a moze po prostu saf jest na niemal kazdym terningu od poczatku kariery kazdego z nich, moze poswieca zycie temu klubowi i wyjatkowo solidnie analizuje kazdy aspekt ich gry, przez czego pryzmat wybiera bramkarza. robi to od przeszlo 20 lat. pomylki zdarzaly mu sie. niejednokrotnie. ale, gdy byla to pomylka z wystawieniem zawodnika- zawsze widzial efekt, po czym wybieral inny wariant. tutaj na ow inny wariant sie nie decyduje. (napisze to co raz juz pisalem) smieszne sa teorie, jakoby foster byl faworyzowany z racji narodowosci. smieszne w klubie, gdzie narodowosc nie przeszkadza fergusonowi nie stawiac na browna, nevilla, czy simpsona (gdy sa zdolni do gry), natomiast wybierac evansa, o'shea, czy da silve. to samo tyczy sie pomocy, gdzie rownie czesto jak scholesa ogladamy np andersona. z posrod mlodych- nie brakuje wystepow possebona (do wypozyczenia) gibsona, czy tosica podczas, gdy generalnie malo jamesa, hewsona, drinkwatera, czy cleverleya. w ataku rownie duzo, jak welbecka jest chyba machedy. postaciami, ktore niemal nie schodza z boiska sa w tym skladzie; holender, francuz, serb, ktorys z irlandczykow, walijczyk, a teraz pewnie bedzie i: portugalczyk, bulgar i ekwadorczyk. w miejsce wielu z nich mozna by poszukac dobrych anglikow chocby z ligi. wszak, jacys rodzimi zawodnicy stanowia o sile tej ligi. warto dodac, ze w odroznieniu od chelsea, czy liverpoolu wieloletnia najjasniejsza postacia klubu nie byl anglik, a portugalczyk. mowie o c7 w zestawieniu z gerardem i lampardem. z kolei wrecz legendrna juz postacia jest tu walijczyk. dodam tylko, ze sam trener jest szkotem, a stosunki szkocko-angielske, jak wszyscy wiedza sa' specyficzne'. chyba czarno na bialym wychodzi, ze jest to klub wielonarodowy, gdzie jesli zawodnicy prezentuja podobny poziom- stawia sie na tego ciut lepszego, nie na 'anglika'. tak ze moze po prostu saf (i chocby vds, ktory w kontekscie zmiennika mowil tylko o fostrze, czy media, ktore a propos kontuzji vds'a mowia glownie o fosterze, kuszczakowi zostawiajac generalnie jeden, ostatni akapit. mowa nie tylko o angielskich, schemat informacji o kontuzji vds'a nawet tu, w polsce wygladal tak: 'vds kontuzjowany. w nastepnych meczach zobaczymy fostera. ..a moze jednak kuszczak. fajnie by bylo' tak ten news przedstawialy nawet zrodla do bolu konswerwatywne, sportowo obiektywne, nie podpierajace sie mediami zagranicznymi. jezeli jawilo sie tam miejsce na krotkie zestawienie obu bramkarzy i wnioski, ktory jest lepszy- generalnie stawiano na fostera.) widza w angliku wiekszy potencjal i nie chca blokowac mu jakotakiej kariery podczas, gdy polak- na takowa, szans w ich mniemaniu, z racji nie tak wielkiego talentu nie ma. szczerze zaluje, ze widzialem ledwie skrot meczu o superpuchar. nie mniej- jezeli foster procz karnych starcil dwie bramki- uznaje, ze efekty tylko tych 2 akcji mogly wynikac z jego bledow. tymczasem pierwszy gol ewidentny blad obrony, ktora zostawila czyhajacego na pilke zawodnika bez krycia, z kolei drugi- strzal czlowieka, ktoremu nieczesto zdarza sie takich sytuacji nie wykorzystywac. foster , ktory samotnie kryc musial przed nim 7 metrowa bramke i tak bliski byl obrony. co sie tyczy karnych- bledy popelniali wykonawcy ze str mu. bramkarz nie moze zawinic prz karnym- moze najwyzej zostac bohaterem. i jest to niepisana zasada. nie jest z pewnoscia jego wina, ze nie obronil karnych- bo generalnie zaklada sie, ze mu sie to nie uda. ja jestem swiecie przekonany, ze kuszczak, ktoremu niemal nie zdarza sie nie puszczac bramek w meczach- tu, przeciwko chelsea, takze kapitulowalby przynajmniej dwuktornie. w kazdym razie, narodowosc, jezeli brana w ogole pod uwage to moze byc chyba nawyzej plusem- wszak spojrzmy na dudka czy boruca- niedrodzy, niewymagajacy, a naprawde utalentowani, az chce sie stawiac na polakow. sam trener chyba celtiku rzekl, ze gdzies w polsce pewnie rosnie przyszly najlepszy bramkarz swiata, i jezeli on tam jest- ow trener znajdzie go. tymczasem anglicy, od dawna nie blyszcza na tej pozycji. co sie z reszta tyczy finansowych wymagan kuszczaka- dla klubu jest to fenomenalny wariant. kuszczak jest bodaj jedynym badz jednym z niewielu zawodnikiem jakiegokolwiek czolowego eurpejskiego klubu, ktory nie ma agenta. jest bowiem swiecie przekonany, ze wszystko, co menadzerskie to kapiatlistyczne i chce go wydusic z kadego funta. do jego utalentowanego polskiego lba nie przyszlo mu, ze moze wlasnie obecnosc agenta sprawilby, ze to nie on bylby najgorzej oplacanym zawodnikiem w klubie. wszak to agenci zajmuja sie zapewnianiem jaknajkorzystniejszego kontraktu, ktorego korzystnosc lezy rowniez w ich interesie. a i bawi mnie teoria o niestawianiu na zawodnika z racji jednego ledwie bledu z przed kilku lat:). na takiej zasadzie- nie mielibysmy w skladach po 40 zadownikow a moze po 15stu. rio za niepokrycie malutkiego messiego w finale lm, czy vidic za danie zrobic sie, jak dziecko w tymze finale dawno winni zmienic klub;). troche obiektywnego spojrzenia drodzy 'patrioci'. a do tego obiektywnego spjrzenia proponuje dodac przyjrzenie sie postaciom obu bramkarzy, przesledzenie ich klubowych historii i co rownie wazne- przejerzenie kilku przynajmniej wywiadow, czy analiz jego osoby. hef e najs dej.
» Wtorek, 18 sierpnia 2009, 12:39
#16