Z Anglii napływają dobre wiadomości odnośnie stanu zdrowia Rio Ferdinanda. Jest szansa na to, że kapitan United będzie mógł pomóc drużynie w rewanżowym spotkaniu półfinału Ligi Mistrzów z Arsenalem Londyn na Emirates Stadium.
Anglik po tym jak zszedł z boiska w samej końcówce meczu z "Kanonierami" pojechał do szpitala. Tam przeszedł badania i udał się na prześwietlenie, które wykazało że żadne z jego żeber nie zostało złamane.
Ze wstępnych ustaleń wynikał czarny scenariusz, który wykluczał defensora z gry nawet na trzy tygodnie. Na całe szczęście dla United Ferdinand został tylko mocno potłuczony. Po 24 godzinach spędzonych w szpitalu dostał dużą dawkę środków przeciwbólowych i został zwolniony do domu.
Jego występ przeciwko Middlesbrough jest oczywiście niemożliwy jednak mówi się, że na spotkanie z "Kanonierami" Ferdinand zdoła się wykurować. Póki co, zgodnie z zaleceniami lekarzy musi odpoczywać.
Rio doznał urazu najprawdopodobniej po starciu z Eduardo da Silvą. Kilka minut później, w zamieszaniu pod własną bramką, zderzył się z Edwinem van der Sarem, po czym nie był już w stanie kontynuować pojedynku. Na jego miejsce do gry desygnowany został młodziutki Jonny Evans.
to tylko onetowe trolle które nie mają ciekawych tematów do zaprezentowania i piszą takie bzdury
a Rio jest twardy i na rewanż będzie gotowy
jak już ktoś powiedział: "to morderca"
GLORY MAN UNITED
Dokładnie, niemal dostałem zawału jak czytałem ten artykuł na onecie, dlatego szybko na devilpage.pl wszedłem żeby zweryfikowac te informacje, bo na onecie coś ściemniają :P
na onecie napisali ""Czerwone Diabły" będą sobie musiały poradzić bez Rio Ferdinanda, który z powodu pękniętych żeber nie zagra przez trzy tygodnie " ale wala scieme gdzies :D mam nadzieje ze bedzie gotowy na Arsenal :P
» Piątek, 01 maja 2009, 12:09#1
Edytuj swój post
Odpowiadasz użytkownikowi trojka91
Podaj powód zgłaszania komentarza do moderacji
Możliwość komentowania tego newsa jest już niemożliwa, z powodu upłynięcia 7 dni od czasu jego dodania.
Wszystkie komentarze są własnością ich twórców. Serwis DevilPage.pl nie ponosi żadnej odpowiedzialności, za treści komentarzy. W przypadku nagminnego łamania zasad netykiety, osoby będą banowane bez możliwości odwołania.