Dzień dobry wszystkim czytającym w dzien. Dobry wieczór wszystkim czytającym w nocy. Dobrej nocy wszystkim, którzy po przeczytaniu dwóch pierwszych zdań dadzą sobie spokój. Dziś wszyscy byliśmy z Poznania, dziś wszyscy jesteśmy smutni, dlatego zamiast wstępu trzy linijki ciszy ku pamięci polskiej piłki.
Dziękujemy i zaczynamy Bez Nazwy.
Na pierwszy ogień sprytne i nieczyste myśli sir Alexa Fergusona. Szkot w wywiadzie dla brytyjskiej prasy pochwalił swoich dwóch bliźniaków rodem z Brazylii. Mowa oczywiście o Rafaelu i Fabio. Oprócz chwalenia sir Alex zdradził swoje marzenie dotyczące bliźniaków. Ferguson chce aby ukradli księżyc… wykorzystać ich do oszustwa. Nie, nie będą na dworcu udawać bezdomnych. Ferguson chce sprawdzić na ile bliźniaki są nierozróżnialni.
Fabio i Rafael… Rafael i Fabio… Encepence – bracia da Silva.
„Moim marzeniem jest rozpoczęcie meczu jednym bratem i zmienienie go na drugiego nie informując nikogo. Naprawdę mają radość z gry w piłkę”. Gdyby Ferguson wiedział co się działo w Polsce jeszcze niedawno wiedziałby, że żarty z bliźniaków są fajne do czasu. Później okazuje się, że nikt nie wmówi nam, że czarne jest czarne, a białe jest białe… Swoją drogą czy Ferguson ma pewność, że wystawiając Fabio nie wystawia Rafaela?
Tymczasem firma Nike wypuściła nową reklamówkę z nogami Rooneya w roli głównej.
O kim mowa? O Daily Mail Chyba nie muszę przypominać kto pierwszy wpadł na ten pomysł? A jeżeli muszę to właśnie to robię: Z niego zżynają najlepsi. Teraz jak nic okaże się, że bohaterowie Mody na sukces zostali stworzeni na wzór dziennikarzy New York Timesa.
Wróćmy do uczciwych ludzi. A więc w parlamencie… Każdy w dzieciństwie miał marzenia kim będzie jak będzie „dorosłym”. Ja chciałem być Batmanem, królem Arturem czy pajacem. Jedno mi się nawet sprawdziło. Marcin Daniec co roku ma inne marzenia, a mój sąsiad na pytanie mamy „Przemku, kim chciałbyś być w przyszłości” odpowiedział „Ptaszkiem… Bym sobie latał i latał…” (Tak, nie ma to, żadnego związku z Bez Nazwy, ale trochę miejsca zajęło, więc warto było) Marzenia miał też, o dziwo, jeden z następców Ryana Giggsa. Na szczęście marzenie nie dotyczyło bycia następcą Ryana Giggsa, bowiem mowa o Kieranie Richardsonie. Oddajmy głos naszej byłej rozgwieździe: „Kiedy byłem młodszy chciałem być rysownikiem komiksów i bajek i pracować dla Disney’a. Będąc w United namalowałem kiedyś obraz spodobał się on sir Alexowi Fergusonowi i powiesił go w swoim gabinecie. To wielki zaszczyt, że moje dzieło wisi tam, mimo, że mnie nie ma już w United. To krajobraz wszystkich budynków wokół Manchesteru” Czyli Richardson zabawił się w geodetę i stworzył wspaniałą mapę przedmieść Manchesteru. Richardsonowi życzymy powodzenia. Zarówno na boisku jak i na sztaludze.
Jako przerywnik nowy cykl w Bez Nazwy. Krótka piłka – krótka piłka – krótka piłka – krótka piłka – krótka piłka, czyli Krótka piłka x5. To oczywiście nazwa robocza i do zmiany. Propozycje w komentarzach czy na maila wysyłać. Dla zwycięzcy dobre słowo prowadzącego. O co w tym chodzi? Otóż zadaliśmy pięć krótkich pytań graczom United. I od teraz w każdym Bez Nazwie będziemy publikować te pytania wraz z odpowiedziami. Waszym zadaniem jest śmianie się do rozpuku. Zaczynamy od naszego ulubieńca – Naniego.
Co Cię motywuje?
Ronaldo, gdy po każdym treningu mówi „Kto ostatni w szatni ten debil”. Jeszcze nigdy nie przegrałem!
Jaka pierwsza rzecz Cię ucieszyła w Anglii?
Promocja „Wszystko -70% w New Yorkerze.
Och, są słodcy. Dzisiaj na przykład jeden młody chłopak rzucał mi z balkonu banany krzycząc przy tym „manki, manki”. To urocze, ale mimo wszystko powinien wiedzieć, że nazywam się Nani.
Kim chciałeś być w dzieciństwie?
Głosem w windzie.
Od Was zależy czy ten cykl będzie miał swoje następne części. A skoro oddaję Wam głos to ankieta.
Pamiętacie rozbite Ferrari Ronaldo? Ja tak, dlatego nie macie wyboru, też musicie pamiętać. Nowe Ferrari kosztować będzie naszego przyjaciela z żelem we włosach około 200 tysięcy funtów. Lecz to nie jedyne wydatki jakie Ronaldo będzie musiał ponieść po swojej małej przygodzie. 20 tysięcy funtów. Na tyle zostały wycenione barierki, brama i…rysy na ścianie. Dwadzieścia tysięcy to kupa pieniędzy. Dla mnie i dla większości z Was. Dla Ronaldo to dla mnie zabić Cię to jak splunąć kupka i na pewno nie odczuje tego jak te biedne barierki. W ich imieniu zapalmy internetowe znicze [*]
Na rozluźnienie drugi odcinek Krótkiej piłki x5. Na drugi ogień Edwin Van der Sar.
Edku, co według Ciebie jest najważniejsze u babek?
Moją linię obrony. Fajnie się z nimi spędza czas. Ostatnio spędziłem z nimi najlepsze 1302 minuty w życiu.
Jesteś fanem książek jak powszechnie wiadomo. Powiedz mi co sądzisz o najnowszej książce Pawła Przywary „Zgrzewka Pandory”? Zgodzisz się z opinią czytelników, że proza Pawła Przywary ze swoją irracjonalnością, a zarazem hiperracjonalnością, ze swoim dekadentyzmem, postkomunistycznymi naleciałościami oblepiającymi lubelski świat, w którym toczy się akcja, z głównymi bohaterami mającymi hard core’owe jazdy po haszu, tudzież innych mniej lub bardziej mistycznych doznaniach, okraszona licznymi wulgaryzmami oraz wszelką inną grą słowną, naszpikowana podtekstami niczym jakieś faszerowane klopsiki, słowem, ta proza, taka jaka jest, wymyka się prostym podziałom, gatunkom, formom i wszelkim innym tworom literackim?
Pomidor.
Największe marzenie Edwina Vad der Sara:
Żeby na świecie nie było wojen i głodnych dzieci.
Czego chciałbyś się nauczyć?
Lizać swój łokieć.
Kończąc dzisiejsze Bez Nazwy zachęcam Was wszystkich do wyrażania swoich opinii na temat tego cyklu. Wszelkie propozycje zmian mile widziane. W końcu pisanie dla Was, zapewnienie Wam dobrej zabawy to drugie, zaraz po zapewnieniu autorowi miejsca do wyżycia się, główne zadanie tego cyklu. Bez Nazwy to także miejsce na Waszą prywatę. Chcecie pokazać światu swoje zdjęcie w koszulce United na tle galerii sław Manchesteru City? To miejsce dla Was!
Wiecie po czym poznaje się faceta? Nie chodzi mi o rozróżnienie „biologiczne”… Faceta poznaje się po tym jak kończy. A kto kończył lepiej jak nie facet, który znany jest jako 20LEGEND?
P.S. Wielkie "thx" dla pani Katarzyna Berety, której recenzja została zerżnięta w pytanie do VDSara. Recenzja pochodzi ze strony www.iik.pl/recenzje.php
Aby móc komentować felietony musisz być zalogowany!
Wszystkie komentarze są własnością ich twórców. Serwis DevilPage.pl nie ponosi żadnej odpowiedzialności, za treści komentarzy. W przypadku nagminnego łamania zasad netykiety, osoby będą banowane bez możliwości odwołania.