DevilPage.pl - diabelski serwis fanów Manchesteru United


» Frustracja mistrzów. United gubi punkty z Blackburn
Dodano: 11.04.2010 16:27, Napisał: Mathe0

Miał być fotel lidera i presja na Chelsea. Był bezbramkowy remis i frustracja zawodników. Manchester United nie znalazł sposobu na solidnie grające Blackburn Rovers i z Ewood Park wywiózł zaledwie punkt.

Sir Alex Ferguson mocno przemeblował skład w porównaniu do ostatniego meczu z Bayernem Monachium. Po raz pierwszy w sezonie od pierwszych minut wystąpił Federico Macheda, który odegrał kluczową rolę w obronie mistrzowskiego tytułu w roku ubiegłym. Tym razem Kiko drużyny nie zbawił i zaprezentował się przeciętnie.

Młodemu Włochowi w ataku partnerował Dymitar Berbatow. W praktyce Bułgar częściej niż w polu karnym przebywał w okolicach środka boiska i na skrzydle, skąd inicjował akcje Manchesteru United.

Gdyby w futbolu przyznawano punkty za efektowną wymianę podań i długie utrzymywanie się przy piłce, to „Czerwone Diabły” w pierwszej połowie zgromadziłyby ich pokaźną ilość. Ze stwarzaniem sytuacji strzeleckich mistrzom Anglii szło znacznie gorzej.

Pierwszą akcję zakończoną strzałem Manchester United przeprowadził w 25. minucie. Po szybkiej wymianie podań pomiędzy Dymitarem Berbatowem a Federico Machedą piłkę otrzymał Antonio Valencia. Ekwadorczyk zdecydował się na mocne uderzenie zza pola karnego, ale spokojnie poradził sobie z nim Paul Robinson.

W jeszcze lepszej sytuacji Valencia znalazł się tuż przed przerwą. Tym razem Ekwadorczyk został idealnie obsłużony przez Berbatowa prostopadłym podaniem, zwiódł obrońcę Blackburn, lecz jego strzał efektownie obronił Robinson.

Gospodarze w pierwszej połowie nie ograniczali się tylko do obrony. Choć piłkarze Blackburn długo nie utrzymywali się przy piłce, to w siódmej minucie bliski zaskoczenia Edwina van der Sara był Christopher Samba. Reprezentant Konga meczu nie dokończył, bo kilkanaście minut później nabawił się kontuzji pachwiny.

W drugiej połowie sir Alex Ferguson nie czekał długo ze zmianami. Najpierw Ryana Giggsa zmienił Darron Gibson, a kilka minut później w miejsce Machedy wszedł Park Ji-sung. Szkot liczył zwłaszcza na potężne uderzenia młodego Irlandczyka. Gibson już chwilę po wejściu na boisko oddał strzał w kierunku bramki, ale był on bardzo niecelny. Druga próba była także marnej jakości.

W kolejnych minutach w szeregach Manchesteru United narastała frustracja. „Czerwone Diabły” zupełnie nie miały pomysłu na sforsowanie solidnie grającej defensywy Blackburn. Włosy z głowy rwał zwłaszcza Berbatow. Bułgar dwukrotnie strzelał z trudnych pozycji, ale za każdym razem tylko denerwował się jeszcze bardziej.

Do końca spotkania Manchester United bił głową w mur. Remis na Ewood Park znacząco ogranicza szanse drużyny sir Alexa Fergusona na obronę mistrzowskiego tytułu. W ligowej tabeli prowadzi Chelsea, która we wtorek zagra zaległy mecz z Boltonem. Przewaga londyńczyków może wzrosnąć do czterech punktów.

Za tydzień (17 kwietnia) Manchester United czeka derbowe stracie z Manchesterem City.

Blackburn Rovers – Manchester United 0:0

Blackburn: Robinson - Samba (Nelsen 33’), Givet, Olsson (Diouf 71’), Salgado – Jones, Emerton (Dunn 46’), Grella, Pedersen, N’Zonzi – Kalinic

Man Utd: Van der Sar – Neville, Ferdinand, Vidić, O'Shea (Evra 79’) - Giggs (Gibson 56'), Nani, Scholes, Valencia – Berbatow, Macheda (Park 65’)

Wydrukowano z: http://www.devilpage.pl/index/news/komentarze/21530/