FELIETONY

Bez nazwy, bez nazwy.



Zaczynamy 13 Bez nazwy. Niech każdy plunie przez lewego kota pod drabiną i nie przejmuje się pechem, bo czym jest pech w obliczu… jeszcze większego pecha?

Zaczynajmy, więc:


Nie widzieliśmy się długo. Za długo. Pora więc nadrobić zaległości. Co u Was? O, to się cieszę. Bez nazwy odpoczywało, trochę się uczyło i prowadziło relację live z pierwszego meczu półfinałowego Man United vs Arsenal. Kto przegapił może przeczytać wszystko w okrojonej wersji tutaj. Tylko po co ktoś chciałby to czytać?

A co poza tym?

Ryan Giggs piłkarzem roku w Anglii . Nagrodę Walijczykowi przyznali sami piłkarze. Zdziwili się dziennikarze, zdziwił się Steven Gerrard, zdziwiłem się ja, zdziwił się sam Giggs. To nie jest najlepszy sezon w karierze Ryana. Do czasu odebrania nagrody zagrał w 24 meczach. W połowie wchodził do gry z ławki, a w tylko dziewięciu grał od początku do końca. Strzelił też jednego gola i zaliczył siedem asyst. Dla porównania też nominowany Cristiano Ronaldo zaliczył 16 bramek i 6 asyst, a jedyny nominowany piłkarz spoza United – Steven Gerrard 13 goli i 7 asyst. Czy Giggs zasłużył sobie na tę nagrodę? Z pewnością w tym sezonie ciągle jest świetny. Już nie na skrzydle, a w środku, już bez mnóstwa rajdów, a z świetnymi prostopadłymi piłkami. Jednak w porównaniu z resztą nominowanych (Van der Sar, Vidić, Gerrard i Ronaldo) gra średnio. Nagroda dla Giggsa jest nagrodą za całokształt jego powoli dobiegającej do końca kariery. Można było zrobić to lepiej. Można było przyznać Giggsowi nagrodę specjalną, zorganizować jakiś specjalny mecz, czy nawet coś co byłoby najbardziej odpowiednie w takiej chwili – nazwać ligę jego imieniem. Może jednak angielska federacja nas zaskoczy i zrobi dla Giggsa coś jeszcze? Oby.

A tymczasem na świecie na świecie panuje końska świńska grypa. W który wielki (dobre sobie!) angielski (dobre sobie!) klub świńska grypa uderzyła najpierw? W Arsenal, a konkretniej w Carlosa Velę. Młody meksykanin opuścił trening, a później także pierwszy mecz z United w Lidze Mistrzów. A wszystko przez gości Carlosa z Meksyku. Młody talent z Emirates na szczęście jest zdrowy i ma nadzieję na awans z Arsenalem do finału LM. (dobre sobie!)

W tym samym czasie w zupełnie innym miejscu…Paul Scholes: Możemy wygrywać brzydko! O dziwo Paul nie apelował do sir Alexa Fergusona o to, żeby pośród w ataku stała ta królewska grała ta para. Nasz doświadczony rudy as powiedział: Nie ważne jest to jak się nas ogląda, ani jak ładną piłkę gramy, dopóki jesteśmy na drodze do Rzymu . Paul dodał jeszcze, że poprzednie zwycięstwa w Lidze Mistrzów nie mają teraz znaczenia i najważniejsze jest to, żeby wygrać ją w tym roku.

Zostańmy przy nieurodzaju… A więc Liverpool Z Bayernu Monachium odejść chce Franck Ribery. Francuz ma dość upokorzeń, których doznał i dozna do końca sezonu w klubie. A czego innego spodziewał się idąc do Bayernu? Do niedawna wydawało się, że faworytem do pozyskania francuza jest Barcelona. Nikt za bardzo nie wie gdzie Guardiola chciał znaleźć miejsce dla Francka, ale Barcelonie się nie odmawia… Jak nie Barcelona to szukający nowych Galaktycznych Real Madryt. Real co prawda szukał przede wszystkim piłkarzy ładnych, wydepilowanych, nażelowanych , czy inteligentnych , ale Ribery’m na pewno nie pogardzi. Jak nie Real to… Manchester United. Tak przynajmniej sądzą dziennikarze brytyjskiego Guardiana. Jeżeli sir Alex Ferguson sprzeda swojego ładnego, wydepilowanegoh, nażelowanego i strzelającego bramki asa to zagnie parol na czole Francku Ribery. Francuz ma nas kosztować 63 mln funtów. Czy to dobry pomysł? Zdecydowanie nie najlepszy. Najlepszy to ściągnięcie Ribery’ego w miejsce Naniego. Jak to się wszystko potoczy dowiemy się pod koniec sierpnia. Update: kierownictwo klubu zaprzeczyło, że rozmawia z Bayernem 63 milionami, więc prawdopodobnie zapłacimy mniej.

Z ostatniej chwili:

Skończył się nasz drugi półfinałowy mecz z Arsenalem. Co się działo pisać nie potrzeba, bo relacja pomeczowa do przeczytania na Devilpage . A tutaj możecie zobaczyć za co kartkę dostał Darren Fletcher. I teraz pytanie do Was:



Tak na rozluźnienie dla osób znających trochę lepiej angielski wywiad z Rio


Osoby nie znające angielskiego też mogą obejrzeć i nawet śmiać się. Rio da znak.

A teraz gwiazda naszego ulubionego klubu, czyli Robinho i jej jego największe hobby, czyli odpicowywanie sobie domu. W styczniu w ogródku zamiast goździków czy pelargonii Brazylijczyk posadził boisko do piłki plażowej. Jednak ciągle mu mało Brazylii, dlatego Robinho postanowił w domu zbudować salę prób. Co będzie tam próbował? Będzie próbował grać swoją ukochaną sambę. Jak na to zareaguje samba niewiadomo, wiadomo natomiast, że zachwyceni będą sąsiedzi Brazylijczyka, którzy nie będą nic słyszeć i Ronaldinho, który będzie miał gdzie grać.

A skoro jesteśmy przy City sprawdźmy co zaobserwowało Transferowe oko Bez nazwy .

Michael Owen z Newcastle do Evertonu . Nowyzamek, albo spadnie z ligi, albo cudem się w niej utrzyma. Co by się nie działo, jeżeli chcą w przyszłym sezonie wypaść lepiej muszą coś zmienić. Mój ekstraklasowy nos podpowiada, że trenera, ale zmiany w Newcastle powinny sięgnąć dalej. Co da nowy trener, skoro zawodnicy ciągle będą grali jak grają? Dlatego warto sprzedać tych zawodzących z najwyższymi kontraktami. A liderem w klasyfikacji „zawód+tygodniówka" jest Michael Owen, który zarabia ponoć około 100 tysięcy funtów tygodniowo. Pytanie tylko czy naprawdę Everton potrzebuje Owena? Czy to Owen pomoże Evertonowi w walce o 4 miejsce w lidze? Czy jest jakieś lepsze słowo odpowiadające na te dwa pytania niż „nie"?
Gareth Barry z Aston Villi do Manchesteru City . City miało w planach zbudowanie wielkiej drużyny opartej na gwiazdach. Okazało się, że gwiazdy wcale nie chcą spadać i ich plany znacząco odbiegają od planów arabskich szejków. City zmieniło strategię i dzięki temu zamiast Gianluigi Buffona bramki pilnuje Shaw Given, a zamiast Kaki piłkę rozgrywać ma Gareth Barry. Na pewno jest to rozwiązanie tańsze, na pewno nie lepsze, ale na dobry początek wydaje się idealne. Barry był już o krok od przejścia do Liverpoolu, jednak po namowach zdecydował się na jeszcze jeden sezon zostać na Villa Park. Z dwojga złego, lepiej, żeby poszedł w tę stronę.
Carlo Ancelotti nie przejdzie z Milanu do Chelsea , mimo, że pisaliśmy, że przejdzie. Włoch powiedział, że nie ma zamiaru ruszać się z Milanu, jednak kto wierzy, że na świetną ofertę Chelsea powie vafanculo „Non" niech pierwszy rzuci kamień.
Deco z Chelsea do Interu . Brazylijczyko-Portugalczyk czuje się w Londynie źle od kiedy nie ma tam jego pół rodaka Luisa Scolariego. W zasadzie Deco czuje się w Londynie źle od zawsze. Dlatego nie dziwi fakt, że rozgląda się za nowym pracodawcom. Dlatego też nie dziwi fakt, że zainteresował się nim Jose Mourinho, bo to przecież on sprowadził Deco do Chelsea. Jeżeli The Special one zostanie w Interze to czemu nie? W końcu to przy nim ten wyposażony w wielkie brwi pomocnik święcił największe sukcesy.
Roque Santa Cruz z Blackburn do Liverpoolu . RSC zapowiedział już, że w przyszłym sezonie chce grać z zespołem o większych ambicjach niż Blackburn. Liverpool ambicje zawsze ma, gorzej z umiejętnościami. Paragwajczyk to naprawdę dobry napastnik, jest sprawdzony w Premiership, więc to byłby 3 dobry ruch transferowy Beniteza w ostatnich 4 latach. Tylko co zrobi Roque, jeżeli więcej ambicji zaoferuje mu Man City? Zresztą co wybierze Benitez… Solidnego napastnika, czy ponownie wygrzebie, nie wiadomo skąd, kolejnych świetnie zapowiadających się graczy, którzy są tak znani, że kibice The Reds muszą wołać za nimi „Ej, Ty!"? Pośmiejemy Zobaczymy we wrześniu.

Wróćmy na chwilę do wczorajszych wydarzeń… Andrzej Sapkowski napisał Życie nie ustaje w zadziwianiu nas ironią. I mamy coś na potwierdzenie tej teorii. Tydzień temu piłkarski świat obiegł ten gif:

Tak, ten chłopak, który wykorzystał poślizgnięcie się Ronaldo to Gibbs. I teraz już wiecie co znaczy ironia życia .

Wiecie na co wydał 2,5 tysiąca funtów Cristiano Ronaldo? Na dziewczyny? Na żel do włosów? Na depilacje bez dotykową? Na nowe brylantowe kolczyki? Wpłacił te pieniądze na kampanię Palikota? Nie. Nasz as wydał ponad prawie 15 tysięcy złotych na… majtki… dla… Danny’ego Welbecka. Dla osób kibicujących United od wczorajszego meczu – Danny Welbeck to mężczyzna, a właściwie jeszcze chłopiec grający w Manchesterze na pozycji napastnika. Co spowodowało, że Ronaldo wydał na Danny’ego pół procenta swojej tygodniówki? Otóż Welbeck przyznał się w szatni, że w bieliznę zaopatrzył się na wyprzedaży. Wszyscy piłkarze mieli wielki ubaw, tylko Ronaldo wykazał odrobinę współczucia i zafundował młodemu zawodnikowi majtki Calvina Klaina. Ronaldo cieszący się z tego, że ubrał kolejną osobę jak człowieka wygląda tak . Zresztą podobnie cieszył się z bramki strzelonej wczoraj Arsenalowi.

Skoro jesteśmy przy majtkach, to autor Bez nazwy bez majtek wygląda tak Ronaldo to zobaczcie co Ronaldo pokazał dla magazynu Rio Ferdinanda -#5:


A tu #5.

Solidne bury od kibiców zbiera ostatnio największy fan Cristiano Ronaldo, czyli Nani. Portugalczykowi dostaje się najbardziej za nie używanie mózgu i nie wykorzystywanie swojego wielkiego potencjału. Zresztą o pozycji Naniego w United najlepiej świadczy ilość jego występów i zainteresowanie jego osobą Newcastle United. W Bez nazwy chcielibyśmy dowiedzieć się jak Wy reagujecie gdy przy piłce jest Nani, dlatego ankieta:


Końcówka Bez nazwy to tradycyjnie już Terefere :

Tak wyglądał Eric Cantona na testach w Sheffield Wednesday w 1992 roku.
Sir Alex Ferguson spóźnia się na autobus.
Johnie Terry, Twoja matka jest złodziejką.
Który zawodnik United kibicuje Jagielonii Białystok?
Tak strzela Jose Mourinho.


I na tym kończymy Bez nazwy numer trzynaście. Mam nadzieję, że przy czytaniu nikt z Was nie połamał sobie palca, nie połknął muchy, nie spalił sobie płyty głównej, ani nie dowiedział się, że jego mama na naszej w klasie ma w znajomych „Tylko odważne, gorące laski".

Przypominam, że całe Bez nazwy czeka na Wasze sugestie pod mailem beznazwydp@buziaczek.pl oraz pod numerem gg: 12174722. Życzę wszystkim Chelsea w finale i do przeczytania niebawem.

Edit już po półfinale: Jednak czeka nas pojedynek z Barceloną. Z Barceloną bez obrony.


Autor: mally


Komentarze użytkowników:
Nikt jeszcze nie skomentował tego felietonu.




Aby móc komentować felietony musisz być zalogowany!


Wszystkie komentarze są własnością ich twórców. Serwis DevilPage.pl nie ponosi żadnej odpowiedzialności, za treści komentarzy. W przypadku nagminnego łamania zasad netykiety, osoby będą banowane bez możliwości odwołania.

Pamiętaj! Pisz mądrze i szanuj innych!

MECZE
Manchester United 3 : 0 West Ham
28 sierpnia 2010 (18:30)
Old Trafford
» Ostatni mecz   » Następny mecz
TABELA PREMIERSHIP
1. Chelsea Londyn Chelsea Londyn 3 9 +14
2. Arsenal Londyn Arsenal Londyn 3 7 +7
3. Manchester Utd Manchester Utd 3 7 +6
4. Aston Villa Aston Villa 3 6 -2
5. Bolton Bolton 3 5 +2
» Pokaż pełną tabelę «
KONTUZJE
Owen Hargreaves
Zawodnik: Owen Hargreaves
Kontuzja: Uraz kolana
Kiedy: lato 2010
Powrót: nie określono
FORUM.DEVILPAGE.PL
TYPER PREMIERSHIP
Typuj i wygrywaj!
CYTATY
REKLAMA
Sklep piłkarski Nike Manchester United
SONDA
Kto będzie najtrudniejszym przeciwnikiem Manchesteru United w fazie grupowej Ligi Mistrzów?

FACEBOOK
POLECAMY