ARTYKUŁY
Diabeł numer 1
( Super Express, 11.08.2007 )
- Chcę być numerem 1 w Manchesterze United. Jestem już na to gotowy. Przez ostatni rok dorosłem do klubu z Old Trafford. Teraz nadszedł czas na kolejny etap, czyli regularne występy, które mam nadzieję, że niebawem nadejdą - deklaruje Tomasz Kuszczak (25 l.), polski bramkarz "Czerwonych Diabłów".
W poprzednim sezonie reprezentant Polski wystąpił tylko w sześciu ligowych spotkaniach. Polak wiele sobie obiecuje po tym sezonie i wierzy, że znacznie poprawi swój dorobek. Choć pierwszym bramkarzem mistrza Anglii pozostaje Edwin van der Sar.
Czuje się mocny
- Holender to świetny bramkarz z doświadczeniem, który od kilku lat gra na wysokim poziomie - tłumaczy Kuszczak. - Jednak ja wcale nie czuję się gorszy. Grałem w pięciu meczach towarzyskich, w których nie puściłem bramki. OK, ktoś powie, że nie było mnie w meczach z Chelsea Londyn czy Interem Mediolan, czyli w tych najważniejszych sparingach. Ale ja czuję się mocny i dobrze przygotowany. Można powiedzieć, że dojrzałem. Rozpiera mnie energia. Kolejny mecz spędzony na ławce będzie dla mnie porażką - mówi wprost.
Ostatnio o polskiego bramkarza usilnie zabiegał Roy Keane, menedżer Sunderlandu. Irlandczyk trzykrotnie prosił sir Alexa Fergusona, aby ten wyraził zgodę na wypożyczenie Kuszczaka. Nic nie wskórał.
- Wypożyczenie nie wchodziło w grę - wyjaśnia Tomek. - Zresztą, władze klubu znają moje stanowisko. Chcę grać w najlepszym klubie, to jest mój życiowy cel. Chcę mieć wkład w sukcesy Manchesteru, czyli w mistrzostwo Anglii i wygranie Ligi Mistrzów. Więc o transferze do Sunderlandu nie było mowy - twierdzi.
Kupił sobie 12 kijów
Do nowego sezonu piłkarze "Czerwonych Diabłów" przygotowywali się podczas tournŽe po Azji. Odwiedzili Japonię, Koreę Południową, Makau i Chiny. Po powrocie Kuszczak zainteresował się... golfem.
- Na razie to ja się uczę grać - stwierdza. - Robię to po kryjomu, żeby nikt nie widział - dodaje ze śmiechem. - Ale na poważnie, to wcale nie jest tak łatwo trafić do dołka. W końcu mi się udało, ale nie zdradzę, ilu potrzebowałem na to prób. Kto jest najlepszym golfistą w drużynie Manchesteru? Prym wiodą Wayne Rooney i John O'Shea. Kuszczak na razie nosi piłeczki, choć najlepiej je łapie - mówi żartem.
Nie chce kolejnego przejazdu
O bramkarzu mistrza Anglii przypomniał sobie Leo Beenhakker. Tomek otrzymał powołanie na mecz z Rosją, który odbędzie się 22 sierpnia w Moskwie. Holender zapewnia, że Artur Boruc i Kuszczak zagrają po połowie.
- Dawno nie było mnie w kadrze, więc powiem szczerze, że trochę zaskoczyła mnie ta nominacja - twierdzi. - Nie chciałbym jednak, żeby skończyło się to tylko kolejnym przyjazdem na kadrę. Na reprezentację jadę, żeby grać, a nie trenować. A jeśli dostanę te 45 minut, to zrobię wszystko, by przekonać do siebie trenera Beenhakkera. Może moja połowa będzie trwała dłużej? - zastanawia się polska gwiazda Man Utd.
Tomków dwóch
Szefowie Wigan mają zawrót głowy z powodu dwóch Tomaszów, którzy trenują w ich zespole. Chodzi o Tomasza Cywkę, który jest w kadrze pierwszego zespołu i Tomasza Kupisza z zespołu juniorów. Najwyraźniej ktoś w klubie ma problemy z ich rozróżnianiem i zapamiętaniem nazwisk, ponieważ na oficjalnej stronie Wigan, w kadrze seniorów, zamiast Cywki widniejeÉ Kupisz. Jakby tego było mało, podane tam dane personalne dotyczą drugiego z Tomków. Może gdy Cywka wreszcie zacznie grać, wszyscy w Wigan na pamięć wykują jego nazwisko.
Autor: Marcin Szczepański