Co się stało się z Aston Villą? Kto pod kim dołki kopał na Estadio de Dragao? Jakie szanse dawali nasi forumowicze na awans Diabłów do półfinału? Na te i inne pytania odpowiedzi tutaj nie znajdziecie, ale też może być ciekawie.
Na początek chcieliśmy Wam przedstawić bohatera ostatnich tygodni, jak i też niekiedy ostatnich akcji, czy też ostatnich dotknięć piłki, dwoma słowy: Kiko Machera .
Kiko, tudzież Federico na boiskach Premiership spędził mniej więcej godzinę. Strzelił w tym czasie dwie bramki. Zdobył dla United 4,5 punktu. A wszystko zaczęło się w Rzymie. Jak donosi Bogusław W. „był 22 sierpnia roku 1991. Jego Ojciec Pasquale i matka (imię nieznane, więc możliwe, że była to wilczyca) nie wiedzieli, że to małe i pomarszczone, co właśnie im się urodziło, przyniesie tyle szczęścia milionom kibiców United na całym świecie. Dowiedzą się jednak o tym. Prawie dziewiętnaście lat później…”
Na swoje słodkie szesnaste urodziny od rodziców dostał różowego Fiata 500, buty z daszkiem i imprezę urodzinową na której śpiewał sam Drupi Manchesteru United dostał propozycję dołączenia do słynnej szkółki. Nie, nie chodzi o Hogward, chociaż tam też dzieją się rzeczy magiczne. Federico w 2007 roku został najlepszym strzelcem drużyny U-18. W 21 meczach strzelił 12 goli. W dniu swoich 17 urodzin dostał od United ofertę pierwszego profesjonalnego kontraktu. To były najlepsze urodziny w jego życiu. Od tamtej pory grywał także w zespole rezerw. Przed swoim słynnym debiutem w Premiership Federico strzelił trzy bramki w meczu rezerw Manchesteru United z rezerwami Newcastle. Tak strzela Macheda:
Co było dalej wszyscy wiemy, pamiętamy i cieszymy się bardzo. Pozostaje nam trzymać kciuki za Federico i życzyć mu wszystkiego co najlepsze.
Tymczasem…. Pięć pytań do Federico Machedy
Wielkie podziękowania dla Klaudiusza i Julka!
Kiko, o Tobie wiemy już całkiem sporo, ale nic nie wiemy o Twoich rodzicach. Nasi czytelnicy chcieliby wiedzieć czym na przykład zajmował się Twój tata?
Mój tata, jak każdy Włoch nosił wąsy i uwielbiał pizzę. Nie pasowało mi to, zawsze zazdrościłem dzieciom pana który sprzedawał watę cukrową… To był gość! 1:35
Co najchętniej robisz w wolnym czasie?
Kręcę watę. 2:31
Co usłyszałeś w szatni po meczu z Aston od sir Alexa Fergusona?
Ty cwaaniaku. 9:33
Dla wielu fanów United jesteś teraz bohaterem. Jakie to uczucie?
Świetne. Dla nich naprawdę warto się starać. Tymi dwoma strzałami spełniłem nie tylko ich marzenia, ale też swoje 9:41
Jest już ciemno, ale… jak wracasz po treningu do domu? Przecież nie masz jeszcze prawa jazdy.
Biorę telefon, który już mam w ręce i dzwonie po taksówkę. 7:00
Pochylone cyfry to czas, który… Zresztą to dla Was zadanie specjalne.
Tymczasem… Czasem, aż oczy bolą patrzeć jak się przemęcza, dla naszego klubu, skrzydłowy Ronaldo Cristiano, naszego klubu tęcza. Ciągle pracuje! Wszystkiego przypilnuje i jeszcze inni, niektórzy wtykają mu szpilki. To nie ludzie - to wilki!*
Po Stevenie Taylorze, który nazwał Ronaldo brzydalem, nasz portugalski skarb publicznie obraziły następne wilki. Szybkie wilki. Pierwszy szpilkę wbił, a raczej zasugerował wbicie igły, znany i lubiany Jeremy Clarkson. Dziennikarz napisał w swoim artykule: Kiedy Ronaldo zostaje muśnięty w kostkę, pada na ziemię trzymając się za twarz, jakby właśnie wpadł do zbiornika z kwasem. To zaburza płynność gry i może skończyć się niesłusznie przyznanym rzutem wolnym. Skoro zawodnika tak bardzo boli, to znaczy, że jego koniec jest bliski i jak najszybciej powinno położyć się kres jego cierpieniom. Serio. Na każdym meczu powinien być weterynarz i każdy piłkarz, który wala się po murawie jak bluzka dużej dziewczyny po podłodze, powinien dostać kulę w tył głowy w ramach humanitarnej śmierci. To nie będzie kara. To będzie uprzejmość. . Tak przynajmniej artykuł przetłumaczyli po bandyci z Po Bandzie. Następnie szpilkę wbił najszybszy człowiek globu, czyli Usain Bolt. Zbliża się termin wspólnego treningu Bolta i Ronaldo, więc Usain ujawnił po powie na osobności naszemu ulubionemu Portugalczykowi: Pierwszą rzeczą, jaką mam zamiar mu powiedzieć będzie: Przestań zachowywać się jak mięczak. Poważnie, ponieważ powodem jego słabszej dyspozycji jest fakt, że pewni gracze ciągle go naciskają, ponieważ jest taki miękki. Nikt nie spróbowałby tego z Rooneyem, Ronaldo musi wziąć z niego trochę przykładu, musi być agresywny, bo Ci goście nigdy się nie odczepią. Jeśli Ronaldo pokaże trochę agresji, zbierze parę kartek, przestaną na niego polować. Tak przynajmniej przetłumaczył Badkins. Co na to Ronaldo? W wywiadzie wyznał, że lubi jak kibice na niego gwiżdżą, strzelił bramkę życia w meczu z Porto, a na pytanie dziennikarzy co sądzi o wypowiedziach Bolta i Clarksona odpowiedział by pewnie tak.
Tymczasem… FORUM watch! , czyli złote usta użytkownika Zlo. Cóż, dla mnie to na dzień dzisiejszy nie ma sensu jechać do Portugalii.
Mamy już szpital, a styl nie powala.
Zagrajmy tam młodymi i gniewnymi Welbeckami, Machedami i resztą młodzików.
Może im się będzie chciało, bo Evans już się poczuł gwiazdą(vide. strzał Rodrigueza, od którego się odsunął zamiast zablokować...).
Tym samym zapraszam do rejestracji i pisania na Forum DevilPage
Tymczasem… zbliża się koniec sezonu. A z końcem sezonu zbliżają się wakacje. A z wakacjami zbliża się cieplejszy front znad Adriatyku, który przyniesie ciepło, deszcz i koszulkę I love NY okienko transferowe. Więc wyciągamy z szafki Transferowe oko Bez nazwy .
David Trezeguet z Juventusu do Chelsea. Tak przynajmniej twierdzi włoskie Tuttosport. Chelsea proponuje ponoć 8 mln € i jest chętna do negocjacji. Coś musi być na rzeczy, skoro już w styczniu mówiło się o odejściu Davida do Premiership. Jednak czy Chelsea to dobry kierunek? Maniche z Atletico Madryt do Sunderlandu . Portugalski pomocnik szykuje się do opuszczenia latem Hiszpanii. Chętnie wróciłbym do Premiership gdzie zaliczył już (hłe hłe) osiem występów w niebieskich barwach Chelsea. Sunderland jest znany ze swoich dziwnych ruchów transferowych. Naprawdę ktoś tam musi mieć dobre serce. Następnym ruchem Czarnych Kotów będzie akcja „skupujemy czerstwe pieczywo”, albo „oddaj za grube miliony swojego 20 letniego golfa”. O ile oczywiście utrzymają się w lidze. Samuel Eto’o wiadomo skąd do Liverpoolu. Tak sytuacje skomentował Ruud Van Nistelrooy. Gabriel Heinze z Realu Madryt do Tottenhamu. Jak donosi The Telegraph nasz ulubieniec wybrał bardzo okrężną drogę do Liverpoolu Harry Redknapp jest gotowy wyłożyć 4 miliony funtów za obrońcę Realu. Biorąc pod uwagę fakt, że Real znowu chce być galaktyczny, a Gabrielowi kontrakt kończy się dopiero w 2010 roku, wszystko jest możliwe. Mauro Zarate z Lazio do Liverpoolu . To może być kolejny świetny południowiec w Premiership. To może być kolejny świetny transfer Rafy Beniteza. To może być transfer na miarę Marka Gonzaleza, Adreya Voronina, czy nawet King Konga N’Goga. Mam nadzieję, że Lazio wyciągnie z Liverpoolu ile się da i „wzmocniony” Liverpool w przyszłym sezonie będzie grał ponownie na swoim normalnym poziomie . Heurelho Gomes z Tottenhamu do Chelsea. Pod warunkiem, że wyleci stamtąd Petr Cech, którego ponoć wszyscy mają dosyć. Sztab Chelsea jest zdegustowany formą Czecha Cecha [czyt. Czecha]. Ok, mają prawo. Czech Cech [czyt. Czech] od ponad czech sezonów był uważany za najlepszego bramkarza na Wyspach. Teraz mu nie idzie, więc w Chelsea ktoś mądry wpadł na pomysł ściągnięcia Gomesa. Wszyscy wiemy jak rozpoczynał swoją przygodę z angielską piłką Brazylijczyk i wszyscy mamy nadzieję, że zastąpi Cecha w niebieskiej bramce. O mistrza, przecież nigdy nie jest za łatwo. Andreas Iniesta z Barcelony do Manchesteru City. Tak przynajmniej twierdzi News of the World’s. Dziennikarze NotW uważają, że Iniesta otwiera listę piłkarzy, których nazwisko zaczyna się na In- życzeń Manchesteru City i azjatyccy włodarze chętnie wyłożą ile trzeba. Zresztą jak na wszystko co się rusza i kopie piłkę. Carlo Ancelotti z Milanu do Chelsea. Pewne jest, że po sezonie prace z londyńczykami skończy Guus Hiddink. Pewne jest, że Abramovic szuka trenera, który wygra dla niego upragnioną Ligę Mistrzów. Pewne jest, że Carlo Ligę Mistrzów wygrywać umie (dwa razy z Milanem) i pewne jest, że nie za bardzo umie wygrywać ligę (raz). Włoch ma dostać 50 milionów funtów na przebudowanie Chelsea pod swój gust. Bardzo możliwe, że dzięki temu na boiskach Premiership zobaczymy ludzi, którzy pamiętają jeszcze dinozaury i kwadratową piłkę.
Cdn…. Albo i nie.
Tymczasem… Coleen Rooney wyrasta nam na najfajniejszą Unitedową WAG’s. Żona swojego słynnego męża zadecydowała bowiem, że podda się cesarskiemu cięciu dwa tygodnie przed planowanym porodem Rooney’a juniora. Wszystko po to, żeby Rooney senior mógł wziąć udział w meczu Anglii z Ukrainą w ramach eliminacji Mistrzostw Świata. Poród i mecz planowane są na 10 października. Jeżeli wszystko pójdzie zgodnie z planem Rooney będzie gotowy na mecz. W zasadzie to dwóch Rooney’ów. Na cześć Co(o)leen:
Tymczasem… Jak zawsze w takich momentach zapraszam na Terefere .
Tymczasem kończymy naszą dzisiejszą przygodę z Bez nazwy. Na kolejną zapraszam w odpowiednim czasie. Wszelkie skargi, zażalenia, wnioski o dotacje, hymny, owulacje i oferty powiększenia przyrodzenia jak zawsze możecie kierować na maila:
beznazwydp@buziaczek.pl
Tymczasem.
P.S. Tymczasem przed gwiazdką (*) tam gdzieś wyżej jest ciut przerobiony cytat z jednego filmu. Jak chcecie to możecie na maila wysłać prawidłową odpowiedź. Dla najszybszych linki do forum devilpage.
Aby móc komentować felietony musisz być zalogowany!
Wszystkie komentarze są własnością ich twórców. Serwis DevilPage.pl nie ponosi żadnej odpowiedzialności, za treści komentarzy. W przypadku nagminnego łamania zasad netykiety, osoby będą banowane bez możliwości odwołania.