ARTYKUŁY

Rooney - idol niegrzecznych chłopców

( Magazyn Futbol czerwiec/lipiec 2007 )

Nieokrzesany, bez konkretnego wykształcenia, pakujący się co chwilę w idiotyczne kłopoty, po prostu swojski chłop... Ale Wayne Rooney – bo o nim mowa – jest przede wszystkim piłkarskim Bogiem – pisze magazyn Futbol.

Wielki i dumny Albion połowy lat 80. ubiegłego stulecia przeżywał swoje czarne dni. Nie dość, że ówczesna reprezentacja Anglii w żaden sposób nie mogła nawiązać do sukcesów swoich poprzedników z lat wcześniejszych, na dodatek brytyjskie stadiony przeżywały na swych trybunach horror za horrorem.

Winni temu byli stadionowi chuligani, którzy samozwańczo nazywali się kibicami, ale z tymi drugimi w rzeczywistości nie mieli nic wspólnego. Kiedy 29.05.1985 roku tragedia na brukselskim stadionie Heysel wstrząsnęła całym piłkarskim, i nie tylko, światem wydawało się, że rok ten zapamiętany zostanie w sercach angielskich kibiców, tych prawdziwych, jako najczarniejsza karta historii futbolu.

Piłkarski owoc

Dzisiaj – z perspektywy czasu – coraz więcej fanów, a także dziennikarzy ryzykuje stwierdzenie, że rok „tragedii z Heysel” przyniósł piłkarstwu na Wyspach również jeden owoc, i to w tym dobrym tego słowa znaczeniu. - Rok 1985 był świetny dla angielskiej piłki, bowiem wówczas urodził się Wayne Rooney - pisze obecnie BBC, parafrazując słynne hasło reklamowe „Nike” („Rok 1966 był świetny dla angielskiej piłki, bowiem wówczas urodził się Eric Cantona”).

Jak to możliwe, że w wieku zaledwie 22 lat „młody Bóg” angielskiego futbolu, bo tak się mówi o Rooneyu, stał się żywą legendą nie tylko brytyjskiego, ale i światowego piłkarstwa? Jak to się dzieje, iż człowiek nieokrzesany, o marnym poziomie wykształcenia, który z konwenansami i kulturą nie ma wiele do czynienia, okazał się współczesnym idolem dla milionów młodych ludzi?

Wychowany przez ulicę

Wayne „Wazza” Rooney przyszedł na świat 24.10.1985 roku w biednej rodzinie mieszkającej na przedmieściach Liverpoolu. Pogodzony od samego początku z niemiłosiernym losem, nigdy nie miał do nikogo pretensji. Że ojciec był notorycznym bezrobotnym, że matka zarabiała na rodzinę jako pomoc kuchenna, że w końcu nie miał prawdziwego dzieciństwa...

Wychowywany był głównie przez babcię. Do niej również nie miał nigdy żalu, a przecież nie raz i nie dwa wytargała go za uszy, kiedy coś przeskrobał. Ulica nauczyła go, że musi być nieustępliwy, aby przetrwać. W przeciwnym wypadku? Zginie. W wieku siedmiu lat mały Wayne uprawiał boks…

– On był w ringu jak bestia, zwierzę, które nigdy się nie poddawało i zawsze zadawało przeciwnikowi ostateczny cios – twierdzi brat „Wazzy”, notabene trener boksu, Richie. Szybko się jednak okazało, że miłością małego Rooneya, zanim jeszcze zetknął się z kobietami i alkoholem, była jednak piłka nożna. Pierwsze spotkanie swojego ukochanego Evertonu oglądał jeszcze nie do końca tego świadom, miał bowiem wtedy sześć miesięcy (!), kiedy ojciec zabrał go po raz pierwszy na stadion.

Narodziny Boga

Wayne Rooney swój niespotykany talent piłkarski pokazał mając zaledwie... dziewięć lat! Wówczas piłkarski skaut Evertonu – Bob Pendleton, emerytowany maszynista – przyprowadził do trenera Raya Halla, który prowadził szkółkę piłkarską przy klubie z Liverpoolu, nieśmiałego chłopca z charakterystycznie odstającymi uszami.

– Chłopiec był cichy i nie rzucał się w oczy, ale zastanowił mnie fakt, że Bob był tak podekscytowany, iż nie był w stanie utrzymać w ręce, bez rozlania, filiżanki herbaty – wspomina ten dzień Hall.

– Przeczuwałem wtedy, że mam przed sobą ogromny talent. A na potwierdzenie tego nie musiałem długo czekać. Niedługo potem graliśmy mecz w Manchesterze. Małe boisko, kilkaset osób stojących przy linii bocznej. Nagle „poszła” centra, która jednak wydawała się być zbyt długa na Wayne’a, spodziewałem się więc, że ją odpuści.

On jednak jak z katapulty wyskoczył do góry w powietrze i nieprawdopodobnymi nożycami uderzył futbolówkę, która za moment ugrzęzła w siatce rywali. Cały obiekt zamilkł w tym momencie z wrażenia i dopiero po jakiejś chwili ktoś zaczął nieśmiało klaskać, potem przyłączyły się kolejne osoby, a finał był taki, że przez kilka minut wiwatowano na cześć małego Rooneya.

Swojski chłopak

Wielką karierę rozpoczął 17.08.2002 roku w spotkaniu ligowym broniąc barw Evertonu przeciwko Tottenhamowi Hotspur. Kilka miesięcy później po raz pierwszy założył koszulkę reprezentacyjną podczas międzynarodowej konfrontacji Anglii z Australią. Miał wtedy zaledwie 17 lat! Tak wspaniale rozpoczęta kariera musiała się rozwinąć.

Dzisiaj „Wazza” zadziwia piłkarski świat cudowną grą, wspaniałymi solowymi akcjami i trudno sobie wyobrazić reprezentację Anglii i Manchester United bez niego. Nie jest na pewno osobowością pokroju Davida Beckhama, nie ma jego królewskich manier, inaczej – mniej dostojnie (czytaj: bardziej swojsko) zachowuje się na zielonej murawie, potrafi zaskoczyć w najmniej oczekiwanym i pożądanym momencie swoją głupotą i brakiem kultury. Ale jedno należy mu oddać – Rooney jest znakomitym piłkarzem.

Sam Eric Cantona – wspomniany na wstępie – niezwykle kontrowersyjny piłkarz, który wsławił się pobiciem jednego z kibiców siedzących na trybunach powtarza: „Nie porównujcie Rooneya do Cantony, bo Wayne to wielka indywidualność piłkarska, której nie można do nikogo przyrównać.”.

Hazard i płatna miłość

Na boisku – tak jak i w życiu – gwiazdor nie daje sobie dmuchać w kaszę i na pewno nie jest materiałem na idola dla grzecznych chłopców. Ale przecież nie jest temu winien, że wychowała go ulica i jej twarde prawo. Jego nieodpowiedzialne, czasami idiotyczne zachowania nie raz już miały swoje konsekwencje. Zdarzało mu się obejrzeć czerwoną kartkę i przez to osłabić swój zespół. Przykład? Podczas pamiętnego meczu Ligi Mistrzów pomiędzy ekipami Manchesteru United i Villareal, nie mógł pogodzić się z decyzją rozjemcy i wyrażał to w dość specyficzny sposób – klaszcząc przy uchu arbitra oraz kpiąc sobie z niego w żywe oczy.

Tych mniej chlubnych chwil na boisku, a także życiowych zakrętów w krótkiej karierze „Wazzy” jest jednak zdecydowanie więcej. Piłkarz znany jest z namiętnego zamiłowania do hazardu, zbyt szybkiej, brawurowej jazdy samochodem, również nie stroni od alkoholu i płatnej miłości. Jest to o tyle szokujące, że gwiazda brytyjskiego futbolu jest w stałym związku z narzeczoną Colleen McLauhglin, która jak sama przyznaje wie... o upodobaniach swego przyszłego męża.

Prasa brytyjska nie daje jednak wiary w tak dalece idącą wyrozumiałość ze strony panny McLauhglin i spekuluje, że powód przymykania oka na szaleństwa Wayne’a tkwi gdzie indziej, a mianowicie w fortunie, jaką posiada obecnie piłkarz Manchesteru. Dobre fluidy jak na razie nie opuszczają „Wazzy” i są częścią jego życia pilnując, by nie palnął jakiegoś poważnego głupstwa... Ale ile taki stan będzie trwał? Fani brytyjskiej piłki wierzą głęboko, że długo.


Autor: Piotr Bobakowski

MECZE
Chelsea 3 : 3 Manchester United
5 lutego 2012 (17:00)
Stamford Bridge
» Ostatni mecz   » Następny mecz
TABELA PREMIER LEAGUE
1. Manchester City Manchester City 24 57 +44
2. Manchester Utd Manchester Utd 24 55 +35
3. Tottenham Tottenham 24 50 +19
4. Chelsea Londyn Chelsea Londyn 24 43 +15
5. Newcastle Utd Newcastle Utd 24 42 +5
» Pokaż pełną tabelę «
STATYSTYKI - BRAMKI
Zawodnik PL LM FA CC SUMA
1. Wayne Rooney 15 2 2 0 19
2. Dymitar Berbatow 7 1 0 1 9
3. Danny Welbeck 6 2 1 0 9
4. Javier Hernandez 8 0 0 0 8
5. Nani 6 0 0 0 6
KONTUZJE
Chris Smalling
Zawodnik: Chris Smalling
Kontuzja: Nie zidentyfikowano
Kiedy: -
Powrót: -
Tom Cleverley
Zawodnik: Tom Cleverley
Kontuzja: Uraz kostki
Kiedy: -
Powrót: 11.02.2012
Nani
Zawodnik: Nani
Kontuzja: Uraz kostki
Kiedy: -
Powrót: 11.02.2012
Anderson
Zawodnik: Anderson
Kontuzja: Nie zidentyfikowano
Kiedy: -
Powrót: 11.02.2012
Anders Lindegaard
Zawodnik: Anders Lindegaard
Kontuzja: Uraz stawu skokowego
Kiedy: 30.01.2012
Powrót: 04.03.2012
Phil Jones
Zawodnik: Phil Jones
Kontuzja: Drobny uraz kostki
Kiedy: 22.01.2012
Powrót: Nie określono
Darren Fletcher
Zawodnik: Darren Fletcher
Kontuzja: Problemy zdrowotne
Kiedy: 13.12.2011
Powrót: przyszły sezon
Nemanja Vidić
Zawodnik: Nemanja Vidić
Kontuzja: Zerwane więzadło
Kiedy: 07.12.2011
Powrót: przyszły sezon
Michael Owen
Zawodnik: Michael Owen
Kontuzja: Naderwany mięsień
Kiedy: 02.11.2011
Powrót: 14.02.2011
RELACJE SMS
Informacje z meczów na Twoją komórkę!
FACEBOOK
REKLAMA
Sklep piłkarski Nike Manchester United
SONDA
Jak będą wyglądały najbliższe miesiące kariery Paula Pogby?

POLECAMY