DevilPage.pl - diabelski serwis fanów Manchesteru United


» Szybki powrót zgubił Hargreavesa
Dodano: 01.03.2010 18:21, Napisał: Mathe0

Owen Hargreaves żałuje, że przyspieszył swój powrót do gry w pierwszym składzie Manchesteru United, co kosztowało go kolejne miesiące spędzone w gabinetach lekarskich.

Hargreaves już dawno rozwiązałby swoje problemy z kolanami, gdyby osiemnaście miesięcy temu nie zagrał w meczu z Chelsea.

– Prawdopodobnie nie powinienem grać w tamtym spotkaniu. Nie mogłem później prowadzić samochodu przez trzy dni. Stało się coś niedobrego – mówi Hargreaves w rozmowie z Mail on Sunday.

– Ostatni rok był dla mnie trudny. Jako sportowiec uważasz się za niezniszczalnego. Nie dopuszczasz do siebie myśli, że może ci się przytrafić coś takiego. Przechodząc do Manchesteru United w 2007 roku wiedziałem o moim problemie.

– Mój problem wziął się częściowo z chęci odpłacenia trenerowi za zaufanie. Byłem nowy w Manchesterze United, a oni poświęcili wiele czasu i energii, aby sprowadzić mnie z Bayernu Monachium.

– Chciałem zaprezentować się jak najlepiej, to oczywiste. Przyszedłem tutaj z objawami zapalenia ścięgna, ale każdy powtarzał, abym się nie martwił. Starałem się być zawsze do dyspozycji menadżera. To tylko pogorszyło sprawę. Chciałem grać, więc mimo kontuzji, grałem – mówi Anglik.

Powrót Hargreavesa był wielokrotnie przekładany. Zawodnik w tym sezonie miał wznowić zajęcia z kolegami w listopadzie ubiegłego roku. Później mówiono o powrocie na początku lutego, ale i z tych planów nic nie wyszło. Selekcjoner reprezentacji Anglii Fabio Capello ma nadzieję, że Hargreaves będzie do jego dyspozycji na mistrzostwa świata w RPA. Ponowne przyspieszenie powrotu może jednak zawodnikowi nie wyjść na zdrowie.

Hargreaves przyznał, że dopiero po rozmowie z doktorem Richardem Steadmanem zdał sobie sprawę z powagi swojej sytuacji. Steadman powiedział Owenowi, że tak zniszczonego ścięgna nie widział w swojej zawodowej karierze.

– To był dla mnie fatalny dzień. Ciężko było przyjąć to do wiadomości, bo słowa te wypowiedział 72-latek, który w swoim życiu widział już wiele kolan – dodaje Hargreaves.

Wydrukowano z: http://www.devilpage.pl/index/news/komentarze/21078/