Napisany przez bar | Data 26 maja 2011, 11:17
Tagi: FC Barcelona, Liga Mistrzów
Zbliża się finał Ligi Mistrzów, więc wypadało by coś o nim napisać. Nie będę się jednak rozwodził nad taktykami, przewidywanymi składami, czy pojemnością Wembley, bo Jacek Gmoch ze mnie żaden.
Faworytem spotkania jest Barca, głównie dlatego, że ktoś musiał być faworytem. Jak dla mnie nie ma wyraźnej różnicy pomiędzy zespołami, oba mają wystarczająco argumentów, aby wygrać to spotkanie.
Jeśli Barcelona wygra, w co szczerze wątpię, to oddam im słuszność wtedy i tylko wtedy kiedy będą grali w piłkę a nie aktorzyli, w ten sposób wypaczając wynik spotkania. Rozumiem, że symulacja może być częścią taktyki, ale bez przesady. Jeśli zobaczę Busquetsa powalonego na ziemię przez muśnięcie paznokciem w brodę, to nie pozostawię na Katalończykach suchej nitki.
Chcę zobaczyć piękny football. Osobiście nie przepadam za stylem FCB. Wymienianie miliarda podań na swojej połowie nie pociąga mnie. Cóż, o gustach się nie dyskutuje, jedni uważają to za finezję, inni za zwyczajną nudę z przebłyskami geniuszu.
Z kolei od Manchesteru oczekuję tego co zwykle, tego za co uwielbiam ten klub. Walki do końca, determinacji, zaciętości i bezwzględności w walce o piłkę. Mam nadzieję, że Czerwone Diabły zagrają „swoje” i nie dadzą sobie narzucić stylu gry przybyszów z Hiszpanii.
Na koniec coś nad czym można się równie dobrze pośmiać jak i zapłakać. Zobaczcie jak Barcelona bije na głowę Manchester:
Według Hiszpanów Ferdinand jest trzy razy tańszy od Puyola...
Obrazek mówi sam za siebie. Nie wiem przez ile Hiszpanie mnożyli wartość piłkarzy swojego klubu, czy też przez ile dzielili wartość naszych piłkarzy, ale to tylko popis ich niezwykłej krótkowzroczności. Jednak jak wszyscy wiemy na boisku pieniądze nie grają, o czym zapewne przekonają się boleśnie na Wembley.
O tym meczu wszystko zostało już powiedziane, więc nie ma sensu, abym powtarzał po innych. Zapraszam do obejrzenia filmików promujących to spotkanie, trzymania kciuki za Diabełki i liczenia na niepowtarzalny spektakl.
Witam wszystkich. Jako wieloletni kibic Czerwonych Diabłów (pamiętający jeszcze czasy Erica Cantony) postanowiłem skomentować ten wpis, gdyż wydaje mi się, że autor wkrótce powinien zgodnie ze swoimi postulatami napisać kolejny taki artykuł. Uwaga! Będzie wiele cytatów.
"Jeśli Barcelona wygra, w co szczerze wątpię, to oddam im słuszność wtedy i tylko wtedy kiedy będą grali w piłkę a nie aktorzyli, w ten sposób wypaczając wynik spotkania." - zatem mogę rozumieć, że wkrótce doczekamy się artykułu, w którym napiszesz coś pozytywnego o Barcelonie, prawda? Nie ma mowy, żeby uznać, że sędzia wypaczył wynik w tym meczu, mimo tego, że Giggs stał na spalonym przy bramce R10 oraz nie odgwizdał dwóch zagrań ręką, po razie dla każdej ze stron. Czekam zatem o artykuł pełny pokory, bo wg mnie potraktowałeś rywala jak śmiecia, na co nie zasługiwał.
"Rozumiem, że symulacja może być częścią taktyki, ale bez przesady. Jeśli zobaczę Busquetsa powalonego na ziemię przez muśnięcie paznokciem w brodę, to nie pozostawię na Katalończykach suchej nitki". - nie widzę związku pomiędzy aktorzeniem jednego gracza a mieszaniu całej drużyny z błotem. Zastanów się nad tą kwestią. Za bardzo skupiasz się na szczegółach z ostatnich meczów z realem, który też grał bardzo nieczysto. MU miało spacerek z Schalke - nie ma czego porównywać.
"Chcę zobaczyć piękny football. Osobiście nie przepadam za stylem FCB. Wymienianie miliarda podań na swojej połowie nie pociąga mnie. Cóż, o gustach się nie dyskutuje, jedni uważają to za finezję, inni za zwyczajną nudę z przebłyskami geniuszu." - masz rację o gustach się nie dyskutuje. Zdaję sobie sprawę, że możesz być zwolennikiem typowo angielskiej piłki, jednakże jak widać Manchester w ogóle nie grał "swoim stylem", całkowicie poddali się katalońskiej tiki-tace. Fergie miał przecież gadać z Mou o taktyce na Barcelonę. Chyba w ogóle go nie słuchał...
"Obrazek mówi sam za siebie. Nie wiem przez ile Hiszpanie mnożyli wartość piłkarzy swojego klubu, czy też przez ile dzielili wartość naszych piłkarzy, ale to tylko popis ich niezwykłej krótkowzroczności. Jednak jak wszyscy wiemy na boisku pieniądze nie grają, o czym zapewne przekonają się boleśnie na Wembley." - potraktowałeś to w ten sposób, jakby to piłkarze sami wymyślali te ceny i je tam umieszczali. Zgadzam się, że pieniądze nie grają, bo w ten sposób mielibyśmy Katar jako mistrzów świata. I to ciągłe przeświadczenie o wygranej. Zawsze liczy się szacunek dla przeciwnika. Nie muszę chyba dodawać ile punktów zgubiliśmy grając ze słabszymi zespołami w lidze. Mistrzostwo mogliśmy sobie spokojnie zapewnić kilka tygodni wcześniej i swobodnie wyczekiwać finału LM.
"O tym meczu wszystko zostało już powiedziane, więc nie ma sensu, abym powtarzał po innych. Zapraszam do obejrzenia filmików promujących to spotkanie, trzymania kciuki za Diabełki i liczenia na niepowtarzalny spektakl." - muszę pochwalić za dobrą, bezstronną zapowiedź :)
Reasumując przegraliśmy, choć zasługiwaliśmy na więcej. Szacunek dla WIELKIEJ BARCELONY za zwycięstwo. Mam nadzieję, że przyszły sezon będzie należał do nas. Glory! Glory!
napisałeś komentarz po meczu, więc na niego konkretnie nie odpowiem, bo nie mam argumentów. Oczywiście, ze w następnej notce pochwalę Barcelonę, bo jest za co.
I co do aktorzenia, to Busquets był tylko przykładem, jest jeszcze Marszczerano, Alves czy inny Pedro, chodziło mi o ogół, a nadmienienie Sergio miało na celu tylko zobrazowanie sytuacji.
Do reszty się nie odnoszę, bo jesteś mądry po fakcie.
Komentarz zedytowany przez usera dnia 30.05.2011 22:36
prawda jest taka że MU dało ciała. Środek pola nie istniał, Carrick za faul na Iniscie powinien dostać czerwoną. PRzy stanie 2-1 nwaet nie napierali na Barce. Nie wspomne już o fatalnych błędach przy bramkach. Przedmówca doskonale pokazał wszystkie Twoje błędy nic ująć. Dodałbym od siebie że Barce nie była faworytem tylko dlatego że musi być faworyt. Ograła nas już raz w finale :) MU zawsze w moim seercu pzdr
Komentarz zedytowany przez usera dnia 31.05.2011 00:56
Uwagi bardzo trafne, ale teraz praktycznie każda osoba, która oglądała mecz mogłaby napisać taką analizę.
Ja osobiście stawiałem na wynik 1:3 dla nas więc prawie trafiłem.:-) Teraz wydaje mi się to nawet zabawne bo naprawdę myślałem, że wygramy i to z takim wynikiem. Co jednocześnie nie miało nieść ze sobą przekonania, że mecz będzie łatwy lub jednostronny (niestety był, ale nie dla nas). Przeciwnie zaskoczyło mnie to, że United znowu od poczatku ruszyło a potem zgasło. Byłem pewien, że to Barca będzie od pierwszego gwizdka przeważać.
Stało się jak się stało, ale mimo wszystko uważam, że zarówno mój wynik jak i komentarz jaki napisał bar nie były od czapy.
Mnie osobiście po prostu do głowy by nie przyszło, że w finale możemy zagrać gorzęj od wszystkich liczących się klubów jakie ostatnimi czasy grały z Barceloną.
United zagrało gorzej od Chelsea, Interu, Arsenalu (tutaj to wydaje mi się, że chłopcy Wengera mają prawdziwy powód do dumy, bo w krótkim odstępie czasu ograli u siebie zarówno Barce jak i United) no i od Realu.
Wszytkie te kluby pokazały kawał dobrego futbolu (tak nawet Inter - bo defensywnie zaczęli grać dopiero w drugim meczu od momentu kiedy musieli stawiać czoła rywalowi w 1o).
Więc naprawdę przed meczem można było się spodziewać różnych wyników, ale nie tego, że United znowu odda mecz za free.
Nie przeprowadziłem analizy meczu. Po meczu wiem, że Ameryki bym nie odkrył, ale nie o to chodzi. Chodzi mi o to, że nie wiem, co ten tekst miał na myśli, czy miał być "artykułem", którym chciałeś przyciągnąć uwagę kibiców, czy też luźny wpis w blogu, jakieś swoje przemyślenia. Nie wiem jaki był tego zamysł.
Przeglądałem za to kilka stron Barcelony przed meczem. Wierz mi, że nie było podobnych tekstów typu "Jeśli Manchester wygra, w co szczerze wątpię" albo, że "Man Utd to stare dziady, cioty" itp. Wszędzie można było wyczytać wyrazy szacunku (co innego komentarze, bo nad tym się nie zapanuje", ale nikt pejoratywnie nie wyrażał się o Naszej Drużynie. Zawsze szacunek i pokora. To tylko taka uwaga na przyszłość, jeżeli wiążesz z pisaniem jakieś nadzieje.
Pozdrawiam
MK "Przegląd Sportowy"
To podejście na stronach Barcy jest oczywistym wynikiem "pracy" jednej osoby- Guardioli. To on zaszczepił w nas (kibicach Barcy) i w piłkarzach maksymalny szacunek do rywala i ignorowanie ataków na konferencjach prasowych. Myślę, że takie zachowanie wychodzi już trochę po za sam futbol i reprezentuje to co nazywamy "fair play". A co do pierwszego komentarza, to zgadzam się w 100%. I także czekam na kolejną część.
Dokładnie. Nie ma o czym dyskutować. Barcelona była od nas zdecydowanie lepsza także osobiście gratuluję im tego zwycięstwa.
Nasz sezon uważał i tak za udany, wygrana w Premier League, a do tego finał LM - naprawdę dobry prognostyk na następny rok !
Widzę, że przed meczem mamy 3 obozy kibiców United:1) ślepo wierzący w zwycięstwo i przewagę kadrową Manchesteru,2) totalni pesymiści podający się za kibiców Man Utd, którzy jeśli by mogli to ostatni grosz postawiliby na Barce, 3) i ci którzy w Barsie widzą faworyta, ale w 100% wierzą w Diabły i będą za nich ściskać kciuki do samego końca. Sam zaliczam się zdecydowanie do 3 grupy, choć jak widzę te porównania kadrowe moja wiara w końcowy sukces troszkę opada, jednak definitywnie nic jej nie złamie! Oby to był dobry wieczór. Pozdrawiam
Mój wymarzony scenariusz:
Barcelona strzela nam bramkę z 1,5 metrowego spalonego, sędzia liniowy nie reaguje i główny zalicza gola. Schodzimy na przerwę i pojawia się Berba, który po kilku chwilach strzela bramkę nożycami i tym samym zamyka usta wszystkim krytykom. Stadion szaleje, a obie drużyny napierają na siebie. Sędzia dolicza 3 minuty i Groszek w 93 stawia kropkę nad 'i' :D
zPrudnika pisze: Barca najlepsza? Być może ale nie zmienia to faktu w jak żenujący sposób przy olbrzymiej pomocy sędziów dotarła do finału. Pamiętam finał z Rzymu wtedy wszyscy neutralni kibice byli za barceloną. W tym roku sytuacja się odwróciła powód? Oszuści i symulatory jakich dawno Europa nie widziała. Grają pięknie? 70% posiadania piłki z czego większość to podania na własnej połowie nuda nuda jeszcze raz nuda. Wierze w moje diabły i zwycięstwo ale nawet jeżeli przegramy będę dumny z mojego ukochanego klubu i stylu w jakim zwyciężają. GLORY GLORY MAN UNITED!!
Ale kłamstwo te ceny piłkarzy Barcelony .
Van Der Sar 0.6 mln Valdes 20,4 mln to już wogóle rozwala
Cena Puyola powinna być 2 razy mniejsza a Ferdinanda większa
O Vidicu już nie wspomnę Valencia powinien kosztować tyle co Messi .
Moim zdaniem wszystkie te ceny Piłkarzy barcy są dużo za duże . ;)
Cena Van der Sara jest taka, ponieważ jest już w podeszlym wieku i kończy kariere. Ale najlepsza i tak jest cena Puyola w porównaniu do Vidicia. Hahahaha
No co Ty, Valencia to z 600mln-.- Pieprzysz najpierw o tym, że jest naciągnięte w strone Barcy, a potem, że Valencia = Messi.. :D Idź oglądać Pogoń Szczecin, tam sobie możesz wyceniać:D
ŻAL mi wszytskich dzieci którzy skupiają się na porównywaniu i rzezaniu graczy Barcelony z graczami MU dlaczego ? bo zobaczyli jakis kretysnki obrazek do tego zebi podgrzac atmosfere ? pieniadze graja ? na zadnym forum barcy nikt nie tepi Mu a Tu co ?? kibice Mu są zakompleksieni;] bo wiedza ze barca jest najlepsza ale nie martwcie sie macie szanse ;] macie 4 mozliwosci :D 1 kontra 2 kartofel 3 genialny stzrał jak niegdys scholes 4 stały fragment ;D narka i VAMOS BARCA i oby wygrał footbal oby sergio nie udawał ;] oby było fair play i by wygrał lepszy :D czyli wygra barca mozecie mnei zbanowac i wali mnie to BARCA JEST NAJLEPSZA :D
Mam nadzieje iż w Niedziele na lekkim kacu wrócisz tutaj i w przypadku przegranej twojej drużyny odszczekasz wszystko, choć szczerze wątpię w istnienie czegoś takiego jak honor u kibica FC Symulartorony.
Proponuje Ci jeszcze raz przeczytac swoj post, a dopiero potem umieszczac teksty typu "zal mi wszystkich dzieci". Takie zdania swiadcza tylko i wylacznie o Twoim poziomie ( rozwoju psycho-fizycznego ) - pogratulowac tylko.
Pieniądze nie grają. Niech wygra uczciwa gra jaką prezentuje Manchester United! a nie kiepscy aktorzyny, Którzy w tej edycji LM (jak i wcześniejszych edycjach) pokazali swoje aktorskie zdolności.
Tylko Fair Play! MU !!
a co Cie obchodzi jakiś debilny obrazek, jestem pewien że montował to jakiś katalończyk. Ja jak i większość fanów MU wierze w ich zwycięstwo jednak nie twierdze że Barca nie ma prawa wygrać
Altair - zamiast pisać takie idiotyczne teksty weź porządny rozbieg i pierd... se barana w ścianę. Vidic nie jest najlepszym środkowym obrońcą świata to kto?
Tekstu o nanim nie skomentuje bo takiego debilizmu nie słyszałem dawno i świadczy to o tym jak znasz się na piłce. A tak w ogóle wyglądasz mi na kibica aktorów z katoloni którzy finał najbardziej zawdzięczają nie sobie a sędzią.
Trzeba być naprawdę ślepo zapatrzonym w United aby pisać, że nasza "11" jest warta więcej od tej, którą prawdopodobnie wystawi Barcelona.
Wartość czy to Van der Saara, czy Giggsa jest trudna do wycenienia z powodu podeszłego wieku obu zawodników i bez znaczenia jest tutaj ich rola, którą odegrali w naszej podróży na Wembley.
Na obrazku przedstawiono sugerowane "11", więc brak obecności chociażby Naniego czy Berbatova jest usprawiedliwiony.
BTW zamiast "Ferdinand" napisali "Ferdinan"
Dla wielu osób jest również trudny do przełknięcia fakt, że Messi wg Hiszpanów jest wart tyle co połowa United, ale taka jest rzeczywistość. Rooney jest wart góra połowę tego co Argentyńczyk. Podobnie jest w przypadku Carricka i Busquetsa. Sergio często symuluje (tak samo jak Nani o czym wielu tutaj zapomina), ale nie można mu zarzucić, że jest słabym zawodnikiem jak wielu z was go tutaj przedstawia. Wg mnie przewyższa on Michaela we wszystkim.
Wartość Iniesty i Xaviego? Jedni z najlepszych pomocników na świecie i ojcowie sukcesów Barcelony oraz reprezentacji na ostatnich dwóch wielkich turniejach. Z drugiej strony mamy wspomnianego Carricka i Fletchera.. Żadne z nich indywidualności, które jednym zagraniem potrafią rozstrzygnąć losy spotkania. W wielu czołowych zespołach ani jeden ani drugi w przeciwieństwie do Hiszpanów, nie łapaliby się do pierwszej "11" albo nawet meczowej "18".
"Vidic jest najlepszym obrońcą na świecie".. Na jakiej podstawie?
Mogę się zgodzić, że w wielu sytuacjach ratował nam dupę w tym sezonie po błędach obrońców, ale mógłbym podać co najmniej 5 sytuacji z tego roku gdzie to po jego błędach kibice na trybunach łapali się za głowy. Wg mnie ten sezon w jego wykonaniu jest gorszy od 08/09.
To samo tyczy się Portugalczyka, który jak najbardziej słusznie został pominięty wśród najlepszych zawodników ligi angielskiej. Czasami miewa przebłyski albo po prostu ma niesamowite szczęście i piłka wpada do siatki, ale najczęściej to zawala połowę sytuacji drużyny i większość strzałów jest niecelnych. Drugi Ronaldo? Nigdy się nie zbliży do jego poziomu z chociażby drugiego sezonu w United. Ustępuje wyraźnie nawet Valencii, który również jakiś wybitny nie jest.
Becks z meczu przeciwko Juve prezentował się lepiej niż przedstawiona wyżej dwójka w całym sezonie..
Na papierze United wygląda o niebo gorzej od każdego innego zespoły z europejskiej czołówki. Jedyną gwiazdą jest Wayne, który w tym sezonie częściej widniał na stronach gazet z powodu skandali, niż świetnej formy. Nasza obecność w finale LM jest dużym zaskoczeniem i po części wynikiem dobrego losowania w fazie pucharowej. Podobnie w przypadku ligi, gdzie Chelsea w pewnym momencie (przy formie jaką prezentowali) wzięłaby remis z każdym przeciwnikiem w ciemno, a my w tym czasie sumiennie odrabialiśmy straty z początku sezonu.
Obecny skład nie dorównuje temu z '99, a mówienie że jest inaczej ma na celu zwiększenie wiary zespołu w końcowe zwycięstwa, ale nie ma co się łudzić, że gdyby nie postać Fergusona, to United i tak byłoby na szczycie.
Jedyny sposób aby pokonać Barcelonę jest taki, na jakim ciągniemy przez cały sezon. Porzucić wiarę w geniusz zagrań Rooney'a czy Naniego i od początku do końca grać jako drużyna, modląc się o perfekcyjną grę bloku defensywnego i refleks Edwina.
Trzymam kciuki za diabły, ale obawiam się większego blamażu od tego, który miał miejsce w finale przed dwoma laty.
Carrick - Buskets......wg mnie Carrick jest bardziej waleczny i stara sie tworzyć akcje Machesteru, a nie podawać do tyłu jak robią to gwiazdy barcelony....xavi, iniesta, może umieją dobrze rozgrywać, ale walecznośc nie nalezy do ich nominalnych cech, tez podają w większości do tyłu, Fletcher jest również ambitny i waleczny jak Carrick, a dla mnie to własnie symbolizuje prawdziwego zawodnika....Vidić, chociaż gra w obronie za dwóch, nie boi sie wsadzać głowy pod nogi rywali i walczy o każda piłke w polu karnym i jeszcze jest kapitanem swojej reprezentacji to rzeczywiście nie kwalifikuje sie on, aby być najlepszym obronca na swiecie, a ponad to został uznany najlepszym zawodnikiem Premier League....według ciebie Valencia nie jest wybitny, Nani również...hmmm...Nani ma najwięcej asyst w Lidze Angielskiej i strzelił sporo bramek, chociaz nie występował w wielu meczach w podstawie w tym sezonie, Valencia wrócił po półrocznej kontuzji i od razu gra w pierwszym składzie szalejąc na prawej stronie boiska, dysponuje fantastycznym przyspieszeniem i jest bardzo dobrze zbudowany....i kto odrzucił geniusz Roo ? kto w niego zwiątpił ? miał problemy, to prawda, ale od kąd przyszedł do Manchesteru pracuje na sukces drużyny cały czas, waleczny, silny, czesto sie cofa na własna połowe, aby odzyskac piłkę. Czasami zastanów sie co piszesz.
Komentarz zedytowany przez usera dnia 27.05.2011 15:01
Altair- stary, prócz lekko przesadzonej oceny występu Becksa w meczu z Juventusem nie ma w twojej wypowiedzi słowa, z którym się nie zgadzam! Trzeba sobie powiedzieć szczerze, że na papierze ten mecz powinien wyglądać tak, jak porównanie wartości zawodników obu drużyn. Barcelona nieco nadszarpnęła swoją reputację mesjasza europejskiej piłki w półfinałowym dwumeczu z Realem, co jednak nie może przesłonić faktu, że choć ich nienawidzę, grają piłkę niedostępną dla United, właśnie z powodów kadrowych. Dysponujemy dwoma piłkarzami z prawdziwym błyskiem, z których jeden błysnął do tej pory raz w spotkaniu ligowym z City, a drugi wyraźnie zgubił formę po świętach... Bożego Narodzenia i do tej pory jej nie odzyskał. Nani, bo o nim mowa, kiwał ogórków z dolnych rejonów ligowej tabeli z gracją baletnicy, jednak od kilkunastu spotkań każdorazowo, gdy ścina do środka w celu oddania strzału (a mimo zyliona asyst gra ostatnio niezwykle egoistycznie), mam przeczucie graniczące z pewnością, że piłka wyląduje w rzędzie "Z" na trybunach. Nie ma co także się dziwić, że chimeryczny Rooney, choć nieco winduje swoją wartość zaangażowaniem i dublowaniem pozycji bocznych obrońców, nie został wyceniony nawet na połowę tego, co karzeł. Jeśli chodzi o środek pola, oddałbym Fletchera, Carricka i Andersona razem w zamian za kogokolwiek z trójki Xavi, Iniesta, Busquets. Dlatego radzę użytkownikowi wilkuo2, aby przytomnie usunął swój komentarz z porównaniem Carricka z Busquetsem, bo owo jest absolutnie bezzasadne. Spójrzmy na sytuację z takiej oto perspektywy: gdyby dajmy na to Fletch znalazł się ni stąd ni zowąd na liście transferowej, czy zgłosiłby się po niego Real? Lub choćby pożal się boże City? Nie. Zgłosiłaby się Aston Villa albo Everton. Takie są realia. To samo tyczy się Carricka, czy Andersona. OK, Busquets notorycznie symuluje, zachowuje się, jak panienka, itp., itd. Nie zmienia to jednak faktu, że przy Carricku jest jak Bugatti Veyron przy dorożce. Poruszyłeś też, drogi Altairze bardzo istotną kwestię defensywy United w obecnym sezonie, której dyspozycja dodatkowo niepokoi mnie w obliczu jutrzejszego finału. Również uważam, że Vidic lepiej grał w zeszłym sezonie, niż obecnym, podobnie zresztą, jak cały blok defensywny United. Niech statystyki mówią same za siebie. W zeszłym sezonie Diabły straciły w lidze 28 bramek. W sezonie 2008/09 tylko 24. W tym natomiast po stronie strat widnieje aż 37. Regres jest zauważalny gołym okiem. Nie ma co liczyć, że nie stracimy bramki w meczu z Barceloną, bo graniczy to z niemożliwością. Tym bardziej przecieram oczy ze zdumienia nad indywidualnym wyróżnieniem dla Serba, który co najmniej tyle samo razy, ile ratował Diabłom tyłki, zachował się jak absolutny junior! A że Naniego nie ma w gronie najlepszych, to już nikogo nie powinno dziwić. Moja konkluzja przed finałem jest zatem taka, że United muszą liczyć na szczęście, które w obecnym sezonie już nie raz przychodziło chłopcom Fergusona z pomocą, ale muszą temu szczęściu także pomóc. Nie ma co czekać na Barcę, bo wobec niepewnej defensywy, jedyną skuteczną obroną jest atak. Jeśli zatem United nie strzelą pierwsi gola, z pewnością gola stracą. Trzymajmy więc kciuki i liczmy, że bóg założy jutro koszulkę z...diabełkiem na piersi.
pierdo 3 razy droższy od Parka :/ ? ciekawe czy pierdo biega przez 90 minut od pola karnego do pola karnego, walcząc o każda piłke w każdym sektorze boiska i ciekawe czy tworzy sobie sam okazje do strzału.....szczerze w to wątpie.
DEPE:
śmiem wątpić że ty wogóle nie widziałeś meczu z udziałem Parka... on prawie zawsze znajdzie się w odpowiedni miejscu w odpowiednim czasie, walczy o piłkę że aż miło patrzeć
Wygramy ten mecz, po finale w Rzymie wiemy jak mamy nie grać, do tego potrafiliśmy wygrywać z Barceloną!
Najdziwniejsze że Vidic jest tańszy od Puyola, wierzyć się nie chce;p
Zaczęliśmy sezon na Wembley i kończymy ten sezon na Wembley.
Gdyby ktoś mi na początku tego sezonu powiedział, że dojdziemy tak wysoko w rozgrywkach LM potraktowałbym to jako niepoprawny optymizm. Powiem szczerze, że całym sercem wierzyłem w odzyskanie mistrzostwa w PL, ale o finale LM nawet nie marzyłem.
Co więcej, mamy wspaniałą szansę zrewanżowania się Barcelonie za bolesne wspomnienia z Rzymu.
Czy może być lepiej?
Tak! Możemy jeszcze wygrać ten finał!
Gdybyśmy się spotkali z Barceloną w finale przed sezonem 2008/2009 bardzo bym się cieszył, ponieważ jeszcze wtedy bardzo szanowałem ten klub.
Potem coś się zmieniło. Barcelona stała się klubem tak mocno zadufanym w sobie, że musiałem zmienić całkowicie moje nastawienie. Ostatnie aktorskie wyczyny kilku piłkarzy reprezentujących ich barwy były czymś tak dalece pozbawionym smaku, że chwilami wstydziłem się, że jestem wielkim fanem tego sportu.
W sobotę zagramy z zespołem, który jest przykładem wielkiego paradoksu. Na czym on polega? Między innymi na tym, że grają tam absolutnie wybitni piłkarze, którzy potrafili zarówno oczarować swoją grą jak i przyczynić się, chyba jak nikt inny w ostatnich latach, do bezpardonowego psucia tego sportu.
Czy Barcelona jest najlepszym zespołem na świecie? Oczywiście, że nie. Jest jednym z najbardziej liczących się drużyn ostatnich lat, ale niczym nie odstaje od najlepszych team'ów w Europie. To zdanie pisałem wiele wiele razy od pamiętnego finału w Rzymie. Wyniki Barcelony tylko to potwierdzają.
Ostatnio kilka razy słyszałem wypowiedzi tzw. telewizyjnych mądrali, w któych przewijała się cały czas ta sama śpiewka: "Ciekawe ile jeszcze Barcelona będzie na szczycie?"
Pytam się, szczycie czego? Bo nie bardzo rozumiem... Dla przypomnienia w zeszłym sezonie na szczycie był klub z Mediolanu (niestety akurat ten, którego nie darzę sympatią). Szybko jednak o tym zapomnianio, czego dowodem może być kuriozalne wyróżnienie dla Messiego jako najlepszego piłkarza roku oraz pozbawienei tego wyróżnienia piłkarza, który dzielił i rządził w sezonie 2009/2010 czyli Wesleya Sneijdera.
Wszystko to co tu napisałem nie będzie miało w sobotę najmniejszego znaczenia. Liczyć się będzie tylko jeden mecz i to jaki będzie wynik końcowy.
Mam nadzieję, że w sobotę Manchester United zagra swoje i pokaże prawdziwą klasę.
Zaczęliśmy sezon na Wembley i kończymy ten sezon na Wembley.
Zaryzykuję i postawię na wynik taki sam jaki miał miejsce w pierwszym meczu na Wembley w sezonie 2010/2011 z naszym udziałem.
Nie wiem czemu przejmujecie się jakąś wyceną poszczególnych graczy, najważniejsze, że mamy kolektyw, a tego nie da się w żaden sposób wycenić. Możesz wydać grube miliony na piłkarzy, a oni się nie dopasują do drużyny, mimo, że ich wartość rynkowa będzie wynosiła 50mln, będą bezużyteczni.
Nasi są w funtach a oni w złotówkach. Tak mysle. 140 mln za Messiego? chyba czeskich koron. dla mnie jest wart mniej więcej tyle co Rooney. Ale i tak wolę Roo za waleczność!
Za 47 godzin Czerwone Diabły pokażą czym jest piekło na ziemi!
Wgniećmy ich w ziemie! Podać na ziemię będą sami więc wystarczy ich podeptać :P Chociaż żeby któryś z naszych dostał czerwoną to piłkarze Barcy jeszcze sami się podepczą :P
Nie chce dać się sprowokować tym świetnym ludzią którzy to tworzyli więc ja chyba nie wiem i nic nie napisze bo co tu pisać o takim żenującym porównaniu na tym obrazku
jako kibic Chelsea musze przyznac ze to jakis zart;]
Vds 0,6 mln a Valdes 20??
Pedro 30 mln? co za nieudacznik to ukladal?
z Valencia tez nieco przesadzili 14 mln za niego to max;]
Ciekaw jestem jaka jest wartosc Giggsa teraz?? Big Brother czuwa:)
Obrazek jakiś poryty jest. Najbardziej mnie ujęła sugerowana wartość Edwina. Bez kitu, ten, kto to wymyślał, musiał przedtem chyba się sporo napić, bo na trzeźwo ciężko tak absurdalną bzdurę stworzyć.
Komentarz zedytowany przez usera dnia 26.05.2011 20:10
Hahahahaha.....
1. Cena miedzy Rooney a Messi powinna być max 15 mln a nie 2 razy tyle xD
2. Ferdinand cena...leżę xD
3. Park = Nani i byłoby 26 mln.
4. Wartość Pedro a Groszka. Powinno być 21 Groszek, a Pedro 15.
A jedyna wyraźna różnica powinna być w środku pola, bo obiektywnie patrząc to Giggs+Carrick/Fletcher a Iniesta + Xavi robi różnicę.
I cena umiejętności VDS nawet nie 1mln. Co za debil to tworzył.
w przypadku VDS to chyba ktoś pomyślał, że Edwin kończy karierę i nikt na finał nie dałby za niego więcej :D innego wytłumaczenia nie rozumiem, podobnie jak reszty tych kwot :D ktoś im tyle proponował za tego korkiego?
Jak dla mnie mogliby napisac nawet ze Rooney, Vidic, Hernandez czy jeszcze kto inny sa warci okragle zero, ale wszyscy wiemy jaka jest wartosc pilkarzy a takie zestawienie podawane sa by uatrakcyjnic ten mecz - dodac pikanterii. Co do kwot - troszke smieszne - zwlaszcza te po stronie naszych rywali, ciekawe co na to np. madryckie gazety xD podejrzewam ze zestawienie wygladaloby zupelnie inaczej.
We wszystkich filmikach jest więcej farsy niż Manchesteru .
VDS -6mln
Rafael -17mln
Ferdinand-32mln
Vidić-41mln
Evra-35mln
Fletcher-28mln
Carrick-23mln
Park-26mln
Chicharito-35mln
Valencia-37mln
Rooney-70mln
A co do Messiego to on jest wart nie więcej niż Roo.
Co ty za głupoty wypisujesz, my mowimy ze fani Barcy wywyzszaja zawodnikow a tu prosze. Carrick 23 ? 10-15 gora. Park 26 ? 15-20. Chicharito 35 ? okolo 20. Valencia 20-25. Rooney z 60. I jeszcze piszesz ze Messi jest mniej warty od Roo. Bądz obiektywny.
Co ty za głupoty wypisujesz, my mowimy ze fani Barcy wywyzszaja zawodnikow a tu prosze. Carrick 23 ? 10-15 gora. Park 26 ? 15-20. Chicharito 35 ? okolo 20. Valencia 20-25. Rooney z 60. I jeszcze piszesz ze Messi jest mniej warty od Roo. Bądz obiektywny.
Sprawdzajcie czasem, kiedy się kto urodził. Koledzy mają po 13 lat (rocznikowo), więc należy im wybaczyć wypisywanie farmazonów. Ciekaw jestem, na podstawie czego te ceny zostały ustalone, jeśli nie na podstawie zwykłego widzimisię?
Pique 40mln?!
Busquets 32mln?
Pokraka Valdes 20.5? Dobre jaja, przecież jego tam z litości trzymają.
Mają hiszpanie wyobraźnie!
tak btw. Vida jako że jest najlepszym obrońcą na świecie powinien być wyceniony na 50 baniek.
Że niby Vidić i Ferdinand są razem tyle warci co Pique. Nie wiem kto pisał wycenę ale zrobił w wyśmienity sposób aby umilić innym czas dużą dawką śmiechu.
Ehh my jak zawsze w wyjazdówkach, wkurza mnie to faworyzowanie Barcy... co z tego że są "niby" gospodarzami turnieju, w 2009 to my najpierw wyeliminowaliśmy Arsenal i jakoś graliśmy w wyjazdówkach...
Kiedy zobaczyłem jak wycenili Puyola, a jak Ferdinanda to spadłem z fotela ze śmiechu. Moim zdaniem są sobie równi, a w wieku są podobnym, albo nawet równym.
Moim zdaniem to powinno być tak:
VDS - Valdes
(VDS jest lepszy od Valdesa, ale odchodzi na emeryture dlatego wyceniam go o 2 mln mniej)
5mln-7mln
Rafael - Abidal
8 mln - 12 mln
Vidić - Pique
30 mln - 20 mln
Ferdinand - Puyol
25 mln - 24 mln
Evra - Alves
25 mln - 18 mln
Valencia- Iniesta
22 mln - 35 mln
Fletcher - Xavi
20 mln - 35 mln
Carrick - Busquets (niech Busquet lepiej gra w teatrze)
23 mln - 10 mln
Park - Villa
20 mln - 22 mln
Rooney - Messi
60 mln - 70 mln
Chicharito - Pedro
30 mln - 24 mln
jestem ciekawy kto da za messiego takie pieniadze chyba dla spanu wycenili go bo za nic nigdzie messi nie trafi a perdo 30 smiech na sali jak valencia jest lepszy xD
Ten cennik śmiechowy jest: Vidić 22 mln a Pique 39mln? VDS 0,6 mlln a Valdes 20mln? Kto to wyliczał? Chce się zarazem śmiać i płakać ;/
Zobaczymy po finale jakie będą ceny, gdy Farsa dostanie w dupe!!
Ale mnie już denerwują te porównania, Barca - super, United - słabe, Farsa łądnie gra a United nie ;/ ;/ płakać się chce.
GLOR GLORY MAN UNITED!!
APEL do kibiców z Wrocławia!
Jeżeli planujecie oglądać mecz na Grunwaldzie w Multikinie...
ZATRZĄŚMY TĄ DZIURĄ! Niech każdy kibic Barcy który będzie na sali poczuje się jakby siedział na trybunach OT! PIEKŁO!
P.S Oczywiście jest to nawoływanie do dopingu, nie do szarpaniny;]
Van der Sara nie ma co liczyć , to jego ostatni sezon
Według mnie :
Rafael 10 mln - Abidal 8 mln
Vidić 32 mln - Pique 25 mln
Ferdinand 25 mln - Puyol 20 mln
Evra 25 mln - Alves 25 mln
Valencia 28 mln - Iniesta 30 mln
Fletcher 15 mln - Xavi 30 mln
Carrick 15 mln - Busquets 18 mln
Nani 28 mln - Villa 25 mln
Rooney 65 mln - Messi 100 mln
Chicharito 20 mln - Pedro 15 mln
Oczywiście wszyscy są nie na sprzedaż , a to jest napisane z nudów.
UWAGA ! DZIECI Z BARCY , TO TYLKO MOJE ZDANIE ! PROSZĘ SIĘ NIE ROZKLEJAĆ I NIE MIEĆ PRETENSJI DO REDAKCJI SERWISU DEVILPAGE.PL
Wg. mnie
Rafael 15 mln - Abidal 2 mln
Vidić 42 mln - Pique 19 mln
Ferdinand 25 mln - Puyol 14 mln
Evra 25 mln - Alves 9 mln( za symulacje)
Valencia 28 mln - Iniesta 26 mln
Fletcher 15 mln - Xavi 22 mln
Carrick 15 mln - Busquets 8 mln (za aktorstwo)
Nani 38 mln - Villa 15 mln
Rooney 65 mln - Messi 70 mln
Chicharito 50 mln - Pedro 5 mln
Nie no przasadziłeś Iniesta przynajmniej 30 baniek a Pedro 20 a poza tym nie ma czegoś takiego że ktoś jest mniej wart bo aktorzy to może być wartość mentalna a nie pieniężna
"Wymienianie miliarda podań na swojej połowie"
To widze ze autor tego tekstu niewiele widzial meczy Barcelony owszem moze wymieniala tak podania z Realem ale to tylko dlatego ze murowali sie calym zespolem a widząc gre United mysle ze bedą grali otwartą a zarazem ostrazna pilke.
Co do wycenienia zawodnikow mysle ze Vidic jest wart conajmniej 40-45 mln
Pozdro niech wygra lepszy.
Visca el Barca
Wiecie co mnie najbardziej denerwuje? Że wszyscy, nawet twórcy tych filmików zapomnieli, że w sezionie 07/2008 Manchester United Pokonał Aktorów w pólfinale 1-0 po pięknej bramce Scholesa.Aha, poprzyjcie ten temat
cmsstyle.pl/manchester-united-vs-fc-barcelona-vt13891.htm
Barcelona gra schematami, które mają opanowane do perfekcji. Nie wychodzi schemat, to powrót do obrony itd. Dlatego tak ciężko jest ich pokonać.
Na końcu schematów są szybcy zawodnicy, a mianowicie Pedro, Villa, D. Alves no i oczywiście Messi. Końcowy etap każdego schematu to prostopadłe podanie na wybiegającego partnera.
Zapytasz może 'to dlaczego Messi strzela tyle bramek'. Trzeba zauważyć, że jest to zależne od jego pozycji na boisku. Operuje on za napastnikiem, a bardzo kreatywnym środkiem pomocy. Zadaniem Villi(podstawowego napastnika) jest ściągnięcie uwagi obrony i zrobienie luki. W tym czasie Messi wraz z Xavim, Iniestą i Busqetsem próbują znaleźć błąd obrony. Plus jeszcze zawsze czający się w rogu pola karnego Pedro oraz, silny topór na prawej stronie, D. Alves i mamy całą moc ofensywną Barcelony.
Jest jedno 'ale'. Wie o tym każdy wielbiciel taktyki i przeciwnik Blaugrany. Oprócz wiedzy, liczy się praktyka, a ta u Dumy Kataloni jest perfekcyjna. Nie widziałem jeszcze tak zdyscyplinowanego zespołu w ofensywie, każdy atak jest przemyślany, nierzadko zaskakujący dla przeciwnika. Wachlarz schematów może jest nieduży, lecz gdy spojrzymy na geniusz duetu Xavi, Iniesta, musimy uznać ich wielkość. Dobre tasowanie taktyką rozgrywających wystarcza, by przeciwnik błądził w ciemnościach.
Fakty jakie przemawiają za Manchesterem United wobec meczu to przede wszystkim mocne skrzydła, to co w Barcelonie kwiczy, gdyż oprócz D. Alvesa i pojedynczych wyskoków Messiego, boki boiska są słabe. Tak samo jest w obronie blaugrany. Drugim argumentem są rzemieślnicy środka pola na czele z Fletcherem, Carrickiem, Scholsem, Rooneyem, a ostatnio także Parkiem(mecze z Chelsea i ostatnie ligowe). Na plus trzeba zapisać doświadczenie, zgranie i umiejętności defensywne środka obrony + bramkarza. Martwiłbym się jedynie prawą obroną, ale po lewej stronie Barcelony nie ma takiej broni, gdyż trzeba przypilnować słabego w tym fragmencie boiska Pedro(hiszpan nadaje się bardziej na fast strikera aniżeli skrzydłowego).
To tyle ode mnie, nie chce mi się czytać tego co napisałem, ale nie mogłem się powstrzymać, gdy przeczytałem taki szajz.
Ten obrazek to zwykłe brednie. Pedro trzykrotnie droższy od Chicharito? Przecież idąc czystą logiką i ceną gorszego, starszego Torresa, jest on warty +40 mln. Basquets wart 32 mln - chyba koron czeskich. 32-letni Puyol znacznie droższy od Ferdinanda i nawet od sporo młodszego i lepszego Vidica? Villa, który pogra na poziomie 2-3 lata za 37 mln?
man utd pokazany w funtach chyba, bo cos za nisko ;p a barca w euro.. bo pedro napewno nie kosztuje 30mln a valdes 20mln hahaha-valdes najgorszy bramkarz :)
Hahaha, Busquets 32mln euro... Widać, że to Hiszpanie pisali. Jestem Ciekawy za co taką cenę mu dowalili? Że jest dobrym aktorem? To raczej do teatru go, a nie na boisko.
Co raz bardziej mnie to już denerwuje, mam niesamowitą nadzieje, że uda nam się wygrać z Barcą i to nie tylko dlatego, że zdobędziemy puchar, ale dlatego, że byśmy wszystkim sezonowcom z Barcelony wliczając to komentatorów utarli nosy.
A Kowalczykowi to chybaby w tym studiu Polsatu ten krawacik z tym herbem tych aktorów na szyi się zacisnął. :)
nie denerwujcie się, przecież błąd rzecz ludzka, pomylili się w walutach bo gracze MU mieli być podawani w funtach brytyjskich a gracze FCB w koranach czeskich :)
Ten obrazek ukazuje całe ograniczenie kibica Barcelony, niepowiecie mi przecież że Pedro jest wart 30 mln. i to dwa razy więcej od Alvesa. Podzielcie wartości wszystkich graczy Barcy przez dwa no może z wyjątkiem wyżej wymienionego Daniego i to by się zgadzało.
Nie wiem kogo to dzieło ale niezła parodia, ktoś się musi poprostu z nich napier...alać tym zestawieniem- chyba że jednak to ich oficjalny pogląd.
Wycena piłkarzy bardzo wypaczona, może i mają skład więcej "warty" ale to max 70 mln. Jak dla mnie to mogą sobie pisać, że ich drużyna jest warta 600mln. Będą wtedy bardziej płakać jak pokona ich warty tylko 200mln MAN UTD według ich wyceny. ;]
No i co ze VDS konczy kariere , z pewnoscia jest drozszy od Valdesa. A Ferdinand gdzies okolo 30 milionow. Rozbawili mnie ta ceną byc moze najlepszego bramkarza na swiecie na chwile obecna. A jak zawyzaja swoich pilkarzy :D Te swoje Barcelonskie zachwyty to prasa sobie moze wsadzic gleboko w .... :D
ciekawe, dlaczego na tym obrazku nie dali wartości Nani'ego hmmm moze za drogi ? ;-)
szczerze mówiąc mało mnie interesuje kto ile warty ważne, że Manchester wygra ! ;]
» Czwartek, 26 maja 2011, 11:25#1
Edytuj swój post
Odpowiadasz użytkownikowi LiberaPL
Podaj powód zgłaszania komentarza do moderacji
Możliwość komentowania tego wpisu jest już niemożliwa, z powodu upłynięcia 7 dni od czasu jego dodania.
Wszystkie komentarze są własnością ich twórców. Serwis DevilPage.pl nie ponosi żadnej odpowiedzialności, za treści komentarzy. W przypadku nagminnego łamania zasad netykiety, osoby będą banowane bez możliwości odwołania.