomocy byla w rekach c7. dzis c7 brak, a linia pomocy ma problem z udzielaniem sie w ofensywie. stosunkowo dobrze wychodzi to skrzydlom i evrze.
5. 'ale Valencia, nie przesadzaj gość dziś nic nie zagrał, jego akcje ofensywne "o kant dupy potłuc" '- w pewnym stopniu sie zgadzam. dzis generalnie nie byl ofensywnie efektywny. ale pokladam w nim spore nadzieje, bo widze umiejetnosci. mysle, ze on w niedalekiej przyszlosci bedzie sie ze swoich ofensywnych zadan swietnie wywiazywal.
'Grę ofensywną starał się kreować fałszywy napastnik Giggs.'- staral sie. zgadza sie. uwazam, ze wiek staje sie juz naprawde mocna przeszkoda. on przeciez generalnie kocha skrzydlo- tymczasem to wlasnie ta pozycja wymaga szybkosci biegu, szybkosci techniki. troche rozbawilo mnie, gdy plusujesz u niego asyste diaby'emu. dosrodkowanie, ktore laduje na glowie przeciwnika nie jest dobre. diaby 99,8% takich pilek skutecznie by wybil, dzis akurat szczesliwie dla giggsa stalo sie inaczej. i bynajmniej nie byla to potwornie trudna pilka dla diaby'ego.
6.'Jeszcze a propos gry defensywnej pomocników'- mysle, ze byla chaotyczna. bardzo. wejscia fletchera mnie nie przekonuja. bo wystarczy ledwie troche spokoju i techniki, by sobie z takim fletcherem poradzic. ceni mu sie, ze uratowal bramke, ale nie chce manchesteru, ktory niemal caly na wlasnym stadionie broni sie, ani manchesteru, ktorego zawodnicy graja obrzydliwie i na skraju faulu. chyba, ze robia to obroncy.
7. '(ja nie zauważyłem, żeby dużo biegał), znajdował się w akcji kiedy była potrzeba, a zamiast "biegania" odbierał, dogrywał - celnie (tylko 3 niedokładne podania), wspierał defensywę i miał szansę na gola.'- a ja zauwazylem. odbieral i wspieral defensywe na wlasnej polowie. celne dogrania byly do bolu schematyczne. szanse na gola mial swietna- nie wykorzystal.
8.'zwycięstwa 1:0 MU, nie martw się na zapas, nasza pomoc będzie kreować grę ofensywną, a Fletcher będzie odgrywał w tym dużą rolę. Może chcesz się założyć? Obstawiam, że Fletch do końca września strzeli przynajmniej jedną bramkę. A dlaczego jestem taki pewny?? Bo Ferguson jest inteligentnym trenerem i wyciągnie z dzisiejszego meczu stosowne wnioski...'- nie. wydaje mi sie, ze nasza pomoc nie bedzie w stanie skutecznie rywalizowac na swoim polu z najlepszymi na tym kontynencie. nie mniej jednak- jak Ty- jestem pewny, ze fletcher bedzie duzo gral. statystyki, ktore kochasz jasno mowia, ze fletcher grywa wiecej wraz ze starzeniem sie scholes'a i giggs'a. tu nie ma alternatywy- ale fletch nie zapewni manchesterowi ofensywnej gry, a ja byc moze bede sie musial przyzwyczaic do niewielu bramek przeciwko druzynom z mocna obrona, badz wiekszej aktywnosci z tylu napastnikow, czy z przodu- obroncow.
w kazdym razie- olej mnie. mamy rozne zdania. obaj (/oboje) wiemy, ze nie wplyniemy wzajemnie na swoje poglady, wiec- milego dnia :).
» Niedziela, 30 sierpnia 2009, 19:55 #389
rooneyowen
rooneyowen pisze:
no a tek apropo tottenhamu to jak myślicie będzie ciężko z nimi wygrać??
» Niedziela, 30 sierpnia 2009, 17:19 #388
enigmatyk
enigmatyk pisze:
Gratulacje z powodu zwycięstwa.
Co do spornych sytuacji to należy o wszystkim zapomnieć i skupić się na następnym meczu.
Natomiast oglądając cały mecz widać było braki kadrowe w MU. Nie pisze tego złośliwie, ale niestety tak to wygląda.Wystarczy przypomnieć ostatni dwumecz z Arsenalem w LM.W porównaniu do wczorajszego spotkania była to przepaść jakości. Nie rozumiem także, czemu SAF wypuścił w ataku parę Roo - Giggs , skoro tylko ten pierwszy grał nominalnego napastnika. Tym bardziej zastanawiające , że na ławce miał Berbę i Owena, a United grał u siebie.Jeżeli zatem z największymi rywalami SAF , na własnym stadionie wypuszcza jednego napastnika, to kiedy zagra dwóch?? Na wyjazdach??Dziwne...
Ciężki to był mecz i drużyna musi jeszcze wiele poprawić w swojej grze
PS: Tak sobie pomyślałem w trakcie meczu, że Tosić, Nani oraz Valencia kosztowali SAFa w sumie prawie tyle samo , ile kosztowałby Aguero + Young....
» Niedziela, 30 sierpnia 2009, 16:30 #387
volgin
volgin pisze:
2. Karny dla United ewidentny Rooney wymusil faul wpadajac w rece Almunii ale w nie wpadl wiec faul byl.

Albo jestem na duzym kacu albo nie wiesz co piszesz... przetlumacz na polski
» Niedziela, 30 sierpnia 2009, 16:12 #386
adiczol1989
adiczol1989 pisze:
Portsmouth 0:1 Man City 30 minuta Adebayor :/
» Niedziela, 30 sierpnia 2009, 15:04 #385
mateyko44
mateyko44 pisze:
ja tam tak powiem super ze wygralismy Arsenal to silna druzyna i nie mozna mowic ze jest bez formy jest formie ale poplniala bledy a ManUnited potrafilo wykorzytac te bledy taki jest sport
» Niedziela, 30 sierpnia 2009, 15:02 #384
LordSpam
LordSpam pisze:
To teraz ja cos napisze.
1. Karny dla Arsenalu 100%, żałosny błąd sędziego, ale gdyby byl karny Arshawin nie strzelilby pieknego gola.
2. Karny dla United ewidentny Rooney wymusil faul wpadajac w rece Almunii ale w nie wpadl wiec faul byl.
3. O 2 golu nie ma co pisac bo to kazdy widzial.
4. W koncowce swietnie wykorzystalismy zmasowany atak Arsenalu i swietne okazje mial Berbatov i Nani. Takie okazje TRZEBA wykorzystac.
5. W 95 min, spalony bezdyskusyjny Gallasa wiec prawidlowa decyzja sedziego.
6. Nie moge uwierzyc w to co wyprawial Giggs, dawno nie widzialem takich jego bledow, to samo Carrick.
Podsumowujac: Według mnie sprawiedliwy byłby remis w tym meczu ale na szczescie MU dalo rade i wygralismy. A szczescie w grze jest tak samo wazne jak umiejetnosci.
Arsenal mloda i perspektywiczna druzyne ma juz 4 rok i co z tego??!! Totalnie nic i to cieszy
PZDR
» Niedziela, 30 sierpnia 2009, 13:15 #383
Pitrek13
Pitrek13 pisze:
Przeczytałem ciekawy komentarz na onecie:

"Manchester pokonał Arsenal bez formy. Co by było gdyby byli w formie?"

Ciekawe, zmusza do myslenia i wyciągnięcia jeszcze więcej pozytywów z średniego meczu w wykonaniu Diabełków :)
» Niedziela, 30 sierpnia 2009, 13:13 #382
funManUtd17
funManUtd17 pisze:
A ja w dalszym ciagu nie mogę zrozumieć jednej rzeczy. Mianowicie jest doliczony czas i atakuje Arsenal, a nasi napastnicy i skrzydłowi zostają w ataku zamiast cofnąć się i pomóc reszcie drużyny. Najbardziej było to widoczne w ostatniej akcji gdy Nani, Berba, Roo i nie wiem kto jeszcze zosali, a Arsenal zaatakował przewagą liczebną. TAK NIE MOŻE BYĆ! Trzeba zapi**dzielać szczególnie w tak ważnym momencie.
» Niedziela, 30 sierpnia 2009, 12:54 #381
Abrakadabra17
Mecz wygralismy ale nie oszukujmy sie nie zagralismy jakos porywajaco...wynik bardziej jest zasluga szczescia niz bardzo dobrej gry..po tym co wyprawiali Carrick i Giggs jestem nadal zdania ze potrzebny jest nam pomocnik...najlepiej rozgrywajacy.. i martwi mnie tez to zbedne rotowanie skladem przez Fergusona...co mecz inny sklad...inna taktyka...zamiast wystawic identyczna jedenastke z meczu z Wigan w formacji 4-4-2 to on zaczal kombinowac...ludzie to jest liga tu trzeba atakowac zeby wygrac ...na LM dobieranie takiej taktyki moze jest skuteczne bo tam licza sie bramki na wyjezdzie itd. ale tutaj w kazdym meczu trzeba grac o zwyciestwo. Na slowa uznania zasluguje Fletcher bo ten gosc naprawde rozwinal sie w ciagu ostatnich sezonow i na chwile obecna to mocny punkt naszej drugiej linii.
» Niedziela, 30 sierpnia 2009, 12:46 #380
mona07
mona07 pisze:
Ten filmik na dole "Arsene Wenger odesłany na trybuny" jest boski xD końcówka najlepsza :d "I love Old Trafford" :D
» Niedziela, 30 sierpnia 2009, 12:02 #379
lukasz1143
lukasz1143 pisze:
Brawo chłopaki. Karny był na 100% ManU może i miało odrobinę szczęscia ale szczęście sprzyja lepszym. A co do wyniku to spodziewam się dużo BT w typerze ja też obstawiłem 2 : 1
» Niedziela, 30 sierpnia 2009, 11:14 #378
wolfmanjack
wolfmanjack pisze:
podwójna radość ze zwycięstwa i BT w TYPERZE !!
» Niedziela, 30 sierpnia 2009, 11:04 #377
bobsley
bobsley pisze:
MUFC OUR RELIGION!

Teraz czas na Tottenham!
» Niedziela, 30 sierpnia 2009, 11:00 #376
Sochol
Sochol pisze:
Wielkie brawa dla Arsenalu za styl gry jaki pokazali a jeszcze większe dla Diabłów za to że wygrali mecz mimo iż Arsenal był stroną dominującą
» Niedziela, 30 sierpnia 2009, 10:39 #375
bezel93
bezel93 pisze:
Zwyciężamy po niezbyt dobrej grze, to bardzo ważne żeby umieć wygrać jeśli nie idzie, to cech**e mistrzów ...
» Niedziela, 30 sierpnia 2009, 10:10 #374
Adam11
Adam11 pisze:
Co można powiedzieć o tym meczu?

Po1 To bardzo ważne punkty, jeśli udałoby się pokonać w następnej kolejce Tottenham to jesteśmy drudzy w tabeli.

Po2 To "zwycięsto" da zawodnikom dużo więcej pewności siebie i wiary w to, że 4 mistrzostwo jest w ich zasięgu. Jeśli zdobywa się 3 punkty z zespołem, który zaczął sezon wręcz FENOMENALNIE to daje do myślenia - w sensie może będzie nam sprzyjać szczęście.

Po3 Gra United nie była słaba, zagraliśmy niezłe spotkanie, ale nie zgodze się tutaj z nikim kto pisze, że byliśmy od Arsenalu lepsi. To co robili "chłopcy" Wengera zasługuje na wielki podziw i szacunek. Nie wiem jak z tak niedokładnie grającym Giggsem i wręcz strasznie grającym Carrickiem mogliśmy wygrać to spotkanie. Nie przekonują mnie komentarze, które wskazują na to że w pierwszej połowie posiadanie piłki było lepsze dla nas. Jeśli nawet tak było to w ogóle nie było tego widać. Co więcej nie zgadzam się, że druga połowa w naszym wykonaniu była lepsza. Ja po stracie pierwszej bramki byłem dobrej myśli bo coś w pierwszych 30 minutach się jednak działo, drużyna łapała właściwy rytm i gdyby nie arsenał złych zagrań Giggsa i Carricka to mogło to się potoczyć inaczej. Bramka Rosjanina bardzo ładna. Co do karnego to oglądając kilka razy powtórkę uważam, że sytuacja była 50 na 50 . Z mojej perspektywy jako widza, który może sobie obejrzeć akcję kilka razy i to w zbliżeniu powiem, że faulu bramkarza nie było. Sędzia jednak mając mało czasu na podjęcie deycyzji gwizdnął i wskazał na 11. Dokładając jeszcze fakt, że Rooney nie jest typem nurka to rozumiem sędziego dlaczego tak zareagował. O drugiej bramce nie będę mówił bo nie ma o czym. Podsumowując powiem, że mieliśmy bardzo ale to bardzo dużo szcześcia. Ja się z tego powodu bardzo cieszę bo już nie raz przegrywaliśmy z Arsenalem na początku sezonu kiedy nasza drużyna sie rozkręca a ich była w gazie. Myślę, że spotkanie w Londynie będzie (bez względu na wynik) wyglądało z naszej strony dużo lepiej. Ale naprawdę doceniam to co Wenger robi w tym Arsenalu. Przyjechali do nas i nie dali po sobie poznać, że to jest ich mecz wyjazdowy. Grali jakby byli u siebie.

Po4 Tak na koniec co by trochę na pocieszenie coś napisać. W zeszłym sezonie kiedy graliśmy z Arsenalem pierwszy mecz w Londynie mógłbym powiedzieć, że sytuacja była dokładnie odwrotna. Pomijając fakt, że tamten mecz był o wiele lepszy w wykonaniu obu drużyn oraz nie było tylu kontrowersji, to muszę przypomnieć, że my też zasługiwaliśmy wtedy na remis (przynajmniej na remis) bo graliśmy w Londynie tak jakbyśmy byli u siebie. Bramka Rafaela strzelona została za późno ale nasza drużyna miała w tamtym meczu tak samo mało szcześcia jak drużyna Arsenalu w ostatniej kolejce. Rok temu w Londynie zabrakło szcześcia bo graliśmy naprawdę dobrze, pamiętam, że byłem mocno wnerwiony po tamtym meczu, więc rozumiem frustracje kibiców Arsenalu po ostatniej kolejce. Cóż taki czasem jest futbol.

...And Peace For All Devil Fans!
» Niedziela, 30 sierpnia 2009, 09:52 #373
staslasota
staslasota pisze:
to był dobry mecz te dwie bramki extra jedna po karnym druga po samobuju
» Niedziela, 30 sierpnia 2009, 09:04 #372
aren
aren pisze:
mnie przeraził fakt że w Arsenalu grają chłopaki co mają po 20-22 lata z 3/4 pierwszego składu, ten zespół za 2-3 lata rozjedzie premiership;-) (pffu pffu odpukać;-))
niestety nie zasłużyliśmy na zwycięstwo, karny był, ale nie zgadzam się z stwierdzeniem co niektórych kibiców kanonierów że Darren powinien wylecieć(żółta -> owszem), poza tym załóżmy że v.Persi strzeliłby karnego --> Arszawin nie strzeliłby swojej pięknej bramki;-)
co do karnego dla United, był! ale nie oszukujmy się jakby Almunia nie rzucił się pod nogi Rooneya, piłka by wyszła poza boisko ale cóż za gapowe się płaci;-) Diabiego mi szkoda, bo ten facet jest naprawdę dobrym piłkarzem. Graliśmy nudą cieżką dla oka piłkę, pamiętam wiele poczatków sezonów ale chyba nigdy tak niemrawo nie zaczynaliśmy, niemrawo tzn brak świeżości, dużo niedokładnych podań, brak zgrania,
Podsumowując - to nie my WYGRALIŚMY to Arsenal PRZEGRAŁ
cieszy zwycięstwo i 3pkt ale styl....

dawno tak nie narzekałem ale z pewnością Sir Alex wie co robi w końcu to najlepszy trener najlepszej drużyny na świecie;-)
» Niedziela, 30 sierpnia 2009, 08:52 #371
Chubo
Chubo pisze:
Tak jest! ogromnie się cieszę z ich zwycięstwa :D Glory Glory Glory Man Utd!
» Niedziela, 30 sierpnia 2009, 08:44 #370
Armaciarz
Armaciarz pisze:
Gratuluje Mu zwycięstwa był to niesamowity mecz pełen dramaturgii. Szczerze mówiąc nie mogę się pogodzić z przegraną ale tak to już w sporcie bywa. Jednak jestem dobrej myśli bo jeżeli chłopaki w niepełnym składzie bez Fabregasa potrafią tak grac na jednym z najtrudniejszych terenów na świecie to wierz, że uda nam się w tym roku jednak ugrać mistrza. Zabrakło dziś nam szczęścia, nie ma co się rozczulać nad sędzią bo Robin miał 100% sytuację, która właściwie skończyła by mecz nie trafił i to się zemściło, a Mu ciągle potrafi wygrywać i wielki szacunek dla was. Jedynie mam zastrzeżenia czysto sportowe do niektórych sytuacji gdy ciągle ostro z bara był traktowany Denilson i sędzia sobie nic z tego nie robił a w odwrotną sytuację cisza może to takie moje nie obiektywne spojrzenie na ten mecz ale to mi się rzuciło w oczy. A co do karnych dla Mu powinien być Almunia się nie popisał(pomimo tego że nie dotknął waszego Roo) dla Arsenalu też powinien być, właściwie nie widziałem jeszcze gorszego faulu po którym nie podyktowano karnego to skandaliczne ale nie umniejszam wygranej Mu, gratulacje i nie piszcie głupot napinacze bo po co jeśli się widziało mecz to wiadomo , że jeśli nawet Arsenal nie był lepszy to zasłużył na remis, chyba że ja źle oglądam mecze i tylko kieruje się emocjami co jest możliwe^^
pozdrawiam
» Niedziela, 30 sierpnia 2009, 03:48 #369
toniu
toniu pisze:
ha ! tak jak wytypowałem w tutejszym typerze ;)...2:1 dla Manchester'u :)...

Co do meczu to szczerze mówiąc Arsenal grał o wiele lepiej niż MU. Stawarzał o wiele wiecej okazjii pod bramkowych itp. Manchester wykorzystywał błędy rywala i dzieki temu wygrali. Nieważne jest jak sie gra ważne jest czy sie wygrywa :) !! Glory Glory Man United !! Haha nie mogłem z miny Wenger'a pod koniec i jeszcze jak go sedzia wypi**dolił ;D
» Niedziela, 30 sierpnia 2009, 02:37 #368
FcManU
FcManU pisze:
moim zdaniem wygraliśmy tylko i wyłącznie dzięki DIABY i jestem mu wdzięczny za to choć MANU nie ma jeszcze tego czegoś co w zeszłym sezonie obiektywnie podsumowując to Arsenal był lepszy poszczęściło nam się spoko każdemu się zdarza ale z chelsea czy liverpoolem to my mamy przeważać mało brakowało a byśmy przegrali gdyby nie kilka interwencji Fostera
» Niedziela, 30 sierpnia 2009, 02:06 #367
kris9
kris9 pisze:
Alpinek
Niesamowite, że MU nie zasłużył na wygraną.
Posiadanie piłki w pierwszej połowie po stronie MU 67%, po całym meczu 53%.
Nie mów więc, że więcej z gry miał Arsenal.
Co do karnego, należał się jak najbardziej, fartowny gol, niefartowne dośrodkowanie Giggsa... Cóż za pech.
Arsenal miał groźniejsze sytuacje, bo trafił w poprzeczkę, tuż nad spojeniem, instynktownie, acz skutecznie interweniował Foster i strzelili bramkę... ze spalonego - rewelacja. Jednak to Kanonierzy prowadzili bezskuteczny, skutecznie blokowany atak przez Czerwonych Diabłów. Reszta z ich strony to kontra. Kanonierzy zagrali zachowawczy futbol, nie mieli na tyle odwagi i umiejętności, by ograć MU tak jak poprzednich rywali. Szkoda, że te sytuacje z końcówki spotkania to nie były słupki, poprzeczki... bo przecież wtedy świetne sytuacje United i ich cudowne dogrania zostałyby dostrzeżone. Wynik odzwierciedla grę, MU zasłużyli na 2-1.
» Niedziela, 30 sierpnia 2009, 01:58 #366
RioGrande
RioGrande pisze:
Sobotnie spotkanie z Arsenalem miało być pierwszym poważnym egzaminem dla znajdującej się w stadium przebudowy drużyny United. Jednakże, pomimo satysfakcjonującego końcowego rezultatu, gra Czerwonych Diabłów nie rzuciła na kolana. Cóż, obiektywnie rzecz biorąc, kanonierzy byli ekipą przewyższającą graczy United w każdym calu, Londyńczycy swobodniej czuli się operując piłką, czego rezultatem była spora ilość dogodnych sytuacji strzeleckich. Z pewnością znajdą się tacy, którzy stwierdzą, że sztuką jest wygrać z wymagającym przeciwnikiem pomimo, że drużyna nie ma swojego najlepszego dnia, jednak ja uważam, że prawdziwą sztuką było pozwolić wydrzeć sobie jak najbardziej zasłużone zwycięstwo. Zresztą, Arsenal (lub też francuska kolonia, obie nazwy są tożsame) kolejny raz niczego nie osiągnie w lidze, początek tego sezonu do złudzenia przypomina start poprzedniego, w którym Arsenal zaczął koncertowo, a jak skończył... Cóż wszyscy doskonale wiemy. Podejrzewam, że w tych rozgrywkach będziemy świadkami podobnego rozwoju sytuacji.
» Niedziela, 30 sierpnia 2009, 01:46 #365
Alpinek
Alpinek pisze:
kris9

bądz obiektywny.... nie zasłużyliśmy na wygraną, karny którego nie było i fartowny gol samobójczy, Arsenal miał więcej z gry niestety, Aresnal stworzył sobie wiecej sytuacji i grali poprostu lepiej wiec nie wiem czemu się dziwisz...
» Niedziela, 30 sierpnia 2009, 01:46 #364
TheGoldenBoy
TheGoldenBoy pisze:
Powiem szczerze, ze zamarłem na poczatku 96 min ...Myslalem, ze 2:2 jest juz faktem..a tu nagle chorągiewka ..ufff.. Niby szczescie ma lepszy..Moze nie zagralismy dzisiaj rewelacyjnie, ale cieszy, ze potrafimy wygrywac z takim rywalem nawet jak nie jestesmy w najlepszej formie. Przydalby sie jeszcze jeden zakup... W ogole co Berbatov dzisiaj 2 razy zrobil..cholera caly czas czekam na jego pobudke..Mam nadzieje, ze z Tottenhamem dostanie swoja szanse Owen. Cieszą 3pkt! Glory MU!
» Niedziela, 30 sierpnia 2009, 01:41 #363
kris9
kris9 pisze:
Alpinek
Oglądałeś mecz??
Arsenal powinien wygrać?
Co Ty gadasz??
» Niedziela, 30 sierpnia 2009, 01:38 #362
Alpinek
Alpinek pisze:
Prawda jest taka ze to Arsenal powinien wygrać ... mamy farta, podanie Naniego do Berbatova coś niesamowitego... dla mnie to jest wlasnie piękno piłki, szkoda ze Berbatov tak to zakończył. UNITED !
» Niedziela, 30 sierpnia 2009, 01:33 #361
bonzo2404
bonzo2404 pisze:
Valencia słoabo Brawo Rooney :) 1 bramka która strzelil Almunii :) kiedys musi byc 1 raz :P ale Podziwiam Tottenham :P Damy Rade Glory Glory man United :)
» Niedziela, 30 sierpnia 2009, 01:31 #360
mazzi
mazzi pisze:
Glory Glory Man United! no cóz meczu niesttey nie widziałem a pokaz slajdów na sopcaście to ine mecz raczej, ciesze sie ze zwysięstwa choc jak czytam wypowiedzi tyo widze że było dużo kontrowersyjnych i spornych sytuacji, 3 punkty sa i to jest ważne, w jakim stylu zdobyte to inna kwestia, ważne że DO PRZODU,na temat gry zawodników sie wypowiem jak obejrze cały mecz, ale jestem zadowolony że United wygrało i ony tak dalej, niech wygrywaja po 1:0 to wystarczy w tamtym sezonie tak było i rezultaty przyniosło, nie tzreba stzrelac miliona bramek żeby wygrac mecz, skromne zwycięstwa jesli sie tylko potrafi je doceniac takż emogą cieszyć :)
» Niedziela, 30 sierpnia 2009, 00:47 #359
Biggie
Biggie pisze:
Kocham United ale to wygladalo jakby kupili mecz...
» Niedziela, 30 sierpnia 2009, 00:24 #358
zoestrike
zoestrike pisze:
Powiem tak to jest piłka, wygrana to wygrana nie ważne jaka ale zawsze cieszy... Gdyby patrzeć w jaki sposób barcelona dostała się do finału ligi mistrzów to też można by powiedzieć że udało się im fuksem... bo tam też sędzia nie podyktował karnych za ręki i inne przewinienia . Moim zdaniem faul Fletchera był ewidentny na Arshawinie może mieli by dzięki temu gola ale nie mieli bo to jest piłka wszystko się może zdarzyć nie ma co narzekać tylko trzeba się cieszyć z tego że idziemy do przodu. Jak widać możemy zagrać bez Ronaldo i Teveza i to jest najważniejsze. MU4EVER
» Niedziela, 30 sierpnia 2009, 00:23 #357
waddle
waddle pisze:
Uuuups! Odetchnąłem z ulgą po zakończeniu meczu. Moim zdaniem wynik jest pozytywnym zaskoczeniem. Bo moim zdaniem wygraliśmy z lepszym zespołem. Tytuł newsa jest jak najbardziej trafny. Arsenal przegrał mecz na własne życzenie. Moim zdaniem byli piłkarsko lepsi. Sposób rozgrywania piłki, boiskowa inteligencja - tym przeważai Kanonierzy. United wygrali ten meczem zaangazowaniem, walką i determinacją. Nadal "działa" w naszym teamie sportowa złość i chęć udowodnienia, że bez Ronaldo jesteśmy mocni. Co będzie, gdy ten nadmuchany balon pęknie? Wynik bardzo cieszy, ale postawa i sposób gry nie powalają na kolana. To moje zdanie...

Foster - 7,5 - przy golu Arshavina źle ustawiony w bramce. Potem druga połówka świetna i fenomenalna obrona strzały Van Persiego.

O'Shea - 6,5 - bez fajerwerków jak zwykle, ale solidny występ

Brown - 5,5 - obsada tego zawodnika to dla mnie duże zaskoczenie. Przecież pamiętamy doskonale, co wyczyniał Wesley, gdy kilka sezonów wstecz grywał na środku obrony. Błąd za błędem! Potem Fergie znalazł dla niego optymalną pozycję - prawa obrona. I na boku obrony spisywał się znakomicie. Dlaczego dziś Wes grał na śrosku, a John na boku, tego nie mogę pojąć. Owszem John nie jest zapewne światej klasy central defender, ale nie przypominam sobie, by grając na tej pozycji zawiódł na całej linii... Dziś Brown odgrywał "szopkę" w obronie, i niech jak najszybciej wrac Rio, bo mogą być kłopoty. Szczególnie na Spurs i City, gdzie mają mocnych napadziorów

Vidić - 7 - pewnie, ale stać go na więcej

Valencia - 6,5 - bez błysku, ale sprawiał problemy obrońcom Arsenalu

Fletcher - 8,5 - moim zdaniem gracz meczu. Ten chłopak to prawdziwy "braveheart". Mel Gibson już ma temat o drugiej części filmu o walecznych Szkotach;) Owszem, znów "spartolił" okazję na początku spotkania, ale dziś miał trudniej niż w poprzednich meczach. Moim zdaniem wyrósł nam klasowy defenswyny pomocnik, i niech Fergie już nie kombinuje i postawi na tego chłopaka, bo alternatywa a Andersonem nie jest żadną alternatywą!

Giggs - 6,5 - fatalna pierwsza połowa, w drugiej szczęśliwa asysyta i znacznie lepsza postawa

Carrick - 6,5 - bez szału, ale jak na niego to dobry mecz

Nani - 7 - coraz pewniej się czuje i widać tego efekty na boisku

Rooney - 7,5 - zagrał to co zawsze

Park - 5 - nic nie wniósł do gry

Berbatov - 5,5 - ładan wystwaka do Naniego, ale dwa razy zachował się w polu karnym jak "sierota"
» Niedziela, 30 sierpnia 2009, 00:17 #356
kris9
kris9 pisze:
Witaj ravvv - mój przyjacielu.
Nie nazwałem Cię frajerem - racz to zauważyć :)
Na początek pytanie - oglądałeś mecz od dechy do dechy??

Co do Fletchera - moja gloryfikacja jest bardziej zgryźliwa w stosunku do osób, które nazywają go "drewniakiem". Aczkolwiek jestem pełen uznania za jego dzisiejszy występ (zgodzisz się, że lepiej wypadł od Carricka?).
Twoje ulubione statystyki zdecydowanie przemawiały dzisiaj za grą Szkota.

Wracamy do czasów Keana - obaj wiemy, że taki gość jak Keano jest niepowtarzalny i zgodzę się, że świetnie rozgrywał, ale też świetnie bronił, do tego był kapitanem, niezastąpionym na boisku. Czasy Keano się skończyły, a jednak MU zaczął odnosić sukcesy powtarzalne jak za czasów jego gry, jednak już podczas jego nieobecności, MU wylądował dwa razy z rzędu w finale LM i trzeci raz z rzędu zdobył mistrzostwo Anglii. Nie zgodzę się, że środek MU jest gorszy dzisiaj, ale zgodzę się, że obecnie mniej kreuje grę ofensywną. Trudno było w dzisiejszym meczu odnaleźć prawdziwego rozgrywającego, nie był nim na pewno Carrick, Fletcher bardziej angażował się w ofensywie, lecz nie były to kluczowe akcje.

Nie bardzo rozumiem, czy chcesz powiedzieć, że gdyby grał CR7 to linia pomocy sama w sobie byłaby the best defensywnie i ofensywnie, co chcesz przez to powiedzieć, bez Ronaldo nie ma pomocy?? Chyba nie chcesz powiedzieć, że Ronaldo był wszędzie, bo to bardziej pasuje do Rooneya...

Co do akcji ofensywnych skrzydeł - dzisiaj to była nasza bolączka, zgodzę się, że Evra próbował, Nani też (nie bardzo mu się udawało dzisiaj, jednak w jednej akcji zabłyszczał), ale Valencia, nie przesadzaj gość dziś nic nie zagrał, jego akcje ofensywne "o kant dupy potłuc". Grę ofensywną starał się kreować fałszywy napastnik Giggs.

Jeszcze a propos gry defensywnej pomocników. Nie dość, że wiele piłek przechodziło przez Fletchera, dograł piłkę wiele razy celnie, to jeszcze gość pracował skutecznie w obronie, a jego wejście w polu karnym było skuteczne i bardzo odważne, a prze to umiejętne, nie sfaulował Arshavina, a obronił United przed pewną bramką (cóż pech, że akurat za chwilę Rosjanin uderzył perfekcyjnie).

nie mozna odmowic fletcherowi walki. walczyl, duzo biegal. to twoje słowa, dużo biegał dzisiaj Arsen Wenger w końcówce meczu, a co do Szkota, poza walką i bieganiem (ja nie zauważyłem, żeby dużo biegał), znajdował się w akcji kiedy była potrzeba, a zamiast "biegania" odbierał, dogrywał - celnie (tylko 3 niedokładne podania), wspierał defensywę i miał szansę na gola.

I na zakończenie - zwycięstwa 1:0 MU, nie martw się na zapas, nasza pomoc będzie kreować grę ofensywną, a Fletcher będzie odgrywał w tym dużą rolę. Może chcesz się założyć? Obstawiam, że Fletch do końca września strzeli przynajmniej jedną bramkę. A dlaczego jestem taki pewny?? Bo Ferguson jest inteligentnym trenerem i wyciągnie z dzisiejszego meczu stosowne wnioski...
» Niedziela, 30 sierpnia 2009, 00:08 #355
aren
aren pisze:
I połowa
przewaga zespołu Wengera, naprawdę Arsenal gra bardzo dobrą piłkę, fantastyczna bramka Rosjanina który był kilkanaście sekund wcześniej faulowany przez Darrena Fletchera (zawodnik meczu) ale cóż oliwa zawsze sprawiedliwa. Giggs i Carrick przerazili mnie swoją niedokładnością.
II połowa
Sir Alex w przerwie ich troszkę poukładał, choć to nie był najlepszy mecz United, cieszy zwycięstwo ale nie styl, słaby występ Browna, niech Rio wraca jak najszybciej( nie wspominając już o Evansie) zwycięstwo szczęśliwe;-)

I tak nadal wierzę że chłopaki się rozkręcą, zawsze to robią;-)
» Niedziela, 30 sierpnia 2009, 00:05 #354
nani17utd
nani17utd pisze:
Teraz najważniejsze są 3 pkt. pomimo tego że nie zagrali za dobrze .
» Sobota, 29 sierpnia 2009, 23:58 #353
piwex16
piwex16 pisze:
brawo panowie ładny wynik brak c. ronaldo jest bardzo mało widoczny oby tak dalej glory glory man united :D
» Sobota, 29 sierpnia 2009, 23:38 #352
Camrall
Camrall pisze:
przysłowie mówi "nie ważne jak się wygrywa ważny jest wynik" chociaż styl mógł być trochę lepszy :)
» Sobota, 29 sierpnia 2009, 23:21 #351
rjk
rjk pisze:
lon1502 ty zalosny buraku,my mamy 3 punkty,a wy co??,plujesz sie tu nawiadomo po co i na co,a i tak kazdy wie,ze ŻAŁOSNY to twoje imie,teraz my sie cieszymy,a ty tak sie tu wymadrzales,a teraz to mozesz se jedynie poplakac troszke,zal mi ciebie,jestes ŻAŁOSNY Pozdro kibice MANCHESTERU UNITED! GLORY!GLORY!MANCHESTER UNITED!
» Sobota, 29 sierpnia 2009, 23:20 #350
acek93
acek93 pisze:
acek93 29.08.2009, 11:41
2:1 arsenal będzie prowadził 1:0 ale man utd się zmobilizuje i wygra xd
» Sobota, 29 sierpnia 2009, 23:12 #349
butterfly
butterfly pisze:
@lon1502 "ArtDeRue co Ty masz do mojego oczytania? Nawet mnie nie znasz, więc zajmij się swoim wzbogacaniem intelektu, chyba, że masz podstawy, by sądzić inaczej- ale to by pasowało poprzeć jakimiś dowodami"
szczerze mowiac nigdy nie czytalem Twoich komentarzy, ale wystarczylo tych kilka zebym sie przekonal ze jestes zwyklym pajacem ktory to probuje podburzyc publike i stac w centrum uwagi, albo...tylko sie poklocic, bo Twoje wypowiedzi na pewno nie nawiazuja do zadnej przemyslanej dyskusji. Dowod? Sam je dajesz w kazdym komentarzu (mowa o komentarzach akurat pod tym newsem bo innych nie czytalem). A twoje pozbawione zastrzezenia ze Ty tu niby tylko inteligentna rozmowe przyszedles toczyc to mnie tylko bawia. "Twoim dowodem" na to jest to, ze w jednym z komentarzy obraziles nas ze niby nie uzywamy szarych komorek, nazwales nas popularnie "mułami", nie obrazam sie za to, jak pewnie i wiekszosc tutaj, ale nie pisz ze to jest toczenie dyskusji na poziomie. Skoro nie pokazujesz niczego nadzwyczajnego w swoich wypowiedziach, a tylko czuc agresja w kazdej z nich to wybacz wszystkim ze staraja Ci sie uswiadomic ze nie jestes wcale taki obiektywny. Nie uzywasz tez zbytnio wyszukanych slow, a na dodatek Twoj sposob interpretowania nie ktorych rzeczy jest nieraz "dziwny" (patrz comment ktory zacytowalem), z tego wszystkiego wyciagam jedynie jeden wniosek- jestes zwyklym szarym czlowieczkiem ktory probuje sie wyroznic swoja domniemana inteligencja (i nie pisz mi tu bzdur ze tak nie jest, a jezeli chcesz zaprzeczyc to "podaj jakis dowod"). pozdrawiam
ps. wysylam Ci to tez na pm zeby nie bylo ze tego nie przeczytasz skoro sie tyle nameczylem.
sorry za ten comment ale nie moglem sie powstrzymac;P
RooRules!;]
» Sobota, 29 sierpnia 2009, 23:10 #348
bula66614
bula66614 pisze:
Było ciężko ale daliśmy radę :D dzięki za samobója :D Glory Glory MAN UTD !! Jedna Jedyna Miłość MANCHESTER UNITED 4EVER !!
» Sobota, 29 sierpnia 2009, 22:59 #347
ravvvv
ravvvv pisze:
wiedzialem kris, ze o mnie nie zapomnisz.
nie mozna odmowic fletcherowi walki. walczyl, duzo biegal.
ale z cala pewnoscia nie zgodze sie z gloryfikacja.
za czasow kean'a srodek pomocy (przynajmniej z jego strony) fenomenalnie wspieral obrone. pozniejszy srodek pomocy to dla mnie juz tylko jedno z gorszych pol w tym zespole.
gdy gral c7, ofensywne zadania srodka pomocy byly zabezpieczone, bo po linii biegal ow c7. defensywne tez byly zabezepieczone, bo zaraz za pomoca grala linia obrony, fenomenalna. manu sporo goli nie tracil- wiec problemu nie bylo. (pewnie, gdy mina kontuzje- problemu tez na ogol nie bedzie). dzis dla mnie (ale to jest wylacznie moje zdanie!) wyglada to tak:
-ofensywnie: srodek w zadnym wypadku nie kreuje gry, niemal wszelkie ofensywne akcje widzimy w zwiazku z evra (dalej- nanim), niekiedy valencia, a czasem po prostu z zwiazku z dlugimi pilkami z tylu, czy cofaniem sie napastnikow. srodek pola stac glownie na gre na swojej linii, badz niekiedy schematyczne podania do przodu. efekt jest taki, ze chocby dzis- manchester nie stwarzal ofensywnego zagrozenia, jak przystalo na drugi zespol europy.
-defensywnie: srodek niemal nie zatrzymuje akcji przeciwnikow, co najwyzej tracac niekiedy, na ich rzecz pilki. efekt jest taki, ze obroną zajmuje sie glownie linia def, badz w trudnych sytuacjach- zmuszony do powrotow nawet rooney. jezeli srodek pola w obronie widzimy to sa to na ogol ostre rzemieslnicze wjazdy, przy ktorych serce podchodzi do gardla w obawie przed podyktowaniem karnego.
na pewno fletcher jest zdolny do mobilizacji. na pewno, czesto duzo walczy, duzo biega. dzisiaj jednak, w meczu przeciwko mocnemu europejskiemu przeciwnikowi widzialem srodek pola, ktory w sporej, chyba najwiekszej czesci winny jest temu, ze przez pol meczu balismy sie o wynik, a gdy juz bac sie przestalismy- to wylacznie dzieki almunii i diaby'emu. z cala pewnoscia dalbym fletcherowi za ten mecz wysoka note, ale pamietam manu z tamego sezonu, ktore grywalo jednym napastnikiem (+ c7) i w ofensywie radzilo sobie swietnie. note dalbym wiec, nie za fenomenalna gre, a za wzniesienie sie na niemal wyzyny wlasnych umiejetnosci. umiejetnosci, ktore zwazywszy na brak pracujacego w ofensywie pomocnika- c7, nie napawaja mnie (ale to tylko moje zdanie) na przyszlosc optymizmem. bo boje sie, ze cala nasza pomoc w obecnym ksztalcie, nieporownywalna do np. barcelony, realu, czy wczesniej- lpoolu- niebedac w stanie skutecznie dbac o masowe kreowanie akcji skupi sie wylacznie, na dbaniu o % posiadanej pilki i niekiedy pomoc lini def. a ja bede sie musial przyzwyczaic do manchesterowego strzelania w europie ledwie po 1 golu przeciwnikom, ktorzy maja linie def choc troche lepsza niz przecietna. (kazde moje slowo zostalo postawione w zwiazku z wylacznie moim, poki co- niezmiennym pogladem i bardzo ladnie prosze o nieodpisywanie, nienazywanie mnie frajerem, ktory sie nie zna i nie pisanie, ze jestem smieszny)
» Sobota, 29 sierpnia 2009, 22:58 #346
ManUTD1878
ManUTD1878 pisze:
i o to chodziło !! brawo !!
» Sobota, 29 sierpnia 2009, 22:56 #345
kris9
kris9 pisze:
tiger363
zgodzę się co do tego, że było to dramatyczne i emocjonujące spotkanie. Zgodzę się również, że Giggs w pierwszej połowie zagrał kiepsko, ale w drugiej zrehabilitował się całkowicie swoją dojrzałością. Myślę, że pozycja fałszywego napastnika nie jest dzisiaj dla niego odpowiednia. Lepiej pewnie spisałby się na lewym skrzydle, a jeszcze lepiej na środku pomocy (tylko, że wtedy Fletcher grałby defensywnego jak dziś Carrick).
Ale co do strat i błędnych podań się nie zgodzę. Oglądałem mecz na żywo w TV i tych dobrych podań było więcej, niż złych. Może kilka razy Nani i Giggs właśnie "partolili " te podania, ale nadrabiał dokładnymi zagraniami Fletcher oraz Ci dwaj wymienieni nadrobili w drugiej połowie. A tak w ogóle Giggsy zagrał świetnie do Diabi, dzięki czemu mieliśmy gola na 2-1, na zwycięskie 2-1...
» Sobota, 29 sierpnia 2009, 22:56 #344
orion
orion pisze:
Daren Fletcher z przecietnego zawodnika w tamtym sezonie stal sie zawodnikiem solidnym. W tym sezonie moze sie stac zawodnikiem swiatowym..... W tym meczu pokazal ze moze grac przeciwko każdemu....
Mam nadzieje ze stanie sie liderem 2 lini.
» Sobota, 29 sierpnia 2009, 22:56 #343
Camrall
Camrall pisze:
w nastepnym meczu musimy zagrac z fletcherem i Andersonem na środku na skrzydłach Nani z Valencia w ataku Rooney i Berbatov
» Sobota, 29 sierpnia 2009, 22:53 #342
Osa94
Osa94 pisze:
WYGRALIŚMY! TO JEST NAJWAŻNIEJSZE.....
Mam nadzieję że Ferguson w końcu przestanie tak eksperymentować.. Bo dzisiaj nasza gra nie wyglądała najlepiej...Musimy grać dwójką napastników i przede wszystkim niech Scholes z Fletcherem grają w środku .. No i ja nie mogę doczekać się powrotu Rio i Van der Sara wtedy będzie wielki spokój z tyłu i znowu zaczniemy grać kilkanaście spotkań z rzędu na zero.
» Sobota, 29 sierpnia 2009, 22:52 #341
rjk
rjk pisze:
GLORY ! GLORY ! MANCHESTER UNITED !
» Sobota, 29 sierpnia 2009, 22:51 #340
shisha009
shisha009 pisze:
Jak dla mnie dalej przewija się ten sam problem. Słaba gra w środku pola...

Występ Carricka po raz kolejny przeciętny to dużo powiedziane... Anglik jest cieniem samego siebie, a Anderson przez 50min z Burnley pokazał więcej woli walki, i dobrych pomysłów na podania niż Michael przez cały początek sezonu
Fletcher- to się nadaje do telewizji. Jako jedyny nie zawiódł... Zaczyna zyskiwać w moich oczach...
Giggs pierwsza połowa żałosna, tragiczna, śmieszna.. Po prostu totalne dno. W drugiej pokazał się nieco lepiej, co nie zmienia faktu że wg mnie Anderson mógłby zagrać lepiej od kogoś z dwójki Carrick-Giggs

Co do Valencii to mnie zawodzi i to bardzo. Nani pokazuję geniusz, ale czasami brakuje ogrania. Miło że dostaje szanse, a takimi podaniami jak do Berbatova tą szanse wykorzystuję. Do tego kilka razy dobry powrót do obrony.

Foster smutna prawda jest taka że przy golu Arshavina mógł się zachować lepiej. Z tego co wiadomo mi i mojemu kuzynowi grającemu w pół amatorskiej lidze, bramkarz powinien zawsze stać bliżej krótkiego słupka. Do tego poprzeczka Persiego też była po błędzie Bena, który wyszedł i dostałby ją za kołnierz. Na domiar wszystkiego słabo łapał piłkę przy stałych fragmentach gry. Jedyna interwencja która go uratowała to ta po strzale Van Pesiego z 3metrów...
» Sobota, 29 sierpnia 2009, 22:47 #339
tiger363
tiger363 pisze:
Niby są ważne 3 punkty ale...
jestem nie do końca zadowolony z dzisiejszego zwycięstwa.
Mecz dostarczył mi bardzo dużo emocji, ale po nim mimo korzystnego wyniku pozostało pewne zniesmaczenie.
Obie drużyny dzisiaj miały duże problemy ze skutecznością i obie grały na bardzo podobnym poziomie co zaowocowało takim emocjonującym i dramatycznym spotkaniem, ale niestety taka gra Manchesteru na pewno nie napawa optymizmem.
Tyle głupich strat, tyle złych podań, tak mało strzałów na bramkę...
Poza Rooneyem, Fletcherem, Evrą i czasami Brownem cała reszta grała bardzo słabo.
Strasznie irytował mnie dzisiaj Giggs. W pierwszej połowie zaprezentował się fatalnie i liczyłem na to, że SAF dużo szybciej go zmieni.
Nasi skrzydłowi też właściwie nic nie pokazali. Spodziewałem się dużo lepszego występu Naniego, ale się zawiodłem.
Po bramce samobójczej Diabiego cały czas liczyłem, że Manchester przypieczętuje swoje zwycięstwo strzelając trzecią bramkę, aby nie mówić że zwycięstwo było tylko zasługą szczęścia, ale tak się nie stało.
No cóż, mam tylko nadzieję, że nasza gra się poprawi i SAF przestanie już tak eksperymentować ze składem jak dzisiaj (jeden napastnik i wysunięty Giggs ;/)
» Sobota, 29 sierpnia 2009, 22:37 #338
bzutos
bzutos pisze:
Pogrubić bramki UNITED, jak zawsze!
» Sobota, 29 sierpnia 2009, 22:35 #337
dziani23
dziani23 pisze:
Manchester United forever! od dziś będę celebrował strzelanie gola jak RONNI!! dobrej nocy fani MANu!!
» Sobota, 29 sierpnia 2009, 22:34 #336
bzutos
bzutos pisze:
A gdzie opis drugiej bramki? ;|
» Sobota, 29 sierpnia 2009, 22:33 #335
kris9
kris9 pisze:
Glory! Glory! Manchester United!

Pierwszy test zaliczony! Dobry mecz w wykonaniu Czerwonych Diabłów. Mieliśmy przewagę w posiadaniu piłki, w pierwszej połowie zdecydowaną - 67% do 33%. Paradoksalnie druga połowa była dużo lepsza w naszym wykonaniu. Aczkolwiek w pierwszej toczyła się bardziej pod nasze dyktando, lecz tego nie wykorzystaliśmy. Arsenal miał groźniejsze sytuacje strzeleckie, jednak ich dzisiejszy występ pokazuje, że są mocni na średniaków Premiership, ale w występie przeciwko renomowanym przeciwnikom grają zachowawczo, nastawiając się na kontrę. Ogólnie rzecz ujmując Kanonierzy zagrali dobre spotkanie, ale musieli uznać wyższość rywala. Po prostu MU zagrał lepiej co odzwierciedla wynik spotkania.

Wyróżniającą się postacią w meczu był Darren Fletcher (pozdrowienia dla komentatora o pseudonimie ravvv) - uważnie przypatrywałem się grze Szkota, gdyż w ostatnim czasie na forum wzbudzał wiele kontrowersji i odmiennych zdań na temat jego gry. Otóż Fletcher miał tylko 3 błędne podania. Natomiast kilkanaście z nich było celnych, z czego jedno genialne do Valencii na skrzydło wyprowadzające szybki atak na prawym skrzydle. Ponadto popisał się kilkoma dobrymi odbiorami, wślizgami i jednym bardzo ładnym, technicznym zagraniem. Harował jak zwykle Szkot także w obronie z powodzeniem. Tak więc dobrą grę w destrukcji poparł znakomitą walecznością i dobrym rozegraniem. Z dwójki środkowych pomocników to Fletch był dziś lepszy od Carricka, wykazał się większą aktywnością, więcej piłek przechodziło przez niego. Oczywiście co do gry Carricka - była także dzisiaj niezła, ale nie tak aktywny był Anglik jak Szkot. Szkoda jeszcze tylko sytuacji z początku pierwszej połowy, kiedy Fletcher przyjął pięknie piłkę w polu karnym i niestety przestrzelił, wówczas zadedykowałbym tę bramkę wszystkim oponentom, którzy nazywają go "drewnem". Według mojej opinii - Fletch jest dziś no. 1 w środku pomocy.

Wyróżniając zawodników nie można pominąć znów kolejnego bardzo udanego występu Evry, który jest zawodnikiem uniwersalnym. Gra w obronie, włączanie się do akcji ofensywnych, gra w destrukcji - wszystkie te elementy na duży plus i ta niesamowita waleczność, na dzień dzisiejszy niezastąpiony na lewej obronie w MU.

Rooney! Rooney! Rooney!
Tak skandowali dzisiaj kibice na Old Trafford - nasz lider jak zwykle potwierdził swoją klasę, umiejętności oraz inteligencję. Ten młody zawodnik w ciągu kilku lat niesamowicie dojrzał i do tego dziś jest i zostanie najlepszym strzelcem MU. W sytuacji w polu karnym zachował się błyskotliwie, wyczuł moment kiedy ma wejść pod ręce Almuni i sprokurować rzut karny. Wreszcie jedenastkę wykonywała odpowiednia do tego osoba w gronie Czerwonych Diabłów, rzut karny wykonany pewnie i zamieniony na gola. Nasz ukochany "napadzior" wysunął się na czoło listy strzelców mając tyle samo bramek co jego kolega z reprezentacji Defoe.

Po pierwszej połowie napisałbym, że zawiódł mnie Giggs i Nani. Obaj piłkarze nie grali skutecznie, mieli mnóstwo strat i niedokładnych podań, jednak druga połowa była lepsza w wykonaniu obu zawodników, szczególnie Walijczyka, który wykazał się doświadczeniem w grze, dobrze przetrzymywał piłkę, zagrał równie dobrze w odbiorze oraz rozegraniu. Miał grać dziś rolę fałszywego napastnika, lecz pewnie w tej roli lepiej spisałby się Berbatov, ale ten dostał szansę tylko na 5 minut (a właściwie 10 , bo kolejne 5 doliczył arbiter). Nani dogrywał niecelnie, miał kilka strat, ale jego podanie do Berbatova w końcówce spotkania - palce lizać, szkoda, że kępka trawy przeszkodziła Bułgarowi w zamienieniu tej sytuacji na gola...

Obrona zagrała dzisiaj na poziomie, ale trochę niepewnie, myślę, że ta formacja potrzebuje jeszcze trochę zgrania i stabilizacji. Jednak bramka padła po mocnym i co tu ukrywać pięknym uderzeniu Arshavina, który przyzwyczaił do takich goli. Foster mógł to wyciągnąć, jednak strzał był bardzo mocny, a bramkarz zrehabilitował się za tą sytuacje na początku drugiej połowy wyciągając piłkę prawie z linii bramkowej efektownym szpagatem (no... prawie szpagatem). W dzisiejszym meczu brakowało trochę skuteczniejszych skrzydeł, Valencia zagrał po raz kolejny niezbyt udany mecz, myślę, że wynika to z tego, że nie zgrał się jeszcze dobrze z resztą zespołu. Ekwadorczyk potrzebuje jeszcze czasu, ale dajmy mu szansę.

Spotkanie toczyło się na dość wysokim poziomie, ale końcówka dostarczyła wielu emocji. Dla United w ostatnich minutach mogły paść dwie bramki, jednak to najwięcej wrażeń dostarczyła "spalona" bramkowa akcja van Persiego z 94:59 minuty. Wenger już się radował, a tu nagle chorągiewka liniowego, słuszna sygnalizacja, całe szczęście, bo popsułyby sie humory wszystkim fanom Red Devils. Arsen stał się "bohaterem" i ulubieńcem fanów MU kiedy wylądował na trybunach bezradnie rozkładając ręce.
Dziękujemy również Abu Diabi za kolejną efektowną bramkę, tym razem do własnej siatki, jednak zaznaczyć trzeba, że świetnym dośrodkowaniem przy bramce popisał się Ryan Giggs :)

1000 zwycięstwo Manchester United na Old Trafford stało się faktem i tym bardziej cieszy, że z drużyną z "Wielkiej Czwórki". Podsumowując, pierwszy poważny test zaliczony pomyślnie. Come On United!

Foster - 7
O'Shea - 6
Vidic - 7
Brown - 6
Evra - 8
Valencia - 5
Fletcher - 8
Carrick - 6
Nani - 6
Giggs - 7
Rooney - 8 (M)
Park - 6
Berbatov - 6

PS Dla wyjaśnienia (M) znaczy gracz meczu :)
» Sobota, 29 sierpnia 2009, 22:28 #334
Miro23
Miro23 pisze:
Szczęśliwa wygrana, ale liczy się jak każda inna. Fakt, że udało nam się dowieźć te 3 punkty do końca na pewno podwyższy nieco pewność siebie zawodników w United. A odchodząc nieco od tematu, komentarz w Relacji na Żywo dzisiaj był naprawdę słabiutki.
» Sobota, 29 sierpnia 2009, 22:28 #333
kako777
kako777 pisze:
a wlasnie czemu nie umiałem typować tej kolejki??
pisało mi 'aktualnie nie ma zadnej kolejki do typowania'
o co chodzi??
» Sobota, 29 sierpnia 2009, 22:20 #332
lukaszag123
lukaszag123 pisze:
***a mac wiecie co mnie najbardziej smieszy ze ludzie mowia ze to byl blad fostera albo ze mogl wiecej zrocic przy tej bramce ale k***a siara,stance sobie na bramce ktora ma 7,32 na 2,44 zobaczucie jak jest latwo bronic ja cos o tym wiem,tym bardziej ze ta pilka zapi**dalala dobrze ponad 100/h muhehhe a wiece nie pi**dolic. Cieszy mnie zwyciestwo United i jest zajbiscie moze bylo troche w tym szczescia ale mamy 3 pkt i jest ok.Kocham United ponad Zycie i nic tego nie zmieni!
» Sobota, 29 sierpnia 2009, 22:19 #331
ArtDeRue
ArtDeRue pisze:
lon1502 haha:) dowcipnis sie znalazl:) chyba nie przeczytales dokladnie i nie za bardzo wiesz o co mi chodzi:) Twoja sprawa:)
» Sobota, 29 sierpnia 2009, 22:18 #330
kuba9
kuba9 pisze:
Zawodnik meczu NANI..wazne zwyciestwo ale gra nienajlepsza...arsenal przewazal i nie ma co sie oszukiwac...w koncowce pare okazji z kontry ale Berba znow pokazal ze nie nadaje sie do MU...ciesza 3 pkt...brawa dla Rooneya za walke o kazda pilke
» Sobota, 29 sierpnia 2009, 22:15 #329
lon1502
lon1502 pisze:
Taak... właśnie o takiej agresji mówię, no ale nic, jeden człowiek świata nie zmieni, chociaż pogadać zawsze sobie można. Będę leciał bo wspólnego tematu raczej dzisiaj nie nawiążemy- pomimo niedawno zakończonego meczu.
» Sobota, 29 sierpnia 2009, 22:12 #328
Elwibrator
Elwibrator pisze:
Druga polowe zagraliśmy rewelacyjnie i co mnie zaczyna cieszyć to to ze Nani powoli się rozkręca :) Zagraliśmy diabelsko :)
» Sobota, 29 sierpnia 2009, 22:10 #327
kako777
kako777 pisze:
zal mi takich jak lon1502 chociarz bardziej cie szanuje niz tych pseudo z barcy... mają po 13 lat i myslą ze są niewiadomo kim jełopy zasrane i w dodatku wrzody na zdrowym organiźmie polskiego narodu... dostal by taki jeden z drugim w ryja i by siedzieli cicho
» Sobota, 29 sierpnia 2009, 22:08 #326
lon1502
lon1502 pisze:
Camrall- dlaczego się tak uwziąłeś, że nie powinienem wchodzić na waszą stronę. To nie jest zabronione, a rejestrować może się każdy. Dla zaspokojenia Twojej ciekawości dodam tylko tyle, że zachęcił mnie Typer Ligii ang.
ArtDeRue co Ty masz do mojego oczytania? Nawet mnie nie znasz, więc zajmij się swoim wzbogacaniem intelektu, chyba, że masz podstawy, by sądzić inaczej- ale to by pasowało poprzeć jakimiś dowodami, chyba, że jesteś politykiem, wtedy nic nie musisz- wiadomo, że i tak nic mądrego nie powiesz.
» Sobota, 29 sierpnia 2009, 22:05 #325
reddevils7
reddevils7 pisze:
Pieknie oby tak dalej.
» Sobota, 29 sierpnia 2009, 22:00 #324
ArtDeRue
ArtDeRue pisze:
lon1502 tak piszesz o kibicach i naszym klubie... Chyba zapomniales, ktorzy kibice wychodzili ze stadionu jak Manchester bil was na waszym terenie w polfinale LM.
» Sobota, 29 sierpnia 2009, 21:58 #323
Camrall
Camrall pisze:
jesli chodzi o twój komentarz .. tak Man Utd wygrało fuksem ... chodzi mi o to że jest to stronka fanów United więc ja nie rozumiem ludzi którzy sa fanami innych zespołów i tu przychodzą .. zawodników AFC zjadły nerwy ... grali dość dobrze choć też nie wybitnie ale nerwowo ..
» Sobota, 29 sierpnia 2009, 21:58 #322
lon1502
lon1502 pisze:
LittleBan ja nigdy nie miałem zamiaru pokazywać swojej wyższości- o tym myślą tylko osoby słabe i z uprzedzeniami. Chęć nawiązania jakiegokolwiek dialogu z większością na tym forum jest niemożliwa, ponieważ kierują się oni jedynie emocjami-dla tych, co nie wiedzą o czym piszę... nie potraficie samodzielnie myśleć, najlepiej to byście- jak to inteligentna część forumowiczów pisze-'wyj**ali' połowę graczy AFC, a samego Wengera zesłali do obozu koncentracyjnego w Gabonie. Kierujecie się jedynie nienawiścią, zero szacunku, obiektywizmu- nie wspominając o wiedzy piłkarskiej.
Camrall- jak to po co przyszedłem? Przecież to jest forum, nie? Tutaj ludzie powinni umieszczać komentarze...hmmm... chyba, że to nie jest forum, a Ferguson nigdy w życiu nie żuł gumy.
» Sobota, 29 sierpnia 2009, 21:54 #321
PiterParker
PiterParker pisze:
Świetnie United!! Mi na razie nie wszedł tylko jeden mecz a już mam 3 trafione dokładne wyniki najlepsza kolejka na razie.
» Sobota, 29 sierpnia 2009, 21:51 #320
ArtDeRue
ArtDeRue pisze:
lon1502 widze,ze jestes bardzo oczytany... Chce Ci tylko powiedziec,ze sedzia, ktory podyktowal karnego, podjal ta decyzje w kilka sekund. Pilkarze Manchesteru mieli protestowac? Nie. A gwozdzia do trumny sami sobie wbiliscie... Dziekujemy bardzo:) Masz racje mowiac, ze gramy slabo, ale nie jeden sezon tak zaczynalismy i popatrz jak konczylismy:) Pozdro:)
» Sobota, 29 sierpnia 2009, 21:47 #319
kris9
kris9 pisze:
Glory! Glory! Manchester United!

Pierwszy test zaliczony! Dobry mecz w wykonaniu Czerwonych Diabłów. Mieliśmy przewagę w posiadaniu piłki, w pierwszej połowie zdecydowaną - 67% do 33%. Paradoksalnie druga połowa była dużo lepsza w naszym wykonaniu. Aczkolwiek w pierwszej toczyła się bardziej pod nasze dyktando, lecz tego nie wykorzystaliśmy. Arsenal miał groźniejsze sytuacje strzeleckie, jednak ich dzisiejszy występ pokazuje, że są mocni na średniaków Premiership, ale w występie przeciwko renomowanym przeciwnikom grają zachowawczo, nastawiając się na kontrę. Ogólnie rzecz ujmując Kanonierzy zagrali dobre spotkanie, ale musieli uznać wyższość rywala. Po prostu MU zagrał lepiej co odzwierciedla wynik spotkania.

Wyróżniającą się postacią w meczu był Darren Fletcher (pozdrowienia dla komentatora o pseudonimie ravvv) - uważnie przypatrywałem się grze Szkota, gdyż w ostatnim czasie na forum wzbudzał wiele kontrowersji i odmiennych zdań na temat jego gry. Otóż Fletcher miał tylko 3 błędne podania. Natomiast kilkanaście z nich było celnych, z czego jedno genialne do Valencii na skrzydło wyprowadzające szybki atak na prawym skrzydle. Ponadto popisał się kilkoma dobrymi odbiorami, wślizgami i jednym bardzo ładnym, technicznym zagraniem. Harował jak zwykle Szkot także w obronie z powodzeniem. Tak więc dobrą grę w destrukcji poparł znakomitą walecznością i dobrym rozegraniem. Z dwójki środkowych pomocników to Fletch był dziś lepszy od Carricka, wykazał się większą aktywnością, więcej piłek przechodziło przez niego. Oczywiście co do gry Carricka - była także dzisiaj niezła, ale nie tak aktywny był Anglik jak Szkot. Szkoda jeszcze tylko sytuacji z początku pierwszej połowy, kiedy Fletcher przyjął pięknie piłkę w polu karnym i niestety przestrzelił, wówczas zadedykowałbym tę bramkę wszystkim oponentom, którzy nazywają go "drewnem". Według mojej opinii - Fletch jest dziś no. 1 w środku pomocy.

Wyróżniając zawodników nie można pominąć znów kolejnego bardzo udanego występu Evry, który jest zawodnikiem uniwersalnym. Gra w obronie, włączanie się do akcji ofensywnych, gra w destrukcji - wszystkie te elementy na duży plus i ta niesamowita waleczność, na dzień dzisiejszy niezastąpiony na lewej obronie w MU.

Rooney! Rooney! Rooney!
Tak skandowali dzisiaj kibice na Old Trafford - nasz lider jak zwykle potwierdził swoją klasę, umiejętności oraz inteligencję. Ten młody zawodnik w ciągu kilku lat niesamowicie dojrzał i do tego dziś jest i zostanie najlepszym strzelcem MU. W sytuacji w polu karnym zachował się błyskotliwie, wyczuł moment kiedy ma wejść pod ręce Almuni i sprokurować rzut karny. Wreszcie jedenastkę wykonywała odpowiednia do tego osoba w gronie Czerwonych Diabłów, rzut karny wykonany pewnie i zamieniony na gola. Nasz ukochany "napadzior" wysunął się na czoło listy strzelców mając tyle samo bramek co jego kolega z reprezentacji Defoe.

Po pierwszej połowie napisałbym, że zawiódł mnie Giggs i Nani. Obaj piłkarze nie grali skutecznie, mieli mnóstwo strat i niedokładnych podań, jednak druga połowa była lepsza w wykonaniu obu zawodników, szczególnie Walijczyka, który wykazał się doświadczeniem w grze, dobrze przetrzymywał piłkę, zagrał równie dobrze w odbiorze oraz rozegraniu. Miał grać dziś rolę fałszywego napastnika, lecz pewnie w tej roli lepiej spisałby się Berbatov, ale ten dostał szansę tylko na 5 minut (a właściwie 10 , bo kolejne 5 doliczył arbiter). Nani dogrywał niecelnie, miał kilka strat, ale jego podanie do Berbatova w końcówce spotkania - palce lizać, szkoda, że kępka trawy przeszkodziła Bułgarowi w zamienieniu tej sytuacji na gola...

Obrona zagrała dzisiaj na poziomie, ale trochę niepewnie, myślę, że ta formacja potrzebuje jeszcze trochę zgrania i stabilizacji. Jednak bramka padła po mocnym i co tu ukrywać pięknym uderzeniu Arshavina, który przyzwyczaił do takich goli. Foster mógł to wyciągnąć, jednak strzał był bardzo mocny, a bramkarz zrehabilitował się za tą sytuacje na początku drugiej połowy wyciągając piłkę prawie z linii bramkowej efektownym szpagatem (no... prawie szpagatem). W dzisiejszym meczu brakowało trochę skuteczniejszych skrzydeł, Valencia zagrał po raz kolejny niezbyt udany mecz, myślę, że wynika to z tego, że nie zgrał się jeszcze dobrze z resztą zespołu. Ekwadorczyk potrzebuje jeszcze czasu, ale dajmy mu szansę.

Spotkanie toczyło się na dość wysokim poziomie, ale końcówka dostarczyła wielu emocji. Dla United w ostatnich minutach mogły paść dwie bramki, jednak to najwięcej wrażeń dostarczyła "spalona" bramkowa akcja van Persiego z 95:59 minuty. Wenger już się radował, a tu nagle chorągiewka liniowego, słuszna sygnalizacja, całe szczęście, bo popsułyby sie humory wszystkim fanom Red Devils. Arsen stał się "bohaterem" i ulubieńcem fanów MU kiedy wylądował na trybunach bezradnie rozkładając ręce.
Dziękujemy również Abu Diabi za kolejną efektowną bramkę, tym razem do własnej siatki, jednak zaznaczyć trzeba, że świetnym dośrodkowaniem przy bramce popisał się Ryan Giggs :)

1000 zwycięstwo Manchester United na Old Trafford stało się faktem i tym bardziej cieszy, że z drużyną z "Wielkiej Czwórki". Podsumowując, pierwszy poważny test zaliczony pomyślnie. Come On United!

Foster - 7
O'Shea - 6
Vidic - 7
Brown - 6
Evra - 8
Valencia - 5
Fletcher - 8
Carrick - 6
Nani - 6
Giggs - 7
Rooney - 8 (M)
Park - 6
Berbatov - 6

PS Dla wyjaśnienia (M) znaczy gracz meczu :)
» Sobota, 29 sierpnia 2009, 21:46 #318
Camrall
Camrall pisze:
tak w ogóle nie rozumiem po co tu przyszedłeś .. nic nie zmienisz już ....
» Sobota, 29 sierpnia 2009, 21:43 #317
lon1502
lon1502 pisze:
Wy tak samo. Mówiąc o łatwej grupie, to takową miała Barca-zresztą często miała szczęście w losowaniu, co nie zmienia faktu że w finale was pojechała. W obecnej LM grupę AFC można zaliczyć do najsłabszych. Nie przeszkadza mi w tym jednak nic, jeżeli mieliby dotrzeć do finału i podążyć śladami Barcelony.
» Sobota, 29 sierpnia 2009, 21:40 #316
LittleBan
LittleBan pisze:
zirytowany kibic Arsenalu próbował pokazać swoją "wyższość" nad kibicami Manchesteru przez uwypuklanie swojej pseudointeligencji.. Fakt że zajmujesz sie takimi głupotami jak słowne bitwy na takich stronach jak ta świadczy o tym, że jesteś zagubionym "chłopaczkiem" ale z potencjałem ;] tutaj oglądam tylko newsy mojej drużyny a ty zmusiłeś mnie do dodania komentarza.. paranoja.. a co do gry ManUTD- w meczu z Wigan fenomenalnego gola strzelił Owen. Sir powinien ustawić Rooneya i Owena razem. Może nie byłoby takiego dreszczowca..
» Sobota, 29 sierpnia 2009, 21:37 #315
basti
basti pisze:
Bardzo się cieszę z wygranej, ale nie wiem jakim sposobem zdobyliśmy 3 punkty. Z taką grą to się nie nadajemy do Premiership. Na pochwałę zasługuje Fletcher który według mnie powinien otrzymać 9 za występ. Był wszędzie, świetnie przerywał akcję zawodników Arsenalu, walczył, nie odstawiał nogi... Przypomniał mi się Roy Keane. Dalej Evra, który tylko 1 raz popełnił błąd w obronie, a w napadzie grał świetnie i dałbym mu 8... Rooney razem z Vidiciem (który mógł lepiej się ustawić przy bramce Archavina) oraz Foster zasłużyli na 7... Reszta DNO! Carricka wogóle nie było widać... A Giggs to porażka na maksa!

Według mnie Ferguson zrobił błąd wystawiając tylko Rooneya jako jedynego napastnika... Może ta taktyka byłaby dobra gdyby inny skład pomocy...

Cieszy wygrana lecz styl wogóle mi się nie podobał... Według mnie nie zasłużyliśmy na wygraną... Remis byłby sprawiedliwy.
» Sobota, 29 sierpnia 2009, 21:35 #314
Camrall
Camrall pisze:
no trudnej grupy napewno nie mieliscie ..
» Sobota, 29 sierpnia 2009, 21:35 #313
lon1502
lon1502 pisze:
Rok temu nie mieliśmy łatwej grupy i nie zaczynaj z tymi filarami, bo w Arsenalu jest więcej kontuzji.
» Sobota, 29 sierpnia 2009, 21:32 #312
Camrall
Camrall pisze:
jednak przyszedł ... ehh... chłopie graliśmy bez dwóch filarów naszej defensywy i widać jest to że nie jesteśmy w szczycie formy ... z reszta po tylu pechach jakiś fart musiał się nam w końcu trafić z reszta AFC wybitnie nie grał .. bardzo nerwowo i z minuty na minute coraz więcej błędów... a wy będziecie się cieszyć ze wyszliście z grupy bo po raz kolejny trafiła wam się łatwa grupa .. tak jest od kilku lat ..
» Sobota, 29 sierpnia 2009, 21:31 #311
wojt91
wojt91 pisze:
Świetnie w Typerku ustawiłem 2-1 i jest 2-1 ciesze sie podwójnie :D
» Sobota, 29 sierpnia 2009, 21:28 #310
lon1502
lon1502 pisze:
Ktoś coś wspominał, że jeszcze nia ma fanów AFC? Ech, cóż można powiedzieć, mieliście farta i tyle. 0 gry, karnego nie było, jutro o tym będą pisać wszędzie, więc ślepi się przekonają jak było na prawdę. Nie zawsze wygrywa lepszy, taki sport. Jedno tylko mnie pociesza- z taką grą to wy możecie pomarzyć o LM i Lidze ang. Ile można mieć tego szczęścia, w końcu się wam skończy. I nie wciskajcie nikomu, że ta wypowiedź jest nieobiektywna. Poczytajcie na obiektywnych stronach sportowych, albo zacznijcie używać szarych komórek i powstrzymywać irytującą, infantylną agresję do wszystkich kibiców, którzy nie są za Mułami.
» Sobota, 29 sierpnia 2009, 21:27 #309
rjk
rjk pisze:
Super,mamy 3 punkty i zwyciestwo z wychwalanym arsenalem i mamy przede wszystkim Rooneya :-),pozdro
» Sobota, 29 sierpnia 2009, 21:20 #308
SmOOke
SmOOke pisze:
Też 2-1 obstawiałem :D
» Sobota, 29 sierpnia 2009, 21:18 #307
owen92
owen92 pisze:
szkoda że owen nie grał;( ale brawo Manchester!!
» Sobota, 29 sierpnia 2009, 21:17 #306
Bylak
Bylak pisze:
Pięknie!! 3 pkt. Rooney był najlepszy! :)
» Sobota, 29 sierpnia 2009, 21:13 #305
pawlex92
pawlex92 pisze:
w typerze taki wynik obstawilem 2:1 dla naszych oplacalo sie i 2pkt na moim koncie
oby w nast meczy nasze diabły wygrały i zeby owen zagrał
» Sobota, 29 sierpnia 2009, 21:11 #304
kiju096
kiju096 pisze:
Zgadzam sie z mrkubinho
» Sobota, 29 sierpnia 2009, 21:11 #303
semenbp3108
semenbp3108 pisze:
brawo United pokazaliście tym młodzieniaszkom za dyche
» Sobota, 29 sierpnia 2009, 21:08 #302
niezawodny11
niezawodny11 pisze:
Duzo problemów z arszawinem czesto urywał sie nam Van persie. Ale liczą sie 3 punkty
» Sobota, 29 sierpnia 2009, 21:07 #301
MrKubinho
MrKubinho pisze:
niewazne jak sie wygrywa wazne sa 3 pkt :)
» Sobota, 29 sierpnia 2009, 21:04 #300
Przemoo
Przemoo pisze:
Koszulka MU - 40$
Bilet na mecz MU - ASN - 90$
Zobaczyć jak sędzia odsyła Wengera na trybuny... - bezcenne:)

:D
» Sobota, 29 sierpnia 2009, 21:01 #299
bartusswy
bartusswy pisze:
ja DZIŚ zebrałem 9 pktów, 3 BT. i na dodatek jeszcze jutrzejsze mecze :D wyniki typowałem dziś 'na szybkiego' :D

Glory!
» Sobota, 29 sierpnia 2009, 21:00 #298
nesqu1k
nesqu1k pisze:
Szkoda ze Anderson nie grał :(
» Sobota, 29 sierpnia 2009, 21:00 #297
tyka93
tyka93 pisze:
0 pkt mam tylko za mecz Wolverhampton- Hull City tak to po 1 pkt za mecz ManUtd 2 pkt:D
» Sobota, 29 sierpnia 2009, 20:59 #296
masterpn
masterpn pisze:
Zagraliśmy dziś na poziomie polskiej 2-giej ligi i trzeba to głośno powiedzieć. 95 % naszych akcji to była długa piłka do przodu na Rooneya krytego przez 2 lub 3 obrońców lub niecelne podanie w środku pola! Uważam, że taktyka była fatalna. Rooney nie miał z kim grać. W środku pola nikt nie potrafił przytrzymać i rozegrać piłki. Giggs w pierwszej połowie rozegrał chyba najgorsze 45 min w swojej karierze (na szczescie jest genialnym piłkarzem i w drugiej zrehabilitował się z nawiązką). Wyraźnie widać, że Berbatov lub scholes lub przyzwoicie grający anderson muszą być na boisku. Carrick bez komentarza. Ogólnie dużo dużo dużo szczęścia.
P.S. Wyrzucanie Wengera na trybuny - BEZCENNE ;)
» Sobota, 29 sierpnia 2009, 20:58 #295
Yakky
Yakky pisze:
Po pierwsze trzeba przyznać, że Arsenal jest silniejszym zespołem niż w tamtym sezonie.
A co do samego meczu, to Arshavin extra gol, karny w 100% zasłużony, samobuj - żałosny, nikt do tego nie skakał nawet...
Liczy się wynik, a zwycięsców nikt nie sądzi.
Wg. mnie największe brawa dla Fletchera, Evry i Rooney'a, oraz dla Fostera.
Valencia jakoś ospale, może okazać się za słaby na LM...
... czas do ponidziałku, może pomyślą coś o np. Aronnie Lennonie? (chciał bym ;/).
A i coś co mnie rozbroiło...
Berbatov i Nani - no lol, do 94 minuty mogło być już 4:1 xD
Ale i tak się ciesze ze zwycięstwa.
» Sobota, 29 sierpnia 2009, 20:57 #294
bartex352
bartex352 pisze:
Dobra daje 6 choć mecz był rzeczywiście dramatyczny. xD
» Sobota, 29 sierpnia 2009, 20:57 #293
sqrwsn7
sqrwsn7 pisze:
Ja niestety tylko 5.
Zaskoczyły mnie te wyniki.
Nie obstawiałem żadnego remisu a były aż trzy.
Gdyby nie bramka Tottenhamu w ostatniej minucie byłyby 4 :P
» Sobota, 29 sierpnia 2009, 20:56 #292
tyka93
tyka93 pisze:
ja 7 a ty ile pkt?........
» Sobota, 29 sierpnia 2009, 20:54 #291
Knetus
Knetus pisze:
moje oceny
Foster –6 wiecej napewno mogl zrobic przy bramce pozatym bez zarzutu ze znakomita nterwencja
Evra-8 bardzo dobry mecz francuza blyszczal w ofensywie a i zarowno defensywie tez dobrze
Brown-6 teoretycznie dobrze aczkolwiek zdarzaly sie bledy na szczescie bez konsekwencji...
Vidic-7 jak na soj dobry poziom
O'Shea –6 w defensywie poprawnie w ofensywe niewidoczny
Giggs-5 slabiutko w pierwszej poloie w drugiej juz lepiej nie mniej asyste ma Carrick-6 calkiem niezly mecz lka dobrych odbiorow ale zdarzalo se ze jego podania nie dochodzily
Nani-7 dobry mecz dobrze wspolpracowal z Evra sluzy mu wyraznie odejsce Cristiano...
Fletcher-8 swietny mecz kapitalnie czyscil srodek pola oby tak dalej Darren
Valencia-5 mial kilka udanych zagran lecz wiecej bylo chyba tych nieudanych czekamy na wiecej zwlaszcza po ty co pokazal w meczach przedsezonowych
Rooney- 7Dobry mecz Wazzy zrobl swoje wypracowal karnego i sam go wykonczyl pozatym napewno widoczny
Park-5 na przyzwoitym poziomie bez bledow ale bez rewelacji
Berbatow-5 zagral tylko chwle mal doskonala szanse na bramke nie wykorzystal....
» Sobota, 29 sierpnia 2009, 20:54 #290
sqrwsn7
sqrwsn7 pisze:
A tak poza tematem. Ile zebraliście pkt w typerze po tych 7 meczach kolejki.?
» Sobota, 29 sierpnia 2009, 20:52 #289
matii66
matii66 pisze:
niestety nie oglądałem pierwszej połowy ale po drugiej moge powiedzieć że nasze DIABEŁKI sie rozkręcaja:D nooo..... poza Berbatovem, bo jak na takie pieniadze za niego wydane w poprzednim okienku to powinien ta okazje wykozystac... Glory Glory Man "United!
» Sobota, 29 sierpnia 2009, 20:52 #288
dmx2209
dmx2209 pisze:
Ale , nie wiem dlaczego SAF nie wpuścił Owena pod koniec... moim zdaniem w po przednim meczu się odtworzył i pewnie miał by nie jedna szanse w tym meczu
» Sobota, 29 sierpnia 2009, 20:48 #287
Cinz
Cinz pisze:
Foster - 6.5 - strzał Arshavina miał na rękawicach i mogł to wybronic ale też uratował United kiedy instynktownie obronił nogą strzał z bliskiej odległosci Eboue
Evra - 8 - waleczny jak zawsze, nic dodać nic ująć :)
Brown -6.5 - występ dobry ale nie ustrzegł sie błędu podając wprost pod nogi przeciwnika po której akcji mogła pasc bramka
Vidic - 7.5- bezbłędnie, mecz na wysokim poziomie
O'Shea - 6.5 - czasami włączał sie w akcje United i to skutecznie
Giggs- 7.5 - w 1 poł. grał słabo (zapewne było to spowodowane tym, że nie grał na swojej nominalnej pozycji bo był bardziej w ataku jak na skrzydle), w 2 poł zdecydowanie sie zrehabilitował podając do Rooney'a na którym był faul i padła bramka oraz przy 2 bramce dośrodkowując tak, że Diaby wbił samobója
Carrick - 6.5 - w 1 połowie mało widoczny w 2 poł wiecej go było na boisku , w zasadzie bez błędów
Nani - 7- szybki i waleczny, w 1 poł bardziej widoczny ale w 2 poł też go nie brakowało na boisku
Fletcher - 9 - zawodnik który podobał mi sie dzisiaj najbardziej, ocena mowi sama a siebie
Valencia -6.5 - dobre rajdy swoją stroną ale zdecydowanie słabszy mecz aniżeli z Wigan
Rooney - 8 - bardzo bojowy na boisku, nie zmarnował karnego co dodało skrzydeł United

Berbatov - 5.5 - nie miał za dużo czasu żeby sie czyms wyróżnic
Park - 6 - od dzisiaj nie jest to wiadome , że Park na prawej stronie nie gra tak dobrze jak na swojej lewej

Ogólnie wygrana cieszy a patrząc obiektywnie sposób zdobywania bramek przez MU juz nie do konca, bynajmniej w moim odczuciu. Bramka po karnym to nie to samo co bramka z akcji a tym bardziej, że nie do konca jestem pewny czy Rooney faktycznie był faulowany no i bramka samobójcza która była totalnym przypadkiem. A żeby moje podsumowanie zakonczyc pozytywnym akcentem to powiem, że na tym wlasnie polega piękno futbolu, m.in. , ze wynik zmienia sie jak w kalejdoskopie.
Glory!
» Sobota, 29 sierpnia 2009, 20:48 #286
Roo10ney
Roo10ney pisze:
Camrall --> cholernie święta racja :P
Teraz żaden fan Arsenalu nie będzie 'spamował' ani zaprzeczał że Man Utd wygrali przez przypadek! Świetna gra United! Pozdrawiam ;)
» Sobota, 29 sierpnia 2009, 20:48 #285

Możliwość komentowania tego newsa jest już niemożliwa, z powodu upłynięcia 7 dni od czasu jego dodania.

Wszystkie komentarze są własnością ich twórców. Serwis DevilPage.pl nie ponosi żadnej odpowiedzialności, za treści komentarzy. W przypadku nagminnego łamania zasad netykiety, osoby będą banowane bez możliwości odwołania.
MECZE
TABELA PREMIER LEAGUE
1. Manchester City Manchester City 38 89 +64
2. Manchester Utd Manchester Utd 38 89 +56
3. Arsenal Londyn Arsenal Londyn 38 70 +25
4. Tottenham Tottenham 38 69 +25
5. Newcastle Utd Newcastle Utd 38 65 +5
» Pokaż pełną tabelę «
REKLAMA
STATYSTYKI - BRAMKI
Zawodnik PL LM LE FA CC SUMA
1. Wayne Rooney 27 2 3 2 0 34
2. Javier Hernandez 10 0 2 0 0 12
3. Danny Welbeck 9 2 0 1 0 12
4. Dymitar Berbatow 7 1 0 0 1 9
5. Nani 8 0 0 0 0 8
KONTUZJE
Chris Smalling
Zawodnik: Chris Smalling
Kontuzja: uraz pachwiny
Kiedy: 06.05.2012
Powrót: przyszły sezon
Federico Macheda
Zawodnik: Federico Macheda
Kontuzja: uraz kostki
Kiedy: 24.03.2012
Powrót: przyszły sezon
Anderson
Zawodnik: Anderson
Kontuzja: Uraz mięśni nóg
Kiedy: 08.03.2012
Powrót: przyszły sezon
Darren Fletcher
Zawodnik: Darren Fletcher
Kontuzja: Problemy zdrowotne
Kiedy: 13.12.2011
Powrót: przyszły sezon
Nemanja Vidić
Zawodnik: Nemanja Vidić
Kontuzja: Zerwane więzadło
Kiedy: 07.12.2011
Powrót: przyszły sezon
RELACJE SMS
Informacje z meczów na Twoją komórkę!
FACEBOOK
REKLAMA
Sklep piłkarski Nike Manchester United
SONDA
Wzmocnienia w której formacji przydałyby się Manchesterowi United najbardziej?

POLECAMY