ARTYKUŁY

Dwadzieścia lat w piekle

( Przegląd Sportowy 06.11.2006 )

Ja na sportową emeryturę? Tylko dlatego‚ że mam prawie 65 lat? Nie żartujcie. W takim klubie jak Manchester United człowiek starzeje się wolniej niż gdzie indziej – uważa sir Alex Ferguson‚ który dziś obchodzi dwudziestolecie pracy na Old Trafford.

Owszem‚ można pracować w jednym klubie dwa miesiące‚ można wytrzymać nawet dwa lata. Ale dwadzieścia?! I to odnosząc tyle sukcesów! – nie może wyjść z podziwu dla Fergusona hiszpański menedżer Liverpoolu‚ Rafa Benitez.

– Ktoś obliczył‚ że przeciętnie w jednym klubie trener pracuje rok i siedem dni‚ a sir Alex nieprzerwanie trwa w takim piekle jak to na Old Trafford już dwie dekady. Niewiarygodne! – zgadza się z Benitezem inny wielki rywal szkockiego menedżera‚
Arsene Wenger z Arsenalu. – Po mnie nie spodziewajcie się takiej długowieczności – dodaje Francuz. – Nie zdziwię się‚ jak boss wytrzyma tu jeszcze co najmniej dziesięć lat. Ta praca działa na niego jak eliksir młodości – przepowiada kolejną dekadę sukcesów Fergusona z Czerwonymi Diabłami ich kapitan‚ Gary Neville.

Od pierwszego wejrzenia

Niedawno‚ przy okazji meczu w III rundzie Pucharu Ligi z Crewe Alexandra menedżer MU spotkał się ze swoim rówieśnikiem‚ mającym najdłuższy trenerski staż w Anglii w tym samym klubie (od czerwca 1983 roku!) Dario Gradim. Tyle że Crewe gra na przemian w 2. i 3. lidze‚ a MU zawsze o najwyższe laury. – Na żadną emeryturę nigdy nie pójdę – usłyszał od Gradiego kilka tygodni temu Ferguson‚ co w wolnym tłumaczeniu znaczyło‚ że wyniosą go z klubowego budynku nogami do przodu‚ od razu prosto na cmentarz. Niewykluczone‚ że Gradi mógł Fergusona przekonać do swojej filozofii...

Ale kilka lat temu dostojny dziś jubilat był bliski podjęcia decyzji o rozbracie z piłką. Włoch Fabio Capello‚ Niemiec Ottmar Hitzfeld i Holender Louis van Gaal już przebierali nogami‚ czekając na abdykację szkockiego króla z Old Trafford‚ szykując się do zajęcia jego miejsca. Fergusona nie wystraszali nawet nowi amerykańscy właściciele Manchesteru United‚ rodzina Glazerów. Pozostał na posterunku‚ tłumacząc‚ że od przejścia na zasłużoną emeryturę odwiodła go żona Cathy i trzej dorośli synowie –Darren(siedział przez jakiś czas na ławce rezerwowych MU‚ ale wielkiego
piłkarza tatuś z niego nie zrobił), Jason i Mark.

Mógł wylecieć z hukiem

Ferguson nie ukrywa‚ że przez ten „przeklęty” Manchester zaniedbał synów‚ że umknęło mu gdzieś ich dzieciństwo. Ale żony, słynący w okolicach Old Trafford z dość autokratycznego postępowania menedżer‚ słucha. – Zakochałem się w niej od pierwszego wejrzenia‚ choć sam na początku nie mogłem zrobić na niej dobrego wrażenia. Zobaczyła mnie po którymś z meczów – z pogruchotanym nosem‚ złamaną kością policzkową i obandażowaną głową. Na wszelki wypadek więc randki jej wtedy jeszcze nie zaproponowałem – wspomina w swojej autobiografii „Managing My Life”. A żonę poznał w hali fabrycznej‚ w której pracował jako ślusarz. Mieszkał wtedy w Govan‚ biednej dzielnicy Glasgow. Rozważał nawet wyjazd do Kanady‚ bo tam ślusarzom płacili lepszą dniówkę. Po pracy Alex trenował z rezerwami St Johnstone. Pewnego razu na grypę rozchorowało się aż 5 piłkarzy z pierwszej drużyny. Fergusona zabrano na wyjazdowy mecz z Glasgow Rangers‚ a nikomu nieznany napastnik jako pierwszy w historii zawodnik drużyny przyjezdnej strzelił na Ibrox Park trzy gole. Ale kariery jako piłkarz nie zrobił‚ za to w menedżerce – jak najbardziej. Nie bez przyczyny więc jego nazwisko wymienia jednym tchem obok najwybitniejszych brytyjskich szkoleniowców
wszech czasów –Jocka Steina‚ Billa Shankly’ego i Matta Busby’ego. Ci, co uważają‚ że w takim klubie jak Manchester United sukcesy mógłby odnosić każdy, są w grubym błędzie. Bo na kontrakt z MU zasłużył sobie Ferguson ciężką pracą w Aberdeen.

Dopiero gdy zdobył trzy tytuły mistrza Szkocji i w zastępstwie zmarłego Steina prowadził reprezentację tego kraju w finałach MŚ w Meksyku w 1986 roku‚ działacze z Old Trafford zaoferowali mu pracę. A gdy w listopadzie przejął zespół po Ronie Atkinsonie i przegrał w debiucie w nowej roli z Oxfordem‚ to MU spadło w tabeli na 20. miejsce. Zakasał więc Ferguson rękawy, wziął się ostro do roboty, a szło mu... jak po grudzie. Aż się nie chce wierzyć‚ że ówczesny prezydent klubu‚ Martin Edwards miał tyle cierpliwości do podwładnego‚ że na pierwsze żniwa -Puchar Anglii w 1990 roku – czekał aż blisko cztery lata. Ferguson zdążył mu wcześniej podpaść kilka razy‚ a gdy przegrał 1:5 derby z Manchesterem City‚ to omal nie wyleciał z pracy z wielkim hukiem. –Chciałem‚ by Manchester United był wielki przez lata‚ więc musiałem zadbać o fundamenty i dopiero wtedy pomyśleć o zdobywaniu trofeów – tłumaczył Ferguson‚ który powiedział też wtedy‚ że przybył na Old Trafford także po to‚ by zmieść z powierzchni ziemi Liverpool‚ największego wroga MU.

Wkrótce potem MU nie wygrał w lidze 7 kolejnych spotkań i gdyby Mark Robins nie strzelił zwycięskiego gola w meczu z Nottingham w FA Cup, to wiszący nad głową menedżera topór pewnie by ją ściął. Co wkrótce nie przeszkodziło Fergusonowi sprzedać tego‚ który wcześniej ratował go przed zwolnieniem.
Ale z MU żegnali się lepsi od Robinsa piłkarze – z Davidem Beckhamem, Jaapem Stamem, Royem Keane’em i Ruudem van Nistelrooyem na czele. Odchodzili, bo Fergusonowi było z nimi nie po drodze.

Dzieci Fergusona

Szkot słynie z podejmowania trudnych i odważnych decyzji. Najpierw rozbił w Manchesterze grupę bankietową‚ pozbywając się z klubu ulubieńców kibiców – Paula McGratha i Normana Whiteside’a. Cudem ocalał wtedy Bryan Robson‚ który także nie wylewał za kołnierz. Kilka lat później Ferguson‚ jako nieproszony gość‚ popsuł też prywatkę zorganizowaną przez Ryana Giggsa i Lee Sharpe’a‚ wybijając małolatom z głowy zarówno panienki, jak i alkohol.

Ale postawić na młodzież też nigdy się nie bał‚ bo tak jak Duncana Edwardsa‚ Bobby’ego Charltona i George’a Besta nazywano „Dziećmi Busby’ego”‚ tak Beckhama‚ Giggsa‚ Nicky’ego Butta‚ Gary’ego i Phila Neville’ów i Paula Scholesa‚ bez cienia przesady określa się „Dziećmi Fergusona”.

– Ludzie nie zdają sobie sprawy‚ ile Ferguson ogląda meczów z udziałem młodzieżowych zespołów. A jak chce mieć w klubie jakiegoś piłkarza‚ to potrafi iść do jego rodziców i przekonać ich do swojego pomysłu – opowiada trener juniorów MU‚ Eric Harrison.

– Niczego nie zdziałasz z tymi dzieciakami – mówił przed sezonem 1993/94 były szkocki obrońca Liverpoolu i czołowy komentator sportowy Alan Hansen. A Ferguson z gromadką wychowanków od razu sięgnął po mistrzostwo.

– Gdy pierwszy raz go zobaczyłem‚ ze strachu trzęsły mi się łydki. Do dziś się go boję – zdradza Paul Scholes‚ który na własnej skórze przekonał się‚ dlaczego piłkarze nazywają bossa „Suszarką do włosów”(Hairdryer). Niezadowolony Ferguson potrafi tak nakrzyczeć na zawodnika‚ tak mu naubliżać‚ że ten nie wie‚ jak się nazywa. Po szatni fruwają wtedy szklanki‚ kubki i buty. Menedżer wpada w furię na krótko‚ ale zwykle atakuje tych najsilniejszych‚ najlepszych‚ więc przed laty najwięcej obrywali: Hughes‚ Robson i Schmeichel‚ a ostatnio Keane i Van Nistelrooy.

– Raz napadłem tak na Schmeichela. Peter stanął nade mną‚ spojrzał z góry z taką nienawiścią‚ a ja pomyślałem‚ że jak mnie uderzy‚ to nie będzie po mnie co zbierać‚ że jestem już martwy. Ale następnego dnia obaj już o tej sprzeczce nie pamiętaliśmy – wspomina Ferguson. – Jedna z gazet napisała kiedyś‚ że te swoje przemowy ćwiczyłem jeszcze w swoim pierwszym klubie‚ w East Stirling‚ że chowałem się za trybuną i darłem się wniebogłosy‚ ale to nieprawda – dodaje.

– Wiele się od Fergusona nauczyłem. Kiedy Chelsea wyeliminowała Manchester United w Pucharze Ligi‚ to okazał mi szacunek. Nie wiem‚ czy umiałbym rozmawiać pół godziny z kimś‚ kto mnie przed chwilą pokonał. Bo ja cholernie nie lubię przegrywać – chwali starszego o ponad 20 lat kolegę Jose Mourinho. – Gdyby odszedł na emeryturę, pewnie bym za nim tęsknił – przyznaje Wenger‚ a Scholes ujmuje to jeszcze dobitniej: – Mam bujną wyobraźnię. Ale wyobrazić sobie Manchesteru United bez Fergusona nie potrafię.

Komentarz Rafała Nahornego :

Najlepsze ogniwo


Najlepszą okazję na odejście na sportową emeryturę zmarnował Alex Ferguson w 1999 roku. Gdy w odstępie kilku dni wygrał mistrzostwo kraju, Puchar Anglii i Ligę Mistrzów. Mógł odejść w glorii zwycięzcy, ale nawet o tym nie pomyślał. A zamiast cieszyć się z potrójnej korony, dzień po zwycięskim finale Ligi Mistrzów z Bayernem Monachium, dopinał już szczegóły przygotowań do następnego sezonu. Nawet gdy otrzymał z rąk królowej Elżbiety II Order Imperium Brytyjskiego i szlachecki tytuł nie uznał tego za dobry moment do zakończenia kariery. Po tym był rok 2003, gdy Ferguson po raz ósmy wygrał Premiership. Mógł wtedy pożegnać się będąc najlepszym, ale przesiąknięty na wylot Manchesterem odłożył trudną decyzję.

Od tamtej pory ligę wygrywają inni Wenger oraz Mourihno. I dopóki MU nie wróci na angielski tron, Ferguson nie spocznie. – Bo on traktuje to jako misę – mówi David Beckham. – Bo nawet jak wspólnie w hotelu oglądamy telewizję, a w niej teleturniej „Najsłabsze ogniwo”, to nasz menedżer też chce być najlepszy – zdradza jego podopieczny John O’Shea.


Autor: Rafał Nahorny

MECZE
Chelsea 3 : 3 Manchester United
5 lutego 2012 (17:00)
Stamford Bridge
» Ostatni mecz   » Następny mecz
TABELA PREMIER LEAGUE
1. Manchester City Manchester City 24 57 +44
2. Manchester Utd Manchester Utd 24 55 +35
3. Tottenham Tottenham 24 50 +19
4. Chelsea Londyn Chelsea Londyn 24 43 +15
5. Newcastle Utd Newcastle Utd 24 42 +5
» Pokaż pełną tabelę «
STATYSTYKI - BRAMKI
Zawodnik PL LM FA CC SUMA
1. Wayne Rooney 15 2 2 0 19
2. Dymitar Berbatow 7 1 0 1 9
3. Danny Welbeck 6 2 1 0 9
4. Javier Hernandez 8 0 0 0 8
5. Nani 6 0 0 0 6
KONTUZJE
Ritchie De Laet
Zawodnik: Ritchie De Laet
Kontuzja: Uraz łydki
Kiedy: -
Powrót: nie określono
Chris Smalling
Zawodnik: Chris Smalling
Kontuzja: Nie zidentyfikowano
Kiedy: -
Powrót: -
Tom Cleverley
Zawodnik: Tom Cleverley
Kontuzja: Uraz kostki
Kiedy: -
Powrót: 11.02.2012
Nani
Zawodnik: Nani
Kontuzja: Uraz kostki
Kiedy: -
Powrót: 11.02.2012
Anderson
Zawodnik: Anderson
Kontuzja: Nie zidentyfikowano
Kiedy: -
Powrót: 11.02.2012
Anders Lindegaard
Zawodnik: Anders Lindegaard
Kontuzja: Uraz stawu skokowego
Kiedy: 30.01.2012
Powrót: 04.03.2012
Phil Jones
Zawodnik: Phil Jones
Kontuzja: Drobny uraz kostki
Kiedy: 22.01.2012
Powrót: Nie określono
Darren Fletcher
Zawodnik: Darren Fletcher
Kontuzja: Problemy zdrowotne
Kiedy: 13.12.2011
Powrót: przyszły sezon
Nemanja Vidić
Zawodnik: Nemanja Vidić
Kontuzja: Zerwane więzadło
Kiedy: 07.12.2011
Powrót: przyszły sezon
Michael Owen
Zawodnik: Michael Owen
Kontuzja: Naderwany mięsień
Kiedy: 02.11.2011
Powrót: 14.02.2011
Bebe
Zawodnik: Bebe
Kontuzja: Więzadła krzyżowe
Kiedy: 10.08.2011
Powrót: luty 2012
RELACJE SMS
Informacje z meczów na Twoją komórkę!
FACEBOOK
REKLAMA
Sklep piłkarski Nike Manchester United
SONDA
Jak będą wyglądały najbliższe miesiące kariery Paula Pogby?

POLECAMY