Michael Carrick jest świadomy, że wygrana 1-0 jest skromną zaliczką i rewanż na Emitates Sadium z Arsenalem będzie ciężką przeprawą, bowiem Arsenal grając u siebie jest zupełnie inną drużyną.
Anglik jest świadom, że Manchester United będzie musiał zagrać jeszcze lepiej niż wczoraj na Old Trafford, aby być pewnym osiągnięcia korzystnego rezultatu w Londynie.
- Każdego innego dnia strzelilibyśmy więcej. Musimy jednak wykorzystać to co już mamy. To jest niezła zaliczka przed następnym spotkaniem - powiedział były zawodnik Tottenhamu. - Tak, zawsze wierzymy, że stać nas na dobrą grę i strzelanie bramek, więc czemu za tydzień miałoby być inaczej - pytał retorycznie Carrick.
- Wiemy jednak, że czeka nas ciężkie spotkanie, ponieważ nasi rywale posiadają solidną ekipę. Musimy po prostu narzucić swój styl gry, a wówczas wszystko pójdzie zgodnie z naszym planem - zakończył.
być może Scholes wystąpi. jeśli zagramy jak w Porto to nie ma się czego obawiać . poza tym wiele razy wygrywaliśmy z Arsenalem wyjazdowe spotkania i tym razem napewno United znajdą na nich patent ponownie
Ale wczorajsza bramka to jednak solidna przewaga przy dobrej taktyce. I prezent na urodziny O'Shea:)
» Czwartek, 30 kwietnia 2009, 14:46#1
Edytuj swój post
Odpowiadasz użytkownikowi PiterParker
Podaj powód zgłaszania komentarza do moderacji
Możliwość komentowania tego newsa jest już niemożliwa, z powodu upłynięcia 7 dni od czasu jego dodania.
Wszystkie komentarze są własnością ich twórców. Serwis DevilPage.pl nie ponosi żadnej odpowiedzialności, za treści komentarzy. W przypadku nagminnego łamania zasad netykiety, osoby będą banowane bez możliwości odwołania.