Kick and Run

Ból, kłopot i dylemat – o sytuacji w bramce

Napisany przez Beckie | Data 28 stycznia 2012, 20:20
Tagi: Anders Lindegaard, David de Gea
Ból, kłopot i dylemat – o sytuacji w bramce To było do przewidzenia. Doszło do bezpośredniej rywalizacji pomiędzy Andersem Lindegaardem a Davidem de Geą, co spowodowało, że kibice Manchesteru United znów się podzielili. Doświadczaliśmy to wcześniej m.in. z Cristiano Ronaldo, z Fosterem i Kuszczakiem oraz z Berbatovem i Tevezem. Niektórzy uważają, że na dzień dzisiejszy na grę w pierwszym składzie zasługuje Lindegaard, reszta stawia na 21-letniego Davida de Geę. Kibicowanie jest jednak proste – krytyka przychodzi łatwo, pochwała trochę trudniej. I w tym jest problem. Bo Sir Alex Ferguson nie patrzy na najbliższy mecz, ale wybiega w przyszłość. I prawdopodobnie tak samo będzie tym razem, ze sprawą podstawowego bramkarza w Manchesterze United.

Anders Lindegaard sprawia wrażenie fajnego faceta: uśmiechnięty, wyluzowany i zabawny (o czym można się przekonać na Twitterze). Na pewno w aklimatyzacji na Wyspach pomaga mu fakt, że bardzo dobrze zna język angielski. David de Gea wydaje się lekko wystraszonym bramkarzem, ale możliwe, że odnosimy takie wrażenie, ponieważ wiemy o jego nieznajomości języka angielskiego, co z pewnością ma wpływ na jego pewność siebie na boisku. Duńczyk i Hiszpan mocno się od siebie różnią, ale według Lindegaarda rozumieją się bardzo dobrze i na pewno nie ma między nimi rywalizacji podobnej do tej, jaka była kiedyś w Arsenalu, pomiędzy Lehmannem a Almunią.

De Gea ma ten problem, że – w odróżnieniu do swojego rywala – kosztował 18 milionów funtów. W dzisiejszych czasach dość często widzi się cenę zawodnika, a zapomina się o całej reszcie, która tak naprawdę ma większy wpływ na formę. Kto dzisiaj wspomina o tym, że ma on 21 lat? Że trafił do Manchesteru United z ligi hiszpańskiej, która ogromnie różni się od angielskiej? Że dopiero uczy się angielskiego? Że wszyscy spodziewają się po nim natychmiastowego zastąpienia Edwina van der Sara, jednego z najlepszych bramkarzy w historii piłki nożnej? Tylko niektórzy. Początkowe niepewne występy de Gei spowodowały, że ludzie je zapamiętali i bez przerwy powtarzają te same formułki. Dochodzi nawet do tego, że przypisuje mu się także błędy innych – jak dzisiaj błędy obrońców w kryciu czy błąd Patrice’a Evry przy drugim golu. Przed każdym meczem dziennikarze wypowiadają się o de Gei tak samo, a mecze, w których grał naprawdę bardzo dobrze zapominają. Mówią o występach w lidze przeciwko Arsenalowi, Boltonowi, Chelsea, Stoke czy Liverpoolowi? Nie, bo krytykować jest łatwiej.

Rywalizacja między de Geą a Lindegaardem jest niesprawiedliwa. Każdy błąd Hiszpana robi go od razu gorszym, a Duńczyka lepszym bramkarzem, podczas gdy o błędach Lindegaarda się zapomina. Nikt nie pamięta o tym, przeciwko komu grał Lindegaard, jak często musiał interweniować i jak wyglądała gra zawodników z pola. Wszyscy pamiętali tylko jego – samozwańczą – „calmfidence” i liczyli czyste konta. Do stracenia przez niego pierwszej bramki w lidze wszyscy porównywali bilans straconych bramek obu zawodników, a gdy stracił trzy bramki w meczu z Newcastle, o błędach – choć te popełnił – się już nie mówiło. W meczu z Manchesterem City popełnił duży błąd przy drugim golu, który końcówkę meczu uczynił bardzo nerwową i gospodarze byli naprawdę blisko powtórki na Old Trafford. A pamiętamy słowa Petera Schmeichela po jego transferze: „Nie wierzę w tę wiadomość. To nie jest bramkarz dla Manchesteru United”.

W mediach angielskich jest duża nagonka na Hiszpana, ponieważ dosyć chłodno przyjmuje się tam młodych, obiecujących zawodników, na których trzeba było wydać pokaźną sumę. W Polsce dość głośno dyskutuje się o bramkarzach Manchesteru United, ponieważ to przez nich na dalszy (odległy) plan zepchnięty został Tomasz Kuszczak – bramkarz, którego sytuację tylko w Polsce uznaje się za niesprawiedliwą. Porównywałem to do sytuacji Mame Birama Dioufa. Kibice w Senegalu także mogą narzekać, że ich rodak nigdy nie dostał od Sir Aleksa Fergusona poważnej szansy do zaprezentowania swoich umiejętności, ale prawda jest jasna – są od niego lepsi. Kuszczak nie jest bramkarzem dla Manchesteru United. Jedyne czym może się pochwalić to refleks i gra na linii – a w czołowych klubach europejskich nie są to jedyne cechy, których się wymaga od bramkarza. O wiele bardziej patrzy się na spokój w grze, umiejętność gry nogami, celność wykopów i przegląd sytuacji na boisku. Mecz z Blackburn z maja poprzedniego roku udowodnił wszystkim, czego Kuszczakowi brakuje do regularnej gry w bramce czołowego klubu w Europie.

Porównujemy de Geę do jego poprzednika, ale czy kiedykolwiek Edwin van der Sar musiał bronić w meczu tyle strzałów ile regularnie ma do obrony Hiszpan? Warto zwrócić uwagę na liczbę różnych zestawień jakie w tym sezonie na środku obrony wybierał Ferguson. Bramkarze Manchesteru United nie mieli tego komfortu stałego składu, na środku grał Ferdinand, Vidić, Smalling, Evans, Jones, Carrick, Fryers, i nawet Berbatov! I to brak Nemanji Vidicia, oprócz stałej pary środkowych obrońców, ma ogromny wpływ na formę prezentowaną przez bramkarzy Manchesteru United. A jeszcze jeden – największy – błąd Sir Alex Ferguson popełnia od kilku miesięcy.

Mowa o rotacji. W tym sezonie, na 34 spotkania, doświadczyliśmy aż 19 zmian bramkarza względem poprzedniego meczu. Wyglądało to następująco:

De Gea 5 meczów –> Lindegaard 1 –> de Gea 1 –> Amos 1 –> de Gea 2 –> Lindegaard 1 –> de Gea 1 –> Lindegaard 1 –> de Gea 1 –> Amos 1 –> de Gea 2 –> Lindegaard 1 –> de Gea 3 –> Amos 1 –> Lindegaard 1 –> de Gea 3 –> Lindegaard 2 –> de Gea 1 –> Lindegaard 4 –> de Gea 1.

Może swoje pierwsze błędy David de Gea popełniał w pierwszych meczach w nowym klubie, ale nie miały one wpływu na końcowy rezultat. Nie powodowały także zmiany w jego zachowaniu i nie czyniły go mniej pewnym siebie. Pierwsze regularne problemy 21-latka zaczęły się po pierwszym meczu Andersa Lindegaarda. Później występowali na boisku praktycznie na zmianę, co spowodowało u de Gei obniżkę formy – dobre mecze przeplatał gorszymi. Rezultat tej rotacji był taki, że de Gea został rezerwowym bramkarzem. Jednak rotacja trwa dalej. I o to de Gea, który choć był najlepszym graczem United w ligowym meczu z Liverpoolem, po czterech tygodniach bycia tym drugim, zostaje wstawiony do bramki na Anfield. Rotacja bramkarzy nie może wyglądać tak jak rotacja zawodników z pola, bo ta pozycja jest inna od wszystkich.

Będąc świadkiem wydarzeń w klubie, chce się to skomentować krótko: „Wróć, Anders. Zacznij bronić, popełniaj błędy – nikt Ci ich nie będzie wypominał. Jesteś przecież zabawny. I nie kosztowałeś 18 milionów funtów.” Bolesne, choć po części tak to właśnie wygląda.

Na szczęście, o czym już się wielokrotnie przekonaliśmy, to Sir Alex Ferguson, a nie ludzie krytykujący w Internecie jego decyzje, odpowiada za Manchester United. I kiedy kibic myśli o klubie – patrzy na tabelę, najgroźniejszego rywala i najbliższy mecz, to Szkot patrzy na tabelę, najgroźniejszego rywala, najbliższe spotkania i… kilka następnych lat. Wydaje się, że Anders Lindegaard przez jakiś czas będzie teraz podstawowym bramkarzem Manchesteru United, ale to nie oznacza, że de Geę wszyscy kibice muszą spisać na straty – a dość często oczekuje się wczesnych i pozbawionych sensu decyzji typu: albo jest super, albo jest słaby. Jest to 21-letni golkiper z ogromnym talentem i umiejętnościami, którymi już jako 19-latek zachwycał w Hiszpanii. To on, a nie Anders Lindegaard jest materiałem na przyszłego, wieloletniego bramkarza Manchesteru United. Czasem trzeba się jednak pogodzić z pewnymi decyzjami, wziąć za poważny trening i udowodnić swoją wartość. Takie coś także będzie dla Hiszpana dobrą lekcją. Ma czas – nie było go na świecie, kiedy jego poprzednik zagrał swój pierwszy mecz w Ajaksie Amsterdam!

Odpowiedzi (34)


Klimaa
Klimaa pisze:
Komentarz zedytowany przez usera dnia 30.01.2012 17:47

Mimo wszystko rotacje można zrozumieć, skoro z początku De Gea popełniał proste błędy nie można było ryzykować i wprowadzenie bardziej doświadczonego bramkarza wydaje się zrozumiałe.
De Gea jak wspomniał Beckie ma dopiero 21 lat, więc kto wie może jeszcze nawet z 20 lat być na Old Trafford. Ma czas, z sezonu na sezon będzie coraz lepszy, osobiście uważam że będzie lepszy od VdS, bo w tym wieku znajduje się na najwyższy piłkarskim progu wśród największych specjalistów od szkolenia.
» Poniedziałek, 30 stycznia 2012, 17:46 #34
lecho
lecho pisze:
Beckie, ja rozumiem, że najwidoczniej jesteś zwolennikiem Davida, ale obwinianie Lindegaarda za gole stracone z Newcastle (z których wszystkie to "stadiony świata", praktycznie nie do wyjęcia) to gruba przesada :)
» Poniedziałek, 30 stycznia 2012, 13:03 #33
Beckie pisze:
Beckie
Szczególnie ten samobójczy Phila Jonesa.

Zapomniałem, że skoro w bramce był Lindegaard, to jest to błąd Jonesa. Bo przecież gdyby w bramce był de Gea, to on byłby winny, że nie umie angielskiego na tyle, żeby krzyknąć do niego "moja!".
» Poniedziałek, 30 stycznia 2012, 13:24 #32
Yaankes
Yaankes pisze:
De Gea ma talent, temu nikt nie przeczy. Każdy kto gra na światowym poziomie taki talent posiada. Jednakże, żeby grać w United, potrzeba czegoś więcej niż talent. Potrzeba tej diabelskiej iskry, której De Gea w ogóle nie posiada. W United jest od 7 miesięcy, przez 7 miesięcy można nauczyć się bardzo dużo, tym bardziej mając takie możliwości jakie posiada David. Chodzi mi o bycie w United.

De Gea nie nabrał, ani masy mięśniowej, ani trochę odwagi. Jego nieudolne próby wyjścia do dośrodkowań kończą się katastrofą, w większości meczów popełnia masę błędów, tak jak chociażby wczoraj w meczu z Liverpoolem. Czy stał się kozłem ofiarnym? Tak. Ktoś nim musi być. Czy uważam to za sprawiedliwe? Nie. 21 letni chłopak nie może zostać kozłem ofiarnym, największego klubu na świecie tylko dlatego, że sobie nie radzi. To są błędy Fergusona, niestety.

Rotacja w bramce musi być, dlaczego? Bo De Gea jeden dobrze wybroniony mecz zaprzepaszcza później 2-3 zawalonymi i tylko dzięki naszej grze w ofensywie jakoś te United jest na 2 miejscu. Niestety fakt jest taki. United odpadło z LM tylko i wyłącznie przez hiszpana. Basel w pierwszym meczu, tak jak i w drugim zrobił łącznie może z 3-4 akcje. W pierwszym z nich prowadziliśmy spokojnie 2:0 i nagle hiszpan popełnia błąd po którym zaczęło się robić nerwowo. Tracimy kolejne 2 bramki i przegrywamy 3:2, całe szczęście to jest United i zdołaliśmy wyrównać. Drugi mecz z Basel to już kompletne dno. Zespół ze Szwajcarii zrobił dwie akcje i oby dwie zakończyły się golami. Czy były to błędy obrony? Nie. Pierwsza bramka to błąd hiszpana, bardzo poważny błąd, a drugi gol. Nie wielu widzi tam poważny błąd hiszpana, jak go widzę i tyle.

Po 7 miesiącach bronienie De Gei nieznajomością angielskiego i problemami z aklimatyzacją są po prostu śmieszne i tyle. De Gea jest za młody, za mało odważny i nie nadaje się na angielskie boiska. Przynajmniej narazie. Jeżeli Ferguson teraz na niego postawie to o trofeach możemy zapomnieć, bo to że De Gea popełni jeszce masę błedów jest pewne.

Wszystko mogę wybaczyć, błędy techniczne, błędy w ocenie sytuacji, ale nie wybaczę braku odwagi, bo odwaga jest najważniejsza u bramkarzy. Twarde starcia z obroną w Anglii to codzienność i jeżeli bramkarz od razu tego nie załapie, to może spokojnie wracać do hollywood w Hiszpanii. United to nie dom opieki, United to historia, codzienność i największy klub na świecie. Tutaj nie ma miejsca i czasu na szkolenie podstawowego bramkarza, tutaj bramkarz musi szkolić innych, niestety David z roli ucznia miał stać się nauczycielem, a mając 21 lat to trochę to głupie.

Nie skreślam i nie oceniam Hiszpana za jego pracę i chęci. Bo są pewnie szczere. Jednakże De Gea musi zrozumieć, to nie Hiszpania i nie Atletico Madryt. To Manchester United i tutaj musi oddawać, nie 100%, a 150% swoich sił i umiejętności, póki co w jego grze nie widać tak ogromnego zaanagażowania, narazie pokazuje że to nie jest jeszcze jego czas i United musi stawiać na Lindegaarda, który póki co jest po prostu bardziej odważny, a to że popełnia błędy? Jak każdy. Tylko jego błędy nie są tak ogromne jak Davida, czasami źle się ustawi, źle obliczy sytuację, ale nie popełnił jeszcze błędu typu, podanie do przeciwnika czy złe wyjście do dośrodkowania. Jeżeli popełnia błędy to później je maskuje, u Davida sytuacja wygląda zupełnie inaczej, jedna zła interwencja zaczyna zamieniać się w serię nieudanych zagrań. Chłopak ewidentnie nie radzi sobie z presją i póki tak będzie, nie ma miejsca w bramce United.

Podsumowując, dla United najlepiej będzie, jeżeli to Anders będzie stał w bramce. De Gea musi się bardzo dużo nauczyć i najlepszym rozwiązaniem będzie wysłanie go na wypożyczenie, tak aby nauczył się angielskiej piłki. Jeżeli nadal będzie tak grał i nadal będzie w 'rotacji' to można zapomnieć o nim w przyłości. Jednak to Ferguson musi się zastanowić, czy aby na pewno pomysł z przyszłością jest dobry, bo w mojej opinii potrzebujemy bramkarza klasy światowej, a nie kolejnego ucznia, wystarczy już że w obronie mamy 'przedszkole', a 'przedszkole' i w obronie i w bramce nie wróży nam żadnych sukcesów.

Pozdrawiam.
» Niedziela, 29 stycznia 2012, 19:58 #31
deq pisze:
deq
zgadzam się z każdym słowem a nawet kropką Yankees
» Niedziela, 29 stycznia 2012, 21:25 #30
spOntan pisze:
spOntan
Yaankes, a przypomnij mi ile czasu zajęła Naniemu aklimatyzacja? Nie da się jednoznacznie określi, ty jesteś już tyle to powinieneś grac tak i tak, tym bardziej że futbol w Hiszpanii i Anglii diametralnie się różni. Nie przybrał masy? Skąd to możesz wiedzieć? W ciągu 6-7 miesięcy z patyczaka miał stać się nagle łysym karkiem? To chyba możliwe tylko jak by brał mete.

PS. dopiero dzisiaj zauważyłem, że jesteś z tego samego miasta co ja :)
» Poniedziałek, 30 stycznia 2012, 07:53 #29
lecho pisze:
lecho
Yaankes ma 100% racji. A co do Naniego spOntan, to ja jak patrzę na jego grę w ostatnich meczach to mam wrażenie, że wciąż się nie zaaklimatyzował :P
» Poniedziałek, 30 stycznia 2012, 13:07 #28
kara466
kara466 pisze:
Brawo Beckie, w końcu obiektywny tekst o bramkarzach. Ja też uważam żę bramkarzami nie można rotować, bo później są przez to same problemy. Kiedy taki chłopak jak De Gea w końcu nabierze pewności w bramce, dogada się z obrońcami to nagle nie wiadomo dlaczego Sir Alex stawia na Lindegaarda. Moim zdaniem wczorajsze błędy Davida (nie mam tu na myśli bramek lecz podanie do zawodnika Liverpoolu czy też wypuszczenie piłki) wynikały tylko i wyłącznie z tego że ostatni miesiąc przesiedział na ławie. Myślę żę przed meczem ze Stoke przed Fergusonem jedna z ważniejszych decyzji w sezonie: czy pomimo wszystko stawiamy cały czas na Davida pokazując mu żę w niego wierzymy, albo wstawiamy Lindegaarda ale też trzymając się konsekwentnie tego ustawienia. Ja osobiście wybrałabym De Geę, życzę mu jak najlepiej i mam wrażenie żę wszyscy jego przeciwnicy jak nie w tym to w następnym sezonie jeszcze wiele razy będą go nazywali bohaterem kiedy pokaże on wszystkie swoje możliwości.
» Niedziela, 29 stycznia 2012, 18:49 #27
N17
N17 pisze:
De Gea jest cienki. Nie podlega to dyskusji. Naprawdę, to jest tak oczywiste, że trzeba być ślepcem, żeby nie zauważyć jak słaba jest nasza panienka na bramce. Ferguson zaostaje coraz bardziej w tyle, zespół gra bez polotu. Popatrzcie na Tott'ham, jak pięknie grają, to aż się chce oglądać, a nie ten ospały mozolny football na stojąco. Kupno DdG to niewypał, jeszcze przez jego transferem tak mówiłem. Maarten Stekelnburg, 3 razy tańszy, 3 razy lepszy, Fernando Muslera, 4 razy tańszy, 2 razy lepszy. Było tyle opcji, a nasz Fergie kupił takie coś.... no jak tak można??

Stop dla panienek z Hiszpanii!
» Niedziela, 29 stycznia 2012, 17:33 #26
Beckie pisze:
Beckie
Pięknie Tottenham gra, a jest trzeci i mistrzostwo im się oddala.

Śmiać mi się chce jak bez przerwy wypowiadają się gimnazjaliści i jadą po Fergusonie i innych piłkarzach, którzy bronią de Geę. Wiecie lepiej. Bez kitu. Stekelenburg, Muslera, proszę Cię.
» Niedziela, 29 stycznia 2012, 18:32 #25
Dogg pisze:
Dogg
@Beckie
No faktycznie, trzecie miejsce w Premier League to jest nic, a jest połowa sezonu i już żadnych szans na mistrzostwo nie mają.

Mi też się chce śmiać z Twojej "elokwentności", dorosły człowieku. Każdy ma prawo do wypowiedzi. Ferguson nie jest jakimś bogiem, którego nie można krytykować. Według mnie popełnił duży błąd ściągając de Geę i zdania nie zmienię.

Uważam że Stekeelenburg był dużo lepszą opcją. Doświadczony, silny. Ale co ja tam wiem. Tylko "On" wie najlepiej. "Bez kitu"
» Niedziela, 29 stycznia 2012, 19:27 #24
deq pisze:
deq
standardowo obrażąjąca każdego postawa "pana zawsze wszystko wiedzącego najlepiej" beckiego, zauważyłem że decyzje Bossa tylko ty możesz oceniać które są dobre a które nie, nie tak dawno uważałeś błędem Bossa pozbycie się O'She ale jak ktoś uważa że błędem było sprowadzenie de gei i że koleś się nie sprawdza w angielskiej piłce to już od razu jest nic nie wiedzącym gimnazjalistą - Żałosne
» Niedziela, 29 stycznia 2012, 21:28 #23
Beckie pisze:
Beckie
Chciałbym żebyś zaczął pisać po polsku, bo Twojego komentarza nie da się łatwo zrozumieć.

Powiedz mi kiedy napisałem, że pozbycie się O'Shea było błędem. Pokaż. Link. Fragment.
» Niedziela, 29 stycznia 2012, 21:44 #22
pyzio20
pyzio20 pisze:
Dobry tekst! De Gea to materiał na przyszłosc! Nie ma co go skreslac! Co do wczorajszej pierwszej bramki nie sadze ze Lindegard cos wiecej zrobił wychodzac do tej piłki! Moze by został na lini, ale wrzuta była na 5 metr takze pewnie tez by probował wyjsc i skonczyło by sie tak samo!
» Niedziela, 29 stycznia 2012, 16:08 #21
LTMek
LTMek pisze:
Oczywiście znowu stronniczość, gdy De Gea wypycha Carrolla miast łapać piłkę, to jest to błędem obrońców...
Przejrzyjcie na oczy, De Gea nie był wart takiej kasy, choćby dlatego, że nie ma doświadczenia. Wymagania wobec niego są faktycznie za duże, ale jak tu nie wymagać od takiego gościa co tyle kosztuje, on ma być nadzwyczajny i ponad przeciętny, właśnie ze względu na sumę, którą się za niego dało, że taki nie jest, toteż spotyka się z mega nagonką i nic w tym dziwnego nie ma.
» Niedziela, 29 stycznia 2012, 14:57 #20
Beckie pisze:
Beckie
Ile Rooney miał doświadczenia, kiedy United kupiło go jako 18-latka z Evertonu za 30 milionów funtów?

Ile doświadczenia ma Lindegaard, ile de Gea? Ponad sześć lat starszy Lindegaard: 6 meczów pierwszej lidze duńskiej, 10 meczów w drugiej lidze duńskiej, 56 meczów w lidze norweskiej, cztery mecze w Lidze Europejskiej. 21-letni De Gea: 57 meczów w lidze hiszpańskiej, 14 meczów w Lidze Europejskiej.

Wiek to nie doświadczenie.
» Niedziela, 29 stycznia 2012, 15:28 #19
LTMek pisze:
LTMek
Zawodnik z pola to chyba trochę inna pozycja, nie uważasz?
Po co te porównanie z Lindegaardem, skoro nawet o nim nie wspominam?
Rozmawiamy o De Gei, nie o Lindegaardzie, więc nie ma się co pocieszać "Lindegaard grał mniej w trudnych meczach", bo to do dyspozycji De Gei ma naprawdę niewiele.
» Poniedziałek, 30 stycznia 2012, 01:02 #18
przemekol12
przemekol12 pisze:
Bardzo dobry wpis Beckie.
Do tego dodałbym jeszcze, że Lindegaard przyszedł do nas zimą, za małą sumę, w cieniu innych transferów typu Carrol, Suarez czy Torres. Dużo się o nim nie mówiło, trenował sobie z pierwszym składem już w grudniu, nauczył się języka, przepracował okres przygotowawczy latem i zgrał kilka spotkań. Anders już się przyzwyczaił, zna dobrze angielski, tak jak napisałeś i ma już 26 lat na karku.
Narazie to Duńczyk będzie pierwszym bramkarzem, ale już następny sezon to poprostu sezon Davida. Pozdrawiam, peace!
» Niedziela, 29 stycznia 2012, 14:13 #17
Olo
Olo pisze:
Akurat rotacja bramkarzami się skończyła po meczu z Blackburn. W lidze broni Anders, w pucharach (jak wczorajszy mecz z Liverpoolem) broni nasz aktualnie drugi bramkarz de Gea.
» Niedziela, 29 stycznia 2012, 12:19 #16
spOntan
spOntan pisze:
Komentarz zedytowany przez usera dnia 29.01.2012 12:17

Oglądając wczoraj mecz na SportKlubie myślałem, że nie wytrzymam i zaraz poszukam numeru do studia i powiem parę słów do prowadzącego Grzywacza i jego kolegi z Faktu. Pomijając, że koleś z takiej gazety jak Fakt, to już mogło dawać coś na temat jego wiedzy o sporcie, to jeszcze jeździł po de Gei ja po psie. Każdy kontakt z piłką Hiszpana to jakieś narzekanie, a już apogeum swojego narzekania osiągnął w momencie kiedy Kuyt strzelił bramkę, a ten "no ja bym obwinił za tę bramkę de Gee". Myślę, że większość tych którzy krytykują Davida pewnie padło ofiarą tego kolesia i podchwyciło jego zdanie, jako 'znafcy'. Odnoszę takie wrażenie że Hiszpan jest krytykowany za wszystkich na boisku bo... tak. Stanie krzywo-źle, kopnie do przodu-źle, poda obrońcy-źle, nie tak złapie jak trzeba-źle, ale gdyby mało było tego hejtu to już co poniektórzy zaczynają wchodzić na jego wygląd i, jest za chudy, ślepiec-niech sobie oczy naprawi a potem gra, ma za wielką łapę, niepotrzebnie brodę zapuszcza etc. Co najlepsze, wyzywanie i narzekanie na niego jest przez pryzmat wydanych pieniędzy, za jakie został sprowadzony. Nie docierają do nikogo te argumenty które Beckie przedstawił w swojej notce, odpowiedź jest prosta: mała wiedza o piłce nożnej, informację które się usłyszy w telewizji, we wiadomościach na tvp1 czy innym tvnie, nijak się mają do rzeczywistości.

Pozdro dla kumatych EHEHHE xD
» Niedziela, 29 stycznia 2012, 12:15 #15
Daro13 pisze:
Daro13
Najlepsze w tym wszystkim jest to, że "najgłośniej beczy ta krowa co najmniej daje mleka" Jak ktoś grał w Fife czy PESa to nie wie jak to jest stać na bramce. Jeden błąd i Twoja drużyna traci gola. Nikt nie bierze pod uwagę, że we wczorajszym meczu gracz typu Evra,Valencia czy nawet Carrick, Park i Evans popełniali takich błędów multum, ale to już sprawa drugorzędna. Co do SportKlubu to jest jakaś kpina? Oglądałem relacje przez 10min i zmieniłem na zagraniczna. Wg niego Carroll rozegrał wczoraj świetny mecz... to była kompletna klapa w jego wykonaniu, zero zaangażowania a ze wygrał pojedynek główkowy przy zwycięskiej bramce to WOW! prawie każdy wygrywa. Wracając do bramkarzy MUFC.
1. Kuszczak broni w rezerwach (czasami) i nie jest o klasę lepszy od De Gei bo kur**a 99% osób nie widziało jak gra w tym sezonie a jeśli trenerzy UTD widza jego grę na co dzień i grę innych bramkarzy to wiedzą, który z nich jest najlepszy.
2. De Gea kosztował 18mln fontów ale ma 21lat Berbatov 30 i miał lat 28, z kogo będzie większy pożytek?
3. De Gea zmienił ligę, w której gra wygląda zupełnie inaczej.
4. Wczoraj graliśmy z naszym największym rywalem na Anfield Road i nasz największy rywal miał wszystkich podstawowych piłkarzy do dyspozycji (prócz Suareza). My jedynie 4 może 6.
» Niedziela, 29 stycznia 2012, 14:58 #14
wrobel1992
wrobel1992 pisze:
Najgorsze, że nie widać szans na zmianę taktyki Fergusona z tą rotacją:/ Myślę, że do końca tego sezonu będziemy musieli to oglądać i znosić skutki jakie to za sobą niesie.
» Niedziela, 29 stycznia 2012, 09:39 #13
Amarylis
Amarylis pisze:
Po raz pierwszy się z Tobą zgodzę. To co tu przedstawiłeś ja powtarzam dosyć często w innych komentarzach. Rotacja bramkarzami jest bardzo, bardzo zła. Ktoś podał przykład Casillasa i Realu - to jest bardzo dobry przykład. Zresztą tak samo Real postąpił z Raulem - pierwszy skład stale, mecz za meczem pomimo błędów i kiepskich występów - zaprocentowało to tym, że ta dwójka była potem nie do ruszenia ze składu. Ja dodaje od siebie, że wielkie kluby bronią jednym bramkarzem przez większość meczy.
David to bardzo dobry bramkarz, przyszłość La Furia Roji, ale musi grać inaczej się zmarnuje.
» Niedziela, 29 stycznia 2012, 00:10 #12
deq
deq pisze:
kolejny tekst ( juz chyba 3 ) broniący de gee, cały czas argument o nieznajomości angielskiego, wynika z tego że jeżeli przez kilka miesięcy pobytu na wyspach nie umie się porozumieć na boisku po angielsku to nie dość że jest słabym bramkarzem to jeszcze matołem. tym razem zawalił nam nie mecz ale zamknął drogę do pucharu, ale co tam zobaczymy kiedy jego zwolennikom zabraknie juz cierpliwości, mam jednak nadzieję że szybciej cierpliwość się skonczy Bossowi. pozdro
» Sobota, 28 stycznia 2012, 23:37 #11
Beckie pisze:
Beckie
Angielskiego na pewno już trochę umie, jestem pewien, że w pół roku nauczył się chociażby tych wyrażeń, których używa się na boisku. Zgodzisz się jednak, że znajomość języka i porozumiewanie się na luzie z każdym zawodnikiem drużyny dodaje pewności siebie, a tak angielskiego pewnie jeszcze nie zna.

Jeśli uważasz, że de Gea, a nie obrońcy przy pierwszym golu i Evra przy drugim, zawalił nam mecz i puchar, to jesteś ignorantem, który się nie zna, a do błędów de Gei przypisałbyś także poranną mgłę w Smoleńsku. Ale pewnie, Evry nie można skrytykować, bo jest fajny i jest kapitanem ;)
» Niedziela, 29 stycznia 2012, 09:59 #10
rooneyfan pisze:
rooneyfan
Niestety "kibice" nie chcą przyznać, że nawet tacy gracze jak Evra czy Ferdinand popełniają błędy, lepiej wszystko zwalić na młodego, niedoświadczonego bramkarza, bo i łatwiej, i będą mieli poparcie dużej ilości populacji. Głupie rozumowanie, bo wszyscy popełniają błędy, i ci lepsi, i ci gorsi. Przy pierwszej bramce David mógł zostać na linii, wtedy złapał by piłkę. Niestety podjął się trudniejszego zadania. Trochę nierozważne zachowanie, ale obrońcy też załatwili nam wielki kocioł w polu karnym, więc winę rozłożyłbym po równo. Druga bramka to zdecydowanie wina obrońców, w szczególności Evry. David musiał liczyć albo na strzał obol bramki, albo na strzał lekki. Niestety gol padł, ale ani trochę nie widzę w nim winy bramkarz. Pozdrawiam.
» Niedziela, 29 stycznia 2012, 14:55 #9
Draciel
Draciel pisze:
Prawda jest taka, że Alex popełnił jeden, znaczący błąd. Powiedział, że następcą Edwina będzie David i jemu dał bluzę z jedynką. Po pierwsze- nałożył ogromną presję na piłkarza, po drugie- dał powód krytykom do porównań. Mógł sprowadzić De Geę jako "młody talent", który w przyszłości będzie numerem uno. Grałby sobie na zmianę z Duńczykiem (dokładnie tak jak teraz), ale cała presja i odpowiedzialność spoczywałaby na Lindegardzie. Dziennikarze też inaczej by na niego patrzyli- "on teraz się uczy, będzie bramkarzem takim jak VdS dopiero za parę lat". Tyle ode mnie.
» Sobota, 28 stycznia 2012, 21:43 #8
sharon18
sharon18 pisze:
Beckie - i ja również się z Tobą zgadzam. Powtarzam to już od dłuższego czasu - bramkarz nigdy nie będzie w formie, jeśli nie będzie regularnie grał. Dlatego rotacja SAF'a jest bardzo niekorzystna dla De Gei. Dla tak młodego bramkarza rytm meczowy jest najważniejszy. Dzięki niemu nabiera pewności siebie, a to jest chyba jedną z kluczowych rzeczy jeśli chodzi o grę bramkarza.
Wielu z Was mówi że Davidowi brak wielu umiejętności. Fakt - może i źle gra w powietrzu, ale jak waszym zdaniem moze się tego nauczyć? Na treningach? Grą w rezerwach (dzisiaj już taki pomysł na shoutboxie widziałam) ? Na pewno nie, bo treningi i rezerwy to nie to samo co regularna gra w Premier League.
Ja za pierwszą straconą bramkę nie winię De Gei - całkowicie przyblokowany przez 3 rosłych zawodników Liverpoolu + 3 naszych, ciężko mu było w jakikolwiek sposób dotrzeć do piłki. Oczywiscie mógł poodpychać zawodników stojących obok, ale nie raz zdarzało sie w piłce że za takie zagrania dyktowano jedenastki...
Drugiej bramki nie widziałam więc nie będę oceniać czy Hiszpan popełnił błąd czy też nie.
Ale właśnie takie niepewne chwyty, niepewne wykopy itp biorą się właśnie z rotacji bramkarzami. Gdyby Hiszpan rozegrał kilka (mówię tu o co najmniej 5 ) spotkaniach z rzędu, grałby diametralnie inaczej. A tak przez około miesiąc nie grał i nagle wchodzi do pierwszej 11 na derbowe spotkanie...

Jestem wielką fanką jego talentu i mam nadzieje, że pokaże na co go stać, bo na prawdę może być w przyszłosci wielkim bramkarzem.
» Sobota, 28 stycznia 2012, 21:17 #7
Dogg
Dogg pisze:
Ale to oczywiście ta piękna polityka Fergusona. David będzie dobry, ale za jakieś 5 lat ! I co? Mamy przez te 5 lat wpuszczać szmaty za szmatą?

Wiadomo że lepiej było wziąć doświadczonego Stekeelenburga, który sam wyraził chęć zastąpienia swojego rodaka w bramce, lub też wyłożyć kasiorę na stół i kupić absolutnie świetnego Llorisa. Neuer nie był do wyciągnięcia. Ale nie. Lepiej kupić młodziaka który jest tak chudy, że czasem boję się żeby go piłka nie połamała. Taka prawda.
» Sobota, 28 stycznia 2012, 21:06 #6
erni93 pisze:
erni93
Of course!! Pisałem ,żeby kupić Stekeelenburga,jest pewny,doświadczony i ma niemałe umiejętności. Ponadto wyraził chęć do grania w MU. Lloris raczej nie był do wyciągnięcia ,ale Marten jak najbardziej. Do teraz żałuje,że SAF go nie kupił. Brawo dla Cb za mądry komentarz. Jeśli De Gea chce być nr 1 w bramce United,musi nabrać pewności,doświadczenia i przytyć.A co do Kuszczaka,w tej sytuacji pasuje do Niego tytuł filmu pt: "Jestem Numerem Cztery"
» Sobota, 28 stycznia 2012, 21:47 #5
Dogg pisze:
Dogg
Wiesz, każdy jest do wyciągnięcia za odpowiednią sumę...
» Niedziela, 29 stycznia 2012, 14:59 #4
PotrzebujeInfo
Tak szczególnie Neuer, który się wypowiadał, ze nie chce opuszczać Bundesligi [...] qrwa głupota ludzka nie zna granic
» Niedziela, 29 stycznia 2012, 17:08 #3
Dogg pisze:
Dogg
Chodziło mi o Hugo Llorisa z Olympique Lyon. Myślę że jeśli Ferguson dał odpowiednią ofertę, to i klub, i sam zawodnik by się zgodzili, bo jednak United to krok do przodu dla takiego zawodnika.

Przecież napisałem, że Neuer nie był do wzięcia, bo chciał do Bayernu.
» Niedziela, 29 stycznia 2012, 19:19 #2
JRI
JRI pisze:
Podzielam Twoje zdanie Beckie. Jak ma wejść w ryt meczowy, kiedy z miejsca wchodzi na taki zespół jakim jest Liverpool... Trzymam kciuki za Hiszpana, oby grał wszystkie spotkania. Ale oprócz tego mam jeszcze pytanie: " Manchesteru United znów się podzielili. Doświadczaliśmy to wcześniej m.in. z Cristiano Ronaldo [...] " jak się podzielili z CR?
» Sobota, 28 stycznia 2012, 20:32 #1

Możliwość komentowania tego wpisu jest już niemożliwa, z powodu upłynięcia 7 dni od czasu jego dodania.

Wszystkie komentarze są własnością ich twórców. Serwis DevilPage.pl nie ponosi żadnej odpowiedzialności, za treści komentarzy. W przypadku nagminnego łamania zasad netykiety, osoby będą banowane bez możliwości odwołania.
MECZE
TABELA PREMIER LEAGUE
1. Manchester City Manchester City 38 89 +64
2. Manchester Utd Manchester Utd 38 89 +56
3. Arsenal Londyn Arsenal Londyn 38 70 +25
4. Tottenham Tottenham 38 69 +25
5. Newcastle Utd Newcastle Utd 38 65 +5
» Pokaż pełną tabelę «
POLECAMY ARTYKUŁY
STATYSTYKI - BRAMKI
Zawodnik PL LM LE FA CC SUMA
1. Wayne Rooney 27 2 3 2 0 34
2. Javier Hernandez 10 0 2 0 0 12
3. Danny Welbeck 9 2 0 1 0 12
4. Dymitar Berbatow 7 1 0 0 1 9
5. Nani 8 0 0 0 0 8
KONTUZJE
Chris Smalling
Zawodnik: Chris Smalling
Kontuzja: uraz pachwiny
Kiedy: 06.05.2012
Powrót: przyszły sezon
Danny Welbeck
Zawodnik: Danny Welbeck
Kontuzja: uraz kostki
Kiedy: 30.04.2012
Powrót: koniec maja
Paul Pogba
Zawodnik: Paul Pogba
Kontuzja: uraz kostki
Kiedy: 16.04.2012
Powrót: przyszły sezon
Federico Macheda
Zawodnik: Federico Macheda
Kontuzja: uraz kostki
Kiedy: 24.03.2012
Powrót: przyszły sezon
Anderson
Zawodnik: Anderson
Kontuzja: Uraz mięśni nóg
Kiedy: 08.03.2012
Powrót: przyszły sezon
Darren Fletcher
Zawodnik: Darren Fletcher
Kontuzja: Problemy zdrowotne
Kiedy: 13.12.2011
Powrót: przyszły sezon
Nemanja Vidić
Zawodnik: Nemanja Vidić
Kontuzja: Zerwane więzadło
Kiedy: 07.12.2011
Powrót: przyszły sezon
RELACJE SMS
Informacje z meczów na Twoją komórkę!
FACEBOOK
REKLAMA
Sklep piłkarski Nike Manchester United
SONDA
Wzmocnienia w której formacji przydałyby się Manchesterowi United najbardziej?

POLECAMY